środa, 16 października 2019

7 książek na jesienne wieczory



Hejka!

Pomyślałam, że dawno nie było tutaj nic z literatury. Jako, że mamy jesień książki i ogólnie czytanie jest jak najbardziej pożądane. Nie wiem jak Wy ale jak uwielbiam długie wieczory pod kocykiem, z gorącą herbatką i książką. Do tego przydałby się jeszcze jakiś przystojniak obok ale akurat to jak na razie przeboleję. Nie będę aż tak wymagająca ;D Wracając do książek, to wybrałam się ostatnio do biblioteki i wypożyczyłam ich całkiem sporo. Nie lubię wydawać pieniędzy na książki, nie zawsze może mi się ona spodobać a równa się to potem z wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Papierowe cuda z biblioteki są świetne można najpierw sprawdzić czy spodoba nam się dana książka a jeśli nie wystarczy ją oddać. Z kupioną jest już mały problem. Mam sporo takich co tylko stoją i kurzą się na półkach, ale może kiedyś zastanowię się nad jakimś rozdaniem. Zobaczymy, w międzyczasie zabieram Was w podróż do świata książek, tych na jesień i nie tylko.


Pierwsza polska powieść new adult!

Zwykła dziewczyna, zwykły chłopak, niezwykła miłość.

Niektórym może się wydawać, że Oliwii niczego nie brakuje – przystojny chłopak, świetne studia, wieczory spędzane w warszawskich klubach. Ale gdy los stawia na jej drodze Dominika, w jego bursztynowych oczach dziewczyna dostrzega coś, czego nie dał jej wcześniej nikt inny.

Dominik mieszka w obskurnej kamienicy na Pradze i musi zajmować się młodszym rodzeństwem. W jego życiu nie ma miejsca na rozrywki ani nawet na marzenia.

Choć pochodzą z dwóch różnych światów, wkrótce okazuje się, że nie mogą bez siebie żyć. On przynosi jej długo oczekiwany spokój, ona jest dla niego jak powietrze.

Ale czy taka miłość ma szanse przetrwać?

Czy Dominik potrafi odciąć się od bolesnej przeszłości?

Czy da się żyć bez powietrza?

Moja opinia:

Z twórczością tej autorki spotkałam się drugi raz. Moją pierwszą książką było „Stand by me”. Jednak to „ Jak powietrze” rozwaliło mnie i to dosłownie.  To romans do ostatniego słowa. Jest on też sporą rozrywką dla Czytelniczek, niekiedy dwuznaczne żarty Oliwii posłane do Dominika, ogólnie dobry humor towarzyszył mi podczas czytania tej książki. Moje serce urosło po przeczytaniu „Jak powietrze” bo o takiej miłości o jakiej pisze autorka marzy każda dziewczyna. Chłopak zresztą też.


Stand by me – Agata Czykierda- Grabowska

Sara właśnie zakończyła fatalny związek z Damianem. Sposobem na uleczenie jej zranionego serca i pozbycie się złych wspomnień mają być wakacje spędzone w rodzinnym mieście. Przypadek sprawia, że w tym samym czasie zjawia się tu Paweł – przystojniak, który ma opinię pożeracza kobiecych serc. Kiedy ich drogi się skrzyżują, rozpocznie się zacięta walka żywiołów. Sara bowiem doskonale zdaje sobie sprawę, z kim ma do czynienia. Jako najbliższa przyjaciółka jego siostry słyszała już wiele historii na temat kolejnych podbojów Pawła i wie, że ten typ mężczyzn zupełnie jej nie interesuje.

A przynajmniej tak jej się wydaje...

Kiedy jednak nadejdzie Noc Kupały, ten magiczny czas, gdy wszystko sprzyja miłości, oboje nie będą mogli już ukrywać, że łączy ich znacznie więcej, niż chcieliby przyznać...

Moja opinia:

To moja pierwsza książka tej autorki i na pewno nie ostatnia. Podoba mi się jej styl pisania, humor, płynność i charakter. Chociaż ta książka cóż tu dużo mówić ociekała momentami seksem to spodobało mi się jak opisano rodzące się uczucie między Pawłem a Sarą. Dwie osoby, które najzwyczajniej w świecie się nie lubią nagle łączy coś na wygląd miłości, ale oni sami jeszcze tego nie wiedzą. „Stand by me” to propozycja na jesienny ale i zimowy wieczór. Rozpala do czerwoności ;-)


Spójrz na mnie – Nicholas Sparks

Nowa powieść króla prozy obyczajowej, który
tym razem umiejętnie myli tropy, a zakończenia
nie domyśli się nawet wielbicielka powieści
detektywistycznych!


