piątek, 14 stycznia 2022

zima w kolorze pudrowym

Witajcie Kochani Czytelnicy! 

Co u Was? Jak się macie? Jest u Was śnieg czy chwilowo go brak?  U mnie deszcz i porywisty wiatr. Choć ostatnie dni były mroźne to od wczoraj nastąpiła odwilż. Jestem sobie wdzięczna za to, że zrobiłam w grudniu więcej zimowych zdjęć na zaś. Dziś jedne z nich, nie mogłam się doczekać kiedy je dodam. Uwielbiam pudrowy róż z szarością i białym, zimowym tłem. W ogóle zima to magia sama w sobie, dlatego lubię napawać wzrok tym pięknem jakie ta pora roku roztacza wokół siebie. Nagie gałęzie drzew choć straszą w listopadzie to gdy przykryje je śnieg nabierają niesamowitego uroku zaś moimi ulubieńcami są drzewka iglaste z białą czapą śniegu.










kurtka / Pepco 
spodnie / targowisko miejskie
buty / Deichmann 
czapka, szalik i rękawiczki /Sinsay
***

wtorek, 11 stycznia 2022

herbata w stylu romantycznym



Cześć Kochani Czytelnicy! 

Chyba zima chce nam pokazać, że o nas nie zapomniała bo ostatnio pojawiło się u nas trochę śniegu i mróz. Ogromnie mnie to cieszy Pani Zimo, że postanowiła Pani znów do nas zawitać, tylko mam prośbę niech pobędzie Pani z nami dłużej niż zwykle co? Mam w planach tyle fajnych zdjęć na tle białego puchu, chciałabym zrealizować choć po części te które najbardziej chodzą mi po głowie. Zima to magiczna pora roku, ostatnio gdy wyszło słońce śnieg skrzył się a świat wyglądał jak posypany brokatem. Niesamowicie to wygląda, można się poczuć jak w jakiejś krainie z dala od problemów, zgiełku i krzyku. Niestety obecne czasy nie napawają optymizmem, pozostaje wierzyć, że wkrótce będzie tego kres. Aby nie dać się zwariować szukam właśnie w naturze, książkach, kubku gorącej herbaty, miękkości koca, uśmiechu obcego przechodnia na ulicy, kawałku ulubionego ciasta czy wirujących płatkach śniegu tego ukojenia, wytchnienia i wyciszenia. 




koszula /Cropp 
opaska / Sinsay 
spodnie / Cropp
***

sobota, 8 stycznia 2022

powieści jakie znalazłam pod choinką

 Witajcie Moi Drodzy!

Jak minął Wam pierwszy w pełni noworoczny tydzień? Przełączyliście się już na tryb styczniowy? Mi jakoś dość opornie to idzie, czekam na zimę i w sumie nie wiem czy się doczekam. Pogoda nie nastraja do aktywności, mam tyle pomysłów na stylizacje z białym puchem w tle ale niestety muszę na niego poczekać. Mam cichą nadzieję, że się pojawi, zima lubi zaskakiwać, dajmy przykład minionych świąt Bożego Narodzenia, były od wielu lat białe i bardzo mroźne i właśnie taką pogodę lubię najbardziej. Wracając do tematu świąt to dzisiaj pokażę Wam dwie książki jakie znalazłam pod choinką. Uwielbiam czytać to już wiecie, ale moje czytelnicze gusta są dość specyficzne bo kocham się w romansach szczególnie tych z wątkiem wojennym ale lubię też obyczajówki czasami zahaczę o baśń czy światowy klasyk. W Wigilię pod choinką znalazłam " Dziadek do orzechów" i " Dom przy ulicy Amelie". Przyznam, że marzyłam o tych książkach i cieszę się, że Święty Mikołaj mi je przyniósł. "Dziadka..."  przeczytałam w jeden świąteczny wieczór zaś " Dom..." czeka na swoją kolej. Mam już tyle tych książek na regale, że nie wiem jak ja przez to przebrnę. Ale, ale już w Nowym Roku jedna książka na koncie jest, była gruba, miała 424 strony a pochłonęłam ją w 3 dni. Teraz czytam już drugą i też jest bardzo wciągająca. Nie mogę się doczekać jak zacznę "Dom..." ale zanim zacznę to opowiem Wam o nim i o "Dziadku..." zatem zaczynamy. 


