piątek, 25 lutego 2022

zima w kolorze

 Hej Kochani! 

Jak tam po Tłustym Czwartku? Ile pączków zjedliście? A może zamiast pączków były faworki, oponki lub inne słodkości? Co dobrego u Was było? Ja o jadłam się oponek, w tym roku właśnie z nimi celebrowałam Tłusty Czwartek. Faworki i pączki też lubię ale tylko te domowe, te ze sklepu nie mają tego czegoś. Może brakuje im szczypty miłości? A może ktoś kto je robi za mało serca wkłada w ich wykonanie? Bądź co bądź jak słodkości to tylko te wykonane w domu. A ostatnio upiekłam rogaliki drożdżowe z jabłkami. Siedziałam sobie we wtorek taka trochę przymulona, nie widziałam co robić, jakaś pogoda taka była nieprzychylna więc postanowiłam sobie poprawić humor i zrobiłam rogaliki. Ależ pachniało w domu, a i zrobiłam deser z truskawkami. Jak to dobrze, że zamroziłam latem truskawki. Uwielbiam truskawki, fakt za dużo jeść ich nie mogę bo mnie uczulają ale no ten zapach jest epicki. A deser to ubitą śmietanka 36 % i rozmrożone truskawki, połączobe razem i siup do pucharków i do lodówki. Istne niebo w gębie. Lubicie takie deserki? A dziś znów dodaje trochę koloru zimowym szarościom, chociaż u mnie to bardziej przedwiośnie jak zima. Żółty to ostatnio mój ulubiony kolor, a czapka i szalik w tym kolorze super ożywiają beżową kurtkę. Pozdrawiam ❤️

Ps. Pisałam tego posta w czasie kiedy dookoła był spokój, nikt nie naruszał niczyich praw terytorialnych i nikt na nikogo nie biegł z bronią w ręku. Niestety wczoraj doszło do aktu terroru wobec naszych wschodnich sąsiadów. Dostaje dreszczy gdy widzę to co się tam dzieje. Historia zatacza koło, a ludzie wcale a wcale nie wyciągnęli z niej lekcji... Przykre... 












kurtka / Cropp
spodnie / Sinsay
buty /Deichmann
czapka, szalik / Sinsay
***

wtorek, 22 lutego 2022

Narzeczona nazisty - książka o miłości w czasach zagłady

 Witajcie Kochani Czytelnicy!

Co u Was ? Jak mijają Wam te lutowe dni? Mi dość znośnie, w wolnym czasie zaczytuję się w kolejnych książkach jakie przyniosłam z biblioteki. Dodam, że stosik jest spory w dodatku niektóre z nich są naprawdę bardzo obszerne w treść. Zastanawia mnie to kiedy ja je przeczytam, no ale jeśli będą wciągające nie będzie z tym najmniejszego problemu. W dodatku każda jest z wątkiem wojennym - moim ulubionym, a rozkochałam się w nim rok temu. To właśnie wtedy zaczęłam sięgać po takie książki i namiętnie je czytać. Rok temu przeczytałam takich 25, jestem ciekawa czy w tym roku będzie tyle samo czy mniej? Czas pokaże, mój czytelniczy głód jest naprawdę spory więc wszystko jest możliwe. Książki szczególnie te z akcją toczącą się w czasie drugiej wojny światowej w swój własny sposób przenoszą mnie w samo serce walk z Niemcami czy Sowietami. Nie wszystko przekazały mi podręczniki do historii w szkole, czułam wręcz niedosyt jeśli chodzi o historię Polski. Zadziwiało mnie zawsze to dlaczego tak wiele uwagi i czasu lekcyjnego poświęcano starożytności, dalekim krajom takim jak Grecja, Rzym czy Bliski lub Daleki Wschód a tak mało naszej ojczyźnie. Historia Polski jest niesamowita ale i przykra, piękna ale i wstrząsająca. Nasi przodkowie dali wiele, oddali swoje życie byśmy my teraz mogli żyć w wolnej Polsce. Hołdem dla nich są książki z wątkiem wojennym opowiadające o życiu ludzi w czasie okupacji niemieckiej a potem radzieckiej. Warto po takie książki sięgać, poszerzać wiedzę, czytelnicze horyzonty. Ja najbardziej lubię te o miłości w czasach wojny, mam do nich wręcz słabość. Jedną z takich które zapadły mi w serce była " Narzeczona nazisty" autorstwa Barbary Wysoczańskiej.

