poniedziałek, 14 czerwca 2021

perfumy Love by Sinsay


Dzień  dobry w poniedziałek!

Jak się miewacie ? U nas w sobotę wieczorem i wczoraj spadło dużo deszczu, ku naszej uciesze rzecz jasna. Podlał okoliczne pola uprawne, owoce, warzywa i oczywiście moje ukochane truskawki. Co już dobrego zjedliście z tymi owocami? Ja wypiłam już 3 koktajle, zjadłam dwa razy placuszki z truskawkami oraz dziś upiekłam ciasto z nimi w roli głównej. Zrobiłam dzisiaj też obiad na słodko, czyli pierogi z truskawkami. Płatne śmietaną i lekko posypane cukrem to mój ulubiony letni obiadek. Nie wiem jak Wy ale ja kocham te owocki i co roku czekam na nie z niecierpliwością. Cieszę się, że już są i mogę się nimi rozkoszować do woli ;) W dodatku trwa Euro 2020, mega się cieszę, bo bardzo lubię oglądać mecze piłki nożnej. Dzisiaj swój pierwszy mecz na euro  zagra Polska, kto będzie kibicował?  A dziś Kochani u mnie na blogu będzie wpis poświęcony pięknemu zapachowi o wdzięcznej nazwie LOVE ze sklepu Sinsay. To już moje drugie perfumy z tego sklepu i jestem z nich bardzo zadowolona. A zapach? Iście letni, piękny i uroczy. Za chwilę zdradzę Wam ich skład a także więcej moich odczuć, zatem zapraszam do czytania!

SKŁADNIKI:

denat alkoholowy, woda, zapach: kumaryna, alkohol anyżowy, butylofentylmetylopropional, limonen, hexylocynamon, salicylan benzylu, alfa- izometylojonon, linanol, cyrtonellol, izoeugenol, benzoesan benzylu, alcohol benzynowy,eugenol, geraniol, amyl cynamonowy, glikolan amylu citralu, hydroxyisohexyl, sylicylan benzylu, heksyl cynamonowy, limonen, acetyl cendrowy

Może zacznę od tego, że zauroczyło mnie pudełeczko w którym ukryty jest flakonik z perfumami. Jest proste, minimalistyczne w odcieniach pudrowego różu z czarnym kwadracikiem a w nim tymże kolorem napisaną nazwą perfum. Sam flakonik jest bardzo klasyczny a zarazem piękny. Lubię takie proste flakony z perfumami, sam zapach zaś jest niezwykle epicki. Bardzo mi się podoba połączenie składników jakie zastosowano do wykonania tych perfum. Da się wyczuć cynamon, cytrynę oraz kwiaty. Zapach jest zmysłowy, jak sama nazwa wskazuje wręcz jest to zapach miłości. Love to naprawdę eleganckie, bardzo kobiece ale też idealne na lato perfumy. Ja stosuję je na wyjątkowe okazje, większe wyjścia itp. Cóż więcej mogę Wam rzec, polecam zerknąć do Sinsay i poznać ten zapach. Dodam, że wpis nie jest sponsorowany, perfumy zakupiłam sama z siebie, z ciekawości i przepadłam :) Bardzo mi się podobają, a to już moje drugie z tego sklepu. Madame Peony były moimi pierwszymi, w sumie nadal ich używam a nawet kupiłam sobie flakonik na zaś. Tak jak wspominałam Wam we wpisie z perfumami Madame Poeony tak wspomnę teraz w Sinsay dostępnych jest wiele różnych zapachów, są miniaturki flakoników ( testery) przez co można poznać dany produkt i sprawdzić czy wpadnie w nasz gust. Sinsay oferuje też szeroką gamę kosmetyków do makijażu a nawet do pielęgnacji ciała. Sklep ten niezwykle pozytywnie mnie zaskakuje dlatego dalej plansuje się on jako lider wśród mojej trójki ulubionych sieciówek. Zaraz za nim jest Reserved i House :)

PS. Zerknijcie też na bloga który prowadzę z siostrą :) W sobotę pojawił się przepis na pyszne ciasto na letnie dni. Link tutaj .






A Ty - skusisz się na zapach miłości od Sinsay?