Dziadek do orzechów - E.T.A Hoffman

"Dziadek do orzechów" to klasyka,  zupełnie jak  " Tajemniczy ogród" czy "Opowieść Wigilijna". Byłam bardzo ciekawa tej książki, bo oglądałam wiele adaptacji do jej treści m.in. " Barbie w Dziadku do orzechów" czy liczne przedstawienia baletowe na You Tube. Jestem zauroczona opowieścią o Klarze która w wigilijny wieczór dostaje od ojca chrzestnego drewnianego dziadka do orzechów. Książka zabiera nas w fantastyczny świat, świat czarów, zabawek. Podróżujemy razem z Klarą i zaklętym w dziadka księciem. Pojawia się też król myszy, mysibaba i wiele innych postaci. Wszystko jest utrzymane w baśniowym klimacie przez co książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. W dodatku wydanie jakie dostałam jest w twardej oprawie, posiada piękną okładkę oraz czcionkę ułatwiającą czytanie.  


Dom przy ulicy Amelie - Kristin Harmel

W tej książce pojawia się mój ukochany wątek wojenny. Czytałam już jedną książkę Kristin ale Hannah pod tytułem " Słowik". Jak wskazuje okładka "Dom..." ma coś wspólnego ze " Słowikiem". W dodatku na okładce jest kobieta w kapeluszu a w tle wieża Eiffla. No i oczywiście akcja toczy się w ogarniętym wojną Paryżu, tak więc jestem wręcz zachwycona tymże faktem. Jestem bardzo ciekawa tej książki, jej treści, tego czy mi się spodoba, czy fabuła będzie równie piękna jak okładka? Uwielbiam jak powieść z wojną w tle jest pełna emocji tego oczekuję od tej książki a jak będzie to zobaczymy. 
***

środa, 5 stycznia 2022

moje ulubione stylizacje 2021 roku

 Cześć Kochani Moi !

Pomysł na dzisiejszy post przyszedł mi do głowy bardzo spontanicznie a mianowicie kładłam się już spać i w głowie zaświtała myśl. Wymyśliłam sobie, że pokażę Wam moje ulubione stylizacje z 2021 roku. Wiadomo, że ja lubię je wszystkie ale tak dodać tyle zdjęć to wpis nie miałby końca.Będzie tylko 12 zdjęć jedno na każdy miesiąc ubiegłego już roku. Mam słabość do ubrań, do tych wszystkich kombinacji modowych jakie wymyśliłam. Już teraz w mojej głowie są pomysły na nowe stylizacje, mam tylko nadzieję, że uda mi się je zrealizować. Dużo zależy też od pogody,mojego samopoczucia ale też ubrań. Tak tak, ubrania też mają znaczenie bo czasem coś co ogromnie lubię jakoś tak niefajnie na mnie leży, właśnie takie dni też miewam. Są i takie, że mam ochotę wyrzucić wszystko z szafy bo mi przeszkadza, tak właśnie kobieta zmienną jest. Od 4 lat staram się mieć dość minimalistyczną szafę, stawiam bardziej na klasyki aniżeli ślepo podążam za modą. 


STYCZEŃ 

Styczeń 2021 przywitał nas jesiennie ale 13 stycznia pojawił się śnieg. Przysypał wszystko dookoła a sceneria była wręcz idealna do robienia zdjęć. Moją ulubioną stylizacją jest ta w płaszczu w kratkę a do tego czarne dodatki w postaci czapki, rękawiczek, butów i legginsów. Dodatkowo miałam na sobie czarną sukienkę z golfem pod spodem. Całość wyszła klasyczna czyli tak jak lubię najbardziej a więcej zdjęć znajdziecie tutaj. 


LUTY

Luty także był bardzo zimowy, właśnie taki jaki powinien być jednak wybrałam stylizację której zdjęcia były robione w domu. Krótki ale ciepły sweterek stał się moim ulubieńcem minionego roku dlatego też postawiłam na jego zdjęcie jako ulubiona stylizacja lutego. W połączeniu z białym golfem i dżinsami tworzy świetną kombinację na co dzień i nie tylko. Link tutaj. 


MARZEC 

Wiosna długo kazała na siebie czekać w 2021 roku. Przez większą część marca i kwietnia było zimno a nawet zdarzyło się, że padał śnieg. Nie mogłam się doczekać lżejszych stylizacji i momentu kiedy będę mogła wskoczyć w swój beżowy płaszczyk. Udało się wreszcie w połowie marca, mogłam go założyć a do niego spodnie w kratę, glany, biały golf i czapkę z daszkiem. Uroku dodaje czarna torebka i to właśnie ta stylizacja jest moją ulubioną z 3 miesiąca 2021 roku.  Więcej zdjęć tutaj. 


