poniedziałek, 10 sierpnia 2020

garść inspiracji #14 - sierpień 2020

 

Dzień dobry Kochani Czytelnicy!

Witam Was bardzo serdecznie w to słoneczne i ciepłe, poniedziałkowe popołudnie. Jak się macie? Moje przeziębienie powolutku odpuszcza, liczę, że jeszcze kilka dni i będę już w pełni sił by wrócić do swoich codziennych obowiązków. Czuję, że na dniach wybiorę się też na jakieś zdjęcia w plenerze niedaleko domu, sierpień to bardzo urokliwy miesiąc i za to go lubię. Wyczuwam w nim jakąś szczyptę melancholii i nostalgii. Kocham go za bukiety z polnych kwiatów, już planujemy z mamą jakiś zmajstrować na 15 sierpnia do poświęcenia w kościele.  Dzisiaj przychodzę do Was z garścią inspiracji ze strony Pinterest, tym razem sierpniowych. Są jeszcze letnie ale wyczuwa się delikatną zmianę. Lipiec to miesiąc rozjaśniony, wręcz rozpromieniony blaskiem słońca. W sierpniu to słonko grzeje ale już z mniejszą mocą, co nie oznacza, że w nadmiarze nie jest szkodliwe. Miejcie to proszę na uwadze i uważajcie na siebie. Zdrowie i bezpieczeństwo jest najważniejsze, a latem w napływie emocji, euforii z urlopu, wypadu nad jezioro czy w góry albo nad morze łatwo o tym zapomnieć.  Warto mieć swój rozum, nie patrzeć na innych.

 Na koniec zacytuję słowa Wisławy Szymborskiej:  " Trzeba mieć swoje zdanie... ludzie głupieją hurtowo a mądrzeją detalicznie... "









***

piątek, 7 sierpnia 2020

BohaterON - włącz historię


Dzień dobry w piątek!

Za oknem skwar, drugi dzień upałów a ja leżę w łóżku z niezłym przeziębieniem i okropnie bolącym gardłem i zastanawiam się dlaczego akurat teraz i dlaczego akurat mnie to dopadło? Nienawidzę chorować, czuję się wtedy do niczego, taka bezbronna i krucha. Nie mam siły na nic, bym tylko leżała i spała a tu leci kolejny piękny dzień. No nic trudno, jakoś to będzie, wykuruję się i mam nadzieję, że już żadna paskudna infekcja się mnie nie czepi. A jak Wy trzymacie się ze zdrowiem? A dzisiaj 7 sierpnia, jakie wydarzenie miało miejsce 76 lat temu tego dnia?

Siódmy dzień sierpnia  który to wpisuje w kalendarium Powstania Warszawskiego jako dzień walki zgrupowania „Radosław” na cmentarzach kalwińskim i ewangelickim. 7 sierpnia ruszyło też przemieszczanie się warszawskimi kanałami ściekowymi. Nie wyobrażam sobie nawet co musieli czuć Powstańcy. Mam ciarki jak to czytam a co dopiero przeżyć, istna masakra.  Jeśli ciekawią Was kolejne dni powstania zerknijcie proszę na tę stronę  .

BohaterON. Rusza akcja wysyłania pocztówek do Powstańców ...

Czym jest BohaterON?

 

BohaterON – włącz historię! to ogólnopolska kampania mająca na celu upamiętnienie i uhonorowanie uczestników Powstania Warszawskiego oraz promocję historii Polski XX wieku. Jest realizowana od 2016 roku przez dwie wrocławskie organizacje: Fundację Rosa i Fundację Sensoria, których działaniom przyświeca hasło: Pamięć – Edukacja – Pomoc.

 

DLACZEGO BOHATERON? 

Nazwa akcji stanowi połączenie dwóch słów – polskiego „bohater” oraz angielskiego „ON”, czyli „włączyć”. Angielskie „ON”, zapożyczone z popularnego przymiotnika „on-off”, dosłownie włącza historię bohatera – film lub prezentację. Nazwa projektu ma również sygnalizować chęć włączenia do świadomości społecznej wydarzeń realizowanych w celu promocji dziejów naszego narodu oraz historii ludzi żyjących w czasach drugiej wojny światowej i wykazujących się patriotyczną postawą – osób, które nie chciały zostać bohaterami i wcale się za nich nie uważają, ale narażając swoje zdrowie za walkę o ojczyznę, stały się wzorami do naśladowania.

