piątek, 29 maja 2020

ulubieńcy miesiąca - maj 2020



Cześć Kochani Czytelnicy!

Maj się nam powoli kończy, w mojej pamięci pozostanie jako miesiąc dość chłodny, ale przyjemny. Mam kilka miłych wspomnień, które pozostaną w moim sercu na zawsze. W tym miesiącu w pracy poznałam kilka ciekawych osób, zyskałam nowych znajomych. Praca ma to do siebie, że na naszej drodze pojawia się wielu ludzi. Za to ją lubię, że mogę zawierać nowe znajomości. Na jak długo? Czas wszystko weryfikuje, ale i tak i tak jestem otwarta na ludzi. Uwielbiam z nimi rozmawiać, patrzeć im w oczy. Kocham gdy ktoś się do mnie uśmiecha, życzliwość, ciepło jakie bije od niektórych ludzi. Coś wspaniałego! Cieszę się, że jest na świecie sporo takich osób na których patrząc człowiek już czuje, że ta istota ma dobre serce.

Ten Maj był zdecydowanie dobrym miesiącem, cóż więcej mogę dodać. Za rogiem czyha czerwiec, miesiąc urodzin mojego bloga i moich - jednak zanim to nastąpi pora na kolejnych „ulubieńców”. Uwielbiam to swego rodzaju podsumowanie minionych dni. Fajnie jest potem do nich wracać, a blogowanie ma to do siebie, że tutaj nic nie zginie. Chyba, że sama coś usunę, jednak jak dotąd zrobiłam tak tylko dwa razy. I to z niektórymi wpisami z samego początku. Bądź co bądź lubię czasem wracać wspomnieniami do danych chwil i postów na moim blogu. Tym bardziej cieszy mnie, że się na niego zdecydowałam. Świetny pamiętnik, mój kącik w sieci, moje internetowe cztery kąty… jak kto woli ;-) Majowych ulubieńców będzie nieco mniej jak tych ze wcześniejszych miesięcy. W maju pojawiło się u mnie klika nowości. Poezja śpiewana, wymarzone perfumy, sesja zdjęciowa wśród rzepaku i na rozkwitającej łące – to jedni z nielicznych ulubieńców tego miesiąca. W tym miesiącu poznałam też twórczość pewnego artysty, wypożyczyłam sobie 4 tomiki poezji moich ulubionych polskich poetek a także przeczytałam aż 3 książki. 

PS. A dzisiaj wreszcie wybieram się do fryzjera, pora na małą zmianę fryzurki. 


Jeszcze się kiedyś spotkamy – Magdalena Witkiewicz

Ulubieńcem nad ulubieńcami jest zdecydowanie książka autorstwa Magdaleny Witkiewicz pt. „ Jeszcze się kiedyś spotkamy” – obyczajowa z wątkiem wojennym czyli taka jakie lubię najbardziej. Ukazuje miłość i przyjaźń w czasie okupacji niemieckiej, właściwie ta książka to swego rodzaju opowieść babci Adeli, która swojej wnuczce powierza swój sekret. Opowiada jej o sobie i swoich przyjaciołach w latach młodości naznaczonych piętnem drugiej wojny światowej. O ich pierwszych miłościach, strachu przed utratą bliskich i zerwanych więzach odnalezionych po latach. Justyna – wnuczka Adeli po wysłuchaniu opowieści babci zaczyna rozumieć, że często nie warto długo czekać na nic w życiu. A ona czekała bardzo długo na swojego narzeczonego który wyjechał ( jak sam sugerował ) na zarobek do Stanów. „ Kiedyś się jeszcze spotkamy” to nie tylko tytuł książki ale też słowa jakie wypowiedział Franciszek żegnając się z Adelą gdy wyruszał na wojnę w mundurze żołnierza niemieckiego wehrmachtu.  To co mnie najbardziej rozczuliło w tej książce to prezent zaręczynowy jaki Franek podarował Adeli na zaręczyny a mianowicie filiżanki w niezapominajki. Swego czasu takowe filiżanki były dostępne w sklepach Home & You.


