Zimowe szaleństwo… Cóż jest
ono już tylko w moich wspomnieniach.
Niestety śnieg ze zdjęć stopił się w ciągu jednego dnia. Szkoda. Chciałabym by
cały grudzień był śnieżny. Wtedy czuć jeszcze większą radość ze zbliżających
się świąt. Choć wiem że kalendarzowa zima zaczyna się dopiero 22 grudnia mam
ogromną nadzieję, że przyroda jeszcze pozytywnie nas zaskoczy. Potrzeba tylko
odrobinę cierpliwości ;-)
Dzisiejsza stylizacja jest
typowo sportowa. Nie mogło obyć się bez pięknej różowej kurteczki z kapturem
obszytym futerkiem. Jak ja kocham takie odzienie wierzchnie. Nie dość, że jest
cieplutkie to jeszcze nie krępuje ruchów i można swobodnie jak to mój tata mówi
„chasać po śniegu „ :D Czarne spodnie które mam na sobie fajnie z nią
kontrastują i eksponują pudrowe trapery.
Tego dnia zrezygnowałam z szalika. Zastąpiłam go grubym, wełnianym golfem w
kolorze różowym. Mówiłam już że kocham ten kolor? Fajnym dodatkiem są tutaj
szare rękawiczki z białym serduszkiem. Cała stylizacja jest dla mnie bardzo
słodka i urocza. W sam raz na taki śnieżny dzień. Troszkę przypomniało mi się
jak jakieś 14 lat temu moja mama ubierała mnie na różowo :D Mimo 19 lat nadal
często kupuję ubrania w tym kolorze. Nie wyobrażam sobie mojej szafy bez niego. Choć ma on
milion odcieni to mój ulubiony jest tylko jeden- pudrowy. Wolę raczej stonowane
kolory.
Pogoda taka jak w
poniedziałek kiedy robiłam te zdjęcia jest po prostu przecudowna. Zima ma swoje
uroki uwierzcie mi. A krajobraz jaki po sobie zostawia zapiera wręcz dech w
piersiach. Liczę na to, że jeszcze
wykonam setki ( no może nie setki bo nie wystarczy czasu) takich sesji na
śniegu. Teraz to już wszystko Kochani. Życzę Wam miłego wieczoru. Do zobaczenia
różowa kurtka- House
pudrowy golf- C&A
spodnie- Sinsay
pudrowe traperki- zwykły stacjonarny sklep
czapka- Sinsay
rękawiczki- Sinsay
























