poniedziałek, 16 sierpnia 2021

w malinowym chruśniaku

Dzień dobry w poniedziałek!

Do stworzenia dzisiejszego wpisu zainspirował mnie wiersz Bolesława Leśmiana pt. " W malinowym chruśniaku". Znam ten wiersz ze szkoły, pamiętam jak omawialiśmy go na języku polskim, tylko w której klasie to było? Tutaj już Wam tego nie powiem, bo najzwyczajniej w świecie mam lekką lukę w pamięci. Bądź co bądź wiersz ten a właściwie erotyk,  niezmiennie od lat mnie zadziwia i właśnie dziś a raczej w sobotę, bo wtedy wybrałam się z mamą do naszego malinowego chruśniaku i zrobiliśmy iście malinowe zdjęcia. Wracając do dzieła Leśmiana zadziwia mnie jego poezja i postanowiłam, że zacznę częściej po nią sięgać. W ogóle zauważyłam, że od 2 lat więcej czytuję wierszy, zastanawiam się nad ich istotą i sensem i Wiecie co ? Wspaniale mi z tym ;) A zdjęcia oczywiście na tle naszego malinowego chruśniaku, co roku dosadzamy nowe krzaki wiosną by potem latem rozkoszować się smakiem swojskich malin. 

Bolesław Leśmian

W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem

Zapodziani po głowy, przez długie godziny

Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.

Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem.


Bąk złośnik huczał basem, jakby straszył kwiaty,

Rdzawe guzy na słońcu wygrzewał liść chory,

Złachmaniałych pajęczyn skrzyły się wisiory,

I szedł tyłem na grzbiecie jakiś żuk kosmaty.


Duszno było od malin, któreś, szepcząc, rwała,

A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,

Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni

Owoce, przepojone wonią twego ciała.


I stały się maliny narzędziem pieszczoty

Tej pierwszej, tej zdziwionej, która w całym niebie

Nie zna innych upojeń, oprócz samej siebie,

I chce się wciąż powtarzać dla własnej dziwoty.


I nie wiem, jak się stało, w którym okamgnieniu,

Żeś dotknęła mi wargą spoconego czoła,

Porwałem twoje dłonie — oddałaś w skupieniu,

A chruśniak malinowy trwał wciąż dookoła.






sukienka / targowisko miejskie

sweterek / Reserved

kapelusz / TXM

***

73 komentarze:

  1. Stylizacja piękna, uwielbiam maliny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładnie wyglądasz ❤

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam ten wiersz, wtedy gdy go czytałam w szkoła nie kojarzył mi się z erotykiem, a to ciekawe. A Twoja stylizacja jest taka, jak to się mówi, chyba staroświecka? Ale w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Bardzo mi się podobają takie powroty modowe. A Tobie bardzo ładnie w niej. Dziewczęco i świeżo. Wprost pięknie i malinki dodają uroku. :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też nie, ale z wiekiem poznałam jego sens :) Niesamowicie mi się on podoba, Leśmian był mistrzem w przekazywaniu uczuć poprzez słowa i pisał to tak, że trzeba po główkować by zrozumieć ich sens i znaczenie :)

      Właśnie taki był zamysł, mi też podobają się takie powroty do stylu z dawnych lat. Dużo jest teraz ubrań wzorowanych na tamtym czasie :)

      Dziękuję za miłe słowa, uwielbiam takie komentarze :)

      Buziaki

      Usuń
    2. Tak, podejście do wierszy chyba się zmienia zbiegiem czasu. Leśmian całkiem przyjemnie i ciekawie pisze i jego teksty nie są ''głupie''. Ja tez lubię takie nawiązania do przeszłości w modzie :) Dziękuję. Buziaki również ślę znad morza ;)

      Usuń
    3. Zdecydowanie, jego wiersze są ponadczasowe :)

      Dziękuję za buziaki znad morza :)

      Usuń
  4. A ja dziś nazrywałam pudełeczko malin, borówki też jeszcze mam, więc trzeba będzie upiec coś dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniam mniam, super, że korzystasz z sezonu na świeże owoce :)

      Usuń
  5. Bardzo ładna sukienka. Uwielbiam malinki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. okularki wpadły mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej, Iwetto! ;)

    Tytuł Twojego wpisu od razu skojarzył mi się z tym wierszem Leśmiana. Też omawiałam go na lekcji języka polskiego w liceum. ;) Super, że twórczość literacka zainspirowała Cię do stworzenia postu na blog. Potwierdza się, że inspiracje można czerpać dosłownie ze wszystkiego. ;)

    Bardzo fajna, dziewczęca stylizacja. ;)

    Pięknego tygodnia! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Moniko :)

      Od razu włączył Ci się taki radarek, że o ten wiersz chodzi :D

      Tak inspirację można czerpać praktycznie ze wszystkiego :)

      Dziękuję :)

      Miłego dnia życzę :)

      Usuń
  8. Uwielbiam maliny, świetna stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, są mega zdrowe i pyszne :)

      Dziękuję bardzo :)

      Usuń
  9. Bardzo ładnie wyglądasz. Wspaniała sceneria.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo the raspberries look good! And your outfit is lovely here : )

    Allie of
    www.allienyc.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowny wiersz i cudowny wyglądasz. Uwielbiam maliny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Też uwielbiam maliny :)

      Usuń
  12. You look so beautiful! I'd love to go shoot in a field, everyone always gets such lovely photos :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiersz też oczywiście kojarzę z lekcji języka polskiego, a zdjęcia cudne.

