piątek, 31 sierpnia 2018

Back to school - pilna uczennica



Hejka w ostatni dzień sierpnia!
Uff… już myślałam, że nie zdążę opublikować przygotowanej specjalnie dla Was stylizacji idealnej na powrót do szkoły. Stwierdziłam, że będzie to miła odmiana, szczególnie dlatego, że za pozowałam w okularach. Nie myślcie sobie że są to zerówki. Tylko korekcyjne. Niestety mam wadę wzroku i właściwie powinnam je nosić non stop. Jednak ciężko jest mi się do nich przekonać, sami Wiecie jak to jest. Ale połączenie sukienki, szarego sweterka z czarnymi butami i równie czarnym plecaczkiem było by wg mnie mało szkolne bez okularów- kujonek. Uważam, że w takim zestawie śmiało możemy pójść do szkoły. A i nie tylko do szkoły. Sukienka sprawdzi się na wiele okazji i można ją dowolnie miksować. Z ramoneską, dżinsową kurtką a nawet grubym kardiganem. Myślę, że na jesieni przed większymi chłodami uda mi się wyczarować podobną stylizację. Takie przemycenie letnich ubrań do jesiennych zestawów od kilku lat jest w modzie. Pamiętam, jak chodząc do gimnazjum kupowałam nastoletnie, kolorowe czasopisma typu FunClub czy też Bravo. Coś mi się przypomina, że tam właśnie były takie jesienne kombinacje z letnimi ubraniami w roli głównej. Czemu by nie spróbować? ;-) Co Wy na to? Tymczasem zostawiam Was z moją szkolną stylizacją a na blogu widzimy się już we wrześniu. Buziaki❤

PS. Zeszyt jaki trzymam w rękach to mój zeszyt z liceum :D najlepsze jest to, że służył mi zarówno w 2 jak i w 3 liceum do ... matematyki. Przedmiotu którego z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że NIENAWIDZĘ :D











sweterek  - Sinsay
plecak i brelok - Sinsay
buty - Vices
sukienka - targowisko miejskie




❤❤❤


środa, 29 sierpnia 2018

Bye holiday ! - floral maxi dress & denim jacket



Cześć ! ❤
Na początek, zanim przejdę do treści dzisiejszego wpisu chciałabym z całego serduszka podziękować wspaniałej blogerce - Paulinie, która prowadzi bloga przepełnionego cudownymi zdjęciami swojego autorstwa ( znajdziecie go TUTAJ ) za wykonanie nagłówka na mojego bloga. Niezmiernie mi miło, że są jeszcze dobre osoby na tym świecie, które tak chętnie służą pomocą. Jeszcze raz dziękuję Paulina! ❤❤❤



