niedziela, 28 lutego 2021

paski i czerwień


Bonjour Mesdames and Messieurs !

Francusko witam się z Wami dwudziestego ósmego dnia Lutego. Dziś przygotowałam stylizację rodem z Paryża, który kocham miłością wielką praktycznie od dziecięcych mych lat. Marzę o podróży do Francji, uwielbiam francuskie piosenki, rogaliki - croissanty, francuskie filmy i marzy mi się miłość rodem z Paryża ;-) Ostatnio wciągnął mnie serial na Netflixie " Emily w Paryżu" obejrzałam cały 1 sezon i już z niecierpliwością czekam na 2.  Jestem też wielką fanką piosenek Dalidy, dziś podpięłam pod tego posta piosenkę "Besame Mucho". Poczujcie się przez chwilę jakbyście byli we Francji, bo ja właśnie tak czułam się w tej stylizacji i w tle płynącą piosenką tej pięknej wokalistki. 

PS. Język francuski nie jest mi obcy, bo przez trzy lata uczyłam się go w liceum. Dalej podszkalam się w tej dziedzinie, bo niezwykle mi się on podoba. 

Meilleures salutations et bonne journée!




bluzka / Sinsay

beret / Sinsay

spodnie / Terranova

***

czwartek, 25 lutego 2021

ulubieńcy miesiąca - luty 2021

Cześć Kochani Czytelnicy!

Jak się macie? Co u Was ciekawego? U mnie dobrze, dni mijają, za rogiem marzec, tak więc przyszła pora na moich ulubieńców miesiąca Lutego. Troszkę się uzbierało mimo iż tenże miesiąc ma tylko 28 dni. Dodam, że tak śnieżnego i mroźnego Lutego nie było od lat. Ileż ja się wyspacerowałam po zaśnieżonym lesie, nawdychałam tego zdrowego i rześkiego powietrza ahh, w sumie już za tym tęsknie ;-) No ale nic nie może wiecznie trwać i chociaż zima nadal jest z nami to wiosna tuż, tuż. 

Namiastka wiosny w zimie, tak jakoś naszła mnie ochota na bukiet tulipanów. Sprawiłam go sobie i o dziwo postały coś ok. 3 tygodni. Piękne, białe z różowym wierzchem. Uwielbiam tulipany, na każdą porę roku mam swoje ulubione kwiaty. Wiosną są to tulipany, latem słoneczniki, jesienią astry a zimą lubię gwiazdy betlejemskie. Kupiłam też sobie swego rodzaju wianek z drewnianym motylkiem i wstążką, który zawiesiłam sobie niedaleko łóżka. Ładnie współgra z różowymi ścianami w moim pokoju. 

Moim ulubionym świętem w Lutym był Tłusty Czwartek. Nasmażyłyśmy z mamą dużo pączków i oponek, było słodko i pysznie. W ogóle wiele razy rozkoszowałam się gorzką, liściastą herbatą zaparzoną w porcelanowym dzbanku a wlana do białej minimalistycznej filiżanki była niezwykle przyjemną ucztą dla podniebienia. Od 4 miesięcy nie słodzę herbaty, uważam to za swój swego rodzaju mały sukces. 

W Lutym przeczytałam 6 książek, to o dwie mniej jak w styczniu. W sumie może dlatego, że ten miesiąc jest krótszy o całe 3 dni. Z książkami w moim przypadku jest tak, że jak jest ciekawa i wciągająca to potrafię przeczytać ją w ciągu 3-4 godzin. Nie czytam książek, które mnie męczą, najzwyczajniej w świecie oddaję je po prostu do biblioteki.  „ Obiad z Bondem”, seria „ Łatwopalni” składająca się z 3 części – wszystko to od Agnieszki Lingas – Łoniewskiej. Dodatkowo przeczytałam „ Stokrotki w śniegu” oraz „ Zimowe sny” – książki napisane przez Richarda Paula Evansa. 

W nocy z 31 stycznia na 1 lutego dokonała się rzecz niezwykła i piękna, bo świat dookoła został skąpany w szadzi. Drzewa, budynki, wszelakie konstrukcje, wszystko zostało pokryte tą niebywałą bielą. Dzień był mroźny i słoneczny, to była istna magia i bajka w jednym. DO dziś mam w pamięci te widoki. W Lutym w Rossmannie można było kupić za 5 zł lizak z miłością. Kupując te słodkości kwota za nie trafiała na rzecz Szlachetnej Paczki. Według mnie świetna inicjatywa, a i radość dla osoby której można było taki lizak podarować. 