Collin nie miał szczęśliwego dzieciństwa. Brak zainteresowania rodziców, dorastanie w szkołach wojskowych, potem problemy z agresją i zatargi z policją. Maria natomiast zawsze czuła wsparcie rodziny – jako mała dziewczynka, a także później, podczas studiów prawniczych i na początku kariery zawodowej. Pewnie trudno byłoby znaleźć dwie bardziej różniące się historie. I dwa tak niepodobne do siebie charaktery.A jednak przeciwieństwa najwyraźniej się przyciągają. Maria i Colin zostają parą. Wszystko świetnie się zapowiada, dopóki ona nie zaczyna otrzymywać dziwnych wiadomości od anonimowego prześladowcy.


Moja opinia

Kocham książki tego pana, tak po prostu mocno całym serduszkiem. Moją pierwszą była „Ostatnia piosenka”. Ogólnie przeczytałam ich już całkiem sporo. Tym razem zdecydowałam się na „Spójrz na mnie”. Słyszałam o niej wiele dlatego też postanowiłam, że sama ją przeczytam. Książka trzyma w napięciu, są chwile gdzie wstrzymywałam oddech a nawet płakałam. Za to lubię książki, że fundują mi tak wiele emocji i odrywają od szarej rzeczywistości. Są takim lekiem na całe zło.


Tam gdzie serce twoje – Krystyna Mirek

Podobno los zawsze daje drugą szansę. Jednak Ci, którzy ją przegapią, muszą przygotować się na wiele komplikacji…

Laura poświęciła wszystko dla swojego małżeństwa. Stała się mistrzynią kompromisu, w końcu z roku na rok miała mniej do powiedzenia. Aż pewnego dnia o czwartej nad ranem coś w niej pękło. Rzuciła wszystko i udała się w podróż na drugi koniec Polski, nad morze, by odzyskać swoje serce.

Alfred dawno temu znalazł prawdziwy skarb. Wyłowił z morza wyjątkowe złoże bursztynu. Z nikim się nie podzielił, ukrył je głęboko. Podobnie zamknął swoje serce. U schyłku życia postanowił naprawić wyrządzone krzywdy. Szybko jednak przekonał się, że to nie takie proste.

W małym nadmorskim pensjonacie Laura spotyka ludzi, którzy serdecznie ją przyjmują, chociaż podobnie jak ona, znajdują się na życiowych rozstajach.

Każde z nich szuka miłości, największego skarbu, który zwykle ukrywa się tam, gdzie wzrok nie sięga. Czy uda im się ją odnaleźć?

Moja opinia:

Książki pani Krysi polubiłam od mojej pierwszej a było nią  „Światło w Cichą Noc”. Ta kobieta pisze tak ciepłe, mądre ale i zabawne dzieła papierowe, że coraz częściej sięgam po nowe tytuły. Tę książkę przeczytałam w dwa dni. Bardzo spodobała mi się jej fabuła, ukryty sens i znaczenie. Za to lubię polskie książki, bo łatwiej jest nam wtopić się w daną postać, która czasami jest tak do nas podobna. Dla mnie ta powieść to 5/5. Polecam gorąco, na jesień i nie tylko. 


Na strunach światła – Krystyna Mirek

Wiosna w Willi pod Kasztanem jest szczególnie piękna. Majowy ogród rozkwita, a wraz z nim miłość i związki. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie stare krzywdy, niewyjaśnione tajemnice i zadawnione urazy. W pełną ciepła atmosferę pachnącej ciastem drożdżowym kuchni babci Kaliny wkracza niespodziewany gość, nazywana Królową Śniegu, matka Antka. Nie ma ona żadnych skrupułów w walce o swoje racje. Mocno zetrą się dwie skonfliktowane kobiety: żona i kochanka. Która z nich wygra?

