czwartek, 14 maja 2020

tak pachnie wiosna



Cześć Kochani Czytelnicy!

Coś ta nasza wiosna chyba nam gdzieś czmychnęła ostatnio. Nie wiem jak u Was, ale u mnie na Lubelszczyźnie do dziś wiało, ogólnie jest chłodno a nawet we wtorek padał śnieg. Dajcie głowę? Śnieg w maju? Muszę przyznać, że obserwując to zjawisko atmosferyczne doznałam lekkiego szoku. No ale jak to opowiadała mi kiedyś moja śp. babcia mamy teraz ogrodników a jutro zimna Zośka. I powiem Wam wiele prawdy jest w tych opowieściach, bo co roku od 12 do 15 maja jest zimno a nawet występują przymrozki. Tak więc pogoda niezbyt sprzyja zdjęciom nowych stylizacji na bloga, ale ja mam plan B. Pora na kolejny post kosmetyczny, tym razem poświęcony perfumom idealnym na ciepłe, wiosenne dni. 

Jak pachnie wiosna? Słodko, tajemniczo, zmysłowo, lekko i przyjemnie.To pora roku pełna miłości, kwiatów, zapachu bzu i rzepaku. Moim ulubionym wiosennym zapachem jest woń kwiatów wiśni i jabłoni. Na drugim miejscu jest bez i rzepak. Wiosna to wyjątkowa pora roku, dlatego ważne jest też dobrać odpowiednie perfumy które nas wprawią w jej niezwykły lekki klimat i dodadzą energii której nam ubyło podczas zimy. 


AVON STAMINA for HER

Stamina to perfumy idealne na co dzień. Zapach dodaje energii i powera do działania. W jej skład wchodzi: olejek grejpfrutowy , malina, frezja i sandałowiec. Nuty głowy to: olejek grapefruitowy, olejek mandarynkowy, gruszka i malina. Nuty serca to: frezja, gałka muszkatołowa, róża i jaśmin. Zaś nuty bazy: ambra, piżmo i sandałowiec.  AVON STAMINA to energia i ruch wyrażone za pomocą połączenia świeżych, dynamicznych nut i wytrwałej orientalnej bazy. Ożywczy, cytrusowo-malinowy początek przechodzi w głębszą kobiecą nutę serca, pulsującą aromatyczną frezją i kuszącym jaśminem. Całość otula przyjemny akcent drewna sandałowego.


Bi-es Candy Girl

Uwielbiam lekkie dziewczęce zapachy. Perfumy Candy Girl od Bi-es kupiłam w Biedronce. Zapłaciłam za nie 9.99 zł. Jak na taką cenę jakoś zapachu jest naprawdę świetna. Candy Girl to połączenie wanilii, truskawek i bitej śmietany, idealne dla dziewczyn i kobiet lubiących takie słodkie zapachy. W niektórych dwa się wyczuć alkohol, tutaj tego nie mamy. Ogólnie te perfumy kojarzą mi się z pudrowymi landrynkami, które przywodzą mi na myśl smaki z dzieciństwa. Perfumy bardzo polecam.


Mgiełka do ciała  AVON – Jeżyna & Wanilia

Lekkie, owocowe i kwiatowe mgiełki do ciała to mój wybór na upalne dni. Wtedy rezygnuję z perfum na rzecz delikatnego zapachu z równie delikatnego sprey’u. Uwielbiam zapach wanilii, cóż jest ona uważana za niezwykły afrodyzjak. Podobno mężczyźni lubią wanilię, jak jest to nie wiem, ale tak słyszałam ;-) Praktycznie każda mgiełka z AVON wpada w moje gusta, jednak ta z jeżyną i wanilią ma wręcz obłędny zapach. Serdecznie polecam. 


ZARA Nude Bouquet

W tym zapachu jestem zakochana po uszy. Jest taki elegancki, zmysłowy a zarazem świeży, lekki i dziewczęcy. Połączenie czereśni, piwonii i wanilii. Idealnie skomponowane perfumy, które są świetne praktycznie na każdą porę roku. Jak na razie mam tylko perfumetkę, ale już planuję zakup 100 ml tego nieziemskiego zapachu, który utrzymuje się zarówno na ubraniu jak i na skórze naprawdę bardzo długo. A kto jest zainteresowany zakupem perfum znajdzie je w każdym sklepie  ZARA - zarówno stacjonarnym jak i internetowym. 