***

50 komentarzy:

  1. Z tego co czytam to niezły maja zapach . Nie kupuje tam perfum bo są nietrwałe .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak są piękne :)
      Ja to wolę takie mniej trwałe, bo można w dzień się jeszcze nimi kilka razy spryskać :)

      Usuń
  2. Fajne kosmetyki można znaleźć w Sinsay, ale perfum jeszcze nie miałam, myślę, że ich zapach by mi się spodobał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Podoba mi się, że rozszerzyli asortyment :)

      Usuń
  3. chętnie bym je przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie. Od lat jestem wierna swoim perfumom i nie mam zamiaru tego zmieniać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :) Ja też mam swój ulubiony zapach ale czasem lubię sobie pozwolić na nowości :)

      Usuń
  5. Zależy mi na trwałości perfum, więc raczej się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiedziałam, że w Sinsay są perfumy. :D Muszę je koniecznie wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam pojęcia, ze mają perfumy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też uwielbiam ten sklep i tez u mnie jest na pierwszym miejscu. Na zapachy z Sinsay czaję się od dłuższego czasu, ale nigdy ich nie mogę u siebie dostać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Myślę, że już teraz dostaniesz bo praktycznie w każdym Sinsay już są półeczki z perfumami i kosmetykami :)

      Usuń
  9. W Sinsayu rzadko coś kupuję, więc i ich zapachów nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też już upiekłam ciasto z truskawkami, a poza tym to zjadłam już z nimi naleśniki i kilka razy deser ze śmietaną lub skyrem:)
    Perfum z Sinsay nie znam, mam swoje ulubione, których używam od lat:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo no to u Ciebie istna truskawkowa uczta :)
      Też mam takie jedne ulubione perfumy :)

      Usuń
  11. U mnie też ostatnio dosyć mocno padało, ale na szczęście już wyszło słoneczko. Z truskawkami jeszcze nic nie jadłam, ale planuję zrobić z nimi jakiś deserek. Ostatnio też myślałam, żeby zrobić pierogi z nimi, bo uwielbiam takie ze śmietaną i cukrem :D Ja nie lubię oglądać piłki nożnej. Przyznam szczerze, że nie wiedziałam, iż w Sinsay sprzedają perfumy, więc tym mnie lekko zaskoczyłaś. Jestem ciekawa zapachu tych perfum :D Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, teraz upał to dobrze, że ten deszcz był :) Polecam pierogi, ja też lubię właśnie ze śmietaną i cukrem :) A ja mega lubię mecze piłkarskie :D Mają mają, polecam zerknąć i poznać zapach :)

      pozdrawiam

      Usuń
  12. Lubię takie iście letnie perfumy, więc dziękuję za polecenie tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nawet nie zliczę, ile salaterek truskawek już zjadłam, na razie cieszę się ich samodzielnym smakiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też kocham truskawki, choć najwięcej ich zjadam po prostu na surowo (najlepiej prosto z krzaczka :P). Meczy jednak nie oglądam, jakoś do piłki nigdy mnie nie ciągnęło.
    Za to zapach bardzo kuszący <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosto z krzaczka to istny raj :D Jako dziecko tak robiłam, teraz w sumie też bo mamy swojskie truskawki bez nawozu.

      He he no nie każdy mecze lubi :D

      Jest cudowny ten zapach, polecam :)

      Usuń
  15. Zapowiada się słodko, sama raczej perfum Sinsay nie planuję.

    OdpowiedzUsuń
  16. Flakonik bardzo elegancki :) Po opisie wnioskuje, że perfumy mogłyby mi się spodobać :)
    Euro też oglądam, ale mecz Polski pewnie lepiej przemilczeć ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Myślę, że tak, zapach naprawdę przyjemny :)
      He he przemilczmy :) Może w sobotę będzie lepiej :)

      Usuń
  17. Truskawki to moje ulubione owoce i żaluje, że sezon jest na nie taki krótki. Dlatego korzystam teraz ile moge :) Dzisiaj wlasnie robiłam koktajl :) Nie znam tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też :) I też staram się korzystać :) Uwielbiam koktajle z truskawkami :) Polecam poznać :)

      Usuń
  18. Zapach bardzo kuszący, szczególnie na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny zapach, ale mam spore zapasy innych perfum, więc na razie się nie skuszę :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) He he no tak, trzeba zużyć co się ma :)

      pozdrawiam równie serdecznie :)

      Usuń
  20. :) ciekawie wyglądają. Dobra recenzja, zachęca.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam pojęcia, że w Sinsay są perfumy. Na pewno na nie zerknę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku z Sinsay. Jest to mój ulubiony sklep, więc przy najbliższych zakupach kupię i ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Musiała bym najpierw powąchać te perfumy. Ale wydaje mi się że bym się na nie skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  24. nie do końca moja kompozycja zapachowa, ale wiem komu polecę :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Byłam ostatnio w Sinsayu i zapomniałam spojrzeć, czy mają perfumy.

    Na urodziny dostałam perfumy Ariany Grande "Sweet Like Candy". Pięknie pachną. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz koniecznie zerknąć :)
      A ja musze poznać ten zapach od Ariany :)

      Usuń

Witaj, cieszę się, że tutaj jesteś i bierzesz udział w komentarzowej konwersacji. Jednak pamiętaj o jednym: Jeśli jesteś blogerem liczę na to, że napiszesz więcej jak jedno słowo. Dziękuję Ci za poświęcony czas. Odwiedzam blogi komentujących.

POLECANE WPISY