Witajcie !
Wieki temu mnie tutaj nie było. Kiedyś prowadzenie bloga było dla mnie swego rodzaju terapią, sposobem na oderwanie od szarej rzeczywistości, dorosłego życia i problemów. Tworząc stylizacje, dodając kolejne wpisy , śledząc każdy komentarz czy statystyki czułam satysfakcję,czułam ,że to jest moje miejsce. Czułam ,że jestem tu potrzebna, wystarczająca,ważna . Mam stałych czytelników, grono osób które śledząc każdy wpis dodają mi powera do działania. Wiele się zmieniło. Wraz z wiekiem ,przeżyciami , brudnym światem dorosłego człowieka zapał osłabł . Wypaliłam się , tworzę co prawda na Instagramie od nowa swój profil ,który zakładałam już kilka razy ,raz został poważnie zhakowany . Szukam dalej swojej drogi ,nie wiem w którą stronę chcę iść . Zgubiłam siebie . Myślałam że mam miłość życia , los sobie ze mnie zadrwił w brutalny sposób. Pozostały rany i dusza zraniona do granic możliwości. Buduję siebie na nowo ,robię krok na przód a zaraz potem dziesięć w tył. Ostatni czas jest dla mnie trudny. Coraz gorzej jest się zmotywować do czegokolwiek. Choć wydaje się ,że otaczają mnie dobrzy ludzie ja błądzę jak dziecko we mgle. Czegoś mi dalej brakuje ,za czymś tęsknię ... Ciekawi mnie czy kolejny wpis tutaj będzie niebawem czy za kilka miesięcy czy lat. Dziś siedzę na ławce w parku ,w kubku towarzyszy mi herbata , słońce przebija się przez kolorowe liście . A ja myślami błądzę. Czy znajdę drogę do szczęścia ?