WAKE UP feel good  – ORIFLAME

Ogólnie nie kupuję w ORIFLAME, ot czasem na coś się skuszę, ale zdecydowanie w pojedynku AVON – ORIFLAME wygrywa ten pierwszy. Jednak na perfumy WAKE UP zdecydowałam się i to całkiem dość spontanicznie. Ten zapach to połączenie yuzu i mięty – niezwykle świeże, dodające energii i motywacji do działania. Perfumy świetnie sprawdzają się rano, kiedy człowiek jeszcze rozespany a musi iść do pracy. Wystarczy jedno psiknięcie i już mamy siłę na podbój dnia. 


A według Ciebie jak pachnie wiosna?

Jakie perfumy używasz w cieplejsze dni?

❤❤❤

poniedziałek, 11 maja 2020

sukienka w groszki & jeansowa katana




Dzień dobry w poniedziałek!

11 dzień maja, wiosna w pełnym rozkwicie. Połacie rzepaku rozciągają się hen ponad horyzont, bez pachnie przesłodko. Ptaki śpiewają, młode listki szumią na drzewach. Słońce przygrzewa, lekki wiaterek rozwiewa włosy. Za to lubię wiosnę, to wyjątkowa pora roku. Zresztą każda ma w sobie to coś. Z porami roku jest jak z kobietami, wszystkie jesteśmy inne ale każda z nas jest wyjątkowa na swój własny sposób. W sobotę rozpoczęłam sezon rowerowy, wcześniej nie było pogody ale i czasu. Ostatnio miałam duży nawał pracy, ale przyszedł też zasłużony 3-dniowy odpoczynek. Ogarnęłyśmy z mamą nowe fotki na bloga, którymi właśnie dzisiaj się z Wam pochwalę. A Wam jak minął weekend? Co ciekawego robiliście? Też już śmigacie na rowerach?

Sukienka w groszki, ogólnie ten wzorek był hitem w latach 60. i 70. Słynny styl retro kojarzycie? Ja mam ją w klasycznej odsłonie czyli czarną w białe kropki. W tej stylizacji została połączona z dżinsową kurtką i czarnymi trampkami. We włosy wpięłam spinkę z perłami. Jak Wam się podoba moja retro stylizacja? Dajcie znać w komentarzu. Ściskam Was mocno.







katana / Tome & Rose
sukienka i trampki / targowisko miejskie

❤❤❤

piątek, 8 maja 2020

ogrodniczki




Dzień dobry w piątek!

We wcześniejszym poście wspominałam Wam, że gdy tylko znajduję wolną chwilę robimy z mamą zdjęcia na bloga na tle kwitnących drzewek. Właśnie dzisiaj nadszedł dzień kiedy się nimi z Wami pochwalę. Dodam, że podczas sesji zaczął padać drobny deszczyk, były to wręcz ekstremalne warunki pogodowe, jednak mimo to zdjęcia doszły do skutku. Myślę, że spodoba Wam się moja romantyczna ale sportowa stylizacja. Kocham chodzić w ogrodniczkach, właśnie w maju pogoda jest wręcz idealna na te spodnie. Na lato mam te z krótkimi nogawkami, jednak z nimi jeszcze poczekam. Mimo, że jest ciepło odczuwam chłód, dlatego do tej stylizacji ubrałam bluzę z półgolfem. Uroku dodaje pudrowa opaska – mój nowy nabytek z Aliexpress.







ogrodniczki / Terranova
bluza / Cropp
opaska / Aliexpress

❤❤❤

wtorek, 5 maja 2020

wiosenny prysznic z AVON



Hejka Kochani Czytelnicy!

Jak minęła Wam majówka? Mi szybko, pogoda była dobra, deszczyk popadał i od razu wszystko dookoła rozkwitło. Moje serce też przyjęło wiosnę, chłonie jej piękno każdego dnia. Uwielbiam tę porę roku za jej delikatność i romantyzm. Jak mam czas robimy z mamą zdjęcia na tle kwitnących drzewek, jednak dzisiaj nie będzie kolejnej stylizacji a krótki wpis typowo kosmetyczny. Pokażę Wam 4 żele pod prysznic idealne na orzeźwiający, wiosenny ale i letni prysznic.

Wiosną i latem uwielbiam rześkie zapachy żelów pod prysznic. Gdy robi się cieplej na dworze nuty cytrusowe, kwiatowe i morskie dodają mi energii i napędzają do działania. Po takim prysznicu jestem pełna wigoru i gotowa podbijać świat. Uwielbiam żele pod prysznic marki AVON, dwa z nich są dla kobiet i dwa dla mężczyzn. Te ostatnie dostali moi bracia. Ogólnie żele z AVONU są zdecydowanie moimi ulubieńcami. Cena nie jest wygórowana, zapachy mają cudne a i pienią się fajnie. Pozostawiają skórę czystą i zadbaną.