W Lutym dołączyłam do grona fanów filmów i seriali na platformie Netflix. W sumie obejrzałam 3 filmy i dwa seriale. „Planeta Singli 3” była swego rodzaju powtórką, bo oglądałam już tę komedię w kinie.  W walentynki obejrzałam „ Do wszystkich chłopców których kochałam – zawsze i na zawsze” – to trzecia część z Larą Jean i Peterem Kavinsky’m. Fajna, lekka, przyjemna, idealna na zimowy wieczór, bo nie trzeba za dużo myśleć. Jestem fanką tej serii filmów, myślę, że pojawi się też 4 część. Drugi świetny film to obejrzany w dniu swojej premiery czyli 11 lutego – „ Miłość do kwadratu” z Adrianną Chlebicką i Mateuszem Banasiukiem. Bardzo mi się podobała ta komedia romantyczna, polecam serdecznie. Wiele się dzieje, gdyż główna bohaterka prowadzi podwójne życie: nauczycielki i modelki. 

Obejrzałam też wszystkie odcinki pierwszego sezonu serialu „ Emily w Paryżu”. Co prawda sporo w nich dwuznacznych tekstów, seksualnych anegdotek, to i tak i tak serial mnie się bardzo podobał i czekam na drugi sezon. Tym bardziej, że uwielbiam Paryż i taki film gdzie cała akcja się w tym miejscu toczy nie sposób by nie urzekłby mojego serca i duszy. Drugi serial to genialny „Gambit Królowej”, którego akcja toczy się w latach 50. i 60. XX wieku. To historia Elizabeth Harmon słynnej szachistki, serial nakręcono na podstawie książki o tym samym tytule napisanej przez Waltera Trevisa. 

Koniec Lutego już w niedzielę, zatem życzę Wam dobrych tych ostatnich dni tego miesiąca a także tego by Marzec był dla Was dobry, ciekawy, radosny, wiosenny i spełnił wszystkie Wasze oczekiwania. Zaś sobie życzę więcej determinacji, mniej zmęczenia, więcej energii do działania i uśmiechu .

****

poniedziałek, 22 lutego 2021

garść inspiracji #18 - luty 2021

Dzień dobry w poniedziałek!

Nie wiem jak Wy ale ja w powietrzu czuję przedwiośnie. Nie, nie wiosnę jeszcze nie ale prawdziwe przedwiośnie. Przyszła odwilż, śnieg powoli się topi, ptaki zaczynają śpiewać. Mimo iż wszędzie jest błoto, ubieram kalosze i idę na spacer. Napawam się tą radosną atmosferą jaka panuje na zewnątrz. Bo każde zwierzę czuję iż wiosna tuż tuż. A Luty chyli się nam ku końcowi a za tydzień będzie już Marzec. Dzisiaj przychodzę z garścią inspiracji, dawno ich tu nie było ;-) A wszystkie są z portalu Pinterest. 








***

piątek, 19 lutego 2021

3 najlepsze współprace blogowe 2020 roku

Witajcie Moi Drodzy! 

Co u Was słychać? U mnie może być, dni mijają w dość szybkim tempie, zima trwa w najlepsze ale da się zauważyć iż dzień staje się dłuższy, wieczór zaczyna się nieco później a i nawet w powietrzu jakoś tak pachnie inaczej. Fakt, marzec za pasem i pewnie to dlatego. Ale ja dalej rozkoszuję się zimą, napawam widokiem śniegu i cieszę nim jak małe dziecko. Chociaż prognozują odwilż nad czym strasznie ubolewam No ale cóż mogę poradzić - trzeba się z tym pogodzić ;-) 

Dzisiaj postanowiłam zrobić wpis z trzema najlepszymi współpracami 2020 roku.  Opiszę Wam co dostałam w ramach danej współpracy, jak mi się to sprawdza. Czy dalej jestem zadowolona z tych produktów, czy może nie? Jak wspominam te współprace, o tym i o znacznie więcej za chwilę przeczytacie także zapraszam do lektury. 