Pożegnanie Lata? Pożegnanie wakacji? Koncert magiczne zakończenie lata z RMF FM i Polsatem? Tak Kochani. Powoli żegnamy się z latem, a co za tym idzie także z wakacjami. Zbliżamy się do miesiąca września którego pierwszy dzień już za kilka dni. Jednocześnie zbliżamy się do mojej ulubionej zaraz po zimie pory roku- jesieni. Kocham jesień szczególnie tą zaczynającą się pod koniec września, rozwijającą się w październiku oraz w listopadzie. Początek września jest jeszcze dość letni choć wieczorne chłody powoli dają się we znaki, tak więc bez ciepłego swetra ani rusz! ;-) Za co lubię jesień? Na pewno za długie wieczory kiedy spokojnie mogę usiąść z kubkiem gorącej herbaty, otulona kocem z książką w dłoni. Nie ma lepszego czasu na nadrabianie książkowych zaległości  jak właśnie okres jesieni i zimy. Latem rzadziej ( choć przyznam, że tego lata przeczytałam sporo książek, zresztą niektóre z nich przedstawiłam Wam tutaj na blogu ) sięgamy po lekturę. Jesień to cudowny czas by zająć się sobą, odpoczynkiem, swoim stanem emocjonalnym. To czas by się rozpieszczać, po prostu być dla siebie dobrym. Oczywiście mamy być dla siebie dobrzy przez cały rok, nie ma to tamto, ale słyszeliście na pewno o czymś takim jak jesienna depresja? Dotyka ona sporej liczby kobiet i mężczyzn. Od zwykłej depresji różni się tym, że mija. Nie zostaje z nami na lata, nie jest to choroba wyniszczająca. Jest to tylko i wyłącznie przesilenie, jakiś mały smutek, zastój, przeczekanie. Osobiście jeden raz przechodziłam przez jesienną depresję. Ale nic złego się ze mną nie działo. Smutki każdy czasem ma, gorsze dni również. Grunt to umieć z nimi walczyć, zwalczać je z uniesionymi palcami w znak Victorii. Nie dać się smutkom, żalom, złamanemu sercu. Starać się je uleczyć. Choć zbliżamy się do jesieni to uważam,  że nie powinniśmy odczuwać jakiegokolwiek dyskomfortu. Cieszmy się tym , że w naszym kraju jest zmienność pór roku. Nie wyobrażam sobie siebie w kraju gdzie przez cały rok temperatura przekracza 30 stopni, ciągle jest zielono i albo słonecznie albo deszczowo. Nie wytrzymałabym tam nawet jednego dnia! ;-) Za bardzo lubię zmienność pór roku.  Kocham wiosnę, za budzenie się wszystkiego do życia, kwitnące drzewka, śpiew ptaków. Za to, że i ja „odradzam się”  po zimie, odczuwam euforię i te promienie słońca które oświetlają moją twarz. Kocham lato za długie dni, krótkie noce, szumiące zboże. Za owoce, krystalicznie czyste niebo, cichy deszcz a nawet burzę, którą uwielbiam ( wiem jak to brzmi ;-) ).I wreszcie kocham jesień za krótsze dni, dłuższe wieczory, spadające liście, wiatr i babie lato. A zimę? Kocham za spadające z nieba małe śnieżynki, sopelki lodu wiszące pod dachem i oczywiście święta Bożego Narodzenia. Ale zanim do tego wszystkiego dojdziemy mamy jeszcze koniec lata, jak to się mówi „BABIE LATO”. Wykorzystajmy je w 100%, pójdźmy na rower, pojedźmy nad jezioro, pospacerujmy brzegiem morza. Delektujmy się ostatnimi dniami lata, nabierzmy siły i energii  by pełni euforii i wewnętrznego spokoju wkroczyć w nowy miesiąc! ;-)


Z racji tego, że lato powoli się kończy zdaję sobie sprawę z tego, że mój ukochany słomkowy kapelusz niedługo wyląduje na dnie szafy. To samo czeka wszystkie moje sukienki, topy i krótkie spódniczki. Choć  myślę że jeszcze po nie sięgnę. Trochę wyobraźni i można wyczarować jesienną stylizację na bazie np. kwiatowej, letniej sukienki.  A dzisiaj przychodzę do Was z moją ostatnią letnią stylizacją w której główną rolę gra długa, kwiecista sukienka maxi. Zestawiłam ją z denimową kurtką, czarnymi sandałkami i słomkowym kapeluszem. Mam ogromną nadzieję że pogoda we wrześniu dopisze i tę sukienkę założę jeszcze nie raz. Z czarną ramoneską? Czemu nie :D Żyjmy w przekonaniu że tegoroczna jesień będzie piękna i słoneczna. Typowa złota polska jesień. ❤









katana - Auchan
sukienka i kapelusz zwykły sklep stacjonarny
sandały - BASSANO





poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Inspiracje - Back to school



