sobota, 24 sierpnia 2019

słoneczniki



Moi Drodzy Czytelnicy!

Dzień dobry w przedostatnią sobotę sierpnia! Jak się czujecie z faktem że za 7 dni powitamy nowy miesiąc jakim jest Wrzesień? Mnie cieszy fakt, że do jesieni już coraz bliżej, a co za tym idzie do zmiany garderoby i zakładania tych wszystkich cieplutkich i milutkich sweterków. Przyznam szczerze, że brakuje mi tej części mojego stroju, chociaż oczywiście lubię różnego rodzaju koszulki. A ostatnio pokochałam koszule bez rękawów i właśnie z taką koszulą w roli głównej jest dzisiejsza stylizacja. Ale to nie ona gra pierwsze skrzypce w tej sesji a moje ukochane słoneczniki. Co roku postanawiam sobie je zasiać gdzieś w pobliżu domu i za każdym razem kończy się to na czczym gadaniu. Tegoroczny bukiet tych pięknych kwiatów dostałam w prezencie od taty. A, że kocham słoneczniki nie obyło się bez klimatycznych i bardzo romantycznych zdjęć. Moje ulubione klimaty! ;-) Jak widzicie wena na dłuższe pisanie już wróciła. I chociaż ostatnio jej nie miałam dzisiaj mogłabym się rozpisać na kilka stron. Ale… nie zrobię tego, bo niestety nie mam na to czasu. Szykuję, się na imprezę, o której na pewno opowiem Wam szczegółowo tutaj na blogu.

A w międzyczasie zapraszam na kolejną letnią stylizację idealną na upalne dni, które jak straszną nas prognozy pogody mają zacząć się już od najbliższego poniedziałku. Dzisiejszy look to połączenie błękitnej  koszuli bez rękawów w białe groszki ze spódniczką w drobne, różowe kwiatuszki. Obydwa ubranka zakupiłam podczas sezonowych wyprzedaży w lipcu i pokochałam je od pierwszego wejrzenia :D Dobrałam do tego czarne sandały i obowiązkowo kapelusz! ;-)














koszula / Sinsay
spódniczka / Cropp
sandały / Bassano

❤❤❤

czwartek, 22 sierpnia 2019

garść inspiracji #8 - sierpień 2019



Hejeczka!

Końcówka sierpnia, wakacji, lata.  22 dnia tego miesiąca przychodzę do Was z kolejną dawką inspiracji ze strony zszywka.pl . Pisałam Wam już setki razy, że kocham tę witrynę internetową. Uwielbiam przeglądać różne stylizacje, które często inspirują mnie do tworzenia podobnych i do ulepszenia mojego stylu. Też tak macie? Wiecie... nie mam dzisiaj za bardzo weny do pisania. Zostawiam Was z ósmą garścią inspiracji miesiąca sierpnia i życzę miłego popołudnia! PS. A tych co nie widzieli poprzedniej siódmej części inspiracji miesiąca zapraszam tutaj ❤❤❤









❤❤❤

wtorek, 20 sierpnia 2019

Magiczne książki Natalii Sońskiej cz.5



Witajcie Kochani Czytelnicy!

Jak się macie? Ja całkiem nieźle. Cieszy mnie, że dzisiaj jest nieco chłodniej niż wczoraj a na niebie krążą urocze, białe obłoczki. W ogóle to sierpniowe niebo jest inne niż np. lipcowe. Może dlatego, że przepełnione jest duszami Powstańców. Tak, tak mi się wydaje i ja tak to odczuwam. Ogólnie Sierpień jest zaraz po Grudniu i Czerwcu trzecim i lubianym przeze mnie miesiącem. W Sierpniu odczuwam już zbliżającą się wielkimi krokami jesień, która po zimie jest moją ulubioną porą roku. Chociaż książki czytam przez cały rok to właśnie jesienią mają one taki „wyjątkowy smak”. Ale zanim zmieni się pora roku, chciałabym pokazać Wam 2 powieści spod pióra bardzo sympatycznej polskiej autorki – Natalii Sońskiej, których fabuła toczy się wiosną i latem. W dzisiejszym wpisie pokrótce opowiem Wam o cyklu „ Jagodowa miłość”. Dla fanów tych książek, na koniec będzie też bardzo miła niespodzianka.


„Cała Przyjemność po mojej stronie”

Jest to pierwszy tom cyklu „ Jagodowa miłość”. Opowiada o przesympatycznej Jagodzie , która z pasji i wielkiego serca piecze najlepsze ciasta pod słońcem. Pracuje w cukierni „Słodka”, boryka się z wieloma problemami a na dodatek jej mąż Łukasz- zdradził ją z jedną ze swoich asystentek. Zrozpaczona Jagoda szuka wytchnienia w pieczeniu ciast. Nie wie, że jej sernik jest cenionym ciastem przez pewnego wdowca- Tomasza, który co niedziela przychodzi do cukierni „ Słodka”. Ale czy tylko i wyłącznie ze względu na ciasto?


