sobota, 6 listopada 2021

zrób to jesienią!

 Cześć Kochani Czytelnicy! 

Jak się miewacie? Jak minął Wam ten pierwszy tydzień listopada? Dojrzała jesień nastała za oknem, świat skąpany jest już powoli w szarości, chociaż jeszcze modrzewie zachwycają rudością swoich igiełek. A te powolutku obsypują się z drzew i tworzą miękki dywanik na drodze niedaleko mojego domu. Dojrzała jesień jest niesamowita, w ogóle sam ten cykl od początku do końca tej pory roku jest niezwykły i co roku mnie zachwyca. Dziś pokażę Wam kilka patentów na to co można zrobić jesienią. Wiem, że lista rzeczy do wykonania o tej porze roku już była ale dziś będzie coś innego. 5 rzeczy które ostatnio przyszły mi do głowy i które od razu musiałam przelać tutaj na bloga. Mam nadzieję, że Wam się spodobają ;-)

PS. Zdjęcia zawarte w poście pochodzą z portalu darmowych zdjęć unplash.com

IDŹ NA SPACER

Czy pada deszcz czy świeci słońce na spacer warto się wybrać. Szczególnie w pobliżu lasu, najlepiej iglastego wtedy wytwarzają się olejki eteryczne które korzystnie wpływają na nasze płuca.  Nie wiem jak Wy ale ja spacerować uwielbiam, nie wyobrażam sobie dnia bez przechadzki. Wiadomo jak jestem w pracy to już na to czasu brakuje ale jak mam wolne to chętnie się wybieram na wędrówkę. Wam także polecam! Coś dla zdrowia i coś dla ducha zdecydowanie, w dodatku teraz jesienią jest co podziwiać, te złote krajobrazy, szarości też mają swój urok, deszcz i mgła także. 


SIĘGNIJ PO KSIĄŻKĘ INNĄ NIŻ ZWYKLE

Czasami warto przeczytać książkę której nigdy nie czytaliśmy bo np. mieliśmy co do niej obawy lub nie przemawiał do nas jej opis. Ja swego czasu sięgnęłam po thriller psychologiczny. Nigdy nie czytałam tego gatunku, znalazłam tytuł w sieci, nawet nie wiedziałam, że to dreszczowiec z wątkiem psychologicznym. Zaczęłam czytać i wciągnęło mnie. Przeczytałam całą książkę, nawet dobrze się skończyła jak na lekturę z dreszczykiem emocji. Jesień to dobry moment na zaczytanie się właśnie w książce z którą nie było nam po drodze, czasem może nas pozytywnie zaskoczyć :-)


OBEJRZYJ FILM KTÓREGO NIGDY NIE OGLĄDASZ

Każdy z nas ma swoje ulubione filmy czy seriale które namiętnie ogląda i które poprawiają mu humor. Ale czasem zamiast oglądać pięćdziesiąty raz " Pretty Woman" może skusicie się na film, którego jeszcze nigdy nie oglądaliście? Wiecie? Naprawdę czasami warto to zrobić, odkryłam w ten sposób kilka naprawdę dobrych produkcji i nie żałuję tej decyzji. A jesienne wieczory to super czas by poszukać czy na cda.pl czy na Netflix ciekawych nieznanych sobie produkcji. Poszerzanie filmowych horyzontów jesienią? To jest to ! Jest wiele filmów o których nawet nie mamy pojęcia, jesień i zima to świetny czas by je poznać a może nawet i polubić? 


ZNAJDŹ WIĘCEJ CZASU DLA SIEBIE I BLISKICH

Wiem, że letnie miesiące sprzyjają wyjazdom, pracy, że dużo się dzieje i często ludzie pędzą. Ale jesień i zima to czas na odpoczynek, czas dla siebie i dla bliskich. Spędźcie go razem na rozmowach o dawnych czasach ( jeśli masz dziadków) albo zapytaj rodziców o ich dzieciństwo. Poczytajcie razem książki, wypijcie herbatę, upiecz ciasto i zajadajcie się nim razem. Celebrujcie każdą chwilę, cieszcie się swoim towarzystwem. Czas jest złodziejem, kradnie nam ludzi i zostają tylko wspomnienia. Jesień przypomina o przemijaniu ale nie dajmy się jej. Spędźmy ją najlepiej jak potrafimy!