Kąpiel to czas, kiedy pozwalasz swojemu ciału odprężyć się po całym dniu… Rozkoszujesz się idealnie ciepłą wodą i aromatycznym zapachem ulubionego żelu do kąpieli… 


AVON SENSES dla kobiet

Hula Hula Hibicus to totalna nowość wśród żeli pod prysznic AVON SENSES.  Kompozycja zapachowa oparta jest właśnie na hibiskusie połączonym ze słodką marakują. Zapach jest niezwykle orzeźwiający, uwielbiam takie szczególnie wiosną i latem.  Wzorowany jest  świeżością i gorącymi promieniami słońca Polinezji. Drugi zaś o nazwie Chi to połączenie zielonej herbaty z werbeną. Kolejna mieszanka świetnego, orzeźwiającego zapachu idealnego na lato. Zielona herbata słynie ze swoich dobroczynnych działań, razem z werbeną pomagają w nawilżeniu skóry, sprawiając, że staje się ona niezwykle miękka i przyjemna w dotyku.  500 ml żelu kosztuje ok. 7 zł. 


A teraz coś dla mężczyzn...


AVON SENSES dla mężczyzn

Facet jak to facet, nie potrzebuje zbyt wielu kosmetyków do pielęgnacji. Wystarczy jeden, ale taki który nie tylko ładnie pachnie, świetnie myje ale też nawilża skórę i delikatnie ją oczyszcza. Dla Panów polecają się żele ACTIVE CLEANSE i WILDERNEESS. Pierwszy to połączenie mandarynki z mocną nutą czarnego pieprzu. Zapach jest intensywny, bardzo pociągający i rześki. Zaś drugi to nie tylko żel pod prysznic a także szampon do włosów, czyli mamy takie 2w1. Posiada wyjątkowy zapach, mix cytryn z liśćmi eukaliptusa. Ma niezwykle pobudzający zapach, idealny na poranny prysznic dodający energii na cały dzień. Obydwa żele są bardzo wydajne i niedrogie. 


A TY - lubisz żele pod prysznic z AVON?

❤❤❤

sobota, 2 maja 2020

majówka wśród kwiatów



Dzień dobry Moi Drodzy!

Jak mija Wam tegoroczna majówka? Mi całkiem nieźle, wczoraj zrobiliśmy sobie grilla a wieczorem pojechałam do pracy. Dzisiaj i jutro odpoczynek a od poniedziałku znowu zasuwam do roboty. Na nudę nie narzekam, właśnie zaczynam drugi miesiąc pracy nawet nie wiem kiedy to zleciało. Maj to jeden z moich ulubionych miesięcy. Wszystko rozkwita, miłość wisi w powietrzu… Czujecie ją? Ostatnio popadał u nas deszcz, powietrze stało się niezwykle rześkie, a pola nawodnione. Teraz śmiało wszystko ruszy z wegetacją, już czekam na sałatę i rzodkiewkę na naszym przydomowym ogródku. A Wy lubicie swojskie warzywa? Pora na pierwszy majowy look, choć zdjęcia były robione pod koniec kwietnia. Stylizacja na sportowo z nutką elegancji jaką daje czarna mini spódniczka. Wiosennego akcentu zaś nadaje pudrowa bluza i jasna jeansowa kurtka. Wiosną i latem a także wczesną jesienią uwielbiam w niej chodzić.  Dajcie znać jak Wam się podoba. Pozdrawiam.

PS. Do dzisiejszego posta dołączyłam filmik z poezją śpiewaną. Ostatnio bardzo lubię jej słuchać. Najbardziej spodobało mi wykonanie wiersza " Nic dwa razy" Wisławy Szymborskiej śpiewanego przez Łucję Prus. Uwielbiam poezję Pani Wisławy i nie tylko jej. Mam dużo ulubionych poetów takich jak: Halina Poświatowska, ks. Jan Twardowski, Krzysztof Kamil Baczyński, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska czy Cyprian Kamil Norwid :-)








bluza / House
spódniczka / ( nie pamiętam gdzie kupiona)
kurtka / Tome & Rose

❤❤❤

środa, 29 kwietnia 2020

ulubieńcy miesiąca - kwiecień 2020



Hej Kochani Czytelnicy!