Tymczasem obok rozwija się zakazana miłość, a dobra przyjaźń nie chce przerodzić się w związek. Skomplikowane relacje uczuciowe staną się dla bohaterów nie lada wyzwaniem.

Czy w przytulnej kuchni babci Kaliny uda się znów zaprowadzić ład w sercach wszystkich bliskich jej osób? Jak sobie poradzi z trudnymi zadaniami? Jak potoczą się dalsze losy ulubionych bohaterów serii "Willa pod kasztanem"?

Moja opinia:

Trzeci tom mojej ukochanej serii „Willa pod kasztanem”, która podbiła moje serce zupełnie jak jej dwie poprzedniczki : „Światło w Cichą Noc” i „Światło o Poranku”. Kolejna pełna ciepła książka, ale niech Was to nie zmyli bo mimo wiosny w willi powieje chłodem. Jak to się skończy? Tę książkę trzeba po prostu przeczytać ;-) A skoro w środku jesieni można przenieść się do wiosennego Krakowa to czemu nie?


Zanim zrozumiem – Małgorzata Mroczkowska

Czasami miłość stawia przed nami wielkie wyzwania…

Piotr i Joanna to młode małżeństwo, które połączył przypadek. On pochodzi z rodziny inteligenckiej, jest psychologiem i terapeutą. Ona wyjechała z małej miejscowości, żeby ukończyć studia w Warszawie. Z pozoru normalna relacja okazuje się jednak związkiem toksycznym, w której zazdrosna kobieta, skłócona z rodziną męża oraz własnymi bliskimi, pociąga za sznurki, sterując ich wspólnym życiem. Kadry z małżeńskiego życia przeplatają się z sesjami terapeutycznymi pacjentów Piotra, które ilustrują jego oddanie i zaangażowanie w pracę. Paradoksalnie, w myśl przysłowia, że szewc bez butów chodzi, w obliczu demonów własnej żony Piotr jest zupełnie bezbronny. Czy tlące się jeszcze wspomnienie dawnej miłości i namiętności wystarczy, by wspólnie wyjść na prostą i uleczyć zadane dotychczas rany?
Moja opinia:

To moja pierwsza książka autorstwa Małgorzaty Mroczkowskiej. Jej jeszcze nie zdążyłam przeczytać, ale na pewno na dniach to zrobię. Mimo to mogę Wam ją polecić bo takie historie są świetne na długie jesienne wieczory. Zresztą co ja mówię, ostatnio tak zaczytałam się jedną książką że zastała mnie północ. Tak to już z książkami bywa, kocham je całym sercem, a w tym roku w sposób szczególny literatura wręcz postawiła mnie na nogi dała mocnego kopa. Książki to lekarstwo na całe zło, zapamiętajcie to sobie ;-)



Antykwariat spełnionych marzeń – Dorota Gąsiorowska

Emilia kocha książki. W malutkim antykwariacie przy Siennej, otoczona aromatem kawy z kardamonem, czyta niezwykłe opowieści i snuje marzenia o prawdziwym szczęściu. Pewnego dnia w jej życiu pojawia się tajemniczy Szymon. Pełne uniesień chwile nie dają o sobie zapomnieć. Ale los ma dla Emilii również inne niespodzianki. Ludzie, których od dawna zna i kocha, okazują się skrywać mroczne tajemnice.

Gdy Emilia zaczyna gubić się w ich labiryncie, dostaje od losu cenny dar. Książkę, która przechodząc z rąk do rąk, zmienia życie tych, którzy zajrzeli w jej karty.Czy tajemnicza książka pomoże również Emilii? I co się stanie, kiedy na jaw wyjdą skrywane przez lata sekrety?


Najnowsza powieść Doroty Gąsiorowskiej to pełna tajemnic historia, która otuli cię niczym ciepły koc i przeniesie w zaczarowany świat najskrytszych marzeń.

Moja opinia:

Książek tej autorki nigdy wcześniej nie czytałam. Po raz pierwszy po nie sięgnęłam i nie żałuję. Łatwo utożsamiłam się z główną bohaterką – Emilią, która kocha książki zupełnie jak ja. Powieść jest urocza, wciąga i jest dość przyjemna. Na jesienny wieczór na łóżku, pod kocem z gorącą herbatką z domowym sokiem malinowym świetnie się nada.

PS. A czy któryś tytuł zabrzmiał dla Ciebie znajomo? 