ZADBAJ O INNYCH

Jesienią rusza wiele akcji charytatywnych, sporo fundacji poszukuje wolontariuszy czy pomocników. Włącz się w jakąś pomoc potrzebującym, podziel się ubraniami czy żywnością. Rok temu wzięłam udział w akcji zbiórki skarpet dla ubogich i bezdomnych. Sprawiło mi to dużo frajdy i miałam takie ciepło w sercu na myśl, że kupione przeze mnie skarpetki komuś sprawiły przyjemność i ogrzały nogi w chłodne dni. Warto pomagać uwierzcie mi, a dobro zawsze wraca ze zdwojoną siłą! Pomagajmy bo nie wiemy czy sami kiedyś tej pomocy nie będziemy potrzebować, a pomagać komuś to dawać od siebie to co najlepsze, to dzielić się dobrem. 

A Ty co byś dodała / dodał do mojej listy? 
***

środa, 3 listopada 2021

pastelowa jesień

Dzień dobry Kochani Czytelnicy!

I tak oto zaczął się nam listopad. Miesiąc mgły, ciemności, zbutwiałych liści, długich wieczorów a czasem nawet pierwszych opadów śniegu. Listopad to dla mnie miesiąc niesamowity, klimatyczny, miesiąc który skrywa wiele tajemnic. To miesiąc przeznaczony pamięci zmarłym, niedawno bo wczoraj i przedwczoraj obchodziliśmy Dzień Zaduszny i Wszystkich Świętych. To miesiąc kiedy sklepy szaleją już z dekoracjami świątecznymi a komercja ma się naprawdę bardzo dobrze, bo będąc ostatnio w Pepco już widziałam kilka półek z ozdobami. Listopad to taki miesiąc w roku, gdzie dni są krótkie a noce długie, gdzie światłość ustępuje ciemności, by potem w grudniu a właściwie w Wigilię Bożego Narodzenia cud świąt rozjaśnił wszystko dookoła. Jesień ma to do siebie, że jednym jakoś trudniej przychodzi polubienie tej pory a innym łatwo. Ja należę do tej drugiej grupy i nie mogę wręcz się nią nacieszyć. Jest piękna taka jaka jest, a zdjęcia na tle kolorowych liści są tego dowodem, uściski... 










futerko / Reserved 

spodnie / New Yorker

sweter / Sinsay

czapka / Tome & Rose 

buty / Deichmann 

***

niedziela, 31 października 2021

ulubieńcy miesiąca - październik 2021

Dzień dobry w niedzielę! 

Mamy to! Ostatni dzień października, jutro zaczynamy miesiąc listopada, a także jutro święto Wszystkich Świętych zaś pojutrze Dzień Zaduszny. Zbliżają się dwa dni kiedy czuję nostalgię, zadumę, unikam mediów społecznościowych, czuję tęsknotę za bliskimi mi osobami które odeszły na zawsze a z którymi przecież kiedyś się spotkam. Kto wierzy ten doskonale to rozumie. Dziś zaś kto lubi obchodzi amerykańskie święto zwane Halloween. A wracając do dzisiejszego dnia to pora na Ulubieńców miesiąca. Książki, jedzenie, wydarzenia itp. wszystko to co w jakiś sposób ujęło mnie w mijającym już miesiącu październiku. Niesamowite, że w nocy zacznie się listopad. W dodatku dzisiejszej nocy cofnęliśmy nasze zegarki godzinę do tyłu, nie wiem jak Wy ale ja lubię zimowy czas. 


