środa, 29 stycznia 2020

ulubieńcy miesiąca - styczeń 2020



Dzień dobry!

Pierwszy miesiąc 2020 roku powolutku się kończy, pozostanie w mojej pamięci jako najmniej zimowy styczeń odkąd pamiętam. Przez te 21 lat mojego życia ( no dobra przesadzam trochę, co ja mogę pamiętać z lat bycia niemowlakiem) nie przypominam sobie by w tym miesiącu nie było śniegu chociaż przez kilka dni. Spadł owszem kilka razy ale tego samego dnia stopniał no i było go jak na lekarstwo. Pokładam duże nadzieje w Lutym ( gościu niech moc będzie w Tobie), że sypnie śniegiem i będzie mroźnie. Bo brakuje mi tej prawdziwej zimy, co tu dużo mówić tęsknię za nią i tyle.  Dzisiejszy post to powrót do serii „ Ulubieńcy miesiąca”. Wiem, że bardzo  ją polubiliście, sądząc po liczbie komentarzy w ostatniej jaką dodałam w październiku widać, że obdarzyliście te wpisy sympatią. W listopadzie i grudniu zabrakło czasu. Teraz wracam ze zdwojoną siłą i nowymi ulubieńcami. Może nie jest ich jakoś bardzo dużo to myślę, że na tyle by się nimi z Wami podzielić. A są nimi:


Uwierz w Mikołaja – Magdalena Witkiewicz

W styczniu przeczytałam 3 książki. Jedną z nich była „ Uwierz w Mikołaja” autorstwa Magdaleny Witkiewicz. Była to moja pierwsza powieść tej autorki, nigdy wcześniej się z nią nie spotkałam. Książka wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie, przeczytałam ją w kilka wieczorów. Przyznam, że wciągała mnie na tyle, że potrafiłam nawet nieco zarywać noce i czytać do północy. Ale było warto, bo „ Uwierz w Mikołaja” to piękna, świąteczna historia. Ją po prostu trzeba przeczytać i już.


Pierwsza sesja zdjęciowa w tym roku w plenerze

Dlaczego utkwiła w mojej pamięci? Może dlatego, że była to jedyna sesja zdjęciowa wykonana na dworze w tym miesiącu. Pogoda mnie totalnie rozwala, śniegu brak, zimy nie ma to i fajnego tła do zdjęć brakuje. Cieszy mnie, że chociaż jedna sesja wyszła dość zimowo, akurat jakbym sobie wymarzyła był spory mróz i szron pięknie osiadł na drzewkach tworząc niepowtarzalny klimacik. Sesja dostępna pod  tym linkiem . 


Owsianki OneDayMore

Od Nowego Roku postanowiłam sobie, że nie wyjdę z domu bez dobrego i pożywnego śniadania. A, że czasami zwykłe kanapki mi się znudzą sięgam po smaczne owsianki OneDay More. Kupiłam je w biedronce, kosztowały coś ok.9 zł za jedną puszkę. Wybrałam sobie owsiankę jabłkową z cynamonem i rodzynkami oraz owsiankę bananową z lifilizowanymi bananami i  z daktylami.  Wystarczy tylko odmierzyć 10 łyżek owsianki, zalać gorącą wodą i po 3 min gotowe do jedzenia.


sweter w norweski wzór

Zdobycz z wyprzedaży stała się moim totalnym ulubieńcem tego miesiąca. Niemalże codziennie chodziłam w tym jakże uroczym sweterku, który napawał mnie pozytywną energią i przypominał o tej radości jaką miałam w sobie w grudniu.  Sweter jest bardzo cieplutki, na wyprzedaży kupiłam go za 40 zł, była to przecena z 70 zł. A więcej zdjęć sweterka tutaj 


 Prymulki

Nie ma zimy to ja mam w domu namiastkę wiosny. Ostatnio miałam trochę wahania nastrojów, często było mi smutno i na pocieszenie kupiłam sobie dwie doniczki ślicznych prymulek. Uwielbiam kwiaty doniczkowe, nawet bardziej jak cięte z prostych powodów: doniczkowe dłużej żyją zaś cięte takie jak np. róże często padają po jednym dniu. Dla mnie prymulki to oznaka wiosny, ale zimy przecież jeszcze nie było? I weź tu zrozum kobietę ;D


