czwartek, 23 kwietnia 2020

polska wiosna w paryskim stylu




Cześć Kochani Czytelnicy!

Co u Was? Jak tam zdrówko i samopoczucie? U mnie dobrze, choć ostatnio byłam nieco obolała dziś czuję się całkiem nieźle. Praca jaką podjęłam w tym miesiącu zajmuje mi praktycznie większość mojego czasu, jednak mimo to w wolnym dniu staram się działać nowe stylizacje i posty na bloga. Ostatnio było dość ciepło i blisko domu zrobiłyśmy z mamą kilka zdjęć. Dzisiejszy look będzie rodem z Paryża, o tym, że kocham to miasto i styl Paryżanek chyba nie muszę już wspominać. Doskonale o tym Wiecie nie mylę się? Beżowy płaszcz połączyłam z bluzką w biało-czarne paski oraz czarnymi jeansami. Sportowego charakteru nadają czarne buty – mój nowy nabytek ze sklepu online Renee. Po raz pierwszy zamawiałam na ich stronie i nie żałuję. Buty są wygodne, śmigam w nich do pracy. Są lekkie, przyjemne i zgrabne. Stylizacji uroku dodaje malinowy beret oraz czerwona mini torebka. A wiosennego charakteru bukiecik tulipanów.










płaszcz / Sinsay
bluzka i beret  / targowisko miejskie
spodnie / Sinsay
buty / Renee
torebka / Pepco

❤❤❤

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

garść inspiracji #12 - kwiecień 2020



Dzień dobry w poniedziałek!

Z dużym uśmiechem witam Was bardzo serdecznie 20 dnia kwietnia. Jak się macie? Ja dzisiaj rano przyjechałam z nocki. Pospałam prawie do południa, ogarnęłam się i zjadłam późne śniadanie. Byłam też na zakupach a teraz znalazłam chwilę by napisać dla Was nowy post. Wczoraj jak to ja mówię odbębniłam 6 służbę, zrobiłam już 3 dniówki i 3 nocki. Przede mną jeszcze ich sporo, mam tylko nadzieję, że potrwa to jak najdłużej, podoba mi się ta praca bardzo. Co do pandemii prawie, że nauczyłam się z nią żyć. Nie robi już na mnie wrażenia noszenie maseczki czy rękawiczek ochronnych. Spirytus w butelce po mgiełce to mój stały towarzysz zarówno w pracy jak i na zakupach a codzienna dezynfekcja klamek, telefonu czy blatu stołu wpisało się już w moją codzienność. Siłę do normalnego funkcjonowania dają mi ludzie których obserwuję w pracy, mimo, że panuje epidemia przychodzą radośni i pełni energii. Wzoruję się na nich i sama staram się taka być. Nieskromnie dodam iż uważam to za swój mały sukces. Wystarczyło pójść  do pracy i już człowiek inaczej myśli.

Dzisiejszy post będzie poświęcony inspiracjom ze strony Pinterest. Kocham ten portal, mogłabym godzinami oglądać te wszystkie piękne zdjęcia. Często podpatruję coś i potem włączam w swój styl. Kwietniowa odsłona inspiracji będzie niezwykle ukwiecona, wiosenna i pełna kwintesencji stylu. Jestem pewna, że przypadnie Wam do gustu. Jeśli chodzi o odwiedzanie Waszych blogów i nadrabianie komentowania na dniach wszystko powolutku ogarnę. Obiecuję, że do każdego z Was zerknę :)









❤❤❤

piątek, 17 kwietnia 2020

romantyczna wiosna



Hejka w piątek!

Jak się macie? Kończy nam się powoli tydzień, dla mnie był bardzo aktywny i produktywny. Weekend też zapowiada się pracowicie. Niedawno zaczęłam pracę, jak długo potrwa zobaczymy. W dobie epidemii nic nie jest na stałe, dlatego cieszę się każdym dniem kiedy mogę pracować i zarobić trochę pieniędzy. Połowa kwietnia za nami, zbliżamy się do najbardziej kwiatowego miesiąca jakim jest maj a ostatnio u nas na Lubelszczyźnie padał śnieg. Wiecie? Mam wrażenie, że teraz ta pogoda wcale ale to wcale nie jest taka jaka powinna być. Zimą brakuje śniegu, wiosną ciepła i deszczu. Mam jednak nadzieję, że wkrótce się to zmieni. Dzisiaj przychodzę do Was z nową stylizacją w iście wiosennym klimacie. Beżowy klasyczny płaszcz połączyłam z koszulą w kwiaty, jasnymi jeansami i różowymi trampkami. Uroku dodaje perłowa spinka wpięta we włosy i bukiecik żółtych tulipanów jakie trzymam w rękach. Uwielbiam te kwiaty, tulipanki wiosną i słoneczniki latem – zdecydowanie to moje ulubione kwiatuszki.









płaszcz / Sinsay
spodnie / Bershka
trampki / Sinsay
koszula / Sinsay

❤❤❤

wtorek, 14 kwietnia 2020

to była piękna Wielkanoc



Dobry wieczór!