PAMIĘĆ

Za pośrednictwem kampanii chcemy promować patriotyczne postawy i tożsamość narodową w Polsce i poza jej granicami, a także tworzyć wspólnotę pamiętającą o historii naszego kraju i jego bohaterach przez cały rok. W tym celu umożliwiamy każdej zainteresowanej osobie wysyłkę pocztówki, listu bądź laurki do wybranego Powstańca Warszawskiego. Przez cztery edycje kampanii do uczestników walk o stolicę napisano ponad osiemset tysięcy kartek! Wszystkie dowody uznania za naszym pośrednictwem trafiły do Powstańców, w wielu przypadkach stając się początkiem pięknego dialogu pokoleń.

By promować postawy patriotyczne i działania związane z propagowaniem wiedzy o historii Polski XX wieku, w 2019 roku ustanowiliśmy Nagrody BohaterONy im. Powstańców Warszawskich. W szczególnym roku 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego chcieliśmy zwrócić uwagę społeczeństwa na istotę opowiadania naszej historii przez nas samych – ponieważ inni zrobią to za nas – niekoniecznie utrwalając prawdę.

EDUKACJA

Ważną część naszej kampanii stanowi edukacja młodzieży szkolnej. Pokazujemy, że historia nie musi być nudna – jej treści można przekazać w atrakcyjnej dla młodych ludzi formie. Dla uczniów organizujemy warsztaty wykorzystujące elementy edukacji pozaformalnej i spotkania z uczestnikami Powstania Warszawskiego, a dla nauczycieli – wspólnie z Instytutem Pamięci Narodowej – realizujemy seminaria, podczas których dzielimy się swoim doświadczeniem i receptą na niestandardową lekcję historii. Pedagodzy otrzymują od nas również gotowe konspekty zajęć do przeprowadzenia  w szkole.

POMOC

Przez cały rok angażujemy się w pomoc skierowaną do bohaterów walk o stolicę. Wraz z coraz liczniejszym gronem wolontariuszy pomagamy Powstańcom Warszawskim w codziennych obowiązkach, koordynujemy pomoc medyczną, a także wspieramy materialnie tych, którzy tego potrzebują. Organizujemy internetowe zbiórki, finansujemy zakup i dowóz domowych obiadów, pomagamy w przeprowadzeniu drobnych remontów.


W 2018 roku – dzięki dofinansowaniu z Ministerstwa Obrony Narodowej – zrealizowaliśmy projekt „Świąteczna Paczka dla Powstańca”, w ramach którego – z okazji Bożego Narodzenia – podarowaliśmy bohaterom walk o stolicę bony o wartości 250 zł na realizację indywidualnych potrzeb.


Wyślij kartkę do Powstańca | Bohateron

Od 2016 roku, właściwie od początku akcji BohaterON można od 1 sierpnia do 2 października ( czyli tyle ile trwało powstanie) wysłać pocztówkę dla Powstańca. Kartki dostępne są w oddziałach Poczta Polska a także na stacjach Orlen. Pocztówki są całkowicie bezpłatne, wystarczy pobrać tyle ile się chce, napisać na odwrocie kilka ciepłych słów, jeśli chcemy podać swój adres do korespondencji zwrotnej, zakupić znaczek i wysłać. Można także wysłać list albo laurkę do Powstańca. Na stronie BohaterON  pod tym linkiem tutaj możecie poczytać o powstańcach którzy jeszcze żyją a także wybrać sobie osobę do której chcecie napisać list, wysłać kartkę czy laurkę. Kartki można wysyłać także online. 


Co daje BohaterON?

