piątek, 28 sierpnia 2020

ulubieńcy miesiąca - sierpień 2020

 

I tak oto powoli zbliżamy się do końca sierpnia, miesiąca w którym nieźle zachorowałam, prawie cały przesiedziałam w domu i miałam zwolnienie lekarskie. Ale ten sierpień to nie tylko choroba jaka nieźle zaprzątnęła mi głowę a także ciekawe chwile, słoneczniki i dużo poezji oraz dobrych książek. Osiem miesięcy za nami, pamiętam jak publikowałam ostatni post w 2019 roku i pisałam, że 2020 będzie przełomowym w moim życiu. I w sumie mogę rzec iż tak się stało, bo znalazła się fajna praca, zaraz minie 5 miesięcy jak pracuję i zarabiam na swoje potrzeby. Liczę na kolejne rewolucje, do końca roku mamy jeszcze  3 miesiące, wszystko może się zdarzyć prawda? Aż boję się pisać w podsumowującym 2020 rok wpisie, że czuję iż 2021 będzie jeszcze większym przełomem, bo cóż to się może wydarzyć, aj aj co by to było. Może wyjadę za granicę, wyjdę za mąż :D Haha teraz to sobie troszkę śmieszkuję, bo o białej sukni jeszcze nie myślę, ale za granicę bym chciała. Tak do Paryża na kilka dni to jedno z moim wielkich marzeń na przyszły rok. Ale zanim to nastąpi dzisiaj zabieram Was w podróż po sierpniu 2020 roku. Pokażę Wam moich ulubieńców minionych dni. Będą książki, tomiki poetyckie, ciasta a i dobra zupa się znajdzie. Jednym słowem full wypas, wchodzicie w to?

belki słomy na polach

Jak ja szaleńczo kocham pola po żniwach. Ściernisko a na nim te urocze bele słomy, nadają one takie wiejskiego klimatu zdjęciom i właśnie na takowym tle zrobiliśmy z mamą sesję na początku sierpnia. Znajdziecie ją tutaj . Uwielbiam wiejskie klimaty, może dlatego, że mieszkam od urodzenia w małej wsi, a może dlatego, że kocham naturę i zwierzęta. Bądź co bądź co roku jestem mega uradowana takim plenerem do zdjęć na bloga.

poezja Krzysztofa Kamila Baczyńskiego

Jestem po uszy zakochana w wierszach Baczyńskiego jak i w nim samym. To był taki piękny człowiek, młody, pełen życia, czerpał z każdej chwili w 100 %. Żył w czasach okupacji, gdzie każdy dzień mógł być ostatnim. Da się zauważyć, że w swoich wierszach często nawiązywał do śmierci, przemijania, wojny. Ale robił to tak pięknie i tak umiejętnie iż trzeba naprawdę nieźle pogłówkować by odnaleźć ukryty sens danego dzieła lirycznego. Niezwykle emocjonalne, dojrzałe spojrzenie na świat,  miłość, egzystencję ludzkości. Krzysztof Kamil Baczyński jakby żył byłby z pewnością drugim Słowackim ( jak to czytałam gdzieś w sieci). Dla mnie właśnie takim Słowackim był i jest bo po jego poezję będę sięgać jeszcze częściej.  Moim ulubionym wierszem tego poety jest „Niebo złote ci otworzę” oraz „Elegia o chłopcu polskich”. Odkryłam też cudne wiersze o jesieni i zimie. Jestem pewna, że pojawią się we wpisach na moim blogu właśnie w czasie tych pór roku. Co do samych tomików to są to wydania z 1979 roku, tym bardziej korciło mnie do czytania, bo pachną one takimi dawnymi czasach i jak to ja mówię czuć w nich duszę. 


tomik wierszy ks. Jana Twardowskiego

Ksiądz Jan Twardowski był nie tylko duchownym, ale także świetnym poetą i bardzo mądrym człowiekiem. Pozostawił po sobie wiele wierszy, które momentalnie trafiają w serce i duszę. Mi najbardziej podoba się ten o miłości i samotności. Bo czym była by miłość gdyby nie samotność a czym samotność gdyby nie było miłości. Bo zarówno wtedy gdy kochamy jak nie ma tej ukochanej osoby to odczuwamy samotność bo za nią tęsknimy tak samo odczuwamy samotność gdy nikt nas nie kocha. Wiersz ma bardzo piękny morał, ogólnie wszystkie wiersze Jana Twardowskiego pisane były takim fajnym prostym językiem. Każdy zrozumie ;-) Tomik pożyczyłam od siostry, dołączona do niego jest także płyta - wiersze czyta Anna Dymna a śpiewa Ewa Błoch. 