Tylko raz w roku – Agnieszka Lingas –Łoniewska

Oprócz tego, że zakochałam się w okładce tej książki to oczarowała mnie jej fabuła. Była urocza, momentami nostalgiczna i porywająca za serce. Chwilami czułam smutek, ale potem była już tylko radość. Wyobraźnia chodziła mi na wysokich obrotach, gdy czytałam tę książkę. Jest piękna, o takiej miłości o jakiej pisze pani Agnieszka marzy chyba każdy. I takiej każdemu i sobie życzę. 


wyprzedaże

Mimo, że tegoroczne zimowe wyprzedaże nieco mnie rozczarowały mogę śmiało rzecz iż udało mi się co nie co kupić i to w dobrej cenie. Na pewno chciałam kupić znacznie więcej ubrań i dodatków, ale… niestety nic nie spełniło moich oczekiwań i pozostałam na kilku rzeczach. Jakie to były rzeczy mogliście przeczytać w tym poście. Z pewnością do takich najlepszych zakupów należy sweter oversize jaki mam na zdjęciu a, z którym wpis znajdziecie tutaj 


Kosmetyki Bambino i żel pod prysznic z AVONU

Jestem posiadaczką alergicznej czasami wręcz atopowej skóry. Dość często miewam wysypki i zaczerwienienia a moja skóra jest też niezwykle podatna na liczne przesuszenia. Jako, że większość kosmetyków dla kobiet dostępnych w drogeriach mnie uczula, postanowiłam sięgnąć po produkty do pielęgnacji dla dzieci. Był to strzał w dziesiątkę. Zakupiłam sobie mydło pod prysznic z legendarną oliwką Bambino i pantenolem i mleczko dla niemowląt ( bezzapachowe dla skóry wrażliwej i atopowej) , które zawiera alantoinę. A tak z innej paki polubiłam się też  z żelem pod prysznic AVON Senses Festive Wishes – jabłko z cynamonem. Dostałam je w prezencie na Mikołajki, o dziwo mnie nie uczula no i przepięknie pachnie.


Filmy

Szczerze nie miałam zbytnio głowy do oglądania filmów. Czasu chyba też, chociaż w sumie nie mogę narzekać na jego brak. Z pewnością jakieś czynniki miały wpływ na to, że obejrzałam tylko jeden film przez Internet na moim laptopie. I był to „ Friends with benefits” – tłumacząc na polski „ To tylko seks” z Justinem Timberlike i Milą Kunis. Film ma już swoje lata ( premiera miała miejsce w 2011) to jednak mam do niego sentyment. Przyjaźń z benefitem? Jak się skończy? Jeśli ktoś oglądał wie, jeśli nie to musi koniecznie obejrzeć.

Muzyka

Styczeń z muzyką był u mnie dość różnorodny. Na początku tego miesiąca wręcz zakochałam się w piosence „ Superhero” Viki Gabor. Słuchałam jej niemal codziennie. Potem przyszła pora na nieco bardziej melancholijne nuty a co za tym idzie i miłosne. Uwielbiam piosenki o miłości, szczególnie te stare z dawnych lat. Po połowie stycznia dominowały i dominują do tej pory piosenki francuskie.