Zdjęcia na tle jesiennych liści 

Mam sentyment do zdjęci zrobionych w drugą niedzielę października. Kiedy liście zaczynały być czerwone ale gdzie nie gdzie były jeszcze zielone. Taka kombinacja jest niezwykle klimatyczna, takie też były moje zdjęcia. W dodatku połączenie kolorystyczne stylizacji, fason płaszcza tak fajnie to połączyłam, że naoewde super czuję się w takim ubiorze. Więcej zdjęć tutaj

Życie po Tobie - Klaudia Bianek 

To książka którą przeczytałam w niecałe dwa dni. Napisałam niecałe, bo jednego dnia przeczytałam prawie całą książkę, jednak zostało coś chyba ok. 10 kartek i dokończyłam drugiego. Historia Elizy była naprawdę ciekawa, jej walka po tragicznej śmierci męża, to wszystko wywarło na mnie ogromne wrażenie. Druga część serii pastelowe to - " Zawsze i na zawsze" zaś trzecia " Taką jaka jesteś". 


regał na książki 

Co prawda kupiłam go pod koniec września to dopiero w październiku rozkochałam się na dobre w tym pięknym jasnobrązowym regale na książki. Kupiłam go dość tanio, przyznam, że był moim marzeniem. Zazdrościłam każdemu kto miał jakikolwiek regał, chwalił się jego zdjęciami na Facebooku czy grupie książkowej do jakiej należę. Mam i ja, dokupiłam sobie do niego łańcuch świetlny w Pepco i teraz prezentuje się naprawdę magicznie. W dodatku w jednym miejscu mogę zgromadzić moje książkowe skarby zarówno te moje prywatne jak i te przyniesione z biblioteki. 


zupa - krem z dyni 

Od zeszłego roku jestem zauroczona smakiem zupy z dyni. Uwielbiam ją jeść dlatego tej jesieni często ją szykuję. Z domowymi grzankami i kleksem śmietany jest prawdziwą ucztą dla podniebienia. Dodatek kurkumy nadaje jej piękny kolor a także kurkuma w połączeniu z pieprzem działa prozdrowotnie więc jest zdrowo i kolorowo. No i wiadomo pysznie, choć nie każdy dynię lubi to jak ktoś jednak darzy to warzywo jakimkolwiek sentymentem warto choć raz ugotować taką zupę jesienią, a przepis znajdziecie tutaj


kolorowe liście 

Jak co roku zachwyca mnie piękno barw liści wszystkich drzew liściastych. Niesamowite jest jak przyroda potrafi zaskakiwać, jakie to wszystko jest magiczne i cieszące oko. Zebrałam kilka liści i zasuszyłam je w stronach książek. Uwielbiam robić też bukiety z kolorowych liści, spacerować po lesie czy parku i słyszeć ich szum pod podeszwami butów. Uwielbiam jak wirują na jesiennym wietrze oraz jak leżą w kałużach. Czysta magia! 


Światło - Jay Asher 

W październiku potrzebowałam garści magii i dobrego humoru, książek które podnosiły mnie na duchu w czasie przeziębienia oraz umilały mi dni które siedziałam przez chorobę w domu. Jedną z nich jest " Światło" Jay'a Ashera. Uwielbiam czytać zimowe i świąteczne historie, napawają mnie wiarą, nadzieja, pokazują magię i istotę świąt Bożego Narodzenia. " Światło" to piękna historia o miłości i wybaczeniu, to urocza fabuła, tylko 273 strony do przeczytania i słodką para jaką byli Sierra i Caleb. Polecam gorąco! 

Tak oto dobiegliśmy końca wpisu i końca miesiąca. Na listopad życzę Wam zdrowia, uśmiechu i radości z dojrzałej jesieni. Zaś na pierwsze jego dni życzę nostalgii, zadumy nad swoim życiem i chwil z bliskimi. Życie jest kruche i ulotne, doceniajmy tych którzy z nami są i pamiętajmy o tych którzy odeszli. Pamiętajmy o symbolicznym światełku. Pamiętajmy także o mogiłach tych którzy polegli w walce o wolność ojczyzny. " Wszyscy Święci balują w niebie, złoty sypie się kurz..." jak śpiewał Krzysztof Cugowski, wierzę, że tak właśnie jest. 
***

czwartek, 28 października 2021

złote liście dookoła


Witajcie Kochani Czytelnicy! 