KWIECIEŃ 

W kwietniu pogoda była jeszcze bardziej zmienna niż kobieta dlatego też długo musiałam czekać na to by założyć tak lekkie ubrania jakie mam na sobie na zdjęciu.  Dżinsy mom, różowa koszulka, mój ulubiony beżowy płaszcz i białe sportowe buty. Włosy zwieńczyła opaska a smaczku dodała czarna torebka. Tak to zdecydowanie moja ulubiona stylizacja z miesiąca kwietnia. Więcej zdjęć tutaj. 


MAJ

Maj kiedyś bardzo kochały obie moje śp. babcie. W sumie ja też mam słabość do tego miesiąca bo wszystko jest takie soczyście zielone, kwitnie i budzi się ze snu. Maj to niesamowity miesiąc, kolorowy, radosny. Moją ulubioną stylizacją z tego miesiąca jest ta ze spódniczką w groszki, dżinsową kurtką i fioletową koszulką. W dodatku zdjęcia robione na tle kwitnącej jabłoni, nie mogło być inaczej by nie skradły mojego serca. Więcej zdjęć tutaj. 


CZERWIEC 

Moim marzeniem była sukienka w stokrotki, mam słabość do tych uroczych małych kwiatuszków nawet nie wiecie jak wielką. Oczywiście uwielbiam słoneczniki i żaden kwiatek ich nie przebije to jednak stokrotki też mają to coś co mnie ku nim skłania. Tak więc sukienka była moim marzeniem i udało się. Zakupiłam taką jaką chciałam, plus sweterek idealnie do niej pasujący. Dlatego też taką kombinacja jest moją ulubienicą miesiąca czerwca 2021 :) Więcej zdjęć tutaj. 


LIPIEC

I dotarłam do miesiąca w którym nastąpiła zmiana fryzury. Do dziś podziwiam swoją odwagę, że zdecydowałam się na tak mocne cięcie. Na pewno nie żałuję bo bardzo potrzebowałam tej zmiany. Ulubioną stylizacją miesiąca lipca jest połączenie koszuli w groszki z fioletowymi spodniami. Minimalistycznie tak jak lubię najbardziej. Więcej zdjęć tutaj. 


SIERPIEŃ 

Nie ma dla mnie miesiąca sierpnia bez zdjęć na tle belek słomy. W 2021 roku zrobiłam dwie sesje zdjęciowe z tymi akcentami ale to ta na tle sterty słomy jest moją ulubioną. W dodatku mam na sobie moją ulubioną sukienkę w stokrotki. Całość wyszła elegancka i dziewczęca a uroku dodane kapelusz i obowiązkowo przeciemnione okulary :) Więcej zdjęć tutaj. 


WRZESIEŃ 

Wrzesień to taki miesiąc przejścia z lata do jesieni. Pogoda bywa zmienna jak na wiosnę i w sumie czasem nie wiem jak mam się ubrać. Bywają dni ciepłe kiedy zakładam sukienkę ale bywają i takie kiedy ubieram spodnie i ciepłą kurtkę. Na szczęście podczas robienia tych zdjęć było ciepło i mogłam ubrać się tak a nie inaczej. Koszula z kokardą,  marynarka w kratkę, czarne spodnie i buty plus duża torebka. Wyszło elegancko ale nie nudno za sprawą torebki i botków. Więcej zdjęć tutaj. 


PAŹDZIERNIK

Długo czekałam na złote liście idealne do robienia jesiennych zdjęć. Zdrowie też za bardzo nie pozwalało mi na to by wychodzić na zewnątrz jak i pogoda która była chwilami dość straszna ( liczne wichury jakie przeszły w październiku). Moją ulubioną stylizacją z 10 miesiąca roku 2021 jest ta z czarną kurtką, dżinsami, miodowym sweterkiem i beretem w kolorze fuksji. Jest lekko i dziewczęco No i ciepło a jesienią to podstawa. Więcej zdjęć tutaj. 


LISTOPAD 

Uwielbiam swoje pudrowe futerko - płaszczyk ogromnie i cieszę się, że jest wielosezonowe. Idealne na wczesną wiosnę, na jesień i zimę. Pasuje niemalże do wszystkiego i wspaniale się w nim czuję. Moją ulubioną stylizacją z listopada 2021 jest właśnie ta z futerkiem, w spodniach w pepitkę, glanach i czapce z nitami. 
Więcej zdjęć  tutaj. 

GRUDZIEŃ 

Moją ulubioną stylizacją z grudnia jest ta ze świątecznym sweterkiem, jasnymi dżinsami i kapciami reniferami. Uwielbiam swetry z motywem świąt Bożego Narodzenia, mam 3 w swojej kolekcji ale w tym jakoś najwięcej chodziłam w grudniu. Więcej zdjęć tutaj.