❤❤❤

52 komentarze:

  1. I ja muszę wybrać się na jakieś wyprzedaże :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten sweterek w norweskie wzory cudny :-)
    Wśród piosenek, które zaprezentwałaś bardz lubie Dalidę i Presleya :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie poszalałam w tym roku na wyprzedażach, ale nie miałam ochoty chodzić po sklepach. Również przeczytałam tę książkę Uwierz w Mikołaja i przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami i tak bywa :) Nie zawsze się chce :) Książka świetna :) Liczę na to, że będzie film na jej podstawie tak jak to planuje autorka :)

      Usuń
  4. Te owsianki muszą być pyszne! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prymulki są naprawdę piękne :D Zaciekawiłaś mnie książką "Tylko raz w roku" :D Czuję, że mogłaby mnie wciągnąć.
    Filmu nie oglądałam i raczej nie obejrzę, gdyż zbytnio jego historia mnie nie zaciekawiła. Chętnie przetestuję mydło pod prysznic z bambino chociaż u mnie ta marka już się nie sprawdza :/ Też miałam taki okres, że piosenkę Superhero słuchałam non stop :) Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się spodobały i musiałam je kupić :) Pięknie prezentują się na oknie :) Musisz ją koniecznie przeczytać, jest niezwykle wciągają i ciekawa :) Polecam, to mydło jest bardzo fajne :) Czyli nie tylko ja miałam wręcz obsesję na "Superhero" :D No ale Viki super ją śpiewa :)

      pozdrawiam

      Usuń
  6. Kwiatuszki, które kupiłaś są piękne i zapewne wprowadziły nieco wiosennej radości do Twojego życia. <3 U mnie w ostatnim czasie pojawiły się dwa nowe mini sukulenty. Uważam, że takie malutkie wersję są mega urocze. <3 Film, o którym wspominasz kiedyś oglądałam, ale nie jestem pewna, czy do końca. :D Mnie w styczniu wpadło w ucho kilka polskich nutek. ;)

    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, kwiatuszki poprawiły mi humor :) Sukulenty też bardzo lubię, może nawet sobie jakoś kupię by postawić w pokoju :) Bo prymulki ozdabiają parapet w kuchni :) O tak malutkie kwiatuszki są bardzo urocze :) Jest w nim trochę scen erotycznych ale ogólnie mi się podobał :D Uwielbiam filmy z Milą Kunis :)

      Oooo czyli piosenki w ojczystym języku - też je bardzo lubię :)

      buziaki :**

      Usuń
  7. U mnie dziś cały dzień sypie śnieg- mam nadzieję że u Ciebie też się pojawi 🙂
    Pamiętam tą sesję na zewnątrz- bardzo klimatyczna 😍
    Też w styczniu zakochałam się w tej piosence Viki Gabor "Superhero "🙂
    Kosmetyki Bambuko również uwielbiam 🙂
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *Przepraszam za literówkę "Bambino "

      Usuń
    2. U mnie też sypie :) Także chyba zima wróciła :)
      Super,że tak uważasz <3
      Jest świetna, Viki ma super głos :)
      A kosmetyki Bambino to klasyka :)

      pozdrawiam Cię Lili

      Usuń
  8. też bardzo lubię ten film :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. O tym Mikołaju czytałam dobre opinie, owsianki widziałam chyba w Lidlu - ciekawa forma miksów jako baza nie tylko śniadań ale i deserów ;) W sweterku wygladasz cudownie, podobnie jak iw płaszczyku więc nie dziwie się, że znaleźli się w ulubieńcach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz go przeczytać :) A ja te owsianki w biedronce kupiłam, ale widocznie i w Lidlu są. O tak to prawda :) Dziękuję, bardzo mi miło :)

      Usuń
    2. W LIdlu były okazjonalnie :)
      A co do ulubieńców to gdzie pierniczki? :D

      Usuń
    3. pierniczki były w grudniu :)

      Usuń
    4. No tak... trzeba było piec je w styczniu xD

      Usuń
    5. w styczniu to inne domowe smakołyki były ;)

      Usuń
  10. fajni ulubieńcy :) podobają mi się bardzo

    OdpowiedzUsuń
  11. Zima, bez śniegu to żadna zima. Kocham narty i mam nadzieję, właściwie to już ona mi pozostała, na śnieg.
    Obejrzałam wczoraj mega serial na Netflix. Jestem nadal pod ogromnym wrażeniem, szczególnie niesamowitej muzyce, towarzyszącej: "Dom z papieru"
    Piękny Sweterek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Zima bez śniegu to nie zima :) A ja lubię łyżwy :)
      Oooo to muszę go obczaić ten serial :)