W moim mniemaniu ta akcja kształtuje w nas ducha patriotyzmu. Uczy szacunku do ojczyzny, jej historii i tradycji. Pokazuje ile ludzie musieli wycierpieć byśmy MY mogli teraz żyć w wolnym kraju. Powstańcy którzy cudem przeżyli są żywymi świadkami tamtych wydarzeń. Akcja BohaterON to nie tylko wysłanie kartki to także pomoc tym ludziom, zorganizowanie paczek, wspomaganie pieniężne itp. Kartki, listy i laurki są miłym akcentem, są obrazem tego, że pamiętamy o Powstańcach, że dziękujemy im za ich poświęcenie, odwagę, męstwo i hart ducha. Dla mnie Powstańcy Warszawy to wzór do naśladowania, uwielbiam zagłębiać się w ich historie. Co roku staram się wysłać kilka kartek, rok temu napisałam nawet list. W tym roku robię to znowu. Czasu jest tak niewiele, dużo żyjących Powstańców z biegiem lat odchodzi na wieczną wartę. Póki żyją pokażmy im, że pamiętamy. A kiedy przyjdzie ten smutny czas, że nie będzie już ani jednego żywego świadka tamtych strasznych wydarzeń pamiętajmy o nich. Pamięć nie może zginąć, młode pokolenia muszą znać historię i prawdę. Każdy Polak/ każda Polka musi wiedzieć kiedy wybuchło Powstanie Warszawskiego, dlaczego do tego doszło. Kto był katem a kto ofiarą. Nie bójmy się głośno mówić o agresji Niemiec w czasie II wojny światowej a także agresji Rosji Radzieckiej. Bądźmy dumni z tego, że jesteśmy Polakami, szanujmy nasz hymn, flagę, religię, tradycje i zwyczaje. Zawsze ilekroć ktoś obraża nasz kraj podejdźmy do tej osoby i postarajmy się jej uzmysłowić ile pokoleń Polaków musiało przelać krew by z tej krwi wyrosła wolna i niepodległa Polska.  W akcję BohaterON zaangażowali się też aktorzy : Antoni Pawlicki, Agnieszka Więdłocha, Magdalena Różdżka czy Maciej Zakościelny. Cieszy mnie bardzo, że sławne osoby promują tak piękną akcję. To wspaniałe, że sami w sobie mają tak wielkiego ducha patriotyzmu i zarażają nim innych.

 Strona główna | Bohateron

Na zakończenie jeszcze raz zachęcam Was do wzięcia udziału w akcji BohaterON. To tak niewiele, a może wywołać uśmiechy na buziach naszych kochanych Powstańców Warszawy którym dobry Bóg dał szansę dożyć naszych czasów i opowiedzieć nam jak to wszystko wyglądało. Mnie samą cieszy ogromnie to, że urodziłam się 54 lata po Powstaniu Warszawskim. Teraz mam 22 lata a dużo Powstańców na szczęście jeszcze żyje i mam szansę poznać ich historie, mam też ciche marzenie wziąć kiedyś udział w spotkaniu z jednym z nich a także w koncercie „ Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki” oraz w godzinie „W” w Warszawie. Ot takie małe marzenia, ale są. Może kiedyś uda mi się je spełnić.


❤❤❤


wtorek, 4 sierpnia 2020

w blasku sierpniowego słońca


Cześć Kochani Czytelnicy!

W sobotę rozpoczęliśmy nowy miesiąc jakim jest sierpień a dzisiaj mamy już jego czwarty dzień. Uwielbiam go za tyle dobrodziejstw jakie nam ofiaruje a mianowicie dorodne jabłka, pojawiające się słodkie śliwki a także belki słomy na polach ze ścierniskiem. Sierpień jest swego rodzaju granicą pomiędzy latem a jesienią. To miesiąc ogołoconych ze zboża pól, bukietów ziół i kwiatów na święto 15 sierpnia.  To skracający się dzień i wydłużająca się noc. Bardzo powoli czuć, że wkrótce zmieni się pogoda i pora roku. Czwarty dzień sierpnia jest niezwykle upalny, dzisiaj temperatura u nas sięga 32 stopni. Lato w pełni a raczej jego końcówka, warto wykorzystać ten czas i mile go spędzić w taki sposób w jaki chcemy. Ja planuję wybrać się na rower, brakuje mi tych moich przejażdżek po okolicy, tego wiatru we włosach. A Wy lubicie rowerowe wycieczki? Kto tak jak ja lubi miesiąc sierpień? Z czym Wam się on kojarzy? Dajcie znać w komentarzu, buziaki