Pariso.pl

W ramach współpracy ze sklepem internetowym Pariso.pl mogłam wybrać sobie dwa plecaki. Wybór padł na klasyczny brązowy oraz czarny z zamkami. Oba są świetne, brązowy mam ja a czarny podarowałam siostrze. Plecaki są bardzo praktyczne, do dziś nic się z nimi nie stało. Zamki działają jak trzeba, nic się też nie urwało, nie odkleiło, nie zepsuło. Wszystko jest na swoim miejscu, a z plecaczkiem praktycznie się nie rozstaję.  Zdecydowanie ta współpraca była jedną z tych najlepszych. Pani która napisałam email była bardzo miła, w ogóle zarówno wykonanie wpisu jak i potem ocena przez firmę była niezwykle miła a także wynagrodzenie pojawiło się bardzo szybko. Wszystko działo się bezproblemowo, takie współprace sobie cenię. A link do wpisu tutaj 


Enduro7.pl

To druga świetna współpraca jaką zawarłam w 2020r. Dostałam bardzo miłego emaila z propozycją wzięcia sobie oryginalnej koszulki Honda. Głęboka czerwień, motoryzacyjny nadruk. Bardzo przyjemny w dotyku materiał, świetnie uszyta, widać, że bardzo starannie. Koszulkę mam do dziś, po praniu nie zmieniła koloru ani fasonu. Nadal jest taka jak po przysłaniu. Co do wykonania wpisu miałam wolną rękę co bardzo mnie ucieszyło. Bardzo mile wspominam tę współpracę. Tak jak w przypadku Pariso.pl to była czysta przyjemność współpracować z enduro7.pl.  Link do wpisu tutaj .


Fabryka Kolorowych Skarpet Nanushki

Trzecią równie lubianą przeze mnie współpracą była ta w której dostałam 3 pary skarpetek. W dodatku kolorowych w zwariowane wzory czyli takie jakie lubię najbardziej. Skarpety wykonane są z najwyższej jakości bawełny, dodam, że bardzo starannie. Wzorki są urocze, noszę je jak tylko najdzie mnie ochota na dodanie nieco koloru i ekstrawagancji do stylizacji.  Tu jak w przypadku dwóch poprzednich współprac miałam wolną rękę jeśli chodzi o wykonanie posta na bloga. Współpraca była bardzo fajna i będę mile ją wspominać. Ilekroć spojrzę na skarpetki uśmiech na buzi będzie się pojawiał. Link do posta tutaj . 

pozdrawiam

***

wtorek, 16 lutego 2021

krótki ale bardzo ciepły sweterek


Hej Moi Drodzy!

Połowa Lutego za nami, zima trwa w najlepsze, śnieg co i raz sobie pada, mróz trzyma a ja już w głowie obmyślam wiosenne stylizacje. Ale, ale, ale dalej delektuję się zimą i cieszę z tego, że w tym roku tak hojnie obdarowała nas śniegiem. W chłodnie dni uwielbiam nosić wszelkie swetry, szczególnie te w oversizowym rozmiarze, nieco za duże, ciepłe, miłe w dotyku i otulające. Właśnie taki jest sweterek który pokażę Wam w dzisiejszym poście. Krótki, zapinany na guziki, ale bardzo ciepły i uroczy. Upolowałam go w Reserved na wyprzedaży, jest idealny zarówno do dżinsów jak i spódniczek czy sukienek. Być może wiosną stworzę taką lżejszą stylizację z nim w roli głównej, a dziś przedstawiam Wam połączenie cienkiego, białego golfu i dżinsów z tym oto swetrem. Dajcie znać czy też lubicie ciepłą dzianinę na zimę, buziaki.

 


sweter / Reserved

golf / Sinsay

spodnie / Terranova

***

sobota, 13 lutego 2021

moje ulubione piosenki o miłości

Dzień dobry Wam wszystkim!