Tak jak obiecałam Wam w sobotę, przychodzę do Was dzisiaj z moją wishlistą wszystkiego co jest niezbędne by dobrze wkroczyć w nowy rok szkolny. Szkoła już za tydzień. Zdaję sobie sprawę z tego, że na pewno większość z Was jakieś tam rzeczy już kupiła ( jeśli już zaopatrzyliście się np. w plecak czy torbę koniecznie podzielcie się tym w komentarzu). Ale myślę, że znajdzie się też ktoś kto nie ma zupełnie nic i nie wie od czego szkolne zakupy zacząć. Z pomocą przychodzę ja.Wybrałam najfajniejsze i najciekawsze ubrania, plecaki, torby  i wszelkie przybory oraz buty. Ze mną na pewno śmiało i pełni energii wkroczycie w nowy rok szkolny. Mam nadzieję, że nieco Was zainspiruję. A nuż coś Wam się spodoba ;-)
















































































❤❤❤




POZDRAWIAM
IWETTA Ż.

sobota, 25 sierpnia 2018

Wishlist dresshead.com



Hej Kochani!❤
Jak się macie? Jak wasza sobota? Mam nadzieję, że równie dobrze rozpoczęliście weekend co ja.Na luzie, z uśmiechem na twarzy i pełni energii. Aż smutno, że to już przedostatni weekend wakacji, za tydzień już nowy miesiąc- wrzesień. Dla Wielu z Was oznacza to powrót do szkoły a co za tym idzie licznych obowiązków i porannego wstawania. Ale aby Was już na starcie tym nie zadręczać postanowiłam poprawić niektórym z Was humor i przygotować dla Was post z moim zestawieniem najciekawszych torebek, plecaków i wszystkiego co jest przydatne by przetrwać szkolny czas. Co Wy na to? Dajcie znać w komentarzu ❤ A dzisiaj przychodzę do Was z moją wishlistą z internetowego sklepu DRESSHEAD.COM . 


To moje pierwsze zestawienie z wyżej wymienionego sklepu. Wcześniej jakoś częściej zaglądałam do Zafula, teraz postawiłam na dresshead. Asortyment sklepu zadowala, ubrania jak i dodatki przepiękne i w dość przestępnych cenach. Myślę, że większość z Was zna ten sklep. Przeglądając niektóre blogi moich Czytelników dało się zauważyć że posiada on banner tego sklepu. Mój blog także takowy banner posiada i jestem związana współpracą z tym sklepem. A teraz nie przedłużając zapraszam Was do obejrzenia mojej wishlisty. Pozdrawiam i życzę udanej soboty!❤








