Ostatnie wichury mocno dały się nam we znaki ale już pogoda się uspokoiła i możemy cieszyć się spokojną jesienią. Dywany z kolorowych liści co i już napotykam na swej drodze gdy idę na spacer w kierunku niedaleko rosnącego od mojego domu lasu. Jest tak pięknie, tak wręcz dostojnie, staram się mocno nacieszyć moje oczy i zapisać w pamięci każdy szczegół i każdy krajobraz z tegorocznej jesieni póki jeszcze trwa. Listopad za pasem zatem to ostatni moment na zachwyty nad trzecią w kolejności porą roku. Bo nim się obejrzymy a nastanie zima. Ale zanim ona dziś zapraszam do oglądania zdjęć z sesji w lesie jaką zrobiliśmy w ubiegłą niedzielę. Moc serdeczności dla Was. 





kurtka / Cropp
spodnie / Terranova 
buty / Deichmann 
beret / targowisko miejskie
***

poniedziałek, 25 października 2021

wojenne książki na jesienne wieczory

Dzień dobry! 

Czymże byłaby jesień bez czytania książek, bez stosów książek na nocnej szafce, bez masy książek na regale czy bez czasu na spędzenie miłego jesiennego popołudnia z książką w ręku. Jeśli chodzi o mnie nie ma takiej opcji, bo czytać książki  uwielbiam równie mocno co je wypożyczać z biblioteki. W tym roku sięgałam znacznie częściej po literaturę wojenną, na tegoroczną jesień wybrałam kilka tytułów i dziś się nimi z Wami podzielę. Dodam, że książki te cechują się tym iż przesiąknięte są emocjami, często można się na nich wzruszyć, czasem robi się cieplutko na sercu a jeszcze są też takie momenty, że człowiek marzy, np. o miłości jaka była kiedyś czy o przyjaźni której nie potrafiła zniszczyć nawet śmierć. 


" Tatuażysta z Auschwitz" Heather Morris 

To książka oparta na faktach autentycznych, historia Lale Sokolova - urodzonego w Austro-Węgrzech Żyda który siłą został zmuszony do zostania tattowierem w obozie KL Auschwitz i Birkenau. Lale przyjechał do Auschwitz bydlęcym wagonem wraz z innymi słowackimi Żydami w 1942 roku. W książce Heather Morris poznajemy sylwetkę Lalego Sokolova, jego walkę o przetrwanie a także miłość do Gity którą poznał w tym istnym piekle na ziemi jakim był niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny w Oświęcimiu. Ta książka wywarła na mnie ogromne wrażenie, dodam, że miałam obawy przed jej przeczytaniem, od kilku lat za mną " chodziła" ale czułam strach i nie wypożyczałam jej. Jednak w tym roku przeczytałam aż 25 książek z wątkiem drugiej wojny światowej i obozowym. Cieszę się, że sięgnęłam po " Tatuażystę z Auschwit", że mogłam poznać historię tak odważnego człowieka jakim był Lale. Drugą częścią jest " Podróż Cilki" - ją także przeczytałam, zaraz po "Tatuażyście..." . Trzecią częścią jest " Opowieść o nadziei" planuję się w niej zaczytać w Nowym Roku. 


***


Czerń i purpura - Wojciech Dutka

Ta książka rozwaliła mnie na małe kawałki i to dosłownie. Prawdziwa historia miłości młodego niemieckiego esesmana do żydowskiej więźniarki w samym piekle Auschwitz - brzmi nierealnie ale jednak. Pierwowzorami dla postaci z książki byli Helena Citronova i Franz Wunsh. Zaś autor zmienił imiona i nazwiska na Milenę Zinger i Franza Weimert'a. Po przeczytaniu tej książki historia tych dwojga bardzo długo we mnie siedziała, w sumie do dziś ją noszę w głowie, o niej tak łatwo nie da się zapomnieć. To mieszanka wielkich emocji, dokładnie opisana jest historia Franza od ministranta do bezwzględnego i bezdusznego esesmana, opisane jest spokojne życie Mileny przed przyjazdem w bydlęcym wagonie do Auschwitz. W książce są też zawarte takie fakty jak przemoc ze strony strażników i strażniczek obozu wobec więźniów, selekcja jakiej dokonywał doktor Josef Mengele oraz proces zagazowywania Żydów w komorach gazowych. Książka jest piękna ale przyszykujcie się na mocne wrażenia, liczne akty przemocy ale też i wyraz człowieczeństwa a nawet narodziny uczucia w takim piekle jakim był KL Auschwitz. Polecam gorąco!


***


Wojna i Miłość - Katarzyna i Igor - Jolanta Maria Kaleta

Książka liczy sobie ponad 700 stron, bardzo długo ją czytałam. Dość mała czcionka była dla mnie swego rodzaju utrudnieniem jednak historia Katarzyny i Igora była warta tego poświęcenia. Miłość jaka zrodziła się między tymi dwojga wybrała sobie niezbyt ciekawą porę bo w czasie gdy wybuchła wielka wojna, czyli pierwsza wojna światowa. Mamy tutaj opis walk, użycia broni chemicznej, cierpienia, śmierci oraz epidemii tyfusu. Chwilami było mi ogromnie smutno gdy czytałam tę książkę. To była jednak z najtrudniejszych ale i najpiękniejszych książek jakie w tym roku przeczytałam. Druga część to " Wojna i Miłość- Andrzej i Halina" zaś trzecia " Wojna i Miłość - Wiktor i Hanka". 


Wojna i Miłość - Andrzej i Halina 

Mam w planach przeczytać tę książkę, jednak po emocjach i ciężkiej lekturze pierwszej części postanowiłam przeczytać ją trochę później. Jeszcze na dobre nie przebrzmiały echa poprzedniej wojny, gdy świat stanął na krawędzi kolejnej katastrofy. A jej opis brzmi tak:


Katarzyna nie sądziła, że będzie musiała drżeć o życie synów, Andrzeja i Piotra, bo ludzkość nie wyciągnie z przeszłości żadnych wniosków. Zmienia to wrzesień 1939 roku. Gdy na Wawelu powiewa flaga ze swastyką, a z Wieży Mariackiej nie słychać hejnału, wielu krakowian ratuje się ucieczką na Wschód. Andrzej, do niedawna student medycyny, zgadza się zawieźć długo niewidzianą sąsiadkę Halinę do rodziny w Przemyślu. Pamięta ją jako podlotka, lecz kiedy staje przed nim studentka klasy fortepianu i spogląda na niego szarymi jak pochmurne niebo oczyma, Andrzej z miejsca w nich tonie…

Uczucie młodych będzie rodziło się w czasie apokalipsy. Wśród codziennych bombardowań, łapanek i egzekucji. W czasie szybkich ślubów i obrączek zrobionych z karabinowych łusek.

Piękna, inspirowana rodzinną historią powieść o miłości skażonej wojną i o bohaterstwie dwudziestolatków, którzy w czasie okupacji walczyli do samego końca.


Wojna i miłość - Wiktor i Hanka

To trzecia i ostatnia część sagi autorstwa Jolanty Marii Kalety. Ją także mam w planach przeczytać a jej opis brzmi tak:

Na fali odwilży po śmierci Stalina Andrzej Kaledin wychodzi z więzienia. Wraca do pracy w klinice. Po kilku latach dostają z Haliną mieszkanie, na świat przychodzi Szymon, a starszy syn Wiktor rozpoczyna studia na politechnice. Któregoś dnia w drodze na trening judo Wiktor poznaje Hankę, studentkę historii sztuki, dziewczynę o czarnych włosach i oczach ciemnych jak noc. Oboje wpadają w wir młodzieńczej miłości podbijanej rytmem skandowanych haseł o wolność słowa i demokratyczne prawo. Kiedy w marcu ’68 Hanka i Wiktor wychodzą na wrocławskie ulice pełni wiary, że siłą protestu są w stanie zmienić istniejącą rzeczywistość, na własnej skórze przekonują się, jak bardzo byli naiwni. Ucierpi również ich świeża miłość…


Narzeczona nazisty - Barbara Wysoczańska

Tę książkę także planuję przeczytać w najbliższym czasie. Jej opis brzmi tak:

Czym była miłość w obliczu gigantycznej nienawiści, śmierci i poniżenia? Czy miała prawo się z niej cieszyć, podczas gdy tylu straciło życie?

Jest koniec sierpnia 1938 roku. Polka Hania Wolińska, na co dzień studentka germanistyki, jest damą do towarzystwa zamożnej niemieckiej hrabiny. Poznaje wnuka swojej pracodawczyni, hrabiego Johanna von Richter. W młodych rodzi się wzajemna fascynacja. W rodzinnej posiadłości von Richterów w Monachium, Polka naocznie styka się z hitlerowskim fanatyzmem, który ogarnia całe Niemcy.

Na tle rosnącego w siłę nazizmu i niechybnej wojny w Europie, Hania i Johann zakochują się w sobie. Dziewczyna wkracza na niemieckie salony jako narzeczona hrabiego i poznaje najwyższych rangą przywódców III Rzeszy. Równocześnie zostaje zwerbowana przez polskie władze do przekazywania tajnych planów Hitlera dotyczących Polski i Europy…

Z czasem oboje zostają zmuszeni stoczyć moralną walkę o miłość, stojąc po obu stronach barykady.

A Ty lubisz książki z historią w tle?

Jakie wybierasz : wojenne czy obozowe?

Jakie książki masz w planie przeczytać tej jesieni?

***

piątek, 22 października 2021

kolory jesieni

 Dzień dobry w piątek !  

Dzisiejszy wpis nosi tytuł " kolory jesieni". Jesień ma wiele odcieni, wiele barw, zapachów, smaków i wiele wiele obliczy. Poznaliśmy już jej złote, niedawno nieco bardziej klimatyczne, pochmurne, teraz czekam na deszczowe i mroczne to listopadowe które niebawem się zacznie. Cynamon pachnie z kubka herbaty, książki pysznią się na regale, a z piekarnika dochodzi zapach dyniowego ciasta. Jesień jest niesamowita, smaczna, magiczna, wyjątkowa, a moim ulubionym jesiennym kolorem jest musztardowy. Dziś mam na sobie sweterek w tym odcieniu oraz czapkę, w połączeniu z szarym płaszczem w delikatną pepitkę oraz dżinsami i czarnymi botkami tworzy zgrany duet na jesienne dni. 






płaszcz / Cropp 

czapka / Sinsay

spodnie / Terranova

sweterek / targowisko miejskie

buty / Deichmann

***

wtorek, 19 października 2021

jesienny przegląd swetrów z Sinsay

Dzień dobry we wtorek!

Z kubkiem aromatycznej herbaty, w ciepłym swetrze a obok na biurku leżą dynie zaś przy herbacie na talerzyku spoczywa dorodny kawałek marchewkowego ciasta, dziś takim jesiennym akcentem witam się z Wami we wtorek dziewiętnastego października! :) Przyszła pora na wpis z przeglądem sweterków na chłodne dni, pomyślałam, że będzie on miłą niespodzianką dla Was a dla mnie swego rodzaju frajdą, bo lubię zaglądać na strony internetowe sklepów i oglądać tam te różne piękne ubranka. A sweterki kocham miłością wielką, uwielbiam je nosić i mieć ich kilka w szafie. Zresztą kto ich nie lubi? Dziś czas na swetry ze sklepu Sinsay ( który uwielbiam)  jeden z nich mam w swojej szafie od końcówki sierpnia oraz były już dwa wpisy gdzie miałam go na sobie, jestem ciekawa czy zgadniecie który to jest ? ;-)














A Ty masz już skompletowane swetry na chłodne dni? 

***
Witaj, cieszę się, że tutaj jesteś i bierzesz udział w komentarzowej konwersacji. Jednak pamiętaj o jednym: Jeśli jesteś blogerem liczę na to, że napiszesz więcej jak jedno słowo. Dziękuję Ci za poświęcony czas. Odwiedzam blogi komentujących.

POLECANE WPISY