❤❤❤

niedziela, 13 października 2019

podsumowanie akcji rabatowej w drogerii Rossmann



Dzień dobry w niedzielę!

Słoneczną niedzielę, wyborczą niedzielę i po prostu pierwszy dzień nowego tygodnia. Jak się macie? Zagłosowaliście już czy jeszcze uważacie, że macie na to czas? Ja jeszcze nie, ale wieczorem wybieram się do lokalu wyborczego. Wiecie? Czuję dumę, że mogę uczestniczyć w wyborze nowego parlamentu na kolejne 4 lata. Może to tylko okruszyna, bo wiadome iż jeden mój głos aż tak wiele nie znaczy, ale w sumie gdyby nie ten mój mały głos być może szala przechyliłaby się na rzecz innej partii a tak wygra ta na którą planuję oddać swój głos. Bądź co bądź będą to już moje 3 wybory w których biorę udział i bardzo mnie to cieszy ;-)  Ale nie tylko o wyborach dzisiaj w najnowszym poście ale o podsumowaniu akcji rabatowej w drogerii Rossmann jaka miała miejsce w dniach 16-30 września. Jakie kosmetyki kupiłam, jakie polecam, o tym w dzisiejszym poście ;-)

PS. W ogóle to od tygodnia idę na nową sesję zdjęciową i dojść nie mogę. W poniedziałek, wtorek i środę było zbyt zimno by wyskoczyć w samym swetrze bez kurtki czy płaszcza. W czwartek popadało i odechciało mi się zdjęć a od piątku wieje jak szalone. Mam jednak nadzieję, że albo jeszcze dzisiaj albo jutro albo w ogóle w tym nowym tygodniu uda mi się wyskoczyć na fotki tym bardziej, że aby dotknąć a wszystkie liście opadną z drzew. A jak Wiecie jak kocham zdjęcia na tle kolorowych liści ;-) Trzymajcie kciuki by mi się udało :-)

matowa pomadka Lovely K Lips odcień  Neutral Beauty

To już moja hmm... 10 pomadka od przeszło dwóch lat. W 2017 roku swoją pierwszą K Lips dostałam w prezencie na Walentynki no i po prostu się w niej zakochałam. Od tamtej pory jest moją ulubienicą zarówno na co dzień jak i od święta. Neutralny kolor nude jaki posiada ta pomadka świetnie sprawdzi się też np. do szkoły. Ogólnie pomadka bardzo ładnie rozprowadza się na ustach, ładnie się "zjada", utrzymuje się do ok.5-6 godzin.  Pomadka na promocji kosztowała 15,49 zł. 


tusz do rzęs Lovely lash extension 

Muszę przyznać, że jest to mój pierwszy tusz do rzęs z Lovely. Jak dotąd kupowałam jedynie te z Rimmell lub Wibo, jednak podczas promocji postanowiłam "zaszaleć" i wypróbować coś innej marki. Nie wiem jak wygląda szczoteczka tego tuszu, bo nie otwierałam go jeszcze. Jak na razie w swoim makijażu używa tuszu do rzęs z AVON, nie lubię otwierać kosmetyków tylko po to by je otworzyć, a jak Wiecie po otwarciu jest określony czas danego produktu. Na opakowaniu mamy taki mały rysunek otwartego słoiczka i np. napisane jest 12 M. Oznacza to, że po otwarciu możemy korzystać z tego kosmetyku 12 miesięcy i ani miesiąca dłużej. Nie tyczy to oczywiście tuszów do rzęs, bo te powinniśmy zmieniać co 6 miesięcy :-) Za ten tusz zapłaciłam na promocji coś ok. 8 zł.


puder w kremie ISANA Young

Kolejny kosmetyk, tak jak matowa pomadka K Lips od Lovely bez którego nie wyobrażam sobie mojego makijażu. Puder w kremie to świetna alternatywa dla klasyczne podkładu, za który osobiście nie przepadam. Zdecydowanie wolę puder w kremie. Ten w odcieniu Mittel świetnie wtapia się w moją karnację, ukrywa zaczerwienienia i niedoskonałości. Czyni moją buzię gładką, bez efektu maski i po prostu naturalnie ładną. Na promocji ten puder kosztował coś ok. 7 zł. 