Z uśmiechem witam Was bardzo serdecznie w przedostatni dzień kwietnia 2020 roku. Jak Wam minął 29 kwietnia? Mi szybko, pracowicie i całkiem nieźle. Skoro końcówka miesiąca pora na post z ulubieńcami minionych kwietniowych dni. Jest ich nieco mniej jak tych w marcu, przyznam szczerze, że nad tym postem siedziałam kilka dni. Wiem jak to brzmi, bo wydaje się, że to tylko kilka zdjęć, tekst i koniec. Jednak aby go dodać trzeba pogłówkować co można zaliczyć do ulubieńców, a także obrobić fotki, napisać coś sensownego. Ten miesiąc był dobry, chyba nawet lepszy jak marzec. Nie zdarzały się już w sklepach sceny rodem z horroru, jedzenia było pod dostatkiem. Święta wielkanocne wniosły wiele radości do mojego serduszka, wiosna i cała jej kwiecista otoczka też zrobiły  swoją robotę. Kwiecień 2020 był też przełomem w moim życiu, pierwszym krokiem do tego co chcę osiągnąć. Liczę na to, że nowy miesiąc Maj będzie równie dobry a może nawet lepszy- tego sobie i Wam życzę z całego serca!


Zamówienie z Renee

Pierwszym takim największym ulubieńcem są sportowe buty jakie zamówiłam sobie na stronie Renee na początku kwietnia. Jak poszłam do pracy trzeba było sobie kupić wygodne buty, obowiązkowo czarne. Niestety sklepy pozamykane dlatego pozostało mi jedynie zamówić online. Buciki dotarły do mnie po 3 dniach roboczych, są wygodne, lekkie. Śmigam w nich do pracy, ale i nie tylko. Klasyczny fason, skóropodobny materiał z dziurkami na przedzie. Dodatkowo trafiłam na fajny rabat i zapłaciłam za nie tylko 63,99 zł. 


Cozaherbata.pl

Na początku kwietnia moja mama obchodziła urodziny. Z tej okazji dostała od mojej siostry skrzyneczkę z pysznymi i ekologicznymi herbatkami. Tak nam posmakowały, że postanowiłam dodać je do ulubieńców miesiąca. Royal Tea to herbata prosto z Chin, czarna z dodatkiem bławatka i szafranu. Druga „Samo zdrowie” to mieszanka różnego rodzaju suszonych owoców, które uwielbiam dodawać do zwykłej czarnej herbatki. Ogólnie polecam wam stronę cozaherbata.pl mają tam naprawdę mega oryginalne i smaczne pomysły na prezenty. 


Babka wielkanocna

Co roku stawiałam sobie za zadanie kupić foremkę na babkę i upiec idealną wielkanocną babę z dziurką. I co roku na planowaniu się kończyło ale nie tym razem. Zakupiłam świetną foremkę z nie przywieralną powłoką, upiekłam babkę ze swojego przepisu, ozdobiłam ją domowym lukrem z dodatkiem zielonego barwnika spożywczego, posypałam posypką i voile. Pocieszyła zarówno oko jak i podniebienie zarówno moje jak i moich bliskich. 


Beżowy płaszcz

W kwietniu było sporo pięknych i słonecznych dni kiedy mogłam założyć mój beżowy płaszczyk zapinany dwurzędowo. Płaszcz to klasyk na lata, można go dowolnie łączyć z różnymi ubraniami zarówno we wzory jak i gładkie. W tym miesiącu dodałam dwie stylizacje z owym okryciem wierzchnim w roli głównej, a znajdziecie jest pod tymi linkami : 1 i 2 . 

 .
Wielkanoc

Tegoroczna Wielkanoc była inna niż zwykle. Chociaż wybitnie tego nie odczułam, bo w sumie u mnie było tak jak zawsze to brakowało mi Triduum Paschalnego i mszy świętej rezurekcyjnej o 6 rano. Jednak te święta były dobre, będę je mile wspominać. Objadłam się domowymi smakołykami, dostałam mały upominek od zajączka, tata i bracia mnie obleli wodą w wielkanocny poniedziałek. A po świętach zaczęłam już na dobre pracować. 


Wiosna w rozkwicie

Choć początek i połowa kwietnia były dość chłodne to końcówka przywitała nas iście letnimi temperaturami. Rozkwitły drzewka owocowe, na drzewach zaczęły pojawiać się listki. Uwielbiam ten czas, początek prawdziwej wiosny. I jak to mówią miłość wisi w powietrzu, widać ją szczególnie wśród zwierząt i ptaków. Te już  dobierają  się w pary, jak to ja mówię „zakładają rodzinę” zaś ptaki tak cudnie śpiewają nad ranem. Uwielbiam słuchać ich koncertu gdy mam nocki. Nad ranem kiedy się rozwidnia mam też możliwość obejrzeć piękny wschód słońca. 


