sobota, 29 lipca 2017

odsłonięte ramiona & jeansowa spódniczka



                Cześć !
               Wspominałam już może, że uwielbiam bluzki z odsłoniętymi ramionami? Dla mnie są mega wygodne a przy tym bardzo sexy. Pasują zarówno do prostych stylizacji na co dzień  jak i tych bardziej eleganckich do oficjalnych wyjść. Można je łączyć z szortami, jeansami z dziurami lub wysokim stanem albo ze spódnicą.
                    Dzisiaj postawiłam na całkiem prosty outfit. Lekką,krótką bluzeczkę z odsłoniętymi ramionami, zestawiłam z jeansową spódniczką. Dodatkiem który dodaje smaczku stylizacji są sandałki z ozdobnymi łańcuchami.  Oczywiście pasowały by tu również białe trampki czy też słomkowe espadryle ;) to zależy od gustu :-) Moda daje wiele możliwości w dzisiejszych czasach, można dowolnie łączyć wybrane ubrania z różnym rodzajem obuwia ;) w modzie wszelkie chwyty dozwolone. Pozdrawiam! ;-)






































 bluzka odsłaniająca ramiona- Cropp
spódnica- Sinsay
sandałki -zwykły stacjonarny sklep
torebka- Sinsay
okulary- Sinsay

piątek, 21 lipca 2017

moja pielęgnacja twarzy i ciała





Witajcie!!!

               Do tego posta załączyłam filmik piosenki zespołu Linkin Park - A Light That Never Comes.Jak już zapewne wiecie z różnego rodzaju mediów lider tego zespołu Chester Beninngton popełnił wczoraj samobójstwo. Ogromny cios dla fanów. Taki głos, taki człowiek, w taki właśnie sposób kończy swoje życie. Okropnie smutne. Sama osobiście byłam fanką tego zespołu i bardzo lubiłam słuchać ich muzyki. Marzyłam nawet o ich koncercie w Polsce bym mogła się na niego wybrać. Niestety zespół bez Chestera to już nie to samo. Wiem, że na pewno pozostanie on w pamięci swoich fanów jak i w mojej na zawsze.


          


                Przechodząc do