puder transparentny Rimmel Stay Matte

Bez tego kosmetyku także nie wyobrażam sobie mojego makijażu. Na początku stosowałam ten w odcieniu 001 teraz zdecydowałam się na 003. Ten pierwszy jest wręcz biały, zaś ten drugi ma taki ciepły brzoskwiniowy odcień. Według mnie znacznie lepiej wygląda na skórze, ładniej wtapia się w twarz i matuje, szczególnie tzw. strefę "T", czyli nos, czoło i podbródek. Dla osób z cerą mieszaną i tendencją do świecenia się właśnie owej strefy taki puder jest wręcz niezbędny. Cena regularna pudru to coś ok. 30 zł, na promocji 15 zł. Zakupiłam sobie aż 8 sztuk :-)


paletka perłowych cieni do powiek Eveline ROSE

Jest to moja pierwsza paletka cieni do powiek od Eveline. Jako, że była w promocji, aż żal było jej nie kupić i nie przetestować. Wszystkie cienie posiadają drobne brokaciki, plusem jest to, że nie są matowe. Nie znoszę matowych cieni do powiek. Uwielbiam perłowe, kiedy tak pięknie mienią się na powiekach. Wybrałam klasyczną kolorystykę z beżami, różami i brązami. Idealne zarówno do codziennych makijaży jak i tych wieczorowych. Cena paletki na promocji 25 zł, bez 45 zł. 


Kolory tej paletki są od najjaśniejszego, prawie, że bezbarwnego co myślę jest swego rodzaju bazą pod pozostałe cienie do powiek do najciemniejszego idealnego do wykonania makijażu "smoky eye". Do paletki, w sumie jak do każdej dołączona jest pacynka do nakładania cienia.  Cienie ładnie się blendują, utrzymują się na powiece naprawdę długo. Z czystym sumieniem mogę Wam ją polecić. 


Jestem bardzo ciekawa czy Wy też wzięliście udział w akcji rabatowej w drogerii Rossmann 

jaka miała miejsce w dniach 16-30 września. Dajcie znać w komentarzu :-)

❤❤❤

czwartek, 10 października 2019

jesień w Sandomierzu



Witajcie Kochani Czytelnicy!

Jak się macie? Powiało chłodem co? U mnie jesień na całego, muszę przyznać, że czekałam na nią z wielkim podekscytowaniem. Uwielbiam te zimne poranki, zaróżowione od przymrozka policzki, wirujące na wietrze liście. To wszystko czyni jesień jedną z najmagiczniejszych pór roku. Jestem osobą zimnolubną ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Uwielbiam mróz, śnieg, chłodne dni wypełnione słońcem. Ale w taki czas nie ma nic lepszego jak ciepły kocyk, książka, gorąca herbatka i wełniany sweter plus ciepluśkie skarpety. Przychodzę do Was dzisiaj z drugą i ostatnią obiecaną porcją zdjęć z naszego wypadu do Sandomierza. Pierwsza część tak Wam się spodobała, że mam nadzieję iż druga także zyska Waszą szczególną sympatię.  Zdjęć zrobiłyśmy co nie miara, ale to tylko fotografie. Najpiękniejsze momenty z tej wycieczki mam już głęboko w pamięci i sercu. Wspomnienia, to coś co jest w nas zawsze i nikt ani nic nam ich nie odbierze.















❤❤❤

poniedziałek, 7 października 2019

Sandomierz - miasteczko pełne uroku



Dzień dobry !

W dzisiejszym wpisie zabieram Was na wycieczkę do Sandomierza. Jeśli na samą nazwę do głowy przyszedł Wam „Ojciec Mateusz” to bardzo dobrze kombinujecie, bo… Sandomierz to miasteczko w którym nakręcono kultowy serial o duchownym imieniem Mateusz. W zeszły weekend a właściwie w sobotę ( 5.10 ) wybraliśmy się we trójkę : ja, moja siostra i piesek Lucky na wycieczkę do tego urokliwego miasteczka. Dzisiejszy post będzie swego rodzaju relacją z naszej wyprawy, pokażę Wam część zabytków, rynek, ogólnie urocze stare miasto. Ale zanim to nastąpi to pora na kilka ciekawostek o samym Sandomierzu.  A tych jest co nie miara. Zresztą co ja Wam będę pisać, zdjęcia powiedzą to za mnie :-)