❤❤❤



czwartek, 23 sierpnia 2018

powder pink & black



Mówi się, że dziewczyna jest ładna tylko wtedy gdy ma nieskazitelną cerę, zero krostek na czole, duże i pełne usta oraz długie i lśniące włosy. Zgrabne ciało, pełny biust, krągłe i jędrne pośladki, smukłą talię i nogi aż do nieba. To tylko połowa cech jakie powinna mieć każda idealna kobieta na którą swe oko zawiesi nie jeden mężczyzna. Faceci przecież lubią dobre dupy prawda? Jakie to jest teraz modne gdy chłopak określa swoją nową dziewczynę mianem dupy. A ona wręcz piszczy z radości że jej „misio” mówi że, niezła z niej „dupa”. Albo lepiej jeśli jej ukochany nazywa ją loszką albo świnką. Proszę Was. Naprawdę to jest takie fajne? Określanie kobiety mianem naszych czterech liter albo porównywanie jej do samicy dzika czy po prostu do świni domowej. Przeraża mnie gdy słyszę lub widzę w komentarzach czy to na facebooku czy Instagramie jak nastolatki i młode kobiety są wręcz poniżane przez swoich kolegów, chłopaków a nawet koleżanki. Niektóre dziewczyny wcale nie są lepsze. Czy naprawdę ucieszyłabyś się gdyby Twoja najlepsza przyjaciółka napisała Ci komentarz „fajna z Ciebie dupcia”? Ja na pewno nie. Nie znoszę gdy ktoś nazywa mnie w ten sposób. Świadczy to tylko i wyłącznie o jego braku szacunku do mojej osoby. Sama szacunek do siebie mam i nie pozwalam sobie na takie traktowanie. Skoro kogoś nie stać nazwać mnie należycie, po imieniu bądź jakimś słodkim określeniem typu „kochanie” , „słonko”, a jedyne co ślina na język przyniesie to „niezła z Ciebie dupa” taka osoba jest u mnie już na starcie przekreślona grubą linią.  Dziwi mnie że teraz mnóstwo młodych kobiet jara się gdy ktoś nazwie je „loszką” albo nawet „sunią”. Serio? Zezwierzęcenie dziewczyny jest takie super? Takie cool? Każdy będzie jej zazdrościł że chłopak tak ją nazywa? Wiesz czego chce taki osobnik? Tylko jednego- zaciągnięcia Cię do łóżka. On nie chce z Tobą być na dobre i na złe. On chce Cię uwieść, zwabić jak rybkę na przynętę, „przelecieć” a później zwiać gdzie pieprz rośnie. Przytoczę Wam teraz pewna rozmowę jaką niedawno słyszałam w autobusie miejskim. Toczyła się ona pomiędzy dwoma mężczyznami w wieku ok. 15 lat. Siedzieli wi za wi ze mną i czuli się niezwykle wyluzowani. Jeden z nich wyjął swój wypasiony smartfon i zaczął pokazywać coś temu drugiemu mówiąc:

- Patrz, wczoraj poznałem ją na imprezie. Zobacz tylko jaka z niej dupa

- Rzeczywiście. Brałbym taką dupę.

- Obstawiam że uda mi się ją wyrwać w 3 dni.

Dupa? Wyrwać? Brałbym? Eh te nastoletnie rozmowy. 15 lat to dość młody wiek. Sama przecież byłam kiedyś w tym wieku. Jednakże „w moich czasach” ( tak wiem jak to brzmi, ale minęło już 5 lat jak miałam te piętnaście lat ) jakoś nie używano słowa „dupa” wobec dziewczyn. No dobra były jakieś sporadyczne docinki z których większość moich rówieśniczek skakała z radości ale nie było to tak na topie jak teraz.

„Najważniejsze w kobiecie to nie biust a oczy. Kobieta bez oczu jest o wiele brzydsza”


Skoro nie daje Ci szacunku oznacza to że nie nauczono go tego w domu

Wielu młodych mężczyzn wg mnie zostało wychowanych przez Internet. Nie przez mamę i tatę. Nie na podstawie rozmowy. Tylko w sieci przez zupełnie obcych ludzi. Gdyby rodzice rozmawiali, tłumaczyli, uczyli szacunku do kobiet taki 16-letni Jasio nie nazywałby Kasi „swoja dupą”. Ba! Kasia była by jego „słoneczkiem”, „kwiatuszkiem” . Jego miłością i natchnieniem. A czym Kasia jest – DUPĄ. I taka biedna Kasia cieszy się że Jasio tak ją określa. Cieszy się bo jest zaszczuta tym fatalnym trendem jaki jest wśród jej kolegów i koleżanek. Gdyby Jasia od małego uczono szacunku do kobiety nie przeszłyby przez jego gardło takie słowa. Ale skoro nie przekazano mu tej cennej rady, cóż wszystkie kobiety będzie tak traktował. Czy będzie to Kasia, Zosia, czy ta sąsiadka mieszkająca tuż obok. Bo nie chodzi już tylko o samo słowo „DUPA” wobec kobiety ale także o wulgarne zachowania wobec innych osób płci pięknej.