PS. Jeśli jest ktoś kto zastanawiał się dlaczego mnie nie ma na Instagramie, to chciałabym Wam tylko zakomunikować iż w piątek zakończyłam moją przygodę z tym portalem społecznościowym. Była to dość spontaniczna decyzja i z pewnością jedna z najlepszych jakie tylko mogłam w tym roku podjąć :-) 







koszula / Sinsay

ogrodniczki / Terranova


sobota, 1 sierpnia 2020

słoneczniki



76 lat temu, tego dnia - 1 sierpnia 1944 roku młodzież i ogólnie ludność polska z Warszawy i nie tylko dokonała decyzji o wielkim zrywie ku wolności nazywanego Powstaniem Warszawskim. 76 lat temu o godzinie 17 tzw. „W” zaczęło się jedno z największych powstań w dziejach Polski XX wieku. Dzieci, młodzież, dorośli chwycili za broń by przeciwstawić się okupantowi niemieckiemu i po ludzku mówiąc „ wykurzyć go” z Polski. Powstanie trwało 63 dni, od 1 sierpnia do 2 października 1944 r. Niestety zakończyło się kapitulacją ze strony Polski ale i tak i tak zapisało się w historii jako jeden z najważniejszych zrywów niepodległościowych.  Powstanie Warszawskie jest niezwykle bliskie memu sercu bo walczyli w nim ludzie w moim wieku a nawet młodsi. Chłopcy i dziewczęta chwytali za broń i szli na barykady. Dzieci i młodzież – pragnęli wyrwać się z rąk III Rzeszy, pragnęli żyć w wolnym kraju. Chcieli kochać, żyć, cieszyć się tym życiem. Ile miłości zrodziło się podczas II wojny światowej, nawet takiej która nie miała prawa istnieć tj. uczucie Esesmana i Żydówki itp. W Powstaniu Warszawskim zawarto nawet kilka małżeństw. Ostatnio czytałam o jednym z nich a mianowicie o ślubie pana Bolesława Biega PS. Bill ( dowódca w batalionie „ Kiliński” )  i jego ukochanej Alicji – sanitariuszki z którą poznał się w 1939 roku. Historia tych dwojga ludzi jest niezwykła nie tylko dlatego, że wzięli ślub w czasie zagłady ale dlatego, że byli ze sobą 75 lat. Tyle czasu trwało ich małżeństwo, rok temu zmarła Pani Alicja i Pan Bolesław został sam. Liczy on sobie już 98 lat. Fascynujące jest to w jakich okolicznościach tym ludziom przyszło żyć a mimo to nie stracili odwagi, hartu ducha i nie zapomnieli o pięknie jakim jest dar życia. Choć zewsząd czyhała śmierć, każdy dzień mógł być ostatnim to oni wyciskali z niego jak najwięcej. Zakochiwali się, przyjaźnili… Wojenne miłości i przyjaźnie w większości były na dobre i na złe. Z pewnością doskonale znacie książkę „Kamienie na szaniec” Aleksandra Kamińskiego. Tam mamy namacalny dowód na to, że przyjaźń i miłość miały ogromne znaczenie w tamtych czasach. To samo możemy wyczytać z poezji Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Ten młody chłopak, który zginął 4 dnia Powstania Warszawskiego pisał tak dojrzałe wiersze jak na swój wiek, że  trudno jest mi opisać słowami co odczuwam gdy je czytam. Wzruszam się zagłębiając się w treści takich książek, czytając artykuły o Powstańcach Warszawskich którzy jeszcze żyją. To piękne jakie świadectwo dali nam młodym urodzonym kilkadziesiąt lat po wojnie. Warto o tym pamiętać, chronić naszych polskich wartości, być patriotą na co dzień nie tylko od święta. Pamiętać o tych co walczyli, zapalić im symboliczne światełko i pomodlić się za dusze poległych. Dziś jest doskonały moment na zatrzymanie się. Mam nadzieję, że o godzinie 17 na chwilę zadumaliście się nad tym co stało się 76 lat temu.






