sobota, 19 października 2019

złota jesień



Hej Moi Drodzy!

Połowa października za nami, wielkimi krokami zbliżamy się do Listopada. Najbardziej klimatycznego miesiąca w roku, w którego połowie ja już zaczynam myśleć o świętach. Aby dłużej cieszyć się magią i oczekiwaniem na Boże Narodzenie zaraz po Święcie Niepodległości zaczynam odtwarzać świąteczną playlistę. Jestem zadurzona w tych radosnych piosenkach, które pozwalają mi napawać się radością i optymizmem. Ale zanim przejdziemy do nowego miesiąca, jeszcze rozkoszuję się złotolistnym październikiem, który skradł moje serce na amen. Uwielbiam ten miesiąc za jego kolory, spadające liście, dynie z których można przyrządzić smakołyki. A pro po dyni… nie tylko są moim rekwizytem do zdjęć ale też planuję upiec z nich ciasto. A właściwie to z jednej, druga czeka na zupę. Jedliście coś z dyni? Lubicie to warzywo? Czy  może kojarzy Wam się tylko z jesienią i Halloween ? Dajcie znać w komentarzu.

A co poza tym? Skoro pogoda pozwala jeszcze chodzić w samych swetrach, aż żal tego nie wykorzystać.  Uwielbiam różnego rodzaju otulające, przyjemne w dotyku dzianiny. Kocham te z golfem i bez, te obcisłe i te obszerne. W tym ostatnim są dzisiejsze fotki. Jest to sweter dla prawdziwych zmarzluchów, czyli dla mnie. Nawet mimo ciepła jakie towarzyszy nam od kilku dni moje dłonie często są zimne. To chyba niskie ciśnienie, jak myślicie? Dajcie znać czy Wy też jesteście zmarzluchami, oraz czy lubicie swetry. Buziaki











sweter / Sinsay
legginy / Gatta
buty / Jenny Fairy

❤❤❤

środa, 16 października 2019

7 książek na jesienne wieczory



Hejka!

Pomyślałam, że dawno nie było tutaj nic z literatury. Jako, że mamy jesień książki i ogólnie czytanie jest jak najbardziej pożądane. Nie wiem jak Wy ale jak uwielbiam długie wieczory pod kocykiem, z gorącą herbatką i książką. Do tego przydałby się jeszcze jakiś przystojniak obok ale akurat to jak na razie przeboleję. Nie będę aż tak wymagająca ;D Wracając do książek, to wybrałam się ostatnio do biblioteki i wypożyczyłam ich całkiem sporo. Nie lubię wydawać pieniędzy na książki, nie zawsze może mi się ona spodobać a równa się to potem z wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Papierowe cuda z biblioteki są świetne można najpierw sprawdzić czy spodoba nam się dana książka a jeśli nie wystarczy ją oddać. Z kupioną jest już mały problem. Mam sporo takich co tylko stoją i kurzą się na półkach, ale może kiedyś zastanowię się nad jakimś rozdaniem. Zobaczymy, w międzyczasie zabieram Was w podróż do świata książek, tych na jesień i nie tylko.


Pierwsza polska powieść new adult!

Zwykła dziewczyna, zwykły chłopak, niezwykła miłość.

Niektórym może się wydawać, że Oliwii niczego nie brakuje – przystojny chłopak, świetne studia, wieczory spędzane w warszawskich klubach. Ale gdy los stawia na jej drodze Dominika, w jego bursztynowych oczach dziewczyna dostrzega coś, czego nie dał jej wcześniej nikt inny.

Dominik mieszka w obskurnej kamienicy na Pradze i musi zajmować się młodszym rodzeństwem. W jego życiu nie ma miejsca na rozrywki ani nawet na marzenia.

Choć pochodzą z dwóch różnych światów, wkrótce okazuje się, że nie mogą bez siebie żyć. On przynosi jej długo oczekiwany spokój, ona jest dla niego jak powietrze.

Ale czy taka miłość ma szanse przetrwać?

Czy Dominik potrafi odciąć się od bolesnej przeszłości?

Czy da się żyć bez powietrza?

Moja opinia:

Z twórczością tej autorki spotkałam się drugi raz. Moją pierwszą książką było „Stand by me”. Jednak to „ Jak powietrze” rozwaliło mnie i to dosłownie.  To romans do ostatniego słowa. Jest on też sporą rozrywką dla Czytelniczek, niekiedy dwuznaczne żarty Oliwii posłane do Dominika, ogólnie dobry humor towarzyszył mi podczas czytania tej książki. Moje serce urosło po przeczytaniu „Jak powietrze” bo o takiej miłości o jakiej pisze autorka marzy każda dziewczyna. Chłopak zresztą też.


