środa, 5 stycznia 2022

moje ulubione stylizacje 2021 roku

 Cześć Kochani Moi !

Pomysł na dzisiejszy post przyszedł mi do głowy bardzo spontanicznie a mianowicie kładłam się już spać i w głowie zaświtała myśl. Wymyśliłam sobie, że pokażę Wam moje ulubione stylizacje z 2021 roku. Wiadomo, że ja lubię je wszystkie ale tak dodać tyle zdjęć to wpis nie miałby końca.Będzie tylko 12 zdjęć jedno na każdy miesiąc ubiegłego już roku. Mam słabość do ubrań, do tych wszystkich kombinacji modowych jakie wymyśliłam. Już teraz w mojej głowie są pomysły na nowe stylizacje, mam tylko nadzieję, że uda mi się je zrealizować. Dużo zależy też od pogody,mojego samopoczucia ale też ubrań. Tak tak, ubrania też mają znaczenie bo czasem coś co ogromnie lubię jakoś tak niefajnie na mnie leży, właśnie takie dni też miewam. Są i takie, że mam ochotę wyrzucić wszystko z szafy bo mi przeszkadza, tak właśnie kobieta zmienną jest. Od 4 lat staram się mieć dość minimalistyczną szafę, stawiam bardziej na klasyki aniżeli ślepo podążam za modą. 


STYCZEŃ 

Styczeń 2021 przywitał nas jesiennie ale 13 stycznia pojawił się śnieg. Przysypał wszystko dookoła a sceneria była wręcz idealna do robienia zdjęć. Moją ulubioną stylizacją jest ta w płaszczu w kratkę a do tego czarne dodatki w postaci czapki, rękawiczek, butów i legginsów. Dodatkowo miałam na sobie czarną sukienkę z golfem pod spodem. Całość wyszła klasyczna czyli tak jak lubię najbardziej a więcej zdjęć znajdziecie tutaj


LUTY

Luty także był bardzo zimowy, właśnie taki jaki powinien być jednak wybrałam stylizację której zdjęcia były robione w domu. Krótki ale ciepły sweterek stał się moim ulubieńcem minionego roku dlatego też postawiłam na jego zdjęcie jako ulubiona stylizacja lutego. W połączeniu z białym golfem i dżinsami tworzy świetną kombinację na co dzień i nie tylko. Link tutaj


MARZEC 

Wiosna długo kazała na siebie czekać w 2021 roku. Przez większą część marca i kwietnia było zimno a nawet zdarzyło się, że padał śnieg. Nie mogłam się doczekać lżejszych stylizacji i momentu kiedy będę mogła wskoczyć w swój beżowy płaszczyk. Udało się wreszcie w połowie marca, mogłam go założyć a do niego spodnie w kratę, glany, biały golf i czapkę z daszkiem. Uroku dodaje czarna torebka i to właśnie ta stylizacja jest moją ulubioną z 3 miesiąca 2021 roku.  Więcej zdjęć tutaj


KWIECIEŃ 

W kwietniu pogoda była jeszcze bardziej zmienna niż kobieta dlatego też długo musiałam czekać na to by założyć tak lekkie ubrania jakie mam na sobie na zdjęciu.  Dżinsy mom, różowa koszulka, mój ulubiony beżowy płaszcz i białe sportowe buty. Włosy zwieńczyła opaska a smaczku dodała czarna torebka. Tak to zdecydowanie moja ulubiona stylizacja z miesiąca kwietnia. Więcej zdjęć tutaj


MAJ

Maj kiedyś bardzo kochały obie moje śp. babcie. W sumie ja też mam słabość do tego miesiąca bo wszystko jest takie soczyście zielone, kwitnie i budzi się ze snu. Maj to niesamowity miesiąc, kolorowy, radosny. Moją ulubioną stylizacją z tego miesiąca jest ta ze spódniczką w groszki, dżinsową kurtką i fioletową koszulką. W dodatku zdjęcia robione na tle kwitnącej jabłoni, nie mogło być inaczej by nie skradły mojego serca. Więcej zdjęć tutaj