Wciąż ją kocham – Nicholas Sparks

Książki Sparksa zaczęłam czytać 3 lata temu, przeczytałam ich całkiem sporo jednak tej jak dotąd nie znałam a swoje lata już ma. Bardzo mi się spodobała ta romantyczna i jakże wciągająca historia o miłości pomiędzy żołnierzem a studentką. Miłości któa jest jak burza, która przytrafia się tylko raz. Nicholas Sparks pięknie opisuje rodzące się uczucia, łączące dwoje ludzi więzi. Czytając tę książkę niezwykle się rozmarzyłam. Nie zabrakło też łez na koniec. Ale dlaczego się wzruszyłam Wam nie zdradzę ;-) Musicie sami po nią sięgnąć a przekonacie się o co chodzi. 


 Wielkanocny wianek

Chociaż wianek zrobiłyśmy z siostrą w marcu to jednak postanowiłam go dodać do ulubieńców kwietnia. Od połowy marca pięknie ozdabia ścianę w kuchni. Wam też bardzo przypadł do gustu. Sądząc po Waszych komentarzach wnioskuję iż większość z Was chciałaby taki wianek u siebie w domu. Wygląda na to, że zdolne z nas dziewczyny ;-)  A kto nie widział wpisu z moim wielkanocnym DIY zapraszam tutaj . 


Próbki pomadek z AVON

W tym miesiącu postanowiłam też poeksperymentować z makijażem ust. Nie tylko kolor nude gościł na moim ustach ale też różnego rodzaju odcienie różu. Siostra zamówiła mi kilka próbek aksamitnych pomadek w AVON. 3 z nich pokazuję na tym zdjęciu. Są to kolory od góry:  Sweetheart,  Toasted Rose i Perfection. Pomadki nadają  piękny kolor, nie wysuszają, sprawiają, że usta są miękkie i niezwykle całuśne. 

Muzyka

Odkryłam kilka muzycznych perełek w tym miesiącu. Z pewnością mogę zaliczyć do ich miana piosenkę „Crawling” zespołu Linkin Park. Jak ja kocham ich piosenki, szkoda tylko, że nie ma już Chestera. Dodatkowo w tym miesiącu słuchałam sporo Roxette i zespołu Chłopcy z placu broni. Uwielbiam przepełnione nostalgią utwory, ale lubię też czasem coś ostrzejszego takiego jak właśnie Linkin Park. 




A jak Tobie minął kwiecień?

❤❤❤

niedziela, 26 kwietnia 2020

plisowana spódnica w rockowym wydaniu




Dobry wieczór Kochani Czytelnicy !

Jak minęła Wam ta urocza niedziela? Jak się macie i co ciekawego u Was? Proszę mi tu zameldować ;-) Ja niedawno wróciłam z pracy, nowy tydzień zapowiada się jeszcze bardziej pracowicie. Szykuje się nowe miejsce, nowi ludzie, zobaczymy jak to będzie. Trzymajcie proszę kciuki za mnie. Ogólnie jak Wam mija ostatni weekend kwietnia? Ja wczoraj zakupiłam bratki i aksamitki do ogródka. Uwielbiam otaczać się pięknymi kwiatami, napawającymi mnie dobrą energią. Macie podobnie? Wczoraj też zachciało mi się jakiegoś korzennego ciacha i upiekłam piernika, zrobiłam do niego pyszną domową polewę czekoladową. Wyszło pysznie i jakoś tak świątecznie mi się zrobiło. Też tak macie jedząc piernika poza świętami ?

Pora na kolejną wiosenną stylizację. Tym razem z pudrową spódnicą w plisy. Uwielbiam tego rodzaju spódniczki, z długością midi też się bardzo polubiłam. Do niej dobrałam klasyczny, biały t-shirt zaś smaczku dodają czarne sportowe buty i skórzana ramoneska.  Lubicie takie proste stylizacje? Dajcie znać w komentarzu, trzymajcie się ciepło, buziaki.






ramoneska i koszulka / Sinsay
spódnica / targowisko miejskie
buty / Renne

❤❤❤

Witaj, cieszę się, że tutaj jesteś i bierzesz udział w komentarzowej konwersacji. Jednak pamiętaj o jednym: Jeśli jesteś blogerem liczę na to, że napiszesz więcej jak jedno słowo. Dziękuję Ci za poświęcony czas. Odwiedzam blogi komentujących.

POLECANE WPISY