Stand by me – Agata Czykierda- Grabowska

Sara właśnie zakończyła fatalny związek z Damianem. Sposobem na uleczenie jej zranionego serca i pozbycie się złych wspomnień mają być wakacje spędzone w rodzinnym mieście. Przypadek sprawia, że w tym samym czasie zjawia się tu Paweł – przystojniak, który ma opinię pożeracza kobiecych serc. Kiedy ich drogi się skrzyżują, rozpocznie się zacięta walka żywiołów. Sara bowiem doskonale zdaje sobie sprawę, z kim ma do czynienia. Jako najbliższa przyjaciółka jego siostry słyszała już wiele historii na temat kolejnych podbojów Pawła i wie, że ten typ mężczyzn zupełnie jej nie interesuje.

A przynajmniej tak jej się wydaje...

Kiedy jednak nadejdzie Noc Kupały, ten magiczny czas, gdy wszystko sprzyja miłości, oboje nie będą mogli już ukrywać, że łączy ich znacznie więcej, niż chcieliby przyznać...

Moja opinia:

To moja pierwsza książka tej autorki i na pewno nie ostatnia. Podoba mi się jej styl pisania, humor, płynność i charakter. Chociaż ta książka cóż tu dużo mówić ociekała momentami seksem to spodobało mi się jak opisano rodzące się uczucie między Pawłem a Sarą. Dwie osoby, które najzwyczajniej w świecie się nie lubią nagle łączy coś na wygląd miłości, ale oni sami jeszcze tego nie wiedzą. „Stand by me” to propozycja na jesienny ale i zimowy wieczór. Rozpala do czerwoności ;-)


Spójrz na mnie – Nicholas Sparks

Nowa powieść króla prozy obyczajowej, który
tym razem umiejętnie myli tropy, a zakończenia
nie domyśli się nawet wielbicielka powieści
detektywistycznych!


Collin nie miał szczęśliwego dzieciństwa. Brak zainteresowania rodziców, dorastanie w szkołach wojskowych, potem problemy z agresją i zatargi z policją. Maria natomiast zawsze czuła wsparcie rodziny – jako mała dziewczynka, a także później, podczas studiów prawniczych i na początku kariery zawodowej. Pewnie trudno byłoby znaleźć dwie bardziej różniące się historie. I dwa tak niepodobne do siebie charaktery.A jednak przeciwieństwa najwyraźniej się przyciągają. Maria i Colin zostają parą. Wszystko świetnie się zapowiada, dopóki ona nie zaczyna otrzymywać dziwnych wiadomości od anonimowego prześladowcy.


Moja opinia

Kocham książki tego pana, tak po prostu mocno całym serduszkiem. Moją pierwszą była „Ostatnia piosenka”. Ogólnie przeczytałam ich już całkiem sporo. Tym razem zdecydowałam się na „Spójrz na mnie”. Słyszałam o niej wiele dlatego też postanowiłam, że sama ją przeczytam. Książka trzyma w napięciu, są chwile gdzie wstrzymywałam oddech a nawet płakałam. Za to lubię książki, że fundują mi tak wiele emocji i odrywają od szarej rzeczywistości. Są takim lekiem na całe zło.


Tam gdzie serce twoje – Krystyna Mirek

Podobno los zawsze daje drugą szansę. Jednak Ci, którzy ją przegapią, muszą przygotować się na wiele komplikacji…

Laura poświęciła wszystko dla swojego małżeństwa. Stała się mistrzynią kompromisu, w końcu z roku na rok miała mniej do powiedzenia. Aż pewnego dnia o czwartej nad ranem coś w niej pękło. Rzuciła wszystko i udała się w podróż na drugi koniec Polski, nad morze, by odzyskać swoje serce.

Alfred dawno temu znalazł prawdziwy skarb. Wyłowił z morza wyjątkowe złoże bursztynu. Z nikim się nie podzielił, ukrył je głęboko. Podobnie zamknął swoje serce. U schyłku życia postanowił naprawić wyrządzone krzywdy. Szybko jednak przekonał się, że to nie takie proste.

W małym nadmorskim pensjonacie Laura spotyka ludzi, którzy serdecznie ją przyjmują, chociaż podobnie jak ona, znajdują się na życiowych rozstajach.

Każde z nich szuka miłości, największego skarbu, który zwykle ukrywa się tam, gdzie wzrok nie sięga. Czy uda im się ją odnaleźć?

Moja opinia:

Książki pani Krysi polubiłam od mojej pierwszej a było nią  „Światło w Cichą Noc”. Ta kobieta pisze tak ciepłe, mądre ale i zabawne dzieła papierowe, że coraz częściej sięgam po nowe tytuły. Tę książkę przeczytałam w dwa dni. Bardzo spodobała mi się jej fabuła, ukryty sens i znaczenie. Za to lubię polskie książki, bo łatwiej jest nam wtopić się w daną postać, która czasami jest tak do nas podobna. Dla mnie ta powieść to 5/5. Polecam gorąco, na jesień i nie tylko. 


Na strunach światła – Krystyna Mirek

Wiosna w Willi pod Kasztanem jest szczególnie piękna. Majowy ogród rozkwita, a wraz z nim miłość i związki. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie stare krzywdy, niewyjaśnione tajemnice i zadawnione urazy. W pełną ciepła atmosferę pachnącej ciastem drożdżowym kuchni babci Kaliny wkracza niespodziewany gość, nazywana Królową Śniegu, matka Antka. Nie ma ona żadnych skrupułów w walce o swoje racje. Mocno zetrą się dwie skonfliktowane kobiety: żona i kochanka. Która z nich wygra?