Jak się macie? Pomysł na dzisiejszy wpis zrodził się w mojej głowie w pracy. Dobre miejsce czyż nie? ;) Tak więc jako, że Walentynki tuż, tuż tak sobie wymyśliłam, że pokażę Wam moje zestawienie piosenek o miłości. Dodam, że każdą lubię, niektóre uwielbiam, każda wyjątkowa, sentymentalna i piękna. Uwielbiam zarówno czytać o tym uczuciu jak i oglądać filmy  i oczywiście słuchać muzyki o tejże tematyce. Jestem wielką fanką muzyki sprzed lat. Ciarki mam gdy słucham niektórych piosenek, czasem nawet jakaś łza się znajdzie.  Z wiekiem stałam się jakaś bardziej uczulona na takie rzeczy, kiedyś w gimnazjum słuchałam rapu, byłam nim wręcz zafascynowana. W sumie cieszę się, że ta fascynacja minęła, teraz pociąga mnie inny rodzaj muzyki, bo rok temu odkryłam jak silne uczucie wywołuje we mnie poezja śpiewana. Szczególnie wierszy Haliny Poświatowskiej tak anielsko wyśpiewane przez Janusza Radka. Jak ja kocham jak ten mężczyzna śpiewa, pojawi się w tym zestawieniu zapewniam Was. Ale będzie też zagranicznie, bo anglojęzyczne piosenki również bardzo sobie cenię, a także nie zabraknie tych w naszej pięknej polszczyźnie.  Co prawda nie obchodzę Walentynek, ale romantyzm mam we krwi i no Wiecie ;) A miłość wisi w powietrzu, bo cały świat to jedna wielka miłość i my też nią jesteśmy. Powstaliśmy z miłości jaka połączyła naszych rodziców i naszym zadaniem jest tę miłość nieść przez całe swoje życie i otaczać nią wszystkich dookoła.

PS. A na blogu Garnuszek i Foremka który prowadzę z siostrą niedawno pojawił się wpis z przepisem na kruche ciasteczka w kształcie serduszek link - tutaj .

All you need is Love – The Beatles

Andy Williams – Love Story

It must have been love -Roxette

Always on my mind – Elvis Presley

Unchained Melody – Righteous Brothers

Ben E. King – Stand by me

Ed Sheeran - Perfect

Maanam – kocham cię kochanie moje

Piotr Szczepanik - Kochać

Chłopcy z Placu Broni – Kocham Cię

Janusz Radek – dziękuję za miłość

Piotr Rubik – Psalm dla Ciebie

Joe Dassin – Et Si tu n’existais pas

Wet Wet Wet – Love is all around

Eurythmics – Miracle of Love

George Michael – Careless Whisper 


A w rytm jakiej piosenki bije Twoje serce?

***

środa, 10 lutego 2021

czerwona sukienka i perfumy Ruby

Witajcie Drogie Czytelniczki / Drodzy Czytelnicy !

Co u Was? U mnie zima trwa w najlepsze, a w poniedziałek śnieg sypał jak szalony, przeszła taka swego rodzaju burza śnieżna. Powstał nie małe zaspy i trzeba było chwycić za łopatę i odśnieżać. No ale i tak kocham zimę i nic tego nie zmieni. Zimowa aura sprzyja czytaniu książek a tych przybywa na mojej półce coraz więcej. Wypożyczyłam ostatnio w bibliotece „ Obiad z Bondem” oraz serię „Bezlitosna Siła” od Agnieszki Lingas – Łoniewskiej. Świetne powieści pisze ta kobieta, uwielbiam je, buzują od nich takie emocje, że aż kręci się w głowie. Za mną seria „ Łatwopalni”, przede mną te które wcześniej wspomniałam i wiele innych, bo mam spore zaległości jeśli chodzi o pozycje od tej autorki. W Walentynki idę na „ Obiad z Bondem” ;-) Myślę, że obejrzę też jakiś film albo serial, bo ostatnio wkręciłam się w Netflixa i widziałam, że jutro jest premiera „ Miłość do kwadratu” – nowej polskiej komedii romantycznej a w piątek „ Do wszystkich chłopców których kochałam 3 – zawsze i na zawsze”. Oj będzie się działo! A jutro Tłusty Czwartek, od rana będziemy działać z mamą pyszne domowe pączki z konfiturą wiśniową, oprószone cukrem pudrem. Coś czuję, że na jednym się nie skończy ;-)

Dzisiaj pokażę Wam bardzo zmysłowy i seksowny zapach od Pani Walewska o wdzięcznej nazwie : Ruby. Ukryty jest w uroczej czerwonej buteleczce, a same perfumy są wręcz epickie. Szyprowo – owocowy zapach, to połączenie aromatu czerwonych owoców z jaśminem.  Wszystko przełamuje akcent dżemu malinowego i popcornu. Całość oplata orientalna nuta piżmowo – drzewna , która hipnotyzuje, dodając kompozycji charakteru. Flakonik Ruby jest stylizowany na kapelusz Napoleona, odzwierciedlający istotę marki. 

