piątek, 15 listopada 2019

czapka z pomponem



Dzień dobry Drodzy Czytelnicy!

Jak Wasze samopoczucia? Połowa listopada, 15 dni do grudnia. Jak się z tym czujecie? Ja już nie mogę się doczekać. Kocham grudzień, Boże Narodzenie i całą tą magiczną atmosferę jaka w tym miesiącu nam towarzyszy. Sklepowe półki już właściwie od początku listopada kuszą nas ekspozycją rodem z Wioski Świętego Mikołaja, jednak ja dopiero teraz zaczynam na serio myśleć o świętach. Połowa listopada to wystarczający czas by powoli szukać prezentów na Mikołajki ( które już za 3 tygodnie) oraz zaczynać słuchać świąteczne piosenki. Ja już zaczęłam, od razu weselej, Wam też polecam. A dzisiaj kolejna stylizacja. Tym razem z ciepłą czapką z pomponem i szalikiem. Coraz chłodniej się robi, ku mojej uciesze rzecz jasna. Czekam na pierwszy śnieg. Jestem ciekawa kiedy zaszczyci nas swoją obecnością w tym roku. Wyczekuję go z wielką niecierpliwością. Nic tak nie napawa mnie radością jak te drobne śnieżynki wirujące na wietrze…

Ale dopóki mamy jeszcze typowo jesienną pogodę staram się nią delektować i cieszyć póki jest.  Stąd kolejna, być może ostatnia pełna jesiennego uroku sesja zdjęciowa i adekwatna do pory roku stylizacja z płaszczem. Do niego wybrałam szary szalik, jasne jeansy i ciepłe botki - a'la śniegowce. Uroku dodaje fioletowa czapka z futrzanym pomponem- mój must have na sezon jesień/ zima. Jestem ciekawa czy Wy lubicie tego typu nakrycia głowy, dajcie znać w komentarzu ...










płaszcz / Esmara
czapka / TOM & ROSE
szalik i buty / Sinsay ( KLIK i  KLIK )
spodnie / Bershka

❤❤❤

wtorek, 12 listopada 2019

kosmetyczne nowinki AVON cz.2



Hejka!

Jak Wasze humory po długim weekendzie? U mnie w porządku. Odpoczęłam, zregenerowałam siły i wracam z kolejnym postem. Tym razem kosmetycznym. Na robienie zdjęć na dworze ja za mokro, ale super, że pada deszcz. Teraz tylko czekam na to by z dnia na dzień robiło się chłodniej i spadł pierwszy śnieg. Nie mogę się doczekać zdjęć na śniegu. Zawsze jest tyle frajdy i radości. Ale wracając do dzisiejszego posta to pokażę Wam moje nowości z AVON, jakie przyszły do mnie na początku sierpnia. Pierwsza część pojawiła się 4 sierpnia, jednak druga dopiero dzisiaj. Ale jak to mówią lepiej późno niż wcale. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie. A jeśli jeszcze jest ktoś kto nie widział pierwszej części kosmetycznych nowości zapraszam tutaj .

Kosmetyki pokazane w dzisiejszym poście należą w dużej części do mnie. W pierwszej części wspominałam Wam, że było to zamówienie wspólne- moje, mamy i siostry. Jednak w tym poście praktycznie wszystkie produkty to te które zamówiłam dla siebie. No dobra, jedna mgiełka do ciała jest mamy i dwa żele pod prysznic są siostry ale reszta już moja.  Dzisiaj pokażę Wam aż  11 kosmetyków. Większość z nich jest do kąpieli, ale znajdzie się też coś pięknie pachnącego i coś do pielęgnacji ust.


Mgiełki do ciała

Mgiełki do ciała to świetna alternatywa dla perfum podczas ciepłych dni.  Są dużo lżejsze od perfum, pięknie pachną i dość długo utrzymują się na skórze. Zamówiłam sobie aż 3 mgiełki: pierwsza o zapachu kwiatu jabłoni, druga malina i porzeczka zaś trzecia tym razem dla mamy o zapachu wody kokosowej i karambola.  Wszystkie trzy mają śliczną szatę graficzną, która pokazuje jaki skład ma dana mgiełka. Na pierwszej mamy jabłuszko i kwiat jabłoni, na drugiej maliny i porzeczki zaś na trzeciej połowę kokosa i karambolę. Atomizer jaki posiadają ułatwia zaaplikowanie mgiełki. Buteleczki są lekkie, idealne do torebki. 