Buty  z wiązaniem z Deichmann

W tym miesiącu po raz pierwszy odwiedziłam galerię w miasteczku niedaleko mnie położnym czyli Chełmie. Słynnym przede wszystkim z podziemi kredowych i kościółka na górce. Galerię otworzono już w marcu ale z powodu pandemii większość sklepów była zamknięta dlatego nie zaglądaliśmy tam aż do maja. Byłam tam w tym miesiącu już dwa razy. Za pierwszym razem zrobiłam małe zakupy w Sinsay zaś za drugim postanowiłam kupić sobie jakieś fajne buty na wiosnę. Wybrałam eleganckie czarne, zamszowe balerinki z paskami zapinanymi wokół kostki. Mam szczupłe nogi i większość butów mi spada ze stóp dlatego takie paseczki są wręcz zbawiennie. Zakup udany a buty zobaczycie nie raz na blogu. Jestem pewna, że stylizacja z nimi pojawi się już w czerwcu. 


Rzepakowe pole

Maj najbardziej kojarzy mi się z zapachem bzu i z polami pełnymi soczyście żółtego rzepaku. Słodka woń jego kwiatu, bzyczenie pszczół, błękitne niebo i szumiące łodygi tej roślinki – tak właśnie widzę maj oczyma wyobraźni i taki właśnie maj był w tym roku. Pełen rzepakowych pól na tle błękitnego nieba. Zdjęcia z nim w tle „chodziły” za mną prawie, że cały miesiąc, ale a to to a to tamto i tak wyszło, że zrobiliśmy z mamą tylko jedną sesję. Ale dobre i to, a  kto nie widział jej zapraszam go tutaj . Rzepakowe pola już tracą moc, będę za nimi tęsknić i to bardzo. Jednak zapisałam sobie wiele kadrów oczami i zachowałam je w sercu, w zimie będą jak znalazł. 


Zara Nude Bouquet

Postanowiłam sobie, że za pierwszą wypłatę kupię nowy telefon i obłędne perfumy z Zary. Słowa dotrzymałam telefon się pojawił a perfumy w poniedziałek przywiózł mi kurier. Więcej na ich temat pojawi się w oddzielnym poście jaki planuję dodać 1 czerwca. Dodam, że perfumy są cudowne, do tej pory miałam tylko perfumetkę. Teraz mam cały flakonik 100 ml i liczę, że na dość długo mi wystarczy. Jedno psiknięcie i pachnę nimi do ok. 12 godzin. 


Bez

Tak jak wspominałam w przypadku rzepaku tak napiszę jeszcze raz, że nie wyobrażam sobie miesiąca maja bez zapachu bzu. Jest taki słodki, zmysłowy, kuszący. Zarazem świeży, wiosenny i radosny.  Bez występuje w różnych barwach od fioletu po biel na ciemnym fioletowym kończącą. Są zatem różne kombinacje jednak zapach pozostaje ten sam – słodki i cudowny. Niedaleko mojego domu rośnie klasyczny biały i lekko fioletowy bez. Co roku pięknie rozkwita i cieszy oko a także nos. 


Tomiki poetyckie

W maju wreszcie po 2 miesiącach otwarto biblioteki publiczne. Byłam tym tak uradowana, że przy najbliższej okazji bycia niedaleko takiej biblioteki poleciałam tam jak na skrzydłach. Nawet nie wiecie jak bardzo mi tego brakowało. Kocham tam chodzić, wypożyczać książki, rozmawiać z paniami bibliotekarkami. Marzę by kiedyś być jedną z nich. Siedzieć w bibliotece z książką w dłoni a obok mnie stolik a na nim kubek aromatycznej herbaty … ahhh rozmarzyłam się. Bądź co bądź ucieszył mnie fakt otwarcia bibliotek i zaopatrzyłam się w kilka nowych pozycji. Wypożyczyłam też 4 tomiki wierszy moich ulubionych polskich poetek tj. Marii Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej i cudownej Wisławy Szymborskiej. Czytam z zapartym tchem, nie mogę się doczekać kiedy wypożyczę następne tomy. Nie ma to jak czytać poezję w maju kiedy wszystko dookoła rozkwita a miłość o jakiej piszą autorki nabiera ciepłych barw i staje się bardziej realna niż kiedykolwiek. 