słoneczniki

Kocham słoneczniki. Bardzo lubię bukiety z tych kwiatów. Może jestem lekkim dziwakiem bo niezbyt przepadam za czerwonymi różami, a zazwyczaj stereotyp jest taki, że każda kobieta bardzo ceni sobie właśnie czerwone róże. Ja uwielbiam słoneczniki, nic dziwnego skoro mają słońce w nazwie a także trzeba czekać na nie cały okrągły rok. Róże mamy dostępne cały czas i powiem Wam chyba dlatego nie jestem do nich przekonana bo człowiek aż taki przesycony jest już nimi. Słoneczniki są tylko w sierpniu i na początku września i dlatego tak bardzo je lubię. W tym roku wreszcie się udało i posialiśmy je w naszym ogrodzie. Wyrosły naprawdę piękne i to z nimi zrobiła aż dwa posty. Dostępne są kolejno tutajtutaj. 

dama z innej epoki

Jestem zauroczona modą z lat 40 XX. Uwielbiam styl vintage, jest niezwykle eteryczny, kobiecy a zarazem dziewczęcy i pełen elegancji. Łączy w sobie wszystko to co lubię najbardziej czyli wygodę i nutkę powagi. Ogólnie to uwielbiam zatapiać się w lekturze o minionych czasach, o ludziach żyjących w XX., modzie jaka wtedy panowała a także o miłościach i przyjaźniach jakie zrodziły się w tamtych latach.  Bardzo mnie się podoba moda z dawnych lat, dlatego też staram się tworzyć takie stylizacje by choć po części oddawały klimat minionych czasów.  A więcej zdjęć mojej stylizacji pod tym linkiem . 

Matki Boskiej Zielnej

W tym roku przez chorobę nie wzięłam udziału we mszy świętej z okazji święta Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny jakie obchodzimy 15 sierpnia. Mimo to skomponowałam bukiecik z kwiatów i ziół i poświęciłam go w domu. Uwielbiam to święto, bardzo lubię szykować takie bukiety z polnych kwiatów. Mają w sobie wiele uroku, są piękne i pełne radości. Radość zawsze napawa mnie gdy idę łąką i otaczają mnie wszystkie te dziko rosnące kwiaty, zioła i trawy. 

zupa krem z cukinii

Tę zupę robiłam pierwszy raz a przepis dostałam od siostry. Robi się ją migiem, a smakuje wspaniale. Jak ktoś lubi cukinię to jest to danie stworzone dla niego. Świetnym dodatkiem to tej zupci są grzanki z chlebka i kleks kwaśnej śmietany. Lubię takie proste a efektowne dania, uczę się przygotowywać zdrowe i smaczne jedzonko i idzie mi już coraz lepiej. 

kruche ciasto ze śliwkami i kruszonką

Jak robię ciasto ze śliwkami to znak, że wrzesień i jesień tuż za rogiem. Właśnie z tym najbardziej kojarzą mi się te owoce. Uwielbiam śliwki pod każdą postacią, ale najbardziej lubię kruche ciasto z nimi na wierzchu i posypanymi kruszonką. Ciacho robi się naprawdę szybko, a smakuje zacnie. I tu taka ciekawostka bo z jednego ciasta można zrobić zarówno placek ze śliwkami, jak i z wiśniami a nawet szarlotkę. Ciasto pozostaje to samo, zmieniają się tylko dodatki.


Agnieszka Lingas- Łoniewska – „Kolacja z Tiffanym”

Ta książka była 3 pozycją tej autorki jaką przeczytałam w tym roku i ogólnie. Wcześniej nie sięgałam po jej książki, a szkoda bo pisze naprawdę świetnie i lekko. Książki Pani Agi są często przepełnione dobrym humorem i zabawnymi tekstami bohaterów. „Kolacja z Tiffanym” to komedia romantyczna z motywem kradzieży biżuterii. Można rzec, że to komedia sensacyjna z wątkiem romansu. Przyjemnie się ją czyta, a czytanie zajęło mi tylko jeden dzień a właściwie noc w pracy. Historia Natalii Lisek która zakochuje się w swoim szefie Macieju, który to ma pewną tajemnicę i nieco za uszami. Tytułowy Tiffany to facet zabójczo przystojny, dobrze wyuczony złodziej błyskotek, a przecież diamenty to przyjaciele każdej kobiety – tak mawiała Marilyn Monroe. 

