Hejka
w sobotę!
Równiutko za tydzień zaczynamy
kalendarzową wiosnę! Wiem, że teraz za
bardzo nie mamy powodów do radości, każdy doskonale zdaje sobie sprawę z powagi
sytuacji jaka ma miejsce w Polsce, jednak właśnie myśl o wiośnie, słońcu,
kwiatach i śpiewie ptaków napawa mnie nadzieją na lepsze jutro. Przecież po
burzy zawsze wychodzi słońce prawda? Jestem pewna, że wszystko się ułoży. Zanim jednak przejdę do prezentacji
kosmetyków, które chciałabym Wam tutaj krótko zrecenzować mam do Was mały apel.
W czwartek pojechałam z braćmi
na zakupy do Biedronki. Wiecie co tam zastałam? Puste półki, brak makaronu,
ryżu, kaszy i innych produktów. Wszechobecny strach, panika, to do niczego
dobrego nie prowadzi. Rozumiem zapasy, ale jak widzę te kolejki w
supermarketach to tak przychodzi mi na myśl jedna rzecz: Po co to wszystko? Toż
tam też można się zarazić, takie tłumy ludzi, a nikt nawet nie pomyśli o
założeniu rękawiczek jednorazowych jak prowadzi wózek sklepowy. Ludzie kaszlą,
co za tym idzie jest jeszcze większe ryzyko zakażenia. Nie lepiej korzystać z
małych sklepów, unikać dużych skupisk? Zostać w domu, upiec samemu bułki,
jakieś pyszne ciacho, ugotować obiad, poczytać książkę albo zacząć robić
świąteczne dekoracje. Ja już mam pokaźną stertę książek, jestem przygotowana na
każde okoliczności. Staram się siedzieć w domu, a na nudę polecam DIY. Ostatnio
zaczęłam ozdabiać styropianowe pisanki jakie kupiłam tydzień temu w Pepco.
Planuję też przygotować własnoręczny
wianek wielkanocny. Wszystkie materiały kupiłam jakiś czas temu, teraz mogę na
spokojnie działać. Jest to z pewnością
znacznie mądrzejsze niż plątanie się po miastach, sklepach i innych miejscach z
dużą ilością ludzi. I choć jestem osobą wierzącą jutro pomodlę się domu, nie
wybieram się do miejscowego kościoła. Pan Bóg jest wszędzie, kto wierzy ten
doskonale o tym wie. Wszędzie możemy się modlić, lepiej zostać w domu. Jednak
pamiętać też o tym by od czasu do czasu wyjść na krótki spacer, dotlenić się,
złapać trochę witaminki D ze słonka. I nie dać się zwariować. Wiecie? Osiwieć
można z tego! I to dosłownie. Nie dajcie się ;-) Ale, ale , ale nie hejtujcie
ludzi którzy jadą kupić coś do jedzenia. Sklepy są otwarte, każdy ma prawo
wybrać się na zakupy. Ważne jest by pojechać tylko po to co nam naprawdę
niezbędne. Na zakupy ubraniowe i dekoracje przyjdzie jeszcze czas.
Także weźcie sobie do serca
moje i nie tylko moje słowa, bo przecież zewsząd słychać w różnych mediach iż
sytuacja jest poważna i lepiej uważać. Polecam też zachować spokój, wyluzować,
uśmiechnąć się, wyciszyć. Ja dzisiaj już czuję wewnętrzny spokój i Wam też
radzę go poczuć. A teraz przejdźmy do
krótkich recenzji kosmetyków jakie przyszły do mnie i mojej siostry pod koniec
lutego z Avonu. Jak tylko dostałyśmy paczkę postanowiłam sobie, że podzielę się
jej zawartością tutaj na blogu i zmaluję wpis o kosmetycznych nowościach na
wiosnę. Ale, ale, ale pojawi się też coś
nie z Avonu, a są to dwa podkłady: jeden Janda a drugi Rimmel. Ogólnie
kosmetyki jakie zaraz ukażą się Wam przed oczami są do pielęgnacji ciała,
makijażu i perfumy które sprawią, że ta wiosna będzie naprawdę radosna, pięknie
pachnąca i udana!