❤❤❤

środa, 29 lipca 2020

ulubieńcy miesiąca - lipiec 2020



 Witaj Kochany Czytelniku / Kochana Czytelniczko!

Tak się cieszę, że znowu Cię widzę w moich skromnych blogowych czterech kątach. Jakiś czas temu wybiło magiczne 200 tysięcy wyświetleń mojego bloga a zaraz będzie 203 tysiące. To niesamowite w jak szybkim tempie rośnie w siłę mojaszafamodnaszafa. Niedawno a właściwie w piątek zrezygnowałam z prowadzenia strony na Facebooku, za kilka dni zostanie w pełni usunięta. Chcę całą siebie oddać tylko i wyłącznie prowadzeniu bloga, uważam, że zrobiłam ważny krok ku lepszemu. Strony na Facebooku są dla ludzi którzy wiążą swoją przyszłość z daną branżą. Znam nawet taką osobę i życzę jej samych sukcesów z tym związanych. Ja sama nie mam drygu do tego dlatego zdecydowałam się na zejście ze sceny facebookowej ( „Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść, niepokonanym” ). Także mój Instagram powoli opada bo nie mam już tak wielkiej ochoty tam przesiadywać jak kiedyś. Czuję, że dorastam, odpuszczam sobie wiele mało istotnych rzeczy a skupiam tylko na tych ważnych. Mam pracę, która zajmuje mi większość czasu, lubię to co robię. To pozwala mi się odciąć od świata wirtualnego i docenić to co mam w tym realnym.

29 lipca tak więc pora na kolejną odsłonę ulubieńców miesiąca. Jakbym w kilku zdaniach podsumowała lipiec? Był miesiącem dobrym, ciekawym, z pogodą idealną dla mnie. Jestem alergikiem i mój organizm nie lubi się z upałami, a w lipcu takich nie było. Teraz końcówka trochę przypieka ale da się jeszcze wytrzymać. Pogoda dopisała i wczoraj wykosiliśmy zboże. Już z wielką ekscytacją wyczekuję belarki by potem zrobić sobie zdjęcia z klimatycznymi belkami słomy we tle. Kocham tą moją wieś, choć czasami mam jej dosyć. Jednak nie wiem czy umiałabym zamieszkać w wielkim mieście. Kiedyś o tym marzyłam, a teraz widzę, że to były tylko dziecięce marzenia które raczej nie znajdą spełnienia w dorosłym życiu. Czuję, że moje miejsce jest albo w małym miasteczku albo na wsi.  Wracając do lipca to sporo się w tym miesiącu działo. Zakupy wyprzedażowe, czytanie książek, poezja Poświatowskiej, ciasto z wiśniami i obowiązkowo sesja w zbożu, których w tym roku zrobiliśmy aż 2.


Bransoletka z serduszkiem od siostry

Oprócz tomiku poezji Poświatowskiej moja siostra podarowała mi śliczną bransoletkę z serduszkiem u grawerem sister. Rozczulił mnie ten prezent, siostrzana miłość jest niezwykła jedna w swoim rodzaju. Choć czasem mamy inne zdania na ten sam temat to możemy na sobie polegać i jedna za drugą skoczyłaby w ogień. Bransoletka jest z uroczych pudrowych koralików a serduszko ze stopu metali w kolorze złotym. Wszystko się pięknie komponuje.


Sesja w zbożu

„Lipiec szumi w polu zbożem…” pamiętacie ten post? Kocham zdjęcia na tle natury, a do tych ze zbożem mam ogromny sentyment. Złote łany zbóż to nie tylko idealne tło do zdjęć, to także główny składnik mąki z której później powstaje mąka. A z niej chleb i inne pieczywo. Cieszę się, że pogoda dopisuje i po kolei mieszkańcy naszej wsi i nie tylko zaczęli żniwa.  Aby było tak jak najdłużej. Co do zboża to udało mi się zrobić w tym roku 2 sesje dostępne są kolejno : pierwsza i druga .