" Narzeczona nazisty" to debiut w wykonaniu Barbary Wysoczańskiej. Autorka napisała tę książkę w 2021 roku, ale dopiero teraz w styczniu 2022 ją przeczytałam. Wcześniej bo w sierpniu 2021 wypożyczyłam ją ale odleżała swoje na półce i odjechała z powrotem do biblioteki. I to był błąd, bo... To niesamowita książka! Trudno jest się od niej oderwać, pochłania czytelnika w całości bez dwóch zdań. Historia Polki i Niemca których połączyła miłość jeszcze przed wybuchem drugiej wojny światowej i to miłość nie byle jaka bo potrafiła zwyciężyć wszystko nawet wojenną zawieruchę. Polka Hania Wolińska i Niemiec hrabia Johann von Richter - Polska i Trzecia Rzesza. Dobro i zło. Ofiara i kat. Bezbronne państwo polskie w szponach szaleńca Adolfa Hitlera i jego fanatyków. W książce " Narzeczona nazisty" jest po kolei opisane jak rodziła się idea hitlerowska, jak krok po kroku wdrążano ją w życie, jak zaczęła się zagłada Żydów. Fascynujące a zarazem straszne i przerażające jak jeden mały człowiek potrafił rozpętać piekło nie tylko w Polsce ale i na całym świecie. Co w tym wszystkim robią Hania i Johann? Zakochują się w sobie podczas wakacji w 1938 roku kiedy to Polka jest damą do towarzystwa babci von Richtera - Irene von Richter. To wtedy między młodymi rodzi się wzajemna fascynacja. Hania wkrótce wkracza na niemieckie salony jako narzeczona młodego hrabiego. Jak sama wspomniała wchodzi w "gniazdo węży" w samo serce rozrostu nazizmu. Ma do czynienia z najwyższymi przedstawicielami NSDAP a nawet chwilami ociera się o znajomość z Hitlerem. Hania dostaje też propozycję od polskiego podziemia by zostać szpiegiem, podkradać informacje na temat Polski i szpiegować NSDAP. Niedługo potem wybucha wojna, Johann zostaje siłą wcielony do Wehrmachtu, Hania zrywa zaręczyny ... Jak to si wszystko potoczy? Koniecznie musicie przeczytać tę książkę. KONIECZNIE, jest warta wszelkiej uwagi zdecydowanie! ❤




Po jakie książki najchętniej sięgasz w zimowe wieczory?
***

sobota, 19 lutego 2022

płaszcz w kratkę & czerwony beret zimą

 Hej, hej Drodzy Czytelnicy! 

Co u Was? Jak się macie? Jak z pogodą? Wiosna czy zima? U mnie chyba przedwiośnie, bo sporo ponad 9 stopni na plusie, w dodatku śnieg się stopił także to chyba już ta pora przed kolejną porą roku. A przecież wiosna to pierwsza w kolejności. Kruszy lód zimy, ociepla zmarznięte dłonie drzew, pobudza je do życia, ptakom daje głos by zaczęły swe trele, swą różdżką dotyka ziemi by ta wydała kwiaty i zazieleniła się trwa. Ale zanim to nastąpi ja dalej katuję Was zdjęciami ze śniegiem w tle. Bo ja bardzo lubię zimę i tak mocno cieszy mnie fakt, że tych zdjęć w tym sezonie tak sporo zrobiłam. A to kolejne z nich... Czerwony beret to klasyk, kocham go miłością wielką bo pasuje praktycznie do wszystkiego a w połączeniu z płaszczem ahhhh.... Czuję się jak Paryżanka :) 

PS. Zajrzycie też na bloga Wiktorii Krukowskiej, w czwartek pojawił się tam wpis z wywiadem ze mną, link tutaj ❤️














płaszcz / Cropp
beret, szalik, spodnie / Sinsay
buty / Deichmann
***

środa, 16 lutego 2022

szara kurtka i mom jeans

 Witajcie Drodzy Czytelnicy! 