 Szampon do włosów suchych i z łupieżem Isana
Uwielbiam kosmetyki Isana dostępne w sieci drogerii Rossmann. Ten szampon dopiero za drugim podejściem polubiłam, za pierwszym szału nie zrobił. Teraz często myję nim włosy, są lekkie, puszyste i pozbawione łupieżu z którym dość często miewałam problemy. Szampon zawiera olejek miętowy. Włosy po umyciu są lekkie, pięknie pachną, są puszyste i pozbawione łupieżu. Polecam z całego serduszka, a szampon kosztuje tylko 2,79 zł czyli tym bardziej warto go kupić. 


Zdjęcia na łące

Uwielbiam otoczenie zieleni, łąkę, kwiaty ogólnie piękno natury. Taką łąkę mam niedaleko mojego domu to tam w tym miesiącu mama zrobiła mi piękne zdjęcia. Spotkały się z Waszym wielkim odzewem, ucieszyło mnie to bardzo. Stylizację na tle łąki znajdziecie tutaj . W czerwcu też planuję wiele zdjęć na tle natury, trzymajcie kciuki by mi się to udało.

Muzyka

Na początku tego miesiąca usłyszałam w radiu śpiewaną wersję wiersza „Nic dwa razy” Wisławy Szymborskiej. Muszę przyznać, że zakochałam się w niej na zabój. Potem zaczęłam szperać po sieci i natrafiłam na cudowne śpiewane interpretacje Janusza Radka i Małgorzaty Bańki wierszy Haliny Poświatowskiej.  Uwielbiam poezję, często wypożyczam sobie tomiki i czytam je. Jednak śpiewana wersja – cóż ma jeszcze to dodatkowo coś. Coś co jakoś tak chwyta za serce, a potem można sobie ponucić co często robię np. w pracy gdy nikt nie patrzy ;D Ogólnie to bardzo polecam Wam cały album Poświatowska/ Radek który nosi tytuł " Kim Ty dla mnie jesteś" - miazga jakich mało. Kocham jak ten gość śpiewa, ma taki cudowny kojący głos. Artysta jakich mało, taki którego nie udało się wciągnąć w show- biznes, który prawdziwie ma talent i pokazuje to nagrywając co i rusz wspaniałe piosenki. 






To już wszyscy ulubieńcy tego miesiąca. Maj odchodzi w zapomnienie, co roku ten miesiąc napawa mnie radością, daje dużo energii i nadziei. Czerwiec za rogiem, za chwilę 3 urodziny mojego bloga. Już powolutku będę szykować coś na tę okazję. A zaraz potem moje 22 urodziny – stara się chyba robię, bo nawet włosy zaczynają mi siwieć. Nie uda się nam zatrzymać czasu i przechytrzyć go, on płynie nieustannie, dzień po dniu, godzina po godzina, odpływa w nieznane. Chwytajmy dzień, wyciskajmy z niego jak najwięcej, nie bójmy się powiedzieć „KOCHAM”, „TĘSKNIĘ”, „ JESTEM”. Dziś jest dzień, jutra może nie być.  „CARPE DIEM” i do przodu, nie oglądajmy się do tyłu, bo tam już nic nie ma. Liczą się tylko te nowe puste kartki kalendarza które w piękny sposób możemy zapisać. Życzę Wam wspaniałego czerwca, pięknego lata, udanych wakacji. Wiary, nadziei i miłości na każdy dzień. Niech nowy miesiąc przyniesie same dobre chwile a odgoni to co złe.