O czym pisze autorka na tyle książki?

W cukierni „Słodka” już od progu pachnie wanilią i sernikiem. Jagoda piecze i ozdabia słodkości, wkładając w to całe serce. Regularnie do „Słodkiej” zagląda Tomasz – czy to zasługa pysznego sernika, czy zamkniętemu w sobie wdowcowi wpadła w oko autorka jego wyjątkowej receptury? Jagoda zaczyna dostrzegać, że łączy ją z sympatycznym Tomkiem podobne poczucie humoru, a tematów do rozmów nigdy nie brakuje. Czy dzięki pogawędkom przy ciastku kobieta przestanie myśleć o czekającym ją rozwodzie i otworzy się na nowe uczucie? Jak zaufać kolejnemu mężczyźnie, gdy jeszcze nie ostygły wspomnienia zdrad męża?

W nowej serii Natalia Sońska kusi dobrze wypieczonymi historiami i słodko-gorzkimi, ale z odrobiną lukru, wyznaniami bohaterów. Spróbuj, a nie pożałujesz!

Ode mnie słów kilka

Bardzo przyjemna, lekka, niezobowiązująca, idealna do zrelaksowania się w letni wieczór lub poranek powieść dla każdej dziewczyny i kobiety. Czytało mi się ją niezwykle szybko, płynnie i bardzo delikatnie. Daje nieco do myślenia.  Oczywiście jej koniec nieco mnie rozczarował, ale na szczęście ciąg dalszy losów Jagody i Tomka znajdziemy w tomie drugim który nosi tytuł „ Co jeszcze mogę dla Ciebie zrobić”, o którym opowiem Wam poniżej.


„Co jeszcze mogę dla Ciebie zrobić?”

Drugi tom z cyklu Jagodowa miłość , dalszy ciąg losów Jagody i Tomasza. Jagoda stoi przed bardzo poważną decyzją swojego życia. Rozwodzi się z wiarołomnym mężem, dodatkowo coraz częściej spotyka się ze swoim mecenasem. Zauważa, że z Teodorem zaczyna ją łączyć coś więcej niż sprawy czysto zawodowe. Co zrobi gdy w jej życiu nagle pojawi się mężczyzna dla którego, jej serce zabiło mocniej?

Co o książce pisze autorka?

Nawet praca w najwspanialszej cukierni, takiej jak „Słodka”, nie uchroni Jagody przed nurtującymi ją problemami. Zbliżająca się sprawa rozwodowa i widmo odebrania odziedziczonej kamienicy to tylko kamyczek w lawinie, którą zapoczątkowało złamane serce. Kłopoty właściciela „Słodkiej” też spadną na głowę rozżalonej Jagody – na szczęście polecony jej prawnik, Teodor, okaże się odpowiednim wsparciem. Długie godziny spędzone w jego towarzystwie, częste rozmowy i nieprzypadkowe spotkania owocują zawiązaniem się przyjaźni. Czy tylko przyjaźni…?

Kawałek pysznego, słodkiego sernika i oparcie w kimś godnym zaufania sprawią, że w życiu kobiety zaświeci promyczek nadziei. Tylko co się stanie, gdy na horyzoncie ponownie zjawi się ten, do którego jej serce kiedyś tak mocno biło?

Druga część przygód przesympatycznej Jagody to słodko-gorzka opowieść przepełniona emocjami. Tak pięknie i ciepło o prawdziwych dylematach potrafi pisać tylko Natalia Sońska!


 Ode mnie słów kilka
Druga część o losach Jagody jest równie ciekawa i przejmująca jak pierwsza. W niej mamy do czynienia  ze swego rodzaju rozdarciem emocjonalnym. Z jednej strony Jagoda zaczyna układać sobie życie u boku Teodora, z drugiej nie może zapomnieć o Tomaszu. Pokazana jest też jej walka sądowa z niewiernym mężem Łukaszem oraz fałszywymi dowodami jakie przedstawia on jakoby to Jagoda miała go pierwsza zdradzić. Równie słodko-gorzka opowieść co „ Cała przyjemność po mojej stronie”, która przyciągnie nas słodkimi wypiekami i tematami z życia wziętych. 


Niespodzianką jest to, że na tej części nie kończy się seria Jagodowej miłości. Jak sama autorka wspomniała na swoim portalu społecznościowym w przygotowaniu jest trzecia część, która będzie nosiła tytuł „ Zacznijmy jeszcze raz”, a jej premiera już 4 września tego roku. Jestem niezwykle podekscytowana tym faktem i już wprost nie mogę się doczekać kiedy trzecia część o losach sympatycznej Jagody pojawi się moich rękach. 