CZERWIEC 

Moim marzeniem była sukienka w stokrotki, mam słabość do tych uroczych małych kwiatuszków nawet nie wiecie jak wielką. Oczywiście uwielbiam słoneczniki i żaden kwiatek ich nie przebije to jednak stokrotki też mają to coś co mnie ku nim skłania. Tak więc sukienka była moim marzeniem i udało się. Zakupiłam taką jaką chciałam, plus sweterek idealnie do niej pasujący. Dlatego też taką kombinacja jest moją ulubienicą miesiąca czerwca 2021 :) Więcej zdjęć tutaj


LIPIEC

I dotarłam do miesiąca w którym nastąpiła zmiana fryzury. Do dziś podziwiam swoją odwagę, że zdecydowałam się na tak mocne cięcie. Na pewno nie żałuję bo bardzo potrzebowałam tej zmiany. Ulubioną stylizacją miesiąca lipca jest połączenie koszuli w groszki z fioletowymi spodniami. Minimalistycznie tak jak lubię najbardziej. Więcej zdjęć tutaj


SIERPIEŃ 

Nie ma dla mnie miesiąca sierpnia bez zdjęć na tle belek słomy. W 2021 roku zrobiłam dwie sesje zdjęciowe z tymi akcentami ale to ta na tle sterty słomy jest moją ulubioną. W dodatku mam na sobie moją ulubioną sukienkę w stokrotki. Całość wyszła elegancka i dziewczęca a uroku dodane kapelusz i obowiązkowo przeciemnione okulary :) Więcej zdjęć tutaj


WRZESIEŃ 

Wrzesień to taki miesiąc przejścia z lata do jesieni. Pogoda bywa zmienna jak na wiosnę i w sumie czasem nie wiem jak mam się ubrać. Bywają dni ciepłe kiedy zakładam sukienkę ale bywają i takie kiedy ubieram spodnie i ciepłą kurtkę. Na szczęście podczas robienia tych zdjęć było ciepło i mogłam ubrać się tak a nie inaczej. Koszula z kokardą,  marynarka w kratkę, czarne spodnie i buty plus duża torebka. Wyszło elegancko ale nie nudno za sprawą torebki i botków. Więcej zdjęć tutaj


PAŹDZIERNIK

Długo czekałam na złote liście idealne do robienia jesiennych zdjęć. Zdrowie też za bardzo nie pozwalało mi na to by wychodzić na zewnątrz jak i pogoda która była chwilami dość straszna ( liczne wichury jakie przeszły w październiku). Moją ulubioną stylizacją z 10 miesiąca roku 2021 jest ta z czarną kurtką, dżinsami, miodowym sweterkiem i beretem w kolorze fuksji. Jest lekko i dziewczęco No i ciepło a jesienią to podstawa. Więcej zdjęć tutaj


LISTOPAD 

Uwielbiam swoje pudrowe futerko - płaszczyk ogromnie i cieszę się, że jest wielosezonowe. Idealne na wczesną wiosnę, na jesień i zimę. Pasuje niemalże do wszystkiego i wspaniale się w nim czuję. Moją ulubioną stylizacją z listopada 2021 jest właśnie ta z futerkiem, w spodniach w pepitkę, glanach i czapce z nitami. 
Więcej zdjęć  tutaj

GRUDZIEŃ 

Moją ulubioną stylizacją z grudnia jest ta ze świątecznym sweterkiem, jasnymi dżinsami i kapciami reniferami. Uwielbiam swetry z motywem świąt Bożego Narodzenia, mam 3 w swojej kolekcji ale w tym jakoś najwięcej chodziłam w grudniu. Więcej zdjęć tutaj.

***

Jak widziecie dość różne stylizacje były moimi ulubionymi w 2021 roku. Liczę na to, że w tym roku uda mi się wymyśleć coś jeszcze ciekawszego, pomysłów mam co nie miara mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować. Pozdrawiam Was serdecznie i życzę , miłego popołudnia :) 

***

niedziela, 2 stycznia 2022

czytelnicze podsumowanie 2021 roku



Witam w Nowym 2022 Roku!