Balsamy do ust AVON Color Trend
Na pierwszy ogień idą balsamy
do ust o soczystych i jakże smakowitych zapachach. Bardzo lubię te malutkie
pomadki, które nie tylko nawilżają usta ale i lekko je zabarwiają oraz nadają
leciutki połysk. Wybrałyśmy sobie z siostrą smaki takie jak: melon, truskawka,
jagoda, kokos, ciastko, słony karmel. Da się zauważyć, że pomadek mamy osiem
sztuk. Niektóre są takie same np. melona jest aż 3. Usta po użyciu tych
balsamów są niezwykle całuśne. Każda z pomadek kosztuje 3.99zł.
Żel pod prysznic Senses Tranquil
Moments oraz żel Senses zen
Obie z siostrą bardzo lubimy
żele pod prysznic Senses. Są wydajne, mają piękne zapachy, dobrze myją i
odświeżają skórę. Za te dwa zapłaciłyśmy w promocji po 8 zł każdy. Marka AVON
co i raz wychodzi z nowymi propozycjami zapachowymi. Tym razem skusiłyśmy się
na Senses Tranquil Moments – cytryna i drewno sandałowe oraz Senses zen –
mandarynka i jaśmin. Śliczne, żywe zapachy, idealne na wiosnę ale i zbliżające
się wielkimi krokami lato. Uwielbiam szybki prysznic z takim energetyzującym
żelem, albo długą kąpiel pełną bąbelków. Ale o tej kąpieli będzie poniżej.
Płyn
do kąpieli w wannie o zapachu bzu
Wyobraź sobie: wieczór, wanna
pełna ciepłej wody z dodatkiem płynu o zapachu bzu. Czujesz wiosnę? Bo ja tak
jak wącham ten płyn. Pachnie epicko, bardzo mi się podoba, a butelka jest duża
wystarczy na dłuższy czas. Tak jak żele Senses tak płyny do kąpieli AVON należą
do naszych ulubieńców jeśli chodzi o produkty do kąpieli i pod prysznic. Za ten płyn w promocji zapłaciłyśmy ok. 15
zł. za 1 litr płynu. Myślę, że na kilka miesięcy taka butelka wystarczy.
Żele pod prysznic AVON Senses
romantic l’aumour
oraz Senses happines
Ten pierwszy chyba nie muszę
Wam pisać dlaczego go kupiłam ;D Wieża Eiffla na opakowaniu zrobiła swoje no i
musiałam go mieć. Kolorek i zapach żelu także totalnie w moim guście. Róża w
połączeniu z irysem i bursztynem tworzy
dość intensywny zapach. Drugi zaś Senses happines to odświeżająca woń granatu i
frezji. Oba żele mają różowy kolor i oba bardzo mi się podobają zarówno bo
względem wizualnym jak i skuteczności ( miałam okazję je już stosować). Cena tak jak w przypadku dwóch poprzednich 8
zł za butelkę.
Woda
toaletowa Pur Blanca / AVON lily soft musk
Bardzo lubię lekkie i odświeżające, kwiatowe zapachy na
wiosnę. Pur Blanca to klasyk, uwielbiam tę kompozycję zapachową. Jest to zapach
idealny na każdą okazję.
Główne
nuty zapachowe: biała
frezja, peonia, biała róża
Nuty
głowy: biała frezja, mięta, kwiaty ylang-ylang
Nuty
serca: biała róża, biała peonia, lilia wodna
Nuty
bazy: drewno sandałowe, mleczne piżmo
Lily
soft musk to perfumy jakie zamówiła sobie moja siostra.Zapach jest
tak jak Pur Blanca lekki, świeży i świetny na ciepłe dni. Na co dzień i nie
tylko. Wyraźnie wyczuwam lilię, a zapach lilii bardzo lubię.
Kategoria:
kwiatowo-piżmowa
Nuty głowy: frezja, hiacynt
wodny,nagietek
Nuty
serca: biała lilia, konwalia, peonia
Nuty
bazy: piżmo, wanilia, drzewo kaszmirowe
Odświeżające
spray’e do stóp AVON Foot Works oraz lawendowa maska do pielęgnacji stóp
Zadbane stopy to podstawa. I
chociaż teraz kryjemy je pod skarpetkami i butami, już za chwilę już za moment
wskoczymy w sandałki i różnego rodzaju klapeczki. Wtedy nasze stópki będą miały
swoje pięć minut, warto zadbać o to by prezentowały się nienagannie. Bardzo
lubię produkty AVON Foot Works, moja siostra też. Zamówiłyśmy sobie dwa
odświeżające spray’e do stóp oraz lawendową maskę. Ta ostatnia jest dla mojej
siostry Justyny bo ja mam uczulenie na lawendę. Jej jest też spray lawendowy do
stóp.
