Witajcie Kochani Czytelnicy!
Aż trudno mi uwierzyć w to, że już jutro zaczynamy miesiąc Maj. Ahhh niedługo zakwitnie bez, będzie dookoła pachniało nieziemsko a wraz z kwiatową wonią unosić się będzie miłość. Wiadomo przecież, że maj to miesiąc miłości, wszystko rozkwita, jest pięknie, wiosna na całego mogłabym rzec. No ale zanim Maj to ja dziś podsumuję mijający już Kwiecień. Pokażę Wam moich ulubieńców, będzie trochę książkowo zapewniam Was ;) I oczywiście będzie wszystko to co w jakiś sposób zapadło mi w pamięć i serce, zatem do dzieła...
Dylogia Adriana Grzegorzewskiego
Rzadko płaczę podczas czytania książek, w ogóle mało jest takich, które doprowadzały by mnie do łez. Zazwyczaj czytam coś co wywołuje uśmiech, albo rozpala zmysły jednak tym razem poszłam na całość. Zaczytałam się w przepięknej wojennej dylogii autorstwa Adriana Grzegorzewskiego. " Czas Tęsknoty" i "Czas Burzy" to książki które wciągnęły mnie na maxa, a na koniec drugiej i ostatniej części ciurkiem popłynęły mi łzy. O czym jest dana dylogia? O miłości silniejszej niż widmo wojny, czas okupacji, rzezi na Wołyniu, wszędobylskiej śmierci... To niesamowita historia dwóch kochanków Piotra i Swiety, których połączyły wspólne chwile w lecie tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej a rozdzieliło praktycznie wszystko ale jak wiadomo prawdziwa miłość nigdy nie umiera. Serdecznie polecam wszystkim tę serię, jest obłędna.
po prostu wiosna
Uwielbiam wczesną wiosnę, kiedy wszystko budzi się do życia. Drzewka zaczynają kwitnąć, trawa zieleni się, ptaki śpiewają. Chociaż tegoroczna wiosna jest dość chłodna dało się zauważyć, że kilka drzewek rozkwitło. Między innymi forsycja w moim ogródku czy mirabelka - jak to mawiała moja śp. babcia - jak kwitnie mirabelka pogoda się zmienia i robi się zimno. To samo tyczy się tarniny. I Wiecie? Chyba jednak coś w tym jest ;) W każdym przysłowiu czy legendzie jest jakieś ziarnko prawdy. Z jednej strony chłód u nie możliwa noszenie sukienek i spódniczek a drugiej cieszy bo mogę śmigać w moich ulubionych wiosennych płaszczykach i kurtka. Także nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
zamówienie z Royal Fashion
W kwietniu przybyły do mnie 3 pary bucików ze sklepu internetowego Royal Fashion. Kapcie z króliczkiem, jasnoróżowe klapki z kokardami i pudrowe mokasyny. Jestem przeogromnie zadowolona z owego zamówienia, buty są świetne. Z kapciami praktycznie w ogóle się nie rozstaję ;) Na założenie mokasynów i klapek czekam na ładną i ciepłą pogodę. Ale czuję, że będę w nich śmigać całe lato. Tym bardziej, że uwielbiam takowe obuwie. Zapewniam Was, że na pewno pochwalę się w najbliższej przyszłości stylizacjami z wykorzystaniem tych butów.
babka wielkanocna
W tym roku po raz pierwszy na Wielkanoc upiekłam babkę taką jaką chciałam od dawna. Zarówno kształt jak i smak przeszły moje najśmielsze oczekiwania. W sumie to testy na idealną babkę na święta zaczęłam już w marcu, zakup foremki także. Przetestowałam kilka przepisów, kupiłam 3 foremki z czego dopiero 4 okazała się tą idealną. Ogólnie wyszły mi dwie babki : cytynowa i jogurtowa. Obie pyszne, wilgotne i smakowały całej mojej rodzinie. Przepis zapisany w zeszycie z innymi, na przyszły rok na pewno się przyda.
Mom jeans
W tym miesiącu dużą radość sprawiła mi pierwsza w pełni wiosenną stylizacja na bazie spodni mom jeans. Jakaż była moja radość gdy 11 kwietnia mogłam wyskoczyć na zewnątrz bez czapki, w lekkim płaszczyku i adidasach. Stylizacja spotkała się z bardzo pozytywnym odzewem z Waszej strony z czego ogromnie się cieszę i jeszcze mocniej dziękuję. Kto nie widział niech zerknie
tutaj.
domowe ciasteczka owsiane
Kocham piec słodkości, lubię testować nowe przepisy, eksperymentować w kuchni. Uwielbiam zdrowe jedzenie dlatego też znalazłam na blogu AniaGotuje.pl bardzo prosty przepis na owsiane ciasteczka. Wpis z nimi pojawi się na Garnuszek i Foremka - blogu który prowadzę z siostrą już niedługo. Mimo to, ten wypiek to zdecydowanie mój ulubieniec miesiąca kwietnia. I będzie na pewno jeszcze nie raz gościł na moim stole :)
Książka Gambit Królowej Waltera Tevisa
Serial o tym samym tytule co książka obejrzałam w lutym i skradł moje serce. W kwietniu zaś sięgnęłam po książkę o przepadłam. Jest wspaniała, napisana fajnym prostym językiem. Ukazuje piękno przyjaźni, ducha rywalizacji i tragedię samotności. Szalenie mnie się podobała i jestem pewna, że jeszcze kiedyś do niej wrócę. Historia Beth Harmon urzekła nie tylko mnie ale i moją siostrę. Dodatkowo w serialu ubrania jakie Elizabeth miała na sobie podsunęły mi kilka pomysłów na stylizacje. Nie dość, że miło spędziłam czas oglądając serial to jeszcze coś z niego wyniosłam i wpadłam na kilka fajnych pomysłów. Zaś lektura książki sprawiła mi wiele radości :)
To już wszyscy ulubieńcy miesiąca kwietnia. Powiem tak było ich więcej jednak z racji tego iż od marca dodaje wpisy przez telefon ciężko jest mi tak dużo pisać. Niestety mamy problemy z internetem i jedynie dzięki LTE w telefonie mogę mieć nadal z Wami kontakt. Mam nadzieję, że w maju już coś ruszy i wrócę do mojej blogowej pracy na laptopie. Trzymajcie kciuki! A ja życzę Wam cudnego, uroczego, pachnącego bzem i miłością Maja. Buziaki
***