ściskam mocno
Iwetta

❤❤❤


58 komentarzy:

  1. Ciekawe podsumowanie maja :-) Ja też uwielbiam oglądać kwitnące pola rzepaku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ja tak samo :) Witaj w klubie :)

      podrawiam także

      Usuń
  2. Bardzo fajni ulubieńcy i świetne podsumowanie na końcu. ;)Lilaki i rzepak to nieodłączne symbole maja. ;) Mnie się nie udało zrobić sesji w rzepaku w tym roku, ale wczoraj sfotografowałam pojedynczy rzepak. :D Więc pamiątka jest. Co prawda liczyłam na więcej, ale lepszy rydz niż nic. :D
    Zdjęcia na łące niesamowicie mi się spodobały. <3

    Życzę Ci udanej końcówki maja i wspaniałego czerwca! ;*

    P.S. Też czekam na czerwiec, bo to i mój miesiąc urodzin. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniko :) Zgadzam się :) Ooo nie wiedziałam, że na bez można też mówić lilak.

      Szkoda :( Ale masz rację lepszy rydz niż nic :) Dobrze, że chociaż jedno zdjątko na pamiątkę masz :)

      Bardzo mnie to cieszy <3

      Dziękuję Kochana, ja Tobie też <3

      Oooo czyli obie jesteśmy czerwcowe dziewczyny :)

      Usuń
  3. Po zdjęciach i opisach widzę, że maj był udany:) Już bardzo długo prowadzisz swój blog, u mnie niedługo miną dwa miesiące (miesiąc od kiedy jestem na nim aktywna) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Był dobrym miesiącem :) Fakt, 3 lata zaraz minie :D Ooo ale też zleciało :)

      Usuń
  4. Piękna seria opowiadań. Żółty ogród kwiatowy jest piękny do odwiedzenia, odświeża oczy.

    Pozdrowienia z Indonezji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Zgadzam się :)

      Pozdrowienia z Polski przesyłam :)

      Usuń
  5. Śliczne zdjęcia <3 Ale ogólnie rzepakowi dałabym juz spokoj haha. Są tak wymaltretowane przez influencerów, ze powinny mieć wolne juz haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Rzepak już traci moc, przekwita. U mnie w okolicy takie rzepakowe pola mają spokój. U nas mało kto robi sobie z nim zdjęcia. Ja jak robiłam zdj na jego tle nie wchodziłam w rzepak tylko stawałam z boku :) Szkoda mi tych kwiatuszków.

      Usuń
  6. Ten majowy bez kocham najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia, maj kojarzy mi się z kwitnącym bzem :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne są te buty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też kocham jak ludzie są dla siebie mili i życzliwi!
    Ślczne buty
    Ulubieńcy fajni, zwłaszcza bez i rzepak hehe
    OMG, 22 urodziny już, wyglądasz bardzo młodo!
    Ostatnia piosenka tez mi się mega podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że tak mało jest tych miłych i życzliwych ludzi :(
      Dziękuję <3
      Dziękuję :)
      Tak tak już zaraz 22 lata mi stukną :D A to miło, że tak uważasz :)
      Mi też :) Mój ulubiony wiersz pani Wisławy <3

      Usuń
  10. Tak, maj okazał się w końcu dobrym miesiącem, również dla mnie. Lubię twórczość Witkiewicz, dawno nie sięgałam po jej powieści, więc ten tytuł na pewno sobie zapiszę. Nie sądziłam, że perfumy z Zary potrafią się tak długo utrzymywać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) Już powolutku wracamy do normalności, do życia przed wybuchem pandemii. Ja poznałam jej twórczość poprzez jej świąteczną powieść "Uwierz w Mikołaja". Tak mi się spodobała, że zaczęłam sięgać po więcej :) Fakt, jak na perfumy z sieciówki naprawdę długo się utrzymują :)