***

Jak widziecie dość różne stylizacje były moimi ulubionymi w 2021 roku. Liczę na to, że w tym roku uda mi się wymyśleć coś jeszcze ciekawszego, pomysłów mam co nie miara mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę , miłego popołudnia :) 

***

niedziela, 2 stycznia 2022

czytelnicze podsumowanie 2021 roku



Witam w Nowym 2022 Roku!

Jak minął Wam sylwester i pierwszy dzień Nowego Roku? Jak się macie? Macie jakieś postanowienia noworoczne? Ja nie mam żadnych, wszystko wyjdzie jak to ja mówię w praniu. Co do Nowego Roku nie mam do niego jakiś wielkich oczekiwań, chcę tylko by zdrowie dopisywało oraz by to co dzieje się dookoła się wreszcie skończyło, a dzieje się naprawdę wiele i chyba wiecie o co mi chodzi. Mam nadzieję,  że w tym roku nastąpi kres tego zła jakie się szerzy wokół nas. Wierzę, że dobro zwycięży, prędzej czy później. Na Nowy Rok życzę sobie dalszej pracy tu gdzie pracuję, zdrowia dla siebie i bliskich oraz więcej odwagi oraz samozaparcia w walce o swoje ja. Często mi tej odwagi brakuje, postaram się nią wypracować. Zaś dzisiaj czas na post podsumowujący mój CZYTELNICZY ROK 2021. Sporo pozycji książkowych udało mi się przeczytać, razem jest ich  72. Samych książek z wątkiem wojennym przeczytałam 25, nie były to łatwe lektury ale postanowiłam sobie, że w tym roku przeczytam ich jeszcze więcej. Jakoś ciągnie mnie do poznawania historii Polski z innych źródeł aniżeli kiedyś z podręczników do historii. Jestem zauroczona historiami o miłości w czasach wojny, zaś gęsią skórkę mam gdy czytam te obozowe. W tym roku chcę przeczytać te których nie udało się w zeszłym, jestem też otwarta na nowości. Chcę przeczytać więcej książek autorek których przeczytałam tylko 1 bądź dwie powieści w 2021. Mam wiele czytelniczych planów, mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować. Co do książek  minionego roku miałam opisywać Wam po części emocje jakie towarzyszyły mi podczas ich czytania ale zbyt wielka jest ich ilość, zresztą co czułam to moje :)

STYCZEŃ



LUTY



MARZEC


KWIECIEŃ


MAJ



CZERWIEC



LIPIEC



SIERPIEŃ


WRZESIEŃ


PAŹDZIERNIK




LISTOPAD




GRUDZIEŃ



***

To już wszystkie książki jakie przeczytałam w 2021 roku. Jestem wręcz zszokowana, że naliczyłam ich aż 72 nawet nie zwracałam uwagi na liczbę kiedy sięgałam po kolejne i kolejne. Wszystko zapisałam w notatniku stąd znam tytuły i kolejność w danym miesiącu. Dodam, że taką najbardziej zapadającą w pamięć książką o której do dziś myślę była " Czerń i purpura " Wojciecha Dutki, chyba nigdy o niej nie zapomnę a może kiedyś do niej wrócę? Jak co roku wróciłam też do " Opowieść Wigilijna" Charles'a Dickensa, nie wyobrażam sobie bez niej świąt Bożego Narodzenia. Na 2022 rok nie mam wielkich planów czytelniczych. Owszem zapisałam już kilka tytułów książek które chcę poznać ale spróbuję nie szaleć aż tak mocno, czasem dobrze jest by głowa odpoczęła od licznych książkowych historii. Ale przygoda jaką miałam z 72 książkami w 2021 roku na długo pozostanie w moim sercu, są też książki które mnie wiele nauczyły, na pewno 25 wojennych jakie przeczytałam poszerzyły moją wiedzę na temat II wojny światowej, okupacji, miłości i związkach w czasie wojny oraz ogólnie rozwinęłam swoją wiedzę na temat historii Polski. w Nowym Roku także chcę jakieś o tej tematyce przeczytać. To już wszystko, dziękuję Wam za uwagę, buziaki

A Ty - ile książek przeczytałaś/ eś w 2021 roku?
***

Witaj, cieszę się, że tutaj jesteś i bierzesz udział w komentarzowej konwersacji. Jednak pamiętaj o jednym: Jeśli jesteś blogerem liczę na to, że napiszesz więcej jak jedno słowo. Dziękuję Ci za poświęcony czas. Odwiedzam blogi komentujących.

POLECANE WPISY