Płyny do kąpieli w wannie

Kto nie lubi kąpieli w wannie pełnej bąbelków ręka w górę? Chyba nie ma takiej osoby. Osobiście uwielbiam chwilę relaksu podczas kąpieli w pięknie pachnących płynach. Zamówiłam sobie w AVON aż trzy: jeden liliowy a drugi z orchideą zaś trzeci ( zdjęcie poniżej). Obydwa pachną nieziemsko. W połączeniu z ciepłą wodą tworzą aromatyczną i rozluźniającą kąpiel. Nie ma chyba nic lepszego na długie jesienne i zimowe wieczory jak wylegiwanie się w wannie pełnej piany.  Płyny mają dużą pojemność, tak więc wystarczą mi na dłuższy czas. Pierwszy ma 500 ml, zaś drugi 1000 ml.  Myślę, że takie kosmetyki to świetny pomysł na prezent. 


Płyn do kąpieli w wannie

Kolejny płyn do kąpieli w wannie. Czyli zamówiłam ich sobie aż 3. Ten ma w składzie płatki róż. Pachnie bajecznie, jakbyśmy sobie leżeli w wannie pełnej róż. Ten aromat jest niezwykle relaksujący. Zwartość butelki jest imponująca ponieważ mamy go aż 1000 ml. Ogólnie bardzo lubię zamawiać sobie kosmetyki do kąpieli z AVON'u z dwóch powodów: po pierwsze mają duże opakowania, które wystarczają mi na długi czas, a po drugie ich cena jest imponująca. Za tak duży płyn do kąpieli w drogerii trzeba zapłacić krocie, zaś w AVON o wiele mniej.  A i zapachy tych kosmetyków drogeryjnych nie zawsze wpadają w nasz gust ;-)


żele pod prysznic AVON Senses

Tak jak płyny do kąpieli tak żele pod prysznic AVON kocham całym serduszkiem. I tutaj także mamy to samo co w przypadku płynów: są o wiele tańsze i bardziej wydajne niż te z drogerii.  Moja siostra wybrała sobie żel o zapachu lodów waniliowych i żel z jaśminem i ciepłym piżmem.  Obydwa są w dużych i bardzo wydajnych opakowaniach, które wystarczą na kilka miesięcy. Ten pierwszy obłędnie pachnie wanilią, czujemy jakbyśmy kąpali się w lodach waniliowy. Drugi ma słodki zapach jaśminu i piżma - można poczuć się królewsko,bo jak sama nazwa wskazuje żel nawiązuje do magicznego Zjednoczonego Królestwa " Magical Kingdom". 


spray do stóp  oraz balsam do ust w sztyfcie

Wiem, że takie odświeżające spray'ie świetnie sprawdzają się w letnie i upalne dni. Jednak jak Wiecie, można go sobie zamówić, nie otwierać i zachować na przyszły rok. Tak tez zrobiłam. Spray jest z ekstraktem z aloesu i mięty. Doskonale odświeża stopy, schładza je i relaksuje. Drugi kosmetyk to nawilżający balsam do ust color trend o smaku ciastka. Delikatnie barwi usta na różowy kolor, nawilża je i sprawia, że lekko się błyszczą. Spray kosztował mnie coś ok. 8 zł a balsamik do ust 5 zł. 


żele pod prysznic AVON Senses

O żelu pod prysznic o zapachu lodów waniliowych już Wam pisałam. Teraz coś więcej o żelu pod prysznic AVON Senses anti - stress. Z tym żelem spotykam się po raz pierwszy. Posiada naprawdę bardzo ładny zapach. Jest energetyzujący a zarazem relaksacyjny. Odświeża i dodaje energii. Po prysznicu tym żelem będziemy niezwykle pobudzeni. Świetny na poranny prysznic.  Zaś "gelato moments" jak już wcześniej wspominałam jest kremowy i słodko pachnie wanilią. 

Znasz któryś z tych kosmetyków?


❤❤❤


❤ Spodobał Ci się wpis? - Skomentuj. Jeśli jesteś blogerem wierzę, że napiszesz więcej niż jedno słowo.
❤ Podoba Ci się mój blog? - Zaobserwuj a na pewno zrobię to samo, jeśli Twój blog też mi się spodoba.
❤ Odwiedzam blogi komentujących dlatego prosiłabym o zostawienie linku do siebie, będzie mi łatwiej i szybciej do Was dotrzeć :-)

POLECANE WPISY