środa, 26 stycznia 2022

beżowa kurtka

 Dzień dobry w środę! :) 

U kogo zima na całego a u kogo już prawie, że wiosna? U mnie w poniedziałek rano było minus 13 stopni Celsjusza. W nocy być może mogło być więcej. Uwielbiam mroźne powietrze, lubię czuć je w płucach i oddychać nim pełną piersią. Gdy przymykam oczy czuję się jakbym na chwilę teleportowała się w góry. Zakopane zimą to moje marzenie, czytałam serię książek Natalii Sońskiej której akcja toczyła się właśnie w Zakopanem w czasie zimy i tak zamarzyło mi się tam wyjechać. Zbieram fundusze, może wyjazd dojdzie do skutku w nie dalekiej przyszłości. Wracając do zimy to dzieją się istne cuda a jak wyjdzie słońce to świat mieni się milionem lodowych kryształków rodem z baśni o Królowej Śniegu. Chociaż zdjęcia do dzisiejszego posta robiłam w drugą niedzielę stycznia kiedy tego śniegu było dość mało, potem spadło więcej 20 stycznia a od wczoraj znów odwilż. Chyba zima nie może się zdecydować, czy być a może nie być? Mimo to udało mi się zrobić sporo zdjęć ze śniegiem kiedy był i jeszcze w lutym będę się nimi dzielić z Wami tutaj na blogu. 







kurtka / Cropp
spodnie / TXM
czapka, szalik / Sinsay
buty / Deichmann
***

niedziela, 23 stycznia 2022

wyprzedaż w Sinsay - przegląd ubrań i dodatków


Cześć Moi Drodzy Czytelnicy!

Jak mijają Wam te styczniowe dni? Jest u Was zima czy chwilowo jej nie ma? Czekacie na śnieg czy może już na wiosnę? Zima nadal trwa, a wraz z nią wyprzedaże. Ja osobiście kupiłam sobie kilka rzeczy po przecenie jednak nie szalałam. Jestem zdania, że mniej znaczy więcej dlatego też staram się nie kupować czegoś w czym nie będę chodzić a co będzie zajmować miejsce w szafie. Postanowiłam, że dziś podzielę się z Wami rzeczami które wpadły mi w oko na wyprzedaży w sklepie online - Sinsay. O tym, że mam słabość do tego sklepu już wiecie, sam Sinsay co i raz pozytywnie mnie zaskakuje. W dodatku przeceny są naprawdę spore  i uważam, że na tle sieciówek wypada naprawdę bardzo dobrze. Będąc jakiś czas temu na zakupach udało mi się upolować lekkie botki na obcasie na wiosnę oraz klasyczne dżinsowe spodnie o fasonie mom jeans. 


KLIK    KLIK  KLIK


KLIK  KLIK  KLIK


KLIK  KLIK 






KLIK    KLIK  KLIK

A TY - wzięłaś / wziąłeś udział 
 
w tegorocznych wyprzedażach?
***

czwartek, 20 stycznia 2022

zimowa bajka

 Witajcie Drodzy Czytelnicy! 

Niesamowite, dziś dwudziesty dzień stycznia. To już dwadzieścia dni Nowego 2022 Roku. Jak wyglądały te dni, jakimi wspomnieniami je zapisaliśmy niech pozostanie naszą tajemnicą. Ja mogę rzec, że styczeń jest dla mnie taki pomiędzy dobry a zły może jeszcze wiele się zmienić w ciągu jedenastu dni, oczywiście taką mam nadzieję. Dziś rozebraliśmy choinkę oraz schowałam wszystkie świąteczne dekoracje. Przyznam było mi trochę przykro, ale taka jest niestety kolej rzeczy. W międzyczasie cieszę się zimą, dziś znów zawitał do nas śnieg z czego ogromnie się cieszę. Świat skąpany w bieli wygląda o wiele lepiej jak nagość gałęzi i szarość od pochmurnego nieba. Chociaż Wiecie co? Ja lubię też takie nostalgiczne dni, klimatyczne, tajemnicze... Wracając do zimy to dzisiejsze zdjęcia są z grudnia, kiedy to był pierwszy prawdziwy atak zimy. Ubrałam na siebie mojego ulubieńca - pudrowe futerko z Reserved które upolowałam rok temu na wyprzedaży. Jest milutkie, cieplutkie i tak ładnie współgra z bielą śniegu... 














futerko / Reserved
czapka, szalik / Sinsay
spodnie / targowisko miejskie
buty / Deichmann
rękawiczki / TXM
***

poniedziałek, 17 stycznia 2022

15 rzeczy do zrobienia zimą

 Cześć Kochani!