Jak mijają Wam te lutowe dni? Pogoda się unormowała czy dalej galimatias? U mnie było sporo śniegu ale już stopniał, czuć przedwiośnie. Słońce przyjemnie muska w policzki, ptaki jeszcze dość nieśmiało zaczynają swoje trele. Nieskormnie mogę rzec iż wiosna za rogiem, ale ja jeszcze przez pewien czas będę dodawać tutaj zdjęcia z zimową scenerią. Ogromnie się cieszę, że w tym sezonie aż tyle stylizacji udało mi się sfotografować na tle białego puchu. To nie lada zadanie, bo sami Wiecie jak z tą zimą u nas bywa ;) 








spodnie / Cropp 
czapka, szalik i rękawiczki /Sinsay 
kurtka / targowisko miejskie
***

niedziela, 13 lutego 2022

Zimowa Kraina Czarów

Dzień dobry w niedzielę! 

Przez prawie cały tydzień była u nas powiedzmy, że wiosna. W środę temperatura wynosiła plus 10 stopni, niesamowite zjawisko w lutym. Jak samo powiedzenie mówi " idzie luty podkuj buty..." No i zima przyszła znów, ku mojej uciesze bo ja uwielbiam zimowy klimat. W czwartek zaczął padać deszcz a potem deszcz ze śniegiem, następnie zaczął sypac śnieg, sypał całą noc a rano obudziłam się w Zimowej Krainie Czarów. Co prawda śnieg się topi, bo jest na plusie ale i tak udało mi się zrobić kolejne zimowe zdjęcia. Cieszę się ogromnie, korzystam z tej zimy ile się da. Póki trwa, działam zimowe zdjęcia i stylizacje, lada moment zacznie się marzec a wraz z nim będę obmyślać coś lżejszego. No a teraz, zapraszam do mojej prywatnej Zimowej Krainy Czarów, wejdźcie, zapraszam❤️ ściskam mocno ❤️

Ps. Wczoraj na blogu jaki prowadzę z siostrą dodałam przepis na prosty chlebek pszenno- żytni link tutaj. 












kurtka / House

spodnie i czapka / Sinsay

szalik / Cashmere

buty / Deichmann

***

czwartek, 10 lutego 2022

czerwony sweter

 Witajcie Moi Drodzy! 

Co u Was? Jak samopoczucie? U mnie ostatnio trochę lepiej, choć nie ukrywam, że często pogoda ma duży wpływ na to jak się czuję. Ostatnie silne wiatry, deszcze i zawieruchy nie nastrajały mnie pozytywnie. Wręcz przeciwnie czułam znużenie i żeby sobie jakoś rozjaśnić te ciężkie dni zaszywałam się w kuchni by co i raz coś dobrego upiec czy ugotować. Nie ma chyba nic lepszego jak coś smacznego, coś co rozweseli szary dzień. Kolejnym sposobem na zastrzyk energii są kolorowe ubrania w soczystych barwach. Taki jest czerwony sweterek jaki mam na tych zdjęciach. W połączeniu ze spodniami w kratkę tworzą bardzo zgrany duet. Co myślicie o tej kombinacji? Dajcie znać, przytulam ❤️

Ps. A jeśli macie ochotę na coś pysznego i klasycznego to zapraszam na drugiego bloga jaki prowadzę z siostrą link do posta tutaj





sweter, opaska i spodnie / Sinsay
***
Witaj, cieszę się, że tutaj jesteś i bierzesz udział w komentarzowej konwersacji. Jednak pamiętaj o jednym: Jeśli jesteś blogerem liczę na to, że napiszesz więcej jak jedno słowo. Dziękuję Ci za poświęcony czas. Odwiedzam blogi komentujących.

POLECANE WPISY