Gabriela Gargaś – Droga do domu

Książki Pani Gabrysi zawsze rozwalają mnie bez reszty. Ta kobieta jest prawdziwą czarodziejką kobiecych uczuć. Pięknie pisze o miłości, we wszystkich jej odcieniach. Jej książki są niezwykle życiowe i wiele razy mogłam utożsamić się z bohaterką danej historii. No ale o miłości to pisze sztos, chyba każda z nas marzy o tak głębokim i pięknym uczuciu. Każdy skrycie marzy o tym by ktoś go pokochał, o tym marzyły też bohaterki „Droga do domu”. Musiały uciec od dotychczasowego życia i wyjechać by docenić to co miały, bądź pozbyć się tego co je uwierało, albo zrozumieć kogo tak naprawdę kochały a kto kochał je. Marzyły o wielu rzeczach, każda w podróż wybrała się w jakimś celu. Na koniec zrozumiały o co tak naprawdę w życiu chodzi. Książka jest godna polecenia, bardzo mądra i życiowa.

szarlotka

Niby zwykła szarlotka ale jednak niezwykła, bo z jabłkami z naszego sadu. Dokładniej z antonówkami, lekko kwaskowatymi, w upieczeniu ciasta rozpływającymi się wręcz w ustach. Uwielbiam szarlotkę, cynamon, zapach jabłek z cynamonem i kruche ciasto. Jest to z pewnością jedno z moich ulubionych słodkości, a Wiecie tych mam naprawdę sporo, bo jestem wielkim łasuchem. Szczególnie domowych ciast własnoręcznie przygotowanych. Wiem co dodaję, kocham ten zapach danego ciacha jaki roznosi się po kuchni.

Filmy i muzyka

W sierpniu obejrzałam kilka filmów, ale tylko dwa najbardziej zapadły mi w pamięć i skradły me serce. Na początku miesiąca obejrzałam w telewizji "Kochaj i tańcz" z 2008 roku z Izą Miko i Mateuszem Damięckim. Cóż to był za film! Mega mi się podobał, równie mocno co sam Mateusz Damięcki, który jest wielkim ciachem. Drugim filmem było "Śniadanie u Tiffany'ego" z Audrey Hepburn w roli głównej. Także przypadł mi do gustu tym bardziej, że lubię stare dobre kino. 

W tym miesiącu jeśli chodzi o muzykę to rządziła u mnie poezja śpiewana oraz stare dobre hity. Niezmiennie słuchałam Janusza Radka ( jak ja kocham jego głos i ogólnie tego faceta) , Bryan'a Adams'a, Czerwone Gitary i Ewę Demarczyk. Zasłuchiwałam się też w muzyce klasycznej a także niesamowitych piosenek STINGA. 





To już wszyscy ulubieńcy miesiąca sierpnia. Pozostanie on w mojej pamięci jako jeden z lepszych w tym roku. Czego sobie życzę na wrzesień? Więcej wiary w siebie, zdrowia, determinacji i chęci do pracy ( z rannym wstawaniem nadal mam problem).  Życzę też sobie wspaniałych plenerów do zdjęć na bloga a także niezliczonych pomysłów na jesienne stylizacje. A Wam życzę by wrzesień był dobrym i ciekawym miesiącem, by jesień jaką ze sobą niesie była piękna i kolorowa. Dużo radości Kochani, buziaki


❤❤❤

76 komentarzy:

  1. Jak zawsze cudowne podsumowanie <3
    Życzę dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba <3
      dziękuję <3 także życzę Ci dużo zdrowia :)

      Usuń
  2. Thank you for sharing this wonderful post keep your awesome work
    I have many hobbies. I love to travel and read. But my favorite hobby is cooking. Let me tell you why! First, I'll tell you a little bit about why I started cooking. Secondly, I'll give you some information about what I like to cook. Third, I will say how I use the Fooddy Blog for cooking.

    When I started cooking, I was 10 years old. My mom wants me to be a chef. She has always believed that girls have to make different types of food, because one day they will get married. In my country, it is normal for girls not to cook. I feel lucky because I can cook many dishes. Now that I cook some of the dishes my children and husband love, I become happy and proud of my mother and myself. foody

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Welcome. It's great that you run a cooking blog. I keep my fingers crossed for you. It's great that you are making your dreams come true!