Jak minął Wam sylwester i pierwszy dzień Nowego Roku? Jak się macie? Macie jakieś postanowienia noworoczne? Ja nie mam żadnych, wszystko wyjdzie jak to ja mówię w praniu. Co do Nowego Roku nie mam do niego jakiś wielkich oczekiwań, chcę tylko by zdrowie dopisywało oraz by to co dzieje się dookoła się wreszcie skończyło, a dzieje się naprawdę wiele i chyba wiecie o co mi chodzi. Mam nadzieję,  że w tym roku nastąpi kres tego zła jakie się szerzy wokół nas. Wierzę, że dobro zwycięży, prędzej czy później. Na Nowy Rok życzę sobie dalszej pracy tu gdzie pracuję, zdrowia dla siebie i bliskich oraz więcej odwagi oraz samozaparcia w walce o swoje ja. Często mi tej odwagi brakuje, postaram się nią wypracować. Zaś dzisiaj czas na post podsumowujący mój CZYTELNICZY ROK 2021. Sporo pozycji książkowych udało mi się przeczytać, razem jest ich  72. Samych książek z wątkiem wojennym przeczytałam 25, nie były to łatwe lektury ale postanowiłam sobie, że w tym roku przeczytam ich jeszcze więcej. Jakoś ciągnie mnie do poznawania historii Polski z innych źródeł aniżeli kiedyś z podręczników do historii. Jestem zauroczona historiami o miłości w czasach wojny, zaś gęsią skórkę mam gdy czytam te obozowe. W tym roku chcę przeczytać te których nie udało się w zeszłym, jestem też otwarta na nowości. Chcę przeczytać więcej książek autorek których przeczytałam tylko 1 bądź dwie powieści w 2021. Mam wiele czytelniczych planów, mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować. Co do książek  minionego roku miałam opisywać Wam po części emocje jakie towarzyszyły mi podczas ich czytania ale zbyt wielka jest ich ilość, zresztą co czułam to moje :)

STYCZEŃ



LUTY



MARZEC


KWIECIEŃ


MAJ



CZERWIEC



LIPIEC



SIERPIEŃ


WRZESIEŃ


PAŹDZIERNIK




LISTOPAD




GRUDZIEŃ



***

To już wszystkie książki jakie przeczytałam w 2021 roku. Jestem wręcz zszokowana, że naliczyłam ich aż 72 nawet nie zwracałam uwagi na liczbę kiedy sięgałam po kolejne i kolejne. Wszystko zapisałam w notatniku stąd znam tytuły i kolejność w danym miesiącu. Dodam, że taką najbardziej zapadającą w pamięć książką o której do dziś myślę była " Czerń i purpura " Wojciecha Dutki, chyba nigdy o niej nie zapomnę a może kiedyś do niej wrócę? Jak co roku wróciłam też do " Opowieść Wigilijna" Charles'a Dickensa, nie wyobrażam sobie bez niej świąt Bożego Narodzenia. Na 2022 rok nie mam wielkich planów czytelniczych. Owszem zapisałam już kilka tytułów książek które chcę poznać ale spróbuję nie szaleć aż tak mocno, czasem dobrze jest by głowa odpoczęła od licznych książkowych historii. Ale przygoda jaką miałam z 72 książkami w 2021 roku na długo pozostanie w moim sercu, są też książki które mnie wiele nauczyły, na pewno 25 wojennych jakie przeczytałam poszerzyły moją wiedzę na temat II wojny światowej, okupacji, miłości i związkach w czasie wojny oraz ogólnie rozwinęłam swoją wiedzę na temat historii Polski. w Nowym Roku także chcę jakieś o tej tematyce przeczytać. To już wszystko, dziękuję Wam za uwagę, buziaki

A Ty - ile książek przeczytałaś/ eś w 2021 roku?
***

czwartek, 30 grudnia 2021

to nie był aż tak zły rok



Witajcie Drodzy Czytelnicy! 