Jak Wasze samopoczucie po świętach? U mnie w porządku, zdrowie też dopisuje a Wam? Postanowiłam, że dzisiejszy wpis będzie jeszcze poświęcony Wielkanocy. W święta pyknęłam kilka zdjęć i stwierdziłam, że zrobię swego rodzaju podsumowanie. No i będę miała też ładną pamiątkę na blogu. Zdjęcia są typowo spontaniczne, przeważnie z Wielkiej Niedzieli. Wczoraj odpuściłam sobie już robienie fotek. Tegoroczna Wielkanoc była inna niż zwykle, nie oznacza to, że była gorsza. To były naprawdę piękne święta. Spędziłam je z bliskimi, objadłam się pysznościami a wczoraj zostałam oblana przez braci i tatę. Było wesoło, miło – czyli tak jak powinno być. Te święta były naprawdę dobre a u Was? Dajcie znać w komentarzu, pozdrawiam.









A Tobie jak minęły święta wielkanocne?

❤❤❤

wtorek, 7 kwietnia 2020

moje wielkanocne DIY



Dzień dobry we wtorek!

Jak się macie? Powiem Wam, że ja mam się całkiem nieźle. Trudno uwierzyć, że minął miesiąc jak COVID-19 zaczął atakować w Polsce, miesiąc jak mamy siedzieć w domach i czekać. Powiem Wam, że jest ciężko, ale nie tak łatwo dajemy się złym emocjom. Jeśli będziemy o nich myśleć wejdą głębiej w naszą głowę, zakorzenią się i będzie trudniej je stamtąd wygonić. W sumie podobno stres obniża odporność, tak słyszałam, czytałam, oglądałam nawet wypowiedzi niektórych lekarzy. Jeśli to prawda musimy zapanować nad zdenerwowaniem i spróbować się wyciszyć. Ale jak to zrobić gdy zewsząd napływają do nas złe wieści? Jako takiego sposobu na stres nie mam, muszę przyznać, że jestem mega emocjonalną osobą, wrażliwą zresztą też. Mam zazwyczaj to do siebie, że nie potrafię ot tak o czymś nie myśleć. Teraz gdy panuje pandemia, zbyt często zdarza mi się rozmyślać o przyszłości. Czy to dobre? Chyba nie, przecież liczy się to co tu i teraz prawda? Takie rozkminy ostatnio mam, dużo myślę. Jak uspokoić myśli? Czy się w ogóle da? W dzień staram się znaleźć sobie jakieś zajęcie. Porządki przed świętami wielkanocnymi sprawiły mi sporo frajdy ( Czy porządki cieszą? Mnie tak, szczególnie teraz w tym trudnym czasie) i odciążyły trochę głowę od natrętnych myśli. Drugim sposobem jest DIY – zrób to sam. W dzisiejszym poście pokażę Wam nad czym pracowałam od połowy marca.


Styropianowe jajka do własnoręcznego ozdabiania, małe styropianowe jajeczka i inne gadżety kupiłam na początku marca jeszcze przed wybuchem pandemii. Jestem sobie wdzięczna za to, że wielkanocne zakupy ozdób zrobiłam przed tym wszystkim, bo jak zaczęła się akcja #zostańwdomu mogłam całkowicie oddać się tworzeniu własnoręcznych dekoracji na Wielkanoc. Wykonanie nie jest trudne, w tym wpisie pokrótce opiszę Wam jak dane ozdoby się robi. Zdaję sobie sprawę z tego, że teraz strach wychodzić do sklepów, a tegoroczna Wielkanoc może nie kojarzy Wam się zbyt optymistycznie to ja pragnę i chcę tym wpisem przekazać Wam trochę dobrej energii, radości i pokazać, że mimo iż przyszło nam żyć w czasach epidemii można się jeszcze uśmiechać i świętować te jakże wesołe  i wiosenne święta.