Poezje – Halina Poświatowska

Z twórczością Poświatowskiej znam się od marca, to długo czy krótko zależy jak kto na to patrzy. Dla mnie na tyle, że wręcz zakochałam się w wierszach tej wspaniałej poetki.  Trafiają w głąb mojego serca ale i w moja duszę. Utożsamiam się często z Haliną, tak jak ja często tęskniła i chciała brać z życia garściami. Tylko, że u niej było tak iż urodziła się wadą serca która aż do śmierci ciążyła nad jej życiem. I tak jak piszą na początku tego tomiku być może widmo rychłego odejścia zaważyło na intensywności jej wierszy. Pisała z sercem, pisała o miłości. Tak pięknie, że przy niektórych wierszach zdarza mi się płakać.  Kocham jej poezje i kocham śpiewane wersje jej wierszy w wykonaniu Janusza Radka. 


Czekać na Ciebie – Halina Poświatowska

Moim ulubionym wierszem Haliny jest „kiedy umrę kochanie” jednak czytając tomik POEZJE natknęłam się na kolejne perełki a wśród nich „ czekać na ciebie”. To wiersz o ciągłym czekaniu na kogoś kto niby chce z nami być a jednak nadal się waha.  Ja liryczne czeka w nieskończoność, oczyma wyobraźni maluje twarz ukochanej osoby a ta nadal nie przychodzi. Wiersz ukazuje ile tak naprawdę warte jest ciągłe czekanie na coś co być może nie nastąpi. Poruszył mnie ten wiersz bo ja sama kiedyś czekałam na coś i do dziś się nie doczekałam. W sumie przestałam czekać i to była najlepsza decyzja w moim życiu.


Miętowy garnitur – wyprzedaże

Na początku lipca pojechałam z siostrą na zakupy do galerii. Udało mi się kupić wszystko to co chciałam a w tym wszystkim miętowy garnitur. Uwielbiam elegancki styl a taki ciuszek wspaniale się w niego wpisuje. Zakupiłam tez moją wymarzoną małą czarną sukienkę oraz sukienkę na wesele które szykuje mi się we wrześniu. Oprócz zakupów z siostrą byłam też na nich z mamą w naszym rodzinnym mieście. To były bardzo owocne łowy, a następne już w styczniu.


Akcja domowe przetwory

Uwielbiam lato za świeże owoce i warzywa. Kocham jeść maliny prosto z krzaka, truskawki, pomidory i ogórki z własnego ogródka. Z tymi malinami to od razu przyszedł mi na myśl wiersz Bolesława Leśmiana pt. „ W malinowym chruśniaku”, kojarzycie go może? Pamiętam jak omawialiśmy go w szkole na języku polskim. W ogóle to erotyk, Leśmian słynął z takich zmysłowych wierszy i za to lubię jego twórczość. Szkoda, że nie mam takiego chruśniaku, ale tak ok. 20 krzaczków malin się znajdzie to można to już nazwać mini zagajnikiem. W lipcu zaczęłam produkcje soku z malin i jagód. Siostra zrobiła dżemy a wszystkie 3 zrobiłyśmy również kiszone ogórki. Akcja dalej trwa, bo ja jestem ogromnym łasuchem jeśli chodzi o małosolne ;-)


Kruche ciasto z wiśniami i kruszonką

Sezon wiśniowy to nie mogło zabraknąć charakterystycznej wiśnianki ( zupa z wiśni ze śmietaną) oraz kruchego ciasta  z tymi owocami i kruszonką. Ja, moja mama i moja siostra chyba po babci mamy talent do pieczenia ciast. Moja babunia kiedyś była świetną kucharką i piekła wspaniałe domowe ciacha. Dziś my staramy się by przynajmniej raz na tydzień w naszym domu zapachniało domowymi wypiekami. Z roku na rok sama potrafię coraz więcej i chętnie uczę się nowych rzeczy. A ciasta pieczone przez nas mają w sobie to coś – ten pierwiastek osoby która je przygotowuje i tę magię jaka pochodzi z serca. Moja babcia zawsze powtarzała, że jak się piecze coś to trzeba to robić powoli i z miłością. Na hop siup nic z tego nie wyjdzie. Staram się właśnie tak robić i jak dotąd każde ciasto ładnie mi wychodzi.