      Usuń
  3. Uwielbiam podglądać takie wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne podsumowanie miesiąca:) Jak zwykle moją największą uwagę przykuły pyszne ciasta, które z chęcią bym zjadła i książki, które chciałabym przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale, że Ci się podoba :) He he, zauważyłam, że w prawie każdym moim takim wpisie pojawiają się ciasta :D Uwielbiam piec :) Polecam te książki, są naprawdę świetne :)

      Usuń
  5. Przepiekny outfit z tą torebką, uwielbiam go!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten tomik poezji. Cudny jest <3


    Co do sierpnia... nie był mi przychylny. Zapowiada się jeszcze cięższy okres, czas.... muszę podołać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się <3

      Ojej :( Trzymam kciuki by Ci się wszystko jak najszybciej ułożyło i by wrzesień był o wiele lepszy <3 trzymaj się ! :)

      Usuń
  7. Ja za poezja nie przepadam. Zupę z cukinii planuje zrobić, mam gdzieś przepis ale ciagle jakos zapominam. Rok 2020 niestety przez pandemie zapadnie w mojej pamięci ale niezbyt pozytywnie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham poezję :) Polecam póki możemy się cieszyć świeżą cukinią warto zrobić taką zupkę :) Jeszcze 3 miesiące roku przed nami, wiele dobrego się może wydarzyć :) Trzeba tylko wierzyć i dążyć do tego :) Jestem pewna, że wszystko będzie dobrze :)

      Usuń
  8. Oby nowy rok był lepszy i można było gdzieś dalej wyjechać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za poezją
    Takie pola po żniwach wyglądają pięknie ;gorzej po tym chodzić ,zawsze po spacerach po takim polu miałam podrapane nogi 😅
    Nie ukrywam że brakuje mi tego
    Sama liczę na to że w przyszłym roku uda mi się wyjechać za granicę ;może nie Paryż ale Praga...
    A rok 2020?
    Mimo pandemii ,nie jest on dla mnie taki najgorszy
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją uwielbiam :)
      He he :D A wiesz, że to największy urok ścierniska, że potem nogi są nieźle podrapane aż krew tryska :D
      Ja mam tak co roku, bo obsiewamy pola zbożem :)
      Ooo Praga, pięknie tam. Może będzie kolejnym miastem na mojej mapie marzeń :) Ale najpierw Paryż <3
      Pewnie, że nie jest :) Wszystko zależy od naszego punktu widzenia :)

      pozdrawiam

      Usuń
  10. Kocham zupę krem z cukinii, generalnie cukinia to jedno z moich ulubionych warzyw :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie to są uroki wsi, te pola, słoneczniki... w mieście ich nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurcze pieczone, a ja już szukałam sukienki na Twoje wesele i szłam zbierać słoneczniki, a Ty mówisz, że śmieszkujesz :///

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D wiesz jeszcze brak odpowiedniego kandydata na męża :D

      Usuń
  13. Ja również nie lubię czerwonych róż,wolę w białym lub brzoskwiniowym kolorze.Szarlotka u Ciebie wygląda tak pysznie iż chętnie wprosiłabym się na kawę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwone są wszędzie, każdy facet daje czerwone róże. A ja bym kiedyś chciała zamiast róż dostać bukiet słoneczników :) brzoekwiniowe i białe róże są piękne :) zapraszam na kawusie :)

      Usuń
  14. miejmy nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze lepiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno tak będzie :) trzeba wierzyć wiara czyni cuda :)

      Usuń
  15. Przepiękne zdjęcia i świetne podsumowanie! Szkoda, że sierpień się kończy, wizja jesieni zawsze trochę mnie przeraża ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) ja już się nie mogę doczekać jesieni :) zawsze z niecierpliwością na nią czekam :)

      Usuń
  16. Myślę że te słoneczniki były by dla mnie największą ulubienica w sumie każdego miesiąca.

    OdpowiedzUsuń
  17. To co będzie w 2021 to strach pomyśleć, trochę się tego obawiam. Co do wyjazdu za granicę, lepiej trochę się wstrzymać z nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw muszę zarobić na taki wyjazd. I mieć z kim pojechać bo sama to bym się nie wybrała ;)

      Usuń
  18. U mnie sierpień był średni...przeleciał jakby był jedną chwilą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę Ci by wrzesień był dobrym miesiącem :)

      Usuń
  19. Bardzo ładne zdjęcia i opisy. Miejmy nadzieję że za rok sierpień będzie lepszy

    OdpowiedzUsuń
  20. Och szarlotka, muszę koniecznie w następny weekend upiec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :) teraz kiedy jabłka pachną jeszcze latem :)

      Usuń
  21. U mnie całe wakacje zleciały za szybko

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam nadzieję, że przyszły rok będzie lepszy, w tym faktycznie zaszło i jeszcze zajdzie kilka bardzo dużych dla mnie zmian, ale mimo to pandemia pokrzyżowała mi kilka planów i nie wszystko już zrealizuję.