A TY - Znasz Jagodową serię ? 

❤❤❤

niedziela, 18 sierpnia 2019

powrót do szkoły w rockowym stylu



Witajcie !

Jak się czujecie? Mnie aż trudno w to uwierzyć, dopadł ostatnio jakiś wirus. Grypa, antybiotyk, chrypka, że nie mogę wydusić z siebie słowa i inne takie. Jednym słowem istna katastrofa. Nie lubię chorować latem. Co ja piszę, ja w ogóle nie lubię chorować. Chyba nikt nie lubi prawda? Chociaż powoli mi się już polepsza to ogólne osłabienie towarzyszy mi od kilku już dni. A tak z innej paki Wiecie… cieszy mnie, że zbliżamy się już do września. Mówcie sobie co chcecie, bo lato, bo słońce i ciepło a ja tam wolę chłodek, padający deszcz i długie wieczory. W sumie to już da się dostrzec, że dzień nam ucieka na rzecz nocy. Czuję takie ciepło na serduszku, że jesień tuż tuż. Dla mnie to druga po zimie najbardziej fascynująca pora roku. Jestem osobą zimnolubną i w sumie dlatego obie są tak bliskie memu sercu.

Skoro jesień tuż tuż, a nowy miesiąc Wrzesień już za 13 dni oznacza to, że szkoła czeka za rogiem. I chociaż ja już na lekcje nie uczęszczam mimo to  z  tej okazji przygotowałam Wam moją wersję stylizacji do szkoły. Rockowa za sprawą koszulki z logo zespołu AC/ DC, dziewczęca, bo mam na sobie krótką spódniczkę w kratkę a na nogach klasyki – czyli czarne trampki. Nie mogło też zabraknąć plecaka. Zamawiając kosmetyki w AVON zdecydowałam się też na nowy plecak. Wybrałam czarny w białe gwiazdki. A na pierwsze chłodniejsze dni świetnie sprawdzi się kurtka - ramoneska. 









koszulka / zakupiona podczas jednej z imprez w plenerze
spódniczka / Sinsay
kurtka / Sinsay
plecak / AVON

❤❤❤

czwartek, 15 sierpnia 2019

minimalizm



Witajcie!

Zapraszam Was na minimalistyczną stylizację idealną na dzisiejszy świąteczny dzień

15 sierpnia to dla nas Polaków wyjątkowa data. Jest to rocznica Bitwy Warszawskiej w 1920 roku. Wojska Polskie pod obroną Matki Bożej pokonały najazd bolszewików na nasz kraj, ale i nie tylko. Bo celem Czerwonej Armii była cała Europa. 15 sierpnia to także dzień Wniebowzięcia NMP oraz tzw. Matki Bożej Zielnej.  Święcimy w kościołach symboliczne wiązanki ze zbóż, kwiatów, ziół a nawet owoców i warzyw. Data 15 sierpnia to również święto Wojska Polskiego. Dzień kiedy możemy podziękować żołnierzom za ich służbę w obronie Rzeczpospolitej Polskiej.  W tym roku 15 sierpnia obchodzimy też setną rocznicę wybuchu Powstania Śląskiego, stąd główne uroczystości obchodzone są w Katowicach. Oglądałam defiladę w TV i muszę przyznać: nasze wojsko robi duże wrażenie. Nie mówiąc już o przystojnych wojskowych do których mam wielką słabość :-) Jak to mówią " Za mundurem panny sznurem". Coś chyba w tym jest ;-) Zaś mi 15 sierpnia już zawsze będzie kojarzył się z tym, że właśnie dzisiaj wybiło magiczne 115 tys. wyświetleń mojego bloga ❤

W dzisiejszym wpisie pokażę Wam moją minimalistyczną, a zarazem elegancką stylizację na tak wyjątkowe święto jakim jest Wniebowzięcie NMP. Na koniec będziecie mogli zobaczyć  zdjęcie mojego bukiecika jaki rano poświęciłam w kościele. A Wy - przygotowaliście na dzisiejsze święto wiązanki z ziół i kwiatów? Dajcie znać w komentarzu. 












marynarka / Sinsay
spodnie / Cropp
bluzka / zwykły sklep stacjonarny


❤❤❤

❤ Spodobał Ci się wpis? - Skomentuj. Jeśli jesteś blogerem wierzę, że napiszesz więcej niż jedno słowo.
❤ Podoba Ci się mój blog? - Zaobserwuj a na pewno zrobię to samo, jeśli Twój blog też mi się spodoba.
❤ Odwiedzam blogi komentujących dlatego prosiłabym o zostawienie linku do siebie, będzie mi łatwiej i szybciej do Was dotrzeć :-)

POLECANE WPISY