 Klasyki w modzie

Kiedyś lubiłam ubrania w nowoczesne wzory, kochałam dresy, bluzy, sportowe buty. Z wiekiem zaczynam ubierać się coraz bardziej kobieco i w stylu z dawnych lat. W lipcu zakupiłam sobie pudrowe buty na obcasie ( ze zdjęcia) na wesele jakie mi się szykuje we wrześniu. Stworzyłam też dwie stylizacje z tymi bucikami jedna tu a druga tu . Zakupiłam sobie też klasyczną białą koszulę – moim zdaniem powinna się znajdować w szafie każdej i każdego z nas. 


Randka z Hugo Bosym – Agnieszka Lingas- Łoniewska

Pierwszą książką tej autorki jaką przeczytałam była świąteczna „ Tylko raz w roku”. Spodobała mi się bardzo, że postanowiłam przeczytać inne. „ Randkę z Hugo Bosym” poleciła mi koleżanka z czasów liceum. I nie żałuję, że jej posłuchałam bo książka była świetna. To komedia romantyczna przy której można się pośmiać do łez. Głowna bohaterka Jagoda to bardzo specyficzna osoba, zaś Hugo Bosy to przystojniak jakich mało. Cała książka to historia poznania się tych dwojga w dość ekstremalnych warunkach a także cała droga do miłości. Nie brakuje też scen erotycznych jednak nie jest ich tak zbyt wiele i nie są aż tak mocno wyuzdane jak to czasem bywa w książkach. Polecam gorąco!


 Zacznijmy jeszcze raz – Natalia Sońska

Rok temu przeczytałam „ Cała przyjemność po mojej stronie” oraz „ Co jeszcze mogę dla Ciebie zrobić”. Musiałam czekać rok by trzecie część o Jagodzie i Tomaszu pojawiła się w bibliotece. „Zacznijmy jeszcze raz” to 3 tom Jagodowej miłości. Jest jeszcze 4 a dziś premierę ma 5 – ostatni. Powiem Wam, że niezbyt chwalę sobie takie rozciągnięcie się na aż 5 tomów danej historii. Często człowiek traci już rezon i nie wie co i jak. „Zacznijmy jeszcze raz” z początku nieco mnie nudziło, potem zaczęło się rozkręcać. Skończyło się tak, że teraz czuję pustkę i nie mogę się doczekać kiedy przeczytam tom 4 a potem 5. Czuję lekki niedosyt, mam nadzieję, że następne tomy będą o wiele lepsze. Mimo to książka swój urok ma, poza piękną okładką akcja toczy się w cukierni wśród słodkich ciast i innych łakoci. A, że uwielbiam piec ciasta to nic dziwnego, że sięgnęłam po tę serię. 

W plątaninie uczuć – Gabriela Gargaś

Kolejna książka autorstwa Pani Gabrysi na której się nie zawiodłam, wręcz przeciwnie ujęła mnie mocno za serce i duszę. Momentami wyłam jak bóbr, śmiałam się jak głupia. Za to lubię jej książki, bo daje szansę i na wzruszenie i na gromki perlisty śmiech. Tak pięknie pisze o miłości, namiętności, pożądaniu a w tym przypadku także o wielkiej mocy przyjaźni 3 kobiet. Książkę czytałam wręcz w ekspresowym tempie z wypiekami na twarzy i zapartym tchem. To była już moja 14 książka tej autorki. Na półce czekają kolejne a sama nie mogę się doczekać tych które już tworzą się w głowie Pani Gabrieli.