      Usuń
  11. Cudowne buty. Ja tak jak ty w tym miesiącu odwiedziłam galerię w pobliskim mieście i zrobiłam sobie bardzo małe zakupy w Sinsay'u, bo przygarnęłam jedynie nowe spodenki na lato. :D Natura jest piękna, rzepak i bez jak najbardziej warte wspomnienia. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ooo świetnie :) Ja też rozglądam się za jakimiś spodenkami na lato, no ale na razie pogody nie ma to jeszcze się wstrzymuję od zakupu :D Zgadzam się :) Natura to cudeńko :)

      Usuń
  12. Sesja w rzepaku wygrala :D panietam te zdjęcia u Ciebie z tej sesji :) uwielbiam bez :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oooo to miesiąc spędzony z dużą dawką poezji. <3 uwielbiam Cię za to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo :D I coraz więcej tej poezji się szykuje :) Co miesiąc chcę ją czytać :)

      Usuń
  14. Bez ( a właściwie lilak :P ) pięknie pachnie i mi też kojarzy się z majem :) ja do fryzjera jeszcze się nie umówiłam ale może niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zapach jest cudowny, szkoda, że nie ma perfum o woni bzu :) ja już byłam, aż inaczej się czuje w krótszych włosach :)

      Usuń
  15. O ,ja też miło wspominam maj (w dużej mierze z powodu powrotu do pracy ) ale też deszczowo i chlodno...
    Oby w czerwcu pogoda dopisała ☺
    Mam nadzieję że pokażesz się na blogu w nowej fryzurce - jestem ciekaw co to będzie ,podobnie jak ciekawa jestem tych perfum Zary ☺
    Śliczne są te buciki - czekam na stylizacje z nich ☺
    Jeśli chodzi, o galerie - paradoks bo gdy były zamknięte to chciałam tam iść a teraz już mnie nie ciągnie...
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Superaśnie :) Fakt pada i jest chłodno - jednak ja lubię taka pogodę to nie narzekam :D
      Zobaczymy może tak będzie :)
      Pewnie, że się pokażę :) A perfumy pojawią się na blogu już pojutrze :)

      Zauroczyły mnie te buty :) Jak tylko pogoda się poprawi zrobię z nimi stylizację :0

      He he :D Nieźle :D

      pozdrawiam Cię Lili :)

      Usuń
  16. To prawda, że maj był wyjątkowo zimny, oby czerwiec był cieplejszy :D
    Buty są naprawdę ładne i fajnie się prezentują :D Produkty z Isany również bardzo lubię :D
    Z utworów nic nie znałam, ale wpadają w ucho :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjątkowo zimny maj jak w hicie zespołu Maanam :D Zresztą to jedna z moich ulubionych piosenek śpiewanych przez Korę :)

      Dzięki :) Isana - produkty z tej marki sprawdzają mi się od dłuższego już czasu :)

      Super, że wpadają w ucho :)

      ja też pozdrawiam

      Usuń
    2. Ta piosenka jest również jedną z moich ulubionych piosenek śpiewanych przez Korę :D
      Pamiętam, że jak dowiedziałam się o jej śmierci to mimo, że jej osobiście nie znałam to kilka dni to przeżywałam. Dobrze, że ulubieni artyści zostawiają chociażby w taki sposób po sobie ślad.
      U mnie również produkty z Isany często się sprawdzają - zwłaszcza lubię ich żele :D
      Życzę miłej niedzieli ;p

      Usuń
    3. Kora to była niesamowita kobieta. Wiesz, że też bardzo przeżyłam jej śmierć.
      Ile cudownych piosenek zaśpiewała, ahhh pozostaną na zawsze. Dobrze, że je nagrano :)
      Pozostaną na wieki :)

      Super :) Czyli obie Isanę lubimy :)