„Szacunek dla kobiet, miarą męskości”


Oby mój syn nie był taki

Mam 20 lat. Czasem zastanawiam się jako to będzie jak sama zostanę mamą. I akurat będę miała syna. Czy uchronię go przed złem jakie czycha na niego w Internecie ? Na pewno nie zamknę go na świat, nie nauczę korzystania z Internetu. Ale będę walczyć o to by szanował kobiety. Niezależnie od wieku. Wszystkie bez wyjątku. Na pewno nauczę go że piękno kobiety nie tkwi w jej wyglądzie lecz w jej sercu. Że kobieta to nie tylko „ ładna dupa i obszerny biust”. Że nie można patrzeć na nią tylko pod kątem seksualnym. I na koniec: będę starała się zaszczepić w nim dogłębny szacunek. Tak… tak zrobię.

„Jednakowo ważne jest wychowanie dzieci jak i rodziców”


Reasumując temat jaki dzisiaj poruszyłam: Wiem że ten problem dotyka coraz szerszego grona kobiet. Przeraża mnie fakt że nikt nic sobie z tego nie robi. Nie reaguje, nie uczy innego postępowania. Chłopcy są wręcz bezkarni a dziewczyny zbyt zaślepione by cokolwiek im na ten temat powiedzieć. I tak sobie żyją w związku a ona jest „jego dupą”. Całe szczęście że niektóre z nich mają odwagę po pewnym czasie odejść, zakończyć to wszystko i przysłowiowo „wypiąć się” i pójść w swoją stronę. Zostawiając typa samemu sobie.

„Kobiecość odnajduje siebie w odbiciu męskości, podczas gdy męskość potwierdza się przez kobiecość”


Moja stylizacja:

bluzka- Cropp

ramoneska - Sinsay

okulary - Sinsay

buty - Vices

spodnie - zwykły sklep stacjonarny



POZDRAWIAM
IWETTA Ż
.


środa, 22 sierpnia 2018

Idealne perfumy na lato



Hejka Kochani!❤
Z racji tego, że dawno nie było posta o tematyce kosmetycznej postanowiłam szybko to nadrobić i dzisiaj chciałabym przedstawić Wam moje must have wśród perfum na lato. Zdaję sobie sprawę z tego, że tego lata zostało już coraz mniej ale jak dobrze sprawdzą się długoterminowe prognozy pogody to czeka nas ciepły wrzesień. Nie wyobrażam sobie lata bez lekkich mgiełek do ciała, które pięknie pachną i ochładzają nasze rozgrzane od słońca ciało. Uwielbiam też bezalkoholowe wody toaletowe i wszelkie kwiatowo-owocowe perfumy. Najważniejsze by przy doborze odpowiedniego zapachu dla siebie kierować się zawartością alkoholu w danym perfumie. Nie radzę stosować takich które są wręcz na jego bazie, ponieważ możemy nie tylko zaszkodzić sobie ale również skórze na której został on rozpylony. Alkohol który przygrzeje słońce powoduje poparzenia słoneczne i sprawia niemiłosierny ból. Sama niestety już raz się o tym przekonałam i teraz twardo stosuję się zasady, że jak perfumy na lato to tylko lekkie i pozbawione alkoholu. Mocniejsze letnie zapachy stosuję na wieczorne wyjścia, na randkę bądź spotkanie z gronem znajomych. Na co dzień czyli na zakupy bądź wypad do miasta używam lekkich kwiatowo-owocowych mgiełek. Jestem wielką fanką tego rodzaju zapachów szczególnie marki AVON. Zapachy mają po prostu nieziemskie. Ale ostatnio natrafiłam też na fajną mgiełkę w sklepie Sinsay. Jest może trochę mocniejsza od tych z AVONU ale świetnie sprawdzi się na wieczór. Tworzy cudowną kwiatową otoczkę na naszym ciele i dodaje energii. Panowie czytający ten post znajdą też coś dla siebie, gdyż podkradłam tacie perfumy i postanowiłam pokazać Wam je na swoim blogu ;-) Myślę że trochę Was zainspiruję ❤