Sandomierz – miasto w województwie świętokrzyskim, w powiecie sandomierskim, położone nad Wisłą, na siedmiu wzgórzach. Sandomierz jest usytuowany w Nizinie Nadwiślańskiej i rozciąga się od Wyżyny Sandomierskiej po Równinę Tarnobrzeską. Sandomierz to jedno z najstarszych miast, w którym czuć ten niepowtarzalny klimat czasów średniowiecza. Jedną z głównych atrakcji jest urokliwe stare miasto z pięknym rynkiem i licznymi zabytkami. Znajdziemy tutaj dom Jana Długosza – polskiego kronikarza, pałac obok Wisły, Brama Opatowska, liczne kamieniczki na starym mieście i wiele, wiele innych.  Jeśli chodzi o samą nazwę miasta to prawdopodobnie pochodzi ona od nazwy rzeki San do której nazwy dodano domierz, czyli  gdzie rzeka San domierza do Wisły”. Tak właśnie powstała nazwa Sandomierz.  Samo miasto słynie przeważnie z serialu „Ojciec Mateusz” jak już wspominałam Wam we wstępie, ale nie tylko. Obwarzanki, cukierki krówki, cydr jabłkowy, podpiwek sandomierski, malownicze wzgórza, kamienice, płynąca nieopodal rzeka Wisła i rzeka San, liczne zabytki. To czyni Sandomierz wyjątkowym miejscem do którego po prostu wraca się z wielką przyjemnością. Obiecałam sobie, że jeszcze nie raz tam pojadę ;-)








Dzisiejsze zdjęcia tak pięknie wyglądają dzięki filtrowi ze strony editor.polar.co . Jakiś czas temu natknęłam się na owy program do edycji zdjęć, spodobał mi się efekt jaki nadaje fotkom i postanowiłam trochę się nim pobawić. Na zakończenie dodam, że to nie koniec naszej podróży po Sandomierzu. Za kilka dni pojawi się druga porcja zdjęć z tego malowniczego miasteczka.  Tak dużo ich narobiłyśmy, że uzbierało się ich coś ponad 40 ;-)









PS. W drodze powrotnej jeszcze na rynku w Sandomierzu natknęłyśmy się z siostrą i psiakiem na bardzo fajny pub w którym robią najlepszą moim skromnym zdaniem herbatkę korzenną. Rozgrzewającą, pyszną i dodającą energii. Zwykła czarna herbata w torebce, laska cynamonu, goździki, pomarańcza i cytryna. Po prostu bajka! W życiu nie piłam tak pysznej, jesiennej herbatki co w Sandomierzu ❤


❤❤❤

piątek, 4 października 2019

futrzana kamizelka



Piąteczek, piątunio!

W dodatku jesienny, kolorowy i chłodny. Jesień przyszła już do nas na dobre. Liście zaczynają się złocić i spadać z drzew. Stanowią one świetne tło do zdjęć. Już dwie sesje z nimi wykonałyśmy razem z mamą. Jedną z nich możecie zobaczyć dzisiaj zaś druga pojawi się niebawem. Kocham jesień właśnie za te piękne kolorowe liście, dzięki którym wszystko wydaje się takie piękne, magiczne i wyjątkowe. Mamy październik, jeden z najpiękniejszych moim zdaniem miesięcy. Pogoda jak do tej pory była dla nas bardzo łaskawa, temperatura zresztą też. Ochłodziło się, ale to nie szkodzi. Ciepłe kurtki i płaszcze mam już w szafie, zapas herbatek jest, książki leżą na stosiku przy łóżku, kocyk w pogotowiu a i miękkie swetry czy skarpetki też się znajdą. Jesień mi nie straszna ;-)










kamizelka / Bershka
spodnie / Bershka
sweter / Cropp
koszula / House
botki  i czapka / bazarek

❤❤❤

Witaj, cieszę się, że tutaj jesteś i bierzesz udział w komentarzowej konwersacji. Jednak pamiętaj o jednym: Jeśli jesteś blogerem liczę na to, że napiszesz więcej jak jedno słowo. Dziękuję Ci za poświęcony czas. Odwiedzam blogi komentujących.

POLECANE WPISY