      Dziękuję :)

      Usuń
    4. Niesamowitą to raczej mało powiedziane. Tyle co ona w życiu od dziecka przeszła to naprawdę szacunek i podziw. Ja ten dzień jak dostałam od koleżanki wiadomość, że zmarła to pamiętam do dzisiaj.
      Jeszcze wtedy akurat była u mnie moja internetowa przyjaciółka :) Dobrze, że możemy tych piosenek słuchać za darmo na youtubie, bo to zwyczajne dzieła sztuki :D Pewnie młodsze pokolenie nie będzie ich znało, bo wyjdą nowsze piosenki, jednakże te starsze mają w sobie dużo większy urok :D Produkty z Isany lubię z tego względu, że ceny nie są jakieś wygórowane, a produkty mają w świetnej jakości :D Pozdrawiam!

      Usuń
  17. Maj to nie maj... Ale bez prześliczny. Buciki kupiłaś przeurocze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tam :D Po prostu nieco zimniejszy jak poprzednie ;)
      Zgadzam się :) ooo dziękuję :)

      Usuń
  18. Uwielbiam pola rzepaku :) Czytałam 'Jeszcze się kiedyś spotkamy'. Bardzo udana książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Ooo czyli też Ci się spodobała tak jak mi :)

      Usuń
  19. Chodzę teraz codziennie do centrum ulicą, gdzie sąsiad ma kilka krzewów bzu przy płocie, i czuję ich zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bez to kwiaty na które zawsze czekam. Iza zapach jest po prostu śliczny. I rzepak, oj tak pięknie wychodzi na zdjęciach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też co roku czekam z niecierpliwością na bez i na rzepak :D

      Usuń
  21. Lubię Twoje wpisy... mogę się zrelaksować :) Dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oby czerwiec był tylko cieplejszy i dla mnie bez alergii to będzie super.
    A zdjęcia na polu w maju muszą być. Butki cudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak będzie. Ja też jestem alergikiem :D
      Na łące* :D Dzięki :)

      Usuń
  23. Bardzo lubię ten wiersz Szymborskiej, chociaż w wersji śpiewanej go jeszcze nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) To jeden z moich ulubionych wierszy :) Polecam posłuchać :)

      Usuń
  24. Jestem bardzo ciekawa tych perfum! Czekam na post o nich!

    OdpowiedzUsuń
  25. Widzę, że naprawdę chwytałaś życie w pełni w tym miesiącu. Maj jest piękny, cudownie rozkwita. Również kocham zapach bzu. Aż szkoda, ze tak szybko ten miesiąc przeleciał. Wspaniale, że poznałaś nowych ludzi w pracy. W miłej atmosferze zawsze lepiej się pracuje. Ja niestety jakoś zawsze słabo trafiałam i wolę poznawać ludzi poza pracą. Wspaniale też, że interesujesz się poezją i w wersji czytanej i śpiewanej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się :) Nie zawsze to wychodziło ale jakoś dawałam radę :D Szkoda, że maj już się skończył masz rację, zleciał nie wiadomo kiedy. Tak to prawda, jak się z kimś zakoleguję to lepiej się czuję w pracy :)

      A poezja daje mi wiele radości :)

      Usuń
  26. Świetny post! Z chęcią zobaczę Cię po wizycie u fryzjera :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Stai benissimo con questi due vestiti! :)
    Washable Mask

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię czytać takie podsumowania miesiąca heh, ja podobnie jak ty uwielbiam bez - tak cudownie pachnie!:)

    OdpowiedzUsuń

Witaj, cieszę się, że tutaj jesteś i bierzesz udział w komentarzowej konwersacji. Jednak pamiętaj o jednym: Jeśli jesteś blogerem liczę na to, że napiszesz więcej jak jedno słowo. Dziękuję Ci za poświęcony czas. Odwiedzam blogi komentujących.

POLECANE WPISY