Bi-es Fleur Sensuelles


`Fleurs Sensuelles` to kwiatowo - orientalny zapach emanujący zmysłowym pięknem. Adresowany jest do osób energicznych, charyzmatycznych, a jednocześnie delikatnych i wrażliwych.
Kategoria: 
Kwiatowo-orientalna
Nuty zapachowe:
Nuta głowy: bergamota, czarna porzeczka,morela
Nuta serca: dzika róża,piwonia,konwalia
Nuta bazy: białe drewno, kwiat wanilii (orchidea wanilii), piżmo


Individual Blue


Woda toaletowa Individual Blue to zapach dla mężczyzny, który omija utarte szlaki. Ma własny plan na życie i skutecznie go realizuje. Z pozoru niedostępny, pociąga swoją niezależnością. Individual Blue doskonale sprawdzi się na co dzień. Jak pachnie?
Poczujesz tu subtelną cierpkość grejpfruta, połączoną z nostalgią lawendy. Nuty serca otworzy przed Tobą intensywny aromat rozmarynu, wsparty geranium i akcentem pieprzu. Piżmo i drzewo sandałowe otulą całą kompozycję kuszącą głębią.
Większa, bardziej ekonomiczna pojemność wody toaletowej wystarczy Mu na dłużej.
Nuty głowy: grejpfrut, lawenda, szałwia
Nuty serca: pieprz, geranium, rozmaryn
Nuty bazy: piżmo, drzewo sandałowe

AVON LIFE


Avon Life to zapach, który napełni Twoje serce radością. Jego zmysłowy aromat harmonizuje z ciepłem letnich dni.
Poczuj, jak obejmuje Cię świeżość cytrusów, białej herbaty i przepiękna woń lilii wodnej. To radosne uczucie wzmocni kwiatowy aromat fiołka, połączony z niepowtarzalnym urokiem kwiatu wiśni. Na koniec urzeknie Cię ziemisto-drzewny aromat paczuli i irysa, okraszony piżmowym zapachem ambrette.
Nuty głowy: cytrusy, biała herbata, lilia wodna, czerwone jabłko
Nuty serca: fiołek, piwonia, kwiat japońskiej wiśni
Nuty bazy: irys, paczula, ambrette

AVON LUCK for Her i Oriflame My destany


AVON LUCK for Her:
Ekscytująca kompozycja oparta na najbardziej luksusowych składnikach. Wiodącą nutą jest ekskluzywny bursztyn diamentowy, który łączy w sobie zmysłowe, żywiczne ciepło z niezwykłą mocą diamentu - symbolu władzy i śmiałości. W połączeniu z egzotycznym pomelo, złotą orchideą i słodką wanilią z Madagaskaru, zapach doda Ci pewności siebie, aby sięgnąć po to, co tylko zechcesz.

Oriflame My destany:
Niezwykle piękna, bogata kompozycja z rodziny szyprowo-owocowo-zielonej. Otwiera się rozkoszną, wodną nutą kwiatu lotosu, by poprowadzić cię do kobiecego serca zapachu, w którym znajdziesz płatki peonii, a następnie oczarować wykwintnym akordem paczuli w nucie głębi. Zapach zawiera ekstrakt z turmalinu, rzadkiego kamienia, znanego ze swych właściwości zwiększających energię i pewność siebie. 

ECLAT Femme


Cenione za delikatną urodę i uwodzicielski zapach, kwiaty jaśminu tworzą serce i duszę tej bajecznej kompozycji. Wybrane przez perfumiarzy ze względu na swój szlachetny, a zarazem ekscytujący charakter, pochodzą z upraw we francuskim Grasse, światowej kolebce perfumiarstwa.