Tymczasem obok rozwija się zakazana miłość, a dobra przyjaźń nie chce przerodzić się w związek. Skomplikowane relacje uczuciowe staną się dla bohaterów nie lada wyzwaniem.

Czy w przytulnej kuchni babci Kaliny uda się znów zaprowadzić ład w sercach wszystkich bliskich jej osób? Jak sobie poradzi z trudnymi zadaniami? Jak potoczą się dalsze losy ulubionych bohaterów serii "Willa pod kasztanem"?

Moja opinia:

Trzeci tom mojej ukochanej serii „Willa pod kasztanem”, która podbiła moje serce zupełnie jak jej dwie poprzedniczki : „Światło w Cichą Noc” i „Światło o Poranku”. Kolejna pełna ciepła książka, ale niech Was to nie zmyli bo mimo wiosny w willi powieje chłodem. Jak to się skończy? Tę książkę trzeba po prostu przeczytać ;-) A skoro w środku jesieni można przenieść się do wiosennego Krakowa to czemu nie?


Zanim zrozumiem – Małgorzata Mroczkowska

Czasami miłość stawia przed nami wielkie wyzwania…

Piotr i Joanna to młode małżeństwo, które połączył przypadek. On pochodzi z rodziny inteligenckiej, jest psychologiem i terapeutą. Ona wyjechała z małej miejscowości, żeby ukończyć studia w Warszawie. Z pozoru normalna relacja okazuje się jednak związkiem toksycznym, w której zazdrosna kobieta, skłócona z rodziną męża oraz własnymi bliskimi, pociąga za sznurki, sterując ich wspólnym życiem. Kadry z małżeńskiego życia przeplatają się z sesjami terapeutycznymi pacjentów Piotra, które ilustrują jego oddanie i zaangażowanie w pracę. Paradoksalnie, w myśl przysłowia, że szewc bez butów chodzi, w obliczu demonów własnej żony Piotr jest zupełnie bezbronny. Czy tlące się jeszcze wspomnienie dawnej miłości i namiętności wystarczy, by wspólnie wyjść na prostą i uleczyć zadane dotychczas rany?
Moja opinia:

To moja pierwsza książka autorstwa Małgorzaty Mroczkowskiej. Jej jeszcze nie zdążyłam przeczytać, ale na pewno na dniach to zrobię. Mimo to mogę Wam ją polecić bo takie historie są świetne na długie jesienne wieczory. Zresztą co ja mówię, ostatnio tak zaczytałam się jedną książką że zastała mnie północ. Tak to już z książkami bywa, kocham je całym sercem, a w tym roku w sposób szczególny literatura wręcz postawiła mnie na nogi dała mocnego kopa. Książki to lekarstwo na całe zło, zapamiętajcie to sobie ;-)



Antykwariat spełnionych marzeń – Dorota Gąsiorowska

Emilia kocha książki. W malutkim antykwariacie przy Siennej, otoczona aromatem kawy z kardamonem, czyta niezwykłe opowieści i snuje marzenia o prawdziwym szczęściu. Pewnego dnia w jej życiu pojawia się tajemniczy Szymon. Pełne uniesień chwile nie dają o sobie zapomnieć. Ale los ma dla Emilii również inne niespodzianki. Ludzie, których od dawna zna i kocha, okazują się skrywać mroczne tajemnice.

Gdy Emilia zaczyna gubić się w ich labiryncie, dostaje od losu cenny dar. Książkę, która przechodząc z rąk do rąk, zmienia życie tych, którzy zajrzeli w jej karty.Czy tajemnicza książka pomoże również Emilii? I co się stanie, kiedy na jaw wyjdą skrywane przez lata sekrety?


Najnowsza powieść Doroty Gąsiorowskiej to pełna tajemnic historia, która otuli cię niczym ciepły koc i przeniesie w zaczarowany świat najskrytszych marzeń.

Moja opinia:

Książek tej autorki nigdy wcześniej nie czytałam. Po raz pierwszy po nie sięgnęłam i nie żałuję. Łatwo utożsamiłam się z główną bohaterką – Emilią, która kocha książki zupełnie jak ja. Powieść jest urocza, wciąga i jest dość przyjemna. Na jesienny wieczór na łóżku, pod kocem z gorącą herbatką z domowym sokiem malinowym świetnie się nada.

PS. A czy któryś tytuł zabrzmiał dla Ciebie znajomo? 

❤❤❤

❤ Spodobał Ci się wpis? - Skomentuj. Jeśli jesteś blogerem wierzę, że napiszesz więcej niż jedno słowo.
❤ Podoba Ci się mój blog? - Zaobserwuj a na pewno zrobię to samo, jeśli Twój blog też mi się spodoba.
❤ Odwiedzam blogi komentujących dlatego prosiłabym o zostawienie linku do siebie, będzie mi łatwiej i szybciej do Was dotrzeć :-)

POLECANE WPISY