Przedostatni dzień 2021 roku, niesamowite, że to już dziś, że jutro sylwester a pojutrze Nowy Rok. Jak co roku gdy zasiadam do tego typu posta nie wiem od czego mam zacząć. Istny mętlik w głowie, bo tyle się działo, tyle dobrych ale i złych rzeczy, tyle radości ale i smutku. Jak każdego roku zresztą różne emocje mi towarzyszyły i teraz za bardzo nie wiem jak to ładnie ubrać w słowa by " jakoś" to wyszło. Może najlepiej spróbuję by to co zaraz napiszę o 2021 roku popłynęło prosto z serca, tak chyba tak będzie najlepiej. A więc do dzieła:

Rok 2021 zapisze się w mojej pamięci jako rok dobry ale czasami irytujący, męczący i czasem zły. Zdrowie długo dopisywało ale jak potem czepiły się jakieś infekcje to dość często mi one towarzyszyły. Co do innych spraw to były fajne i miłe chwile ale były też i te mniej przyjemne. Na pewno plusem jest zmiana miejsca pracy jakiej dokonałam w czerwcu 2021 r. Plusem jest także rozwój bloga i masa pomysłów jakie miałam i mam na posty. W tym roku mój blog obchodził 4 urodziny, to już 4 lata jak tutaj jestem i nie mam zamiaru nigdzie odchodzić. W 2021 roku przeczytałam masę książek, 2 stycznia 2022 pojawi się wpis z podsumowaniem czytelniczym na który już dziś Was zapraszam. Pokażę książki jakie czytałam oraz podam dokładną liczbę przeczytanych. Styczeń zapowiada się ciekawie u mnie na blogu bo mam już sporo zaplanowanych postów. Mam też nadzieję, że zima dopisze i będę mogła zrobić dużo zdjęć na tle białego puchu. Wracając do 2021 roku to w lipcu scięłam włosy co uważam za swego rodzaju akt odwagi i chęci zrobienia czegoś inaczej niż zwykle. W tym roku zdecydowanie ten fakt iż zrezygnowałam z długich włosów należy do wydarzenia minionych miesięcy. Nie wykluczam iż w przyszłości także zmienię fryzurę ale teraz zapuszczam włosy :) Dużo się działo oj dużo ale co przeżyłam to moje. 

2021 rok mija, niedługo odda władzę młodemu 2022 życzę Wam by był lepszy, zdrowy, pomyślny, taki jaki chcecie by był. Bo od nas zależy jakimi wspomnieniami zapiszemy puste kartki, co będziemy robić. Postanowień na Nowy Rok nie mam, nigdy się nie sprawdzały dlatego od paru lat z nich rezygnuję. Życzę Wam szczęścia, spełnienia marzeń a raczej spełniania marzeń bo to od nas zależy czy dane marzenie czy pragnienie się spełni. Życzę Wam samych dobrych i życzliwych ludzi na swojej drodze, życzę miłości i tego by nieodpowiedni ludzie Was omijali szerokim łukiem i nie psuli Wam życia. Życzę Wam niezmąconej wiary i nadziei oraz dużo czasu dla siebie i bliskich. Życzę tego by pieniądz nie przysłonił Wam oczu, by nie zamkną serca na bliźnich i zwierzęta. Życzę Wam dobroci na każdym kroku i samych szczęśliwych chwil! 

Dosiego roku Kochani, trzymajcie się ciepło, radujcie się i cieszcie, świętujcie sylwestra i Nowy Rok jak tylko chcecie i korzystajcie z tego co los Wam ofiaruje! Zdrowia przede wszystkim, słyszymy się w 2022, będzie to 5 rok mojego przebywania tutaj w blogosferze :) Buziaki gorące przesyłam, ściskam Was mocno




sukienka / Orsay

***

poniedziałek, 27 grudnia 2021

To były urocze święta


Cześć Kochani Czytelnicy! 