      Dziękuję :)

      Usuń
  12. nie widziałam tego filmu, ale chętnie obejrzę, bo mam fazę na komedie romantyczne :D też buszowałam na wyprzedażach i kupiłam taki norweski sweterek, ale zielono-czerwony (taki choinkowy), do tego spódnica z koła z tiulem oraz maskę na bal karnawałowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :D Jest świetny, zabawny i wgl :) Wow, no to udały Ci się zakupy :)

      Usuń
  13. Ja w styczniu tez byłam na wyprzedażach :D zimy co prawda w tym roku nie było i ja juz na nia nie czekam ;p ja czekam juz na wiosnę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Wiosny już się chce ale ja dalej czekam na zimę :)

      Usuń
  14. Uwielbiam takie zestawienia, zawsze znajdę coś co mnie zainspiruje :)
    Dziś padło na film, oglądałam dawno, dawno temu i chętnie jeszcze raz do niego wrócę :)Dzięki za przypomnienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy :)
      Super, że mogłam Ci o nim przypomnieć :)

      Usuń
  15. oja! te pudełka z owsianką mega mnie ciekawią ;D zjadłabym!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo owocny miesiąc :) o sweterku już pisałam, że jest fantastyczny :D a owsianek nie lubię, choć jakbym miała je jeść, to raczej wolałabym je sama przygotować :) Książki, które przeczytałaś, czytałam sama - rewelacja! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Trochę się coś wydarzyło, jest co wspominać :) Dziękuję Ci bardzo :) Domowe owsianki są świetniaste, może w weekend sobie taką swojską zrobię :) Oooo, no to super :) także pozdrawiam

      Usuń
  17. Nie czytałam jeszcze tych książek :) Wgl jest ich tyle, że nie wiem, czy mi życia starczy :D Owsianki bardzo lubię :) Piosenkę Viki Gabor też sobie słucham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, tyle książek a tak mało czasu mamy na ich przeczytanie :D Ja też bardzo lubię :) Czyli Viki rządzi :D

      Usuń
  18. Wiem co czujesz ja też tęsknię i za zimą i za wiosną :) Jeśli już nie będzie śniegu to mogłoby słoneczko zagrzać i kwiatuszki wyrosnąć <3
    Śliczny ten sweterek. Książki już mi się parę razy przewinęły ale czy ja przeczytam nie mam pojęcia. W styczniu jedną czytałam cały miesiąc... Brak czasu na wszystko :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli taki miszmasz wychodzi :D oj tak to prawda :)
      Dziękuję <3 Zawsze możesz spróbować po którąś sięgnąć, może się spodoba :) Oj tak ten czas - często go brakuje :(

      Usuń
  19. Piękne te prymulki, od razu patrząc na nie chce się Wiosny! Już nie mogę się doczekać słońca i tego ciepełka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak :D prymulki to oznaka wiosny :) mi już nieco tęskno do wiosennych stylizacji :)

      Usuń
  20. Piękne prymulki :) U mnie ostatnio wiosennie pojawił się hiacynt :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię książki pani Witkiewicz. Ostatnio kilka przeczytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę ich sobie więcej wypożyczyć, bo jak na razie czytałam tylko tę świąteczną :)

      Usuń
  22. Znam jedynie film a książkę mam w planach :) Sweterek w norweski wzór wpadł mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam i film i książkę :) Mnie też dlatego go kupiłam :)

      Usuń
  23. Ten sweterek w norweskie wzory jest przepiękny!

    OdpowiedzUsuń

Hej, dzięki za każdy komentarz! To dla mnie ogromna motywacja do dalszego blogowania. Jeśli jednak już postanowiasz skomentować mój post trzymaj się jednej zasady: szanuj moją pracę. Jeśli jesteś blogerem jestem pewna, że stać Cię na więcej niż jedno słowo. Nie bawię się w obs/obs , kom/ kom. Uszanuj to! ;-) Jeśli spodoba mi się Twój blog z pewnością sama Cię odwiedzę.

POLECANE WPISY