Uwielbiam robić pisanki. Zawsze w Wielki Piątek po powrocie z kościoła późnym wieczorem gotowałam jajka i ozdabiałam je termokurczliwymi owijkami. W tym roku zmienia się tylko to, że nie pójdę do kościoła jednak pisanki w tym dniu są już moją małą tradycją. Oprócz tych z prawdziwych jajek kupiłam na początku marca styropianowe pisanki do ozdabiania cekinami. Dwa jajka kosztowały 1,99 zł, kupiłam je w Pepco. Cekiny i szpilki dokupiłam w sklepiku z pasmanterią. Jajka robi się naprawdę łatwo, ozdabiając takie pisanki można się od stresować i przyjemnie spędzić czas.





W tym roku po raz pierwszy pokusiłam się o styropianowy wianek wielkanocny. Tak spodobały mi się te jakie widziałam na facebookowej grupie PEPCO i te w filmikach na You Tube, że zamarzył mi się mój własny. Kółko styropianowe, kolorowe jajeczka, bazie i kwiatuszki kupiłam w Pepco, gałązki bukszpanu są ze Stokrotki. Wszystko jest przymocowane klejem na gorąco. Mamy do tego taki specjalny pistolet z klejem. Podgrzewa się go, bo jest na prąd. W zestawie były pojemniczki z klejem. Wkłada się taki jeden pojemniczek do pistoletu, podgrzewa kilka minut i można działać.  Pomagała mi przy tym wianku siostra, oczywiście nie obyło się bez poparzonego palca z mojej strony ;D Jednak wianek wyszedł uroczy i mega mi się podoba. Wisi na ścianie w kuchni od połowy marca.


A z resztek tego co zostało mi z robienia wianka zrobiłam taki stroik. Miałam taką małą drewnianą skrzyneczkę, w środku jest taka gąbka do robienia stroików. W nią nabiłam ponabijane na patyczki do szaszłyków styropianowe jajeczka, zajączka na piku, kwiaty i bazie. Stroik jest więc wytworem mojej wyobraźni. Uwielbiam sama szykować wielkanocne ozdoby, mam wtedy pewność, że są oryginalne i jedyne w swoim rodzaju a także dostarczają mi wiele radości. Zaś wykonanie wiele uśmiechu i frajdy. 


A Ty lubisz robić świąteczne DIY?

❤❤❤

środa, 1 kwietnia 2020

sweter oversize & ramoneska & kapelusz




Witaj kwietniu!

Dzień dobry Kochani Czytelnicy! Bardzo serdecznie witam Was 1 dnia nowego miesiąca jakim jest kwiecień. Wiosna się nam rozkręca na dobre. Robi się co raz cieplej, ptaki śpiewają, słonko przygrzewa a ja już rwę się by wskoczyć na mój miętowy rower i pojechać na przejażdżkę po mojej wsi. Czwarty miesiąc roku – nawet nie wiem kiedy to zleciało, Wam też tak szybko mija czas? Pogoda powoli nas rozpieszcza, już myślę o lżejszych stylizacjach na ten miesiąc. Ale zanim to nastąpi jeszcze dzisiaj pokażę Wam look, którego zdjęcia były robione pod koniec marca. Myślę, że będzie idealny na pierwsze, kwietniowe dni tym bardziej, że zdarzają się nie tylko ciepłe ale i chłodne. Warto jeszcze się niezbyt jak to ja mówię „wypierzać” co by nie złapać infekcji. Myślę, że połączenie swetra oversize z golfem, kurtki- ramoneski, jeansów i sportowego obuwia Wam się spodoba. A wisienką na torcie jest mój ulubieniec – czarny kapelusz, z którym  z początkiem wiosny i jesieni praktycznie się nie rozstaję ;-) Dodam, że dzisiejszy look jest w całości z ubrań ze sklepu Sinsay, tylko kapelusz, torebka i buty nie. 









sweter / Sinsay
ramoneska / Sinsay
spodnie / Sinsay
kapelusz / Cropp
torebka i buty / targowisko miejskie

❤❤❤

Witaj, cieszę się, że tutaj jesteś i bierzesz udział w komentarzowej konwersacji. Jednak pamiętaj o jednym: Jeśli jesteś blogerem liczę na to, że napiszesz więcej jak jedno słowo. Dziękuję Ci za poświęcony czas. Odwiedzam blogi komentujących.

POLECANE WPISY