Oliwkowy
olejek do włosów AVON Planet Spa
Odkąd podcięłam włosy mam hopla
na punkcie pielęgnacji włosów. Polubiłam się z różnymi olejkami i wybór padł na
ten oliwkowy z AVON Planet Spa. Ogólnie kosmetyki tej serii bardzo lubię,
jednak to ten olejek skradł moje serce. Stosuję go przed myciem, nakładam na
włosy i zostawiam przez ok.5 min. Potem normalnie myję włosy szamponem. Efekt
jest naprawdę bardzo fajny. Włosy są lśniące i miękkie w dotyku.
Woda
toaletowa AVON Stamina / Encanto Charming
Kolejne perfumy, Stamina moje a
Encanto Charming siostry. Pierwsze mają dynamiczny zapach za sprawą
olejku grejpfrutowego połączonego z maliną, frezją i sandałowcem. Są
młodzieżowe, idealne na każdą okazję. Drugie Encanto Charming to totalne
przeciwieństwo Staminy. Zapach to połączenie ananasa, z soczystą jeżyną i
drewnem sandałowym.
Podkład do twarzy Janda 05 Natural /Loreal
Paris 12 Natural Rose
/Rimmel Lasting matte
Wszystkie trzy podkłady są
mojej siostry. Osobiście nie używam w swoim makijażu podkładu, a puder
antybakteryjny w kremie. Mimo to postanowiłam Wam pokazać te 3 podkłady, może
któryś Was zainteresuje. Mojej siostrze najlepiej się sprawdza ten z Loreal
Paris. Po nałożeniu go na twarz, skóra wygląda niezwykle naturalnie, ukrywa on wszelkie niedoskonałości i zaczerwienienia.
Perfumy
Secret Attitude
O perfumach Stamina pisałam Wam
powyżej, jednak tak wyszło, że zrobiłam zdjęcie Secret Attitude ( są po prawej stronie) właśnie ze
Staminą. Ale to nic ;-) Secret Attitude to słodkie perfumy, niezwykle
dziewczęce w uroczym flakoniku. Zapach z
bzem w składzie, czuć, że coraz bliżej wiosna.
Nuty
głowy: jabłko, ananas, jagody acerola
Nuty serca: jaśmin, frezja, bez
Nuty
bazy: białe piżmo, drewno sandałowe
Masło
do ciała AVON Planet Spa
Kosmetyk ten zamówiła sobie
moja siostra. Ja niezbyt lubię masła do ciała. Wybrała sobie to z mleczkiem
kokosowym. Przyznam, że zapach ma naprawdę imponujący. Ogólnie kosmetyki z
Planet Spa lubimy obie i to bardzo. Jednak ja bardziej cienię sobie te do pielęgnacji
włosów a i z moimi alergiami takie masła niestety odpadają.
Skarpetki
złuszczające AVON i Bielenda
Tak jak w przypadku produktów
do pielęgnacji stóp z AVON Foot Works tak moja siostra zamówiła sobie
złuszczające skarpetki z AVON a mi kupiła z Bielendy. Jak wiadomo skarpetki
mają na celu złuszczyć martwy naskórek i sprawić, że stopy będą gładkie,
nawilżone a skóra miękka w dotyku.
To już wszystkie nowości kosmetyczne jakie chciałam Wam dzisiaj pokazać. Jestem bardzo ciekawa, które produkty mieliście już okazję testować, dajcie znać w komentarzu. Życzę Wam miłego popołudnia, dużo zdrowia, uśmiechu i radości. Ja już dzisiaj od rana działam na pełnych obrotach. Sprzątanie, trochę telewizji, spacer, pieczenie ciasta a teraz patrzę za okno i mamy śnieg! :D Czyżby zima sobie o nas przypomniała? ;-)
❤❤❤









