ORIFLAME  Elvie Summer Joy i Perceive Dew


ORIFLAME  Elvie Summer Joy

Dni szwedzkiego lata są długie i pełne słońca. Elvie Summer Joy celebruje wyjątkowe uczucie radosnej energii. Dzięki świeżej, musujące nucie gruszki, specjalnie opracowanemu akordowi mniszka w sercu kompozycji i malinowemu w jej bazie, ten kwiatowo-owocowy zapach daje ekscytujące wrażenie, że twoje marzenia mogą się spełnić.

AVON Perceive Dew
Wiosenna woda z modnej kategorii morsko-cytrusowej, w której łączą się w promiennej kompozycji kwiatowe i owocowe nuty. Optymistyczny, świeży i zmysłowy zapach, który pokochasz, jeśli tylko lubisz wiosnę, budzącą się do życia naturę i niezwykłą, otaczającą cię świeżość tej pory roku.


Kategoria: cytrusowo - morska



Nuty zapachowe:

nuta głowy: cytryna, melon, frezja

nuta serca: wiciokrzew, morela

nuta bazy: złocista ambra, piżmo, drzewo sandałowe



AVON WISH OF LOVE


OPIS PRODUKTU:
Romantyczny bukiet delikatnych kwiatów i smakowitych owoców z nowej serii zapachowej `Wishes`. 



Dla słodkiej, wrażliwej i uwodzicielskiej kobiety. Rekomendowany na dzień.


Kategoria: kwiatowo-owocowa.



Nuty zapachowe: żurawina, kwiaty wiśni, różowa hortensja, płatki róż.



AVON NATURAL’S Pear&Peony i AVON NATURAL’S  Strawberry&White Chocolate


AVON NATURAL’S Pear&Peony
Odświeża skórę i nadaje jej delikatny zapach. Działa chłodząco i relaksująco. Nadaje się również do odświeżania pościeli i pomieszczeń. Mgiełka o zapachu gruszki i peonii, idealna na randkę ;-)

AVON NATURAL’S  Strawberry&White Chocolate
Mgiełka fantastycznie odświeża a zapach truskawki i białej czekolady wprawia w dobry nastrój.
Truskawka swój czerwony kolor zawdzięcza zawartym w sobie przeciwutleniaczom a biała czekolada zawiera masło kakaowe, poprawiające elastyczność skóry. 

AVON Incandessence


Ciepły zapach kobiecy. Inspiracją do jego stworzenia było przekonanie, że każda kobieta ma w sobie naturalną promienność. Delikatne nuty drzewne podkreślają jego zmysłowość i żywiołowość. Nuty zapachowe: orchidea, konwalia, bergamotka, tulipan, frezja, magnolia, mimoza

AVON Viva la Vita


Kobieca, radosna kompozycja, rozświetlona kroplami soczystego różowego grejpfruta i mandarynki, o uroczych nutach kremowej magnolii, na ciepłej bazie waniliowo-drzewnej. Zapach zainspirowany włoską radością życia. Viva la Vita to południowa filozofia życia przepełnionego radością i entuzjazmem. Właśnie z takiej radości i pasji powstał nowy zapach, którego każda nuta niesie ze sobą obietnicę beztroskiej przyjemności. 

Nuty głowy: Cytrusy i owoce

Nuty serca: Kwiaty

Nuty bazy: Drewno i wanilia

Sinsay Mermaids Only


Odświeżająca mgiełka do ciała:
Mgiełka idealna na wieczór. Posiada dość intensywny zapach i utrzymuje się  na skórze nawet do 8 godzin.
Kategoria: Kwiatowa

Dla pewnej siebie, lubiącej być w centrum uwagi, dziewczyny pełnej energii.


A Ty - jakie perfumy preferujesz na lato? ❤

❤ Spodobał Ci się wpis? - Skomentuj
❤ Podoba Ci się mój blog? - Zaobserwuj
❤ Odwiedzam blogi komentujących dlatego prosiłabym o zostawienie linku do siebie :-)

POLECANE WPISY