Witam Was serdecznie dwudziestego siódmego grudnia, jak minęły Wam święta? Jakie prezenty otrzymaliście pod choinkę? Co u Was? Czy wasze święta były białe czy deszczowe? U kogo był mróz powyżej 10 stopni? Jak się macie? Mi święta minęły spokojnie i rodzinnie, w tym roku śnieg i mróz dopisał. W Wigilię rano sypał i pięknie pokrył cały świat dookoła miękką białą pierzynką. Niestety potem zaczął padać deszcz a po północy ściął wszystko mróz. Boże Narodzenie było bardzo mroźne, drugi dzień  świąt także. To pierwsze tak zimowe święta odkąd pamiętam. Cieszę się ogromnie z tego powodu. Co do prezentów to dostałam same fajne upominki a jednym z tych naj jest filiżanka która nazywa się Yvette, mogę więc rzec iż to moja imienniczka. Już piję w niej herbatkę i cieszę się z niej ogromnie. Dostałam też dwie książki pokażę je Wam trochę później na blogu. Święta Bożego Narodzenia 2021 uważam za udane a teraz czekam na rodzinnego sylwestra i Nowy Rok. A Wam życzę miłego popołudnia, buziaki. 







***

piątek, 24 grudnia 2021

dzień jedyny w roku


Dzień dobry w wigilijny poranek!

W dodatku zimowy, ze śniegiem i mrozem

Ten post się właśnie opublikował, a słowa pisałam tydzień wcześniej. Dziś jestem na dyżurze w pracy, tak wypadło, że Wigilię mam pracującą i to już drugi raz. Chyba święta w pracy mnie bardzo polubiły. Bądź co bądź dziś jest Wigilia, dzień jedyny w roku,magiczny, nostalgiczny i pełen tajemnic. To dzień kiedy stawiamy puste nakrycie na stole które symbolizuje tych za którymi tęsknimy. Niby tradycja mówi, że to talerz dla zbłąkanego wędrowca,jednak dla mnie to symbol tych których nie ma. Osób za którymi tęsknię i myślę cały czas. W Wigilię tęsknota przybiera na sile, to taki bardzo nostalgiczny dzień. Z jednej strony człowiek cieszy się z narodzin Boga z drugiej duma nad przemijaniem i mijającym kolejnym rokiem życia. Wigilia to dzień kiedy chcemy być razem z tymi których kochamy. Na co dzień często ludzie się mijają, święta Bożego Narodzenia to czas kiedy mamy szansę by naprawić więzy rodzinne i spędzić czas z rodziną. Patrząc na choinkowe lampki czujemy obecność aniołów, bynajmniej ja tak mam zawsze w Wigilię. Być może to moja wyobraźnia płata mi figle jednak od dziecka towarzyszą mi spore emocje związane z tym wyjątkowym świętem. Wigilia to jedyny wieczór, jedyna kolacja, noc kiedy Bóg się rodzi w człowieku. Kiedy nasze serca stają się lepsze, my stajemy się lepsi. Wiem, że są osoby które nie lubią świąt, mają ukryte znaczenie, żal, smutek i uwierzcie mi nic mi do tego. Sama mam wiele ukrytych emocji o których nie mówię, są moją tajemnicą. Każdy ma prawo świętować bądź nie świętować Wigilii. Ale dziś zarówno tym świętującym jak i tym nie świętującym życzę wszystkiego dobrego. Uśmiechu, spełnienia marzeń i by małe cuda zdarzały się Wam każdego dnia nie tylko od święta. Życzę zdrowia, miłości oraz tego by nikt nigdy nie był sam. Żaden człowiek nie zasługuje na samotność, ani w święta ani w żaden zwykły dzień w roku. Człowiek jest stworzony do tego by być wśród ludzi, żyć z nimi w zgodzie. Nikt nie chce być samotny, tego Wam życzę byście nigdy nie czuli się sami. Wesołych świąt Bożego Narodzenia dla Was, trzymajcie się ciepło w te świąteczne dni. Ja znikam z blogosfery i sieci internetowej. Do usłyszenia po świętach. 

To właśnie tego wieczoru 

Od bardzo wielu wieków 

Pod dachem tkliwej kolędy 

Bóg się rodzi w człowieku 




sweterek  i kapcie / Sinsay
spódniczka / TXM
gumka do włosów / Tome & Rose
***
Witaj, cieszę się, że tutaj jesteś i bierzesz udział w komentarzowej konwersacji. Jednak pamiętaj o jednym: Jeśli jesteś blogerem liczę na to, że napiszesz więcej jak jedno słowo. Dziękuję Ci za poświęcony czas. Odwiedzam blogi komentujących.

POLECANE WPISY