Głównym kolorem przewodnim Lutego jet kolor czerwony, kształt serca i zmysłowe zapachy. O perfumach wspomniałam wyżej zaś na opis stylizacji przyszedł czas teraz. Ubrałam czerwoną sukienkę zapinaną z tyłu, o długości mini w kolorze czerwonym z bufkami na rękawach. Zakupiłam ją online, na wyprzedaży w Sinsay. A współgrają z nią pięknie rajstopy w serduszka, które nie tylko dodają uroku stylizacji ale sprawiają, że nogi są niezwykle seksowne. Moim zdaniem taka sukienka i właśnie takie rajstopy to super pomysł na look na Walentynki, oczywiście do tego jakieś fajne botki ;-)





sukienka / Sinsay

rajstopy / Gatta

***

niedziela, 7 lutego 2021

zimowy krajobraz

Hejka Moi Kochani Czytelnicy!

Witam Was serdecznie w tę uroczą, zimową i śnieżną niedzielę. Zima wróciła po raz enty, ku mojej uciesze rzecz jasna. Mam jeszcze w głowie kilka stylizacji które będą pięknie wyglądać na tle białego puchu. Ogólnie to zimowa ze mnie dziewczyna, bo śniegi i mrozy mi nie straszne, wręcz przeciwnie napawa mnie energia a spacery w czasie gdy sypie śnieg to dla mnie istna magia. Jakoś dzisiaj jestem rozkojarzona i nie potrafię napisać nic więcej. Ostatnio zaczytuję się w serii Łatwopalni Agnieszki Lingas – Łoniewskiej, książki buzują miłością, iskrzą wręcz i powodują rumieńce na policzkach, stąd chyba to moje chwilowe zacięcie się w pisaniu ;-) Więcej na ich temat będzie w ulubieńcach miesiąca lutego. W międzyczasie zostawiam Was z kolejnymi zimowymi zdjęciami i życzę miłego popołudnia. Buziak







kurtka / Cropp

sweter / Sinsay

rękawiczki i czapka / Sinsay

spodnie / Terranova

but / Jenny Fairy

***

czwartek, 4 lutego 2021

szary i żółty zimą

Witajcie!

Jak się macie? Co u Was, jak mijają Wam te pierwsze dni nowego miesiąca jakim jest Luty? Mi dość dobrze, w poniedziałek byłam na zakupach w galerii handlowej. Powiem tak, rozczarowałam się, bo liczyłam, że jeszcze kupię sobie coś na wyprzedaży. Zdziwiło mnie, że jakieś same pierdółki zostały już tylko na sklepowych półkach a rozwieszona została nowa kolekcja. Wpadłam na pomysł by sprawdzić czy dostanę jeszcze coś w sklepie internetowym, no i udało się! We wtorek złożyłam zamówienie dziś przyszła paczka. Muszę przyznać, że w tym roku praktycznie wszystko kupiłam przez Internet jeśli chodzi o ubrania. Jedyne co to dekoracje świąteczne zakupiłam w Home & You w poniedziałek, z czego ogromnie się cieszę, bo szklana kula i świąteczny konik były moim marzeniem a dorwałam je praktycznie za bezcen.

Zima nadal trwa i choć przyszła lekka odwilż od piątku znowu prognozują u nas opady śniegu. Jakże ja się cieszę, bo dalej mi mało zimy, chcę jeszcze się nią nacieszyć i napawać by potem w marcu wyczekiwać wiosny. Pora na kolejną zimową stylizację, tym razem w kolorach które na ten rok ustanowił Instytut Pantone czyli szary i żółty. 












kurtka / targowisko miejskie

szalik, czapka, rękawiczki / Sinsay

spodnie / Terranova

buty /Jenny Fairy

***
Witaj, cieszę się, że tutaj jesteś i bierzesz udział w komentarzowej konwersacji. Jednak pamiętaj o jednym: Jeśli jesteś blogerem liczę na to, że napiszesz więcej jak jedno słowo. Dziękuję Ci za poświęcony czas. Odwiedzam blogi komentujących.

POLECANE WPISY