    OdpowiedzUsuń
  23. Zjecia cudne Kochana, wygladasz zjawiskowo ! Wspolczuje ze chorowalas, dobze ze juz dobrze sie czujesz kOchana :* Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) już jestem zdrowa ale nieźle się nachorowałam niestety.
      Buziaki

      Usuń
  24. Świetny wpis, znalazłam w nim dużo inspiracji, pierwsze co zrobię to obejrzę film "Śniadanie u Tiffany'ego" bo to klasyk, o którym słyszałam a nie miałam okazji oglądać ;) Uświadomiłaś mi, że do końca roku już tylko 3 miesiące, niesamowite jak ten rok szybko leci. U mnie w tym roku też dużo zmian: powrót do Polski, ślub, rezygnacja z pracy, ciąża, założenie bloga :D Ale zmiany są dobre i nieuniknione :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę Sabino, że mój wpis Cię zainspirował. "Śniadanie u Tiffany’ego" to naprawdę dobry film, uwielbiam Audrey Hepburn to była naprawdę świetna aktorka. I masz rację, że to klasyk :) czas pędzi szybko, nim się obejrzymy a już nowy rok będzie.

      Wow czyli u Ciebie to był naprawdę ciekawy rok pełen wielu ważnych dla Ciebie wydarzeń :)

      Usuń
  25. Witam, co za romantyczny ten post! Uwielbiam zdjęcia, twoją spódnicę i tę zupę! :)
    Chcesz, żebyśmy śledzili się nawzajem na blogu?
    fiftyshadesfashion.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo się cieszę, jesti mega miło, że tak uważasz :)
      Czemu nie :)

      Usuń
  26. Baloty i pole słoneczników to coś co kocham latem :)
    „Zapraszam także do siebie na nowy post - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  27. Super że znałaś prace z której jesteś zadowolona . Ahh ta poezja i te kwiaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to bardzo :) Połączenie poezji i kwiatów to zdecydowanie moje ulubione :)

      Usuń
  28. Dzień dobry mój drogi przyjacielu, dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Jestem naśladowcą numer 318. I ja też chciałbym mieć przywilej podążania za tobą.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dzień dobry przyjacielu, moja część obserwujących jest pod tłumaczem z flagami. Możesz tłumaczyć teksty na blogu z portugalskiego na polski.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciesz się, że twoje zdrowie się poprawiło. Zadbaj dobrze o swoje zdrowie, przyjaciel.

    Twoje zdjęcie wśród słoneczników wygląda pięknie. Fajnie jest robić zdjęcia tymi dużymi kwiatami. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bardzo się cieszę i postaram się zadbać o moje zdrowie :)

      Dziękuję :)

      pozdrawiam

      Usuń
  31. Obie książki zapisałam do przeczytania :) Też robię dzisiaj zupę krem z cukinii, ciekawa jestem jak mi wyjdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Stylizacja w kapeluszu i czarnej torebce jest przepiękna ;) Taka retro ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ładny bukiecik. Właśnie mi uświadomiłaś, że już tak niewiele miesięcy zostało do końca roku, jak ten czas pędzi, aż trudno mi w to uwierzyć.

    OdpowiedzUsuń
  34. Super podsumowanie miesiąca :D Dobrze, że już wróciłaś do zdrowia :D Faktycznie słoneczniki mają swój urok :D
    Zupę kremową z cukinii często robiła moja babcia i dodawała do niej właśnie grzanki :D Pychota :D
    Do Paryża też chciałabym kiedyś pojechać - zwłaszcza do Disnaylandu - marzenie dzieciństwa xD
    Przepysznie wyszła Tobie ta szarlotka :D Z rannym wstawaniem też mam duży problem :/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Ci się spodobało :) O tak, nie znoszę chorować :D Otóż to <3
      Ooo, wspaniale :) Zupcia pełna zdrowia <3
      Disneyland - ahhhh <3
      A jaka smaczna była :) Witaj w klubie :D

      pozdrawiam także :)

      Usuń
  35. Sporo u Ciebie się dzieje i cieszę się, że z nami, czytelnikami się dzielisz swoimi przemyśleniami, życiem, wierszami ulubionych poetów czy piosenkami, które lubisz. Btw. też kocham Baczyńskiego <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię tworzyć takie wpisy :) Witaj w klubie <3

      Usuń

Witaj, cieszę się, że tutaj jesteś i bierzesz udział w komentarzowej konwersacji. Jednak pamiętaj o jednym: Jeśli jesteś blogerem liczę na to, że napiszesz więcej jak jedno słowo. Dziękuję Ci za poświęcony czas. Odwiedzam blogi komentujących.

POLECANE WPISY