Zarówno astronomiczna jak i kalendarzowa zima trwa już od dobrych 4 tygodni, dlatego dobrze by było jakoś wycisnąć z tej pory roku najwięcej dobrego ile tylko się da. Zdaję sobie sprawę, że bez śniegu sporo rzeczy jest niemożliwych jednak są i takie które można porobić w domu. Wpadłam na pomysł by podzielić się z Wami tym co można działać zimą, aktywności i przyjemności. Bo zima to nie tylko śnieg, mróz, sanki, lepienie bałwana czy spacery. Zima to czas gdy możemy odpocząć, zachwycić się pięknem natury poprzez podziwianie zaśnieżonych widoków, spędzić miłe chwile z bliskimi czy beztrosko wylegiwać się z dobrą książką. 4 pora roku to moja ulubienica, najlepiej czuję się właśnie zimą, kiedy pojawia się śnieg a temperatura spada poniżej zera. Uwierzcie mi, dzieje się wtedy istna magia...


wypić herbatę z pomarańczą i goździkami

iść na spacer gdy pada śnieg

ulepić bałwana

obejrzeć film gdzie akcja się toczy w zimie

nauczyć się jeździć na nartach


zrobić maraton filmowy

przeczytać masę książkę

zrobić aniołka na śniegu

dokarmiać sikorki i inne ptaszki

stworzyć zimową playlistę 


zrobić zimowe zdjęcia

zrobić ognisko

pójść na łyżwy

wypić kakao z piankami

obejrzeć film z klasyki światowego kina 

A Ty co byś jeszcze dodała / dodał do mojej listy?
***

piątek, 14 stycznia 2022

zima w kolorze pudrowym

Witajcie Kochani Czytelnicy! 

Co u Was? Jak się macie? Jest u Was śnieg czy chwilowo go brak?  U mnie deszcz i porywisty wiatr. Choć ostatnie dni były mroźne to od wczoraj nastąpiła odwilż. Jestem sobie wdzięczna za to, że zrobiłam w grudniu więcej zimowych zdjęć na zaś. Dziś jedne z nich, nie mogłam się doczekać kiedy je dodam. Uwielbiam pudrowy róż z szarością i białym, zimowym tłem. W ogóle zima to magia sama w sobie, dlatego lubię napawać wzrok tym pięknem jakie ta pora roku roztacza wokół siebie. Nagie gałęzie drzew choć straszą w listopadzie to gdy przykryje je śnieg nabierają niesamowitego uroku zaś moimi ulubieńcami są drzewka iglaste z białą czapą śniegu.










kurtka / Pepco 
spodnie / targowisko miejskie
buty / Deichmann 
czapka, szalik i rękawiczki /Sinsay
***

wtorek, 11 stycznia 2022

herbata w stylu romantycznym



Cześć Kochani Czytelnicy! 

Chyba zima chce nam pokazać, że o nas nie zapomniała bo ostatnio pojawiło się u nas trochę śniegu i mróz. Ogromnie mnie to cieszy Pani Zimo, że postanowiła Pani znów do nas zawitać, tylko mam prośbę niech pobędzie Pani z nami dłużej niż zwykle co? Mam w planach tyle fajnych zdjęć na tle białego puchu, chciałabym zrealizować choć po części te które najbardziej chodzą mi po głowie. Zima to magiczna pora roku, ostatnio gdy wyszło słońce śnieg skrzył się a świat wyglądał jak posypany brokatem. Niesamowicie to wygląda, można się poczuć jak w jakiejś krainie z dala od problemów, zgiełku i krzyku. Niestety obecne czasy nie napawają optymizmem, pozostaje wierzyć, że wkrótce będzie tego kres. Aby nie dać się zwariować szukam właśnie w naturze, książkach, kubku gorącej herbaty, miękkości koca, uśmiechu obcego przechodnia na ulicy, kawałku ulubionego ciasta czy wirujących płatkach śniegu tego ukojenia, wytchnienia i wyciszenia. 




koszula /Cropp 
opaska / Sinsay 
spodnie / Cropp
***

sobota, 8 stycznia 2022

powieści jakie znalazłam pod choinką

 Witajcie Moi Drodzy!