Za dwa dni lipiec 2020 odejdzie w zapomnienie. Pozostawiając tylko wspomnienia i miłe chwile zapisane w naszym sercu. Sierpień przywita nas 76 rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego i nowymi czystymi jeszcze kartkami z kalendarza gotowymi do zapisania nowej historii naszego życia. Pragnę i bardzo chcę by sierpień był dobrym miesiącem i zrobię wszystko by przeżyć go jak najlepiej. Ostatni miesiąc prawdziwego lata, miesiąc odlotu bocianów, pól ze ścierniskiem i słoneczników. Życzę sobie dużo zdjęć z tymi kwiatami a także zdjęć z belkami słomy. Wam Kochani Czytelnicy przesyłam pozytywną energię i blask jeszcze lipcowego słońca. Choć przyznam Wam, że ja już czuję sierpień który czyha za rogiem i czeka na swoje wielkie wejście. Kocham sierpniowe niebo przepełnione duszami powstańców warszawskich. Sierpień i wrzesień to miesiące kiedy można wziąć udział w akcji BohaterON i wysłać symboliczną kartkę powstańcom. Kartki są dostępne na stacjach Orlen i na Poczcie. Warto wziąć udział i sprawić radość tym którzy walczyli o wolność naszej ojczyzny. Pięknego sierpnia Kochany Czytelniku / Kochana Czytelniczko!

❤❤❤

niedziela, 26 lipca 2020

groszki i plisy




Witajcie Drodzy Czytelnicy!

Jak się macie? Piękną mamy dzisiaj niedzielę. Ciepło, słonecznie i przyjemnie. Aż chce się wyjść na spacer, albo z kocykiem wybrać się na łąkę i poczytać książkę. U nas w okolicy oficjalnie wczoraj zaczęły się żniwa. Piszę oficjalnie, bo do tej pory zboże było wilgotne i ludzie czekali na poprawę pogody. I tak oto jak na życzenie zagościło słońce,  lekki wiaterek i wyższa temperatura. Końcówka lipca to także sezon wiśniowy. Zrobiłyśmy już z mamą i siostrą kompoty na zimę, także te  z jagód i z malin. Uwielbiam w chłodne dni rokoszować się gorącą herbatką z dodatkiem swojskiego soku.Obowiązkowo do herbaty dobra poezja albo książka z wątkiem romantycznym rzecz jasna. A wczoraj upiekłam kruche ciasto z wiśniami i kruszonką, lubicie takie? Zdecydowanie owy smakołyk jest moim ulubionym w sezonie letnim, takie same ciasto robię też jesienią ze śliwkami. Lato daje tyle dobrodziejstw, aż żal z nich nie korzystać. Zaczęliśmy też jak to ja mówię – akcję ogórki kiszone. Kto wie jaka będzie zima w tym roku, a ja i moja rodzina w sumie od dawien dawna jesteśmy nauczeni by szykować sobie wiele przetworów samemu. Te ze sklepu to nie to samo. Moja śp. babcia kiedyś powtarzała, że jak sam sobie coś człowiek zrobi to wie co dodał i wie, że nie ma w tym grama chemii. Wzięłam sobie jej słowa do serca i co roku staram się pomagać mamie i przy okazji sama uczyć się nowych rzeczy, które z pewnością  przydadzą mi się w dalszym dorosłym życiu. Staram się chłonąć wiedzę, spisywać wszystko do zeszytu, uczyć się. "Czego się nauczysz tego na plecach nosić nie będziesz" - mawiała także moja babcia. Nauka jest bardzo ważna, ale nie chodzi tylko o tę szkolną. W sumie szkoła nauczy Cię tylko pisać, czytać i liczyć. To rodzice, dziadkowie nauczą Cię życia a w dorosłym życiu nauczysz się go sam. Krok po kroku...








bluzka/ Sinsay
spódniczka / targowisko miejskie
opaska/ Alieexpress
klapki / Mannika

❤❤❤

Witaj, cieszę się, że tutaj jesteś i bierzesz udział w komentarzowej konwersacji. Jednak pamiętaj o jednym: Jeśli jesteś blogerem liczę na to, że napiszesz więcej jak jedno słowo. Dziękuję Ci za poświęcony czas. Odwiedzam blogi komentujących.

POLECANE WPISY