    OdpowiedzUsuń
  14. maliny to jedno z naszych uzależnień, więc malinowy chruśniak jest mi dobrze znany ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam maliny!:) super wyglądasz <3

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie niestety maliny są wielkości poziomki, w tym roku lipa :(
    Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może taka odmiana :/
      U mnie dość grube są :)

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  17. Zazdroszcze tych malin prosto z krzaczka :) Ten wiersz znam, choć fanką wierszy nie jestem ;p Super stylizacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są przepyszne :)
      He he nieźle :D

      Dziękuję :)

      Usuń
  18. Nie znałam wcześniej tego wiersza, ale jest bardzo ładny :)
    Super zdjęcia i śliczny ten sweterek :D Maliny z własnego krzaczka smakują najlepiej :D
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że poznałaś go z mojego bloga :)

      Dziękuję :)

      To prawda, nie mają sobie równych :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  19. Urocze zdjęcia :) to jeden z niewielu wierszy jakie pamiętam ze szkoły i cały czas bardzo mi się podoba :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      Mój też, chociaż ze szkoły pamiętam jeszcze wiersze Szymborskiej, Miłosza, Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej, Baczyńskiego i Mickiewicza :)

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  20. Oj tak, pamiętam, kiedy omawialiśmy go na polskim w liceum. Czasy, które już nie wrócą, choć ja sama do pewnych wierszy pałam sentymentem. Piękna sukienka!


    mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To były czasy :)
      Super, że masz wiersze które wywołują w Tobie sentyment :)

      Dziękuję :)

      Usuń
  21. Uwielbiam poezję Leśmiana, co ciekawe gdy byłam młodsza, w ogóle nie odbierałam tego wiersza jako erotyk.
    Niesamowicie klimatyczne zdjęcia, a Ty jak zawsze wyglądasz przepięknie i z klasą<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) A wiesz miałam podobnie :)

      Dziękuję pięknie <3 bardzo mi miło :)

      Usuń
  22. Kiedy zobaczyłam tytuł to zaczęłam się zastanawiać co to ten chruśniak, już wiem. Z tym wierszem nigdy wcześniej nie miałam okazji się zapozna, z twórczości Leśmiana omawialiśmy tylko "Dziewczynę" w liceum :D Zdjęcia mają niesamowity, wakacyjny klimat, choć pogoda za oknem nie za piękna, czuć jesień :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chruśniak to taki zbiór zarośli :) W tym przypadku krzaków malin :)

      A ja za to nie omawiałam w szkole wiersza " Dziewczyna" :)

      Dziękuję, miło mi :) Oj tak jesień za rogiem :)

      Usuń
  23. Piękny wiersz, my go w szkole nie omawialiśmy, a szkoda :) Takie swoje maliny to cudowna sprawa <3 Mi z malinami kojarzy się Balladyna :D
    Stylizacja przepiękna, a ten sweterek podoba mi się już od dłuższego czasu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to szkoda, Leśmian pisał wiele super wierszy :) Zaczynam coraz częściej po nie sięgać :) Fakt z malinami i mi Balladyna się kojarzy :)

      Sweterek zakładam praktycznie do każdej stylizacji, taki jest praktyczny i uniwersalny :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  24. Uwielbiam poezję, sama piszę. A maliny uwielbiam. Śliczny pudrowy róż sukienki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, świetnie, że masz takie zainteresowanie :)

      Sukienka jest beżowa :)

      Usuń
  25. Nawiązałaś do Leśmiana <3 kochana jesteś!

    OdpowiedzUsuń
  26. Na poezji totalnie się nie znam.
    Czy wiersz w szkole czytałam?
    Nie pamiętam( przepraszam ale edukację zakończyłam 13 lat temu, i nic ze szkolnego materiału nie pamiętam)
    Za to Twoja stylizacja, i zdjęcia- cudowne 😍
    Przepięknie wyglądasz 😍
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię :)

      Ja zapamiętuje to co w jakiś sposób mnie ujęło :)

      Dziękuję bardzo i też pozdrawiam

      Usuń
  27. Kocham maliny :) stylizacja śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ładna dziewczyna, ciekawy blog - gratuluje :)
    Zapraszam do odwiedzenia mojej strony "Gadżety na dobry dzień".

    OdpowiedzUsuń
  29. uroczo wyglądasz w tej sukience i kolorze

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale pasowałaś swoją stylizacją do malinowego chruśniaku! :-) Leśmian niezaprzeczalnie wymiata cały czas :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mi się to udało :)

      Tak, Leśmian jest ponadczasowy :)

      Usuń
  31. Uwielbiam maliny, niestety w moim ogródki słabo mi rosną :/ Piękna sesja ♥

    OdpowiedzUsuń
  32. Wszystkie dziewczyny są jak maliny.

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo sie ciesze ze zamiescilas ten wiersz Lesmiana. Zawsze lubilam jego poezje. Malinki uwielbiam zwlaszcza lesne, smakuja wybornie. Bylo ich pelno w Gorcach kiedy szlysmy z corka na Luban, tak samo borowek. Przepyszne sa. Pozdrawiam najserdeczniej z Krakowa.

    OdpowiedzUsuń

Witaj, cieszę się, że tutaj jesteś i bierzesz udział w komentarzowej konwersacji. Jednak pamiętaj o jednym: Jeśli jesteś blogerem liczę na to, że napiszesz więcej jak jedno słowo. Dziękuję Ci za poświęcony czas. Odwiedzam blogi komentujących.

POLECANE WPISY