Jak minął Wam pierwszy w pełni noworoczny tydzień? Przełączyliście się już na tryb styczniowy? Mi jakoś dość opornie to idzie, czekam na zimę i w sumie nie wiem czy się doczekam. Pogoda nie nastraja do aktywności, mam tyle pomysłów na stylizacje z białym puchem w tle ale niestety muszę na niego poczekać. Mam cichą nadzieję, że się pojawi, zima lubi zaskakiwać, dajmy przykład minionych świąt Bożego Narodzenia, były od wielu lat białe i bardzo mroźne i właśnie taką pogodę lubię najbardziej. Wracając do tematu świąt to dzisiaj pokażę Wam dwie książki jakie znalazłam pod choinką. Uwielbiam czytać to już wiecie, ale moje czytelnicze gusta są dość specyficzne bo kocham się w romansach szczególnie tych z wątkiem wojennym ale lubię też obyczajówki czasami zahaczę o baśń czy światowy klasyk. W Wigilię pod choinką znalazłam " Dziadek do orzechów" i " Dom przy ulicy Amelie". Przyznam, że marzyłam o tych książkach i cieszę się, że Święty Mikołaj mi je przyniósł. "Dziadka..."  przeczytałam w jeden świąteczny wieczór zaś " Dom..." czeka na swoją kolej. Mam już tyle tych książek na regale, że nie wiem jak ja przez to przebrnę. Ale, ale już w Nowym Roku jedna książka na koncie jest, była gruba, miała 424 strony a pochłonęłam ją w 3 dni. Teraz czytam już drugą i też jest bardzo wciągająca. Nie mogę się doczekać jak zacznę "Dom..." ale zanim zacznę to opowiem Wam o nim i o "Dziadku..." zatem zaczynamy. 


Dziadek do orzechów - E.T.A Hoffman

"Dziadek do orzechów" to klasyka,  zupełnie jak  " Tajemniczy ogród" czy "Opowieść Wigilijna". Byłam bardzo ciekawa tej książki, bo oglądałam wiele adaptacji do jej treści m.in. " Barbie w Dziadku do orzechów" czy liczne przedstawienia baletowe na You Tube. Jestem zauroczona opowieścią o Klarze która w wigilijny wieczór dostaje od ojca chrzestnego drewnianego dziadka do orzechów. Książka zabiera nas w fantastyczny świat, świat czarów, zabawek. Podróżujemy razem z Klarą i zaklętym w dziadka księciem. Pojawia się też król myszy, mysibaba i wiele innych postaci. Wszystko jest utrzymane w baśniowym klimacie przez co książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. W dodatku wydanie jakie dostałam jest w twardej oprawie, posiada piękną okładkę oraz czcionkę ułatwiającą czytanie.  


Dom przy ulicy Amelie - Kristin Harmel

W tej książce pojawia się mój ukochany wątek wojenny. Czytałam już jedną książkę Kristin ale Hannah pod tytułem " Słowik". Jak wskazuje okładka "Dom..." ma coś wspólnego ze " Słowikiem". W dodatku na okładce jest kobieta w kapeluszu a w tle wieża Eiffla. No i oczywiście akcja toczy się w ogarniętym wojną Paryżu, tak więc jestem wręcz zachwycona tymże faktem. Jestem bardzo ciekawa tej książki, jej treści, tego czy mi się spodoba, czy fabuła będzie równie piękna jak okładka? Uwielbiam jak powieść z wojną w tle jest pełna emocji tego oczekuję od tej książki a jak będzie to zobaczymy. 
***
Witaj, cieszę się, że tutaj jesteś i bierzesz udział w komentarzowej konwersacji. Jednak pamiętaj o jednym: Jeśli jesteś blogerem liczę na to, że napiszesz więcej jak jedno słowo. Dziękuję Ci za poświęcony czas. Odwiedzam blogi komentujących.

POLECANE WPISY