niedziela, 16 lutego 2020

garść inspiracji #11 - Luty 2020



Hej Drodzy Czytelnicy!

Jak minęła Wam ta urocza niedziela 16 dnia lutego? Mi bardzo przyjemnie, miałam gości, było sporo dobrej energii i uśmiechu. Naładowałam akumulatory i przychodzę do Was z nowym postem a będzie to powrót do serii Garść inspiracji danego miesiąca. Wiem, że trochę odpuściłam ją sobie przez ostatnie 3 miesiące, ale obiecuję, że więcej się to nie powtórzy, bo choćby się waliło i paliło taki wpis co miesiąc się pojawi. Dzisiejsze inspiracje nie będą takie jak zwykle, bo ich tematem przewodnim jest Francja. Pisałam Wam już, że jestem zauroczona tym krajem, paryską modą a nawet jedzeniem, choć powiem Wam szczerze żabiego udka albo ślimaka bym nie przełknęła. Zdecydowanie pozostanę przy filiżance kawy i maślanym croissancie, którego tak uwielbiam ;-) 

PS. A jeśli jest jeszcze ktoś kto nie widział 10 część garść inspiracji zapraszam tutaj . A wszystkie inspiracje pochodzą ze strony PINTEREST .

















❤❤❤

czwartek, 13 lutego 2020

Walentynki przez cały rok



Dzień dobry Drodzy Czytelnicy !

14 lutego już jutro. Dzień miłości, zakochanych i czerwonych serduszek. Ale czy miłość nie powinna nam towarzyszyć każdego dnia? Czy potrzebujemy 14 Lutego by kupić żonie kwiaty albo pójść na randkę do ulubionej restauracji? Moja odpowiedź brzmi absolutnie NIE. Moim zdaniem Walentynki są takim jakby to powiedzieć „ picem na wodę”. Wymyślił je ktoś by moim zdaniem zbić niezły hajs za te wszystkie kiczowate ozdoby,  przytulanki ( nie żebym coś do nich miała bo pluszowe misie kocham), kwiaty i inne pierdołki. Seksowana bielizna – czy potrzeba Walentynek by ją nosić albo po prostu kupić? Kwiaty – czy musi być 14 Lutego by podarować je ukochanej kobiecie? Miły wieczór i upojna noc we dwoje– czy naprawdę potrzeba do tego jakiegoś walentynkowego święta?  Wydaje mi się, że teraz miłość uzależniona jest od konta na Facebooku, Instagramie i czort wie czego.

W świecie pełnym smartfonów, Internetu, gołych lasek w sieci ( panów też ), gdzie nikt nikogo nie zna, nikt z nikim się nie spotyka i nikt nikogo nie widzi trudno jest cokolwiek powiedzieć na temat miłości. Czy ona w ogóle istnieje? Czy można w nią wierzyć co i rusz się na niej zawodząc? W tym poście się trochę rozpisałam. Mam nadzieję, że ciepło przyjmiecie ten tekst. Od razu mówię: to tylko i wyłącznie moja opinia. Jeśli macie inną – mi nic do tego.


Miłość jest przereklamowana. Serio? Czasami właśnie takie mam wrażenie, patrząc na to co się dzieje w naszym społeczeństwie. Ludzie pędzą sami nie wiedzą gdzie, nocami zamiast spać przytulonymi do ukochanej osoby gapią się w ekran swojego telefonu. Bo to telefon jest dla nich wszystkim, nie rodzina, nie dom, nie miłość.  Mam czasem obawy, że w tym chorym świecie niedługo nie będzie nic, że będą tylko nowe technologie i ludzie ślepo za nimi podążający. Marzę o tym by tą rodzinę kiedyś założyć, zakochać się w tym jednym jedynym mężczyźnie i żyć długo i szczęśliwie. Czy to ostatnie naprawdę istnieje? Myślę, że tak, bo jeśli ktoś naprawdę chce to potrafi tego dokonać. Jeśli ktoś szczerze kocha nie poleci na goły tyłek w necie, jeśli ktoś kocha całym sercem nie zdradzi, nie znudzi się, nie odejdzie. Większość mężczyzn często zachowuje się jak nieletni chłopcy, którzy jarają się na widok gołego biustu. Zaś kobiety często mają ogromne kompleksy, bo przecież prawdziwy mężczyzna nie pokocha damy z małym biustem a wielką pupą? I co tu zrobić? Szkoda, że tak dużo ludzi patrzy na wygląd a nie na piękno duszy. Mężczyźni twierdzą, że są dojrzali co nie zawsze jest prawdą. Młodzi faceci twierdzą, że jak mają te 18-lat to mogą mieć wszystkie kobiety bo są „ tacy dorośli”. A Wiecie? Mnie kiedyś też kręcili tacy kolesie. Lamusy, szpanerzy, kobieciarze. Ale… wyrosłam z tego. Nie jestem już zainteresowana takimi typkami co im się łapy kleją na pierwszej randce. Reguła jest prosta: Seks to nie wszystko. Macanie się, całowanie i inne pieszczoty to nie wszystko. Liczy się uczucie, jak jest gorące, czy lecą iskry między  dwojgiem ludzi.  Czy umiemy rozebrać tę osobę nie tylko z ubrania ale i z duszy. Czy rozumiemy ją, czy kochamy jej duszę mocniej niż ciało.  Mamy teraz tak porąbany świat, że czasami człowiek w to wątpi, zarzeka się, że nigdy się nie zakocha. Bo przecież to zainteresowanie minie, bo ten ogień się wypali, bo człowiek się zestarzeje. A guzik prawda. Jeśli miłości i związku chcą dwie osoby i te dwie osoby o to walczą to wszystko inne nie ma znaczenia. Naszym zadaniem w tym chorym świecie jest pokazać, że miłość ma sens, że nie jest przereklamowana, że naprawdę istnieje. Bo to od nas zależy jaki ta miłość będzie miała smak.


 Czy będzie trwała wiecznie? Tego do końca nie wie nikt. Bo to jest jedna wielka niewiadoma, ale według mnie prawdziwa miłość jest do tej przysłowiowej grobowej deski. Teraz modne jest mieć kilka ślubów i rozwodów, sypiać z innymi kobietami/ mężczyznami ale nie ze swoim/swoją mężem/żoną. Modne jest wrzucać co raz to nowe zdjęcia z nowymi ukochanymi. Wiecie? Śmiać mi się z tego chce. Wydawać by się mogło, że jak ktoś takie fotki wrzuci to wszyscy będą mu zazdrościć. A guzik prawda. Moim skromnym zdaniem prawdziwego uczucia się zbędnie nie pokazuje. Jeśli łączy nas głęboka, piękna miłość nie musimy się nią chwalić całemu światu na Facebooku. A przecież teraz takie modne jest wywalanie swojego prywatnego życia do sieci. Pełno zdjęć dzieci, par i Bóg wie czego. Naprawdę kogo to obchodzi? To jest nasza prywatna sprawa kogo mamy, z kim śpimy i co robimy plus czy mamy dzieci i jakie one są. Moim zdaniem tylko krzywdę tym dzieciakom robimy zbędnie je fotografując.  Przerażające jest to, że ludzie zamiast kolekcjonować zdjęcia w rodzinnych albumach takowe niby „albumy” mają ze swojego Facebooka albo Instagrama. Ja marzę o tym by na stare lata usiąść sobie z miłością mojego życia na wygodnych fotelach, z kubkiem gorącej herbatki, w kapciach i piżamce i oglądać albumy pełne naszych zdjęć. Zdjęć z naszych podróży, ze zwykłego życia. Chciałabym móc pstrykać zdjęcia, wywoływać je i umieszczać w rodzinnych zbiorach. Nie na Facebooku, nie na Insta i nie wiadomo jeszcze gdzie. Według mnie prawdziwe szczęście to takie w ukryciu, tylko nasze którym możemy ale nie musimy dzielić się ze światem. Jestem pewna, że gdy kiedyś sama zostanę mamą moje dziecko nie pojawi się na żadnym Facebooku, Instagramie i nie wiadomo na czym innym. To samo tyczy się mojego przyszłego męża, ślubu itp. Jestem zdania, że co za dużo to niezdrowo, a widzę, że teraz tego niezdrowego jest więcej niż tego zdrowego. Ludzie prześcigają się ze sobą kto ma przystojniejszego męża, piękniejszą żonę i dzieci podobne do kogo. Dziecko jeszcze dobrze nie przyjdzie na świat już jest na Facebooku, podaje się jego parametry, godzinę urodzin. Pytam:  Po cholerę to ?  Kurczę, ten świat … ja chyba jestem jakaś staroświecka a może to nie moja wina? Sama nie wiem. Napisałam tylko swoją subiektywną opinię. Możecie się z nią nie zgadzać, to wasza sprawa. Ja tylko chciałam byście poznali moje zdanie być może jest ono różne od waszego. Jeśli tak napiszcie w komentarzu jak Wy to widzicie. Wierzycie w miłość? Czym ona dla Was jest?


I Wiecie, to, że jutro są Walentynki nie oznacza, że macie ich nie obchodzić. Oczywiście jak chcecie to je sobie obchodźcie, ale nie zapominajcie, że miłość powinna Was otaczać na co dzień nie tylko od święta.  Kochajmy naszych bliskich każdego dnia, pokazujmy im to, doceniajmy to co dla nas robią. Chwytajmy każdy dzień jak byka za rogi, wyciskajmy z niego co najlepsze, cieszmy się tym co mamy i kogo mamy w swoim życiu. Miłość jest wszędzie. Miłością jestem ja, Ty, słońce, pies i cały świat. Miłość jest dookoła nas. Musicie tylko ją dostrzec. I tego Wam życzę na Walentynki: byście każdego dnia widzieli wokół Was miłość, byście ją pielęgnowali i nosili w sercu do końca swych dni. 




koszula / Sinsay
spodnie / Terranova
buty / Deichmann
opaska / zwykły sklepik z pasmanterią

❤❤❤

piątek, 7 lutego 2020

białe spodnie



Witajcie Moi Kochani Czytelnicy!

Luty się nam rozkręca, ale zimy nie widać na horyzoncie. Czy będę na nią jeszcze czekać? Myślę, że po cichu tak, ale bliżej już do wiosny jak do zimy. Ostatnio kupiłam sobie dość pokaźny bukiecik białych tulipanów. Od razu zrobiło się lepiej na duszy, no i ten ich obłędny zapach. W weekend postanowiłam zmalować dla Was stylizację nawiązującą do ciepłych, wiosennych dni. Powiem Wam szczerze, że marzą mi się już outfity ze spódniczkami, sukienkami i lekkimi ubraniami. Trochę jeszcze muszę poczekać, bo mimo iż mamy dość ciepło to wiatr jest przenikliwy i nieprzyjemny. Plus się przeziębiłam. Dlatego też jak na razie muszą mi wystarczyć zdjęcia zrobione w domowym zaciszu. Dzisiejszy look to kwintesencja elegancji ale i dziewczęcości. Czarna bluzeczka w białe groszki a do tego białe spodnie. Buty idealnie pasujące do tej stylizacji to z pewnością czarne sandałki na szerokim obcasie, a uroku dodaje perłowa spinka wpięta we włosy. A Wy lubicie białe spodnie? Dajcie znać w komentarzu...









bluzka / Sinsay
spodnie / Tally Weijl
buty / Deichmann
spinka / zwykły sklep z pasmanterią

❤❤❤

wtorek, 4 lutego 2020

15 komedii romantycznych nie tylko na Walentynki



Cześć Kochani Czytelnicy!

Zaczęliśmy już drugi miesiąc 2020 roku. Luty to miesiąc miłości, a co za tym idzie Walentynki tuż tuż. Jako singielka nie odczuwam jakiegoś dyskomfortu tego dnia jakby wydawać się mogło. 14 lutego uwielbiam za jego kiczowatość i słodycz. Bo kiedy w całym okrągłym roku można upiec ciasteczka w kształcie serduszek, można też ładnie przyozdobić sobie pokój ( co już zrobiłam) w  światełka w kształcie serduszek , zapalić świeczki ( oczywiście bezzapachowe, bo mam uczulenie na inne)  postawić róże w wazonie ( które kocham, szczególnie różowe).  Można też się ładnie ubrać ( gdy idziemy na randkę), albo jak kto woli założyć puchatą piżamę i kapcie ( to moja najbardziej prawdopodobna walentynkowa kreacja) ;D Walentynki i ogólnie cała ta ich miłosna otoczka sprzyja oglądaniu filmów. Tych o miłości rzecz jasna, a że ja kocham romanse to dobrze się składa, bo… Dzisiaj przedstawię Wam moje TOP 15 komedii romantycznych nie tylko na Walentynki. Zapowiada się słodko i lekko pikantnie. Czyli tak jak lubię najbardziej. 


Pretty Man , czyli chłopak do wynajęcia

Kat nie ma z kim iść na ślub swojej siostry. Wynajmuje więc Nicka – chłopaka do towarzystwa.  Ten film to swego rodzaju historia podobna do kultowej „ Pretty woman”. Mamy tutaj do czynienia nie z damską a z męską prostytucją. Ale film jest mega fajny, oglądałam go wiele razy i serdecznie Wam polecam.


Kochaj i tańcz.

Początkująca dziennikarka z jasno sprecyzowanymi planami na przyszłość, wkracza do świata tańca, by odkryć prawdę o sobie.  „ Kochaj i tańcz” to pierwszy polski film taneczny. Główne role zagrali Izabella Miko i Mateusz Damięcki.


Miłość na wybiegu

Polska komedia romantyczna z 2009 roku. W rolach głównych wystąpili: Izabela Kuna, Tomasz Karolak, Marcin Dorociński, Karolina Gorczyca i Urszula Grabowska. O czym jest? Młoda dziewczyna Julia, odnosi sukces jako modelka i zakochuje się w fotografie. Na jej nieszczęście mężczyzną zainteresowana jest też szefowa agencji modelek.


Love Rosie

Zdecydowanie to jeden z moich ulubionych filmów jakie dotąd oglądałam. „ Love Rosie” to piękna historia o tym jak od przyjaźni do miłość dzieli nas tylko jeden krok. Rosie i Alex znają się od dzieciństwa, przyjaźnią się, powierzają sobie swoje sekrety. Po skończeniu szkoły każde z nich idzie w swoją stronę, jednak mimo to dalej utrzymują ze sobą kontakt.  Ich przyjaźń często wystawiona zostaje na próbę, jak się ta historia skończy? Ten film trzeba po prostu obejrzeć i już. Film nakręcono na podstawie książki autorstwa Cecelii Ahern o tym samym tytule. 


Prosto w serce

Amerykańska komedia romantyczna z 2007 roku. Alex szczyt kariery ma już dawno za sobą.  Dostaje drugą szansę gdy popularna piosenkarka Cora proponuje mu zaśpiewanie piosenki w duecie.  Nie wiem czy kojarzycie ale w Polsce w 2011 roku powstał serial o tym samym tytule „ Prosto w serce” z Anną Muchą i Filipem Bobkiem w rolach głównych. 


Moja dziewczyna wychodzi za mąż

Komedia romantyczna z 2008 roku. Kobieciarz Tom zostaje honorowym drużbą swojej najlepszej przyjaciółki.  Podczas przygotowań do ślubu uświadamia sobie, że jest zakochany w przyszłej pannie młodej. 


Tylko mnie kochaj

Polski klasyk filmowy z 200 6 roku. Spokojne życie Michała zmienia się, gdy do drzwi jego mieszkania puka siedmioletnia dziewczynka.   W rolach głównych: Maciej Zakościelny, Agnieszka Grochowska, Agnieszka Dygant, Julia Wróblewska, Grażyna Szapołowska i Jan Frycz. 


Brzydka prawda

Chcą udowodnić swoje szowinistyczne teorie ,Mike namawia Abby,aby z nowym chłopakiem postępowała według jego teorii.  Zauważyłam, że na podstawie „ Brzydkiej Prawdy” powstała polska „ Planeta Singli” z Agnieszką Więdłochą i Maciejem Stuhrem w rolach głównych. Sama „ Brzydka prawda’ to przezabawna komedia romantyczna, momentami nieco zboczona ale bardzo fajna. 


To tylko seks

Mila Kunis i Justin Timberlake w rolach głównych grają dwójkę przyjaciół którzy postanawiają uprawiać przyjacielski seks. Co z tego wyniknie? O tym filmie wspominałam Wam w poście z ulubieńcami miesiąca i nie mogło go zabraknąć w tym wpisie. 


Porady na zdrady

Przezabawna polska komedia romantyczna z 2017 roku, do której piosenkę napisała i zaśpiewała Ania Dąbrowska ( pochodząca z Chełma, miasta w którym się urodziłam). Dwie kobiety Kalina ( Magdalena Lamparska) i Fretka ( Anna Dereszowska), zostawione przez swoich partnerów zakładają firmę, w której chcą zajmować się rozwiązywaniem problemów z niewiernością mężczyzn. Gdy ta pierwsza ma uwieść coacha Macieja , cały plan spala na panewce. 


Facet na miarę

Francuska komedia romantyczna z 2016 roku. Jak wiadomo Francuzi są wręcz mistrzami filmów o miłości i nie tylko filmów bo i piosenki mają bajeczne. Uwielbiam je. Co do „ Faceta na miarę” to przezabawna komedia o miłości pomiędzy wysoką kobietą a niskim mężczyzną. Czy wzrost ma znaczenie? Tego dowiecie się oglądając ten film.  Ale przecież " Miłości nie mierzy się w centymetrach" - czyż nie? ;-)


 Podatek od miłości

Polska produkcja filmowa z 2018 roku, na której osobiście byłam w kinie. Bardzo lubię polskie komedie romantyczne. Zwykle są pełne dobrego humoru i przyjemnie się je ogląda. O czym jest „ Podatek od miłości” ? Klara ściga cynicznego i pełnego uroku oszusta podatkowego. Po pewnym czasie traci kontrolę i zakochuje się w mężczyźnie. W rolach głównych: Klara – Aleksanda Domańska i Marian – Grzegorz Damięcki. 


Zanim się pojawiłeś
Fakt faktem nie jest to komedia romantyczna a raczej dramat to jednak postanowiłam dodać ten film do listy produkcji o miłości. „ Zanim się pojawiłeś” to film na podstawie książki o tym samym tytule napisanej przez Jojo Moyes. Przeczytałam tę książkę a film obejrzałam dopiero na początku 2017 roku, był dostępny na cda.pl. O czym opowiada? O bogatym mężczyźnie Will’u Trainorze , który traci wszystko gdy ulega nieszczęśliwemu wypadkowi, po którym zostaje skazany na wózek. Do jego opieki rodzina zatrudnia Louisę Clark. Między nimi rodzi się uczucie.  Lou zagrała Emilia Clarke zaś Will'a boski Sam Claflin. 


Pretty woman

Nie mogło zabraknąć klasyka nad klasykami  z 1990 roku jakim jest film z Julią Roberts i  Richardem Gere’em  w rolach głównych. O czym jest chyba nie muszę nikomu pisać. Myślę, że każdy dobrze zna ten film i przynajmniej raz go w swoim życiu oglądał. 


PS. Wciąż Cię kocham

To kontynuacja „ Do wszystkich chłopców których kochałam” autorstwa Jenny Han, która najpierw napisała książkę o tym tytule a później w 2018 powstał film na jej podstawie. 12 lutego tego roku planowana jest premiera  na Netfilxie drugiej części o Larze Jean Covi.  Pierwsza część mnie porwała, liczę na to, że druga będzie równie dobra.

A Ty - oglądałeś/ oglądałaś któryś z tych filmów? 

A może polecisz mi jeszcze jakąś fajną komedię romantyczną? 


❤❤❤

sobota, 1 lutego 2020

kawa w paryskim stylu




Dzień dobry w sobotę!

Na dodatek w pierwszy dzień nowego miesiąca jakim jest Luty. Jak się mają moi wspaniali czytelnicy? Mi powoli przeszła ta zła energia jaka nawiedziła mnie pod koniec stycznia. Nie było łatwo, ale jakoś udało się ją przezwyciężyć. A tak z innej paki: kto tak jak ja lubi obszerne, oversizowe swetry w połączeniu z plisowaną midi spódniczką? Bo właśnie taką, w iście paryskim stylu stylizację dla Was dzisiaj przygotowałam. Paryż i ogólnie Francja interesują mnie praktycznie od dzieciaka. Od dawna marzę o podróży do tego miejsca i jak na razie na marzeniach pozostanę. Jak na razie namiastkę Paryża mogę mieć i w Polsce. Jak? Wystarczy dobra kawa, stolik, wygodna kanapa, pyszne, domowe ciastko a do tego elegancka stylizacja w iście paryskim stylu. To kto pisze się na kawę w takich francuskich okolicznościach?  Na dziś to już wszystko, pędzę piec ciasto i ogarniać dom na niedzielę. Buziaki :*









sweter / Cropp
spódniczka i botki / targowisko miejskie
opaska na włosach / zwykły sklepik z pasmanterią


A po fajne swetry zapraszam Was tutaj

Title : sweter damski

❤❤❤

Witaj, cieszę się, że tutaj jesteś i bierzesz udział w komentarzowej konwersacji. Jednak pamiętaj o jednym: Jeśli jesteś blogerem liczę na to, że napiszesz więcej jak jedno słowo. Dziękuję Ci za poświęcony czas. Odwiedzam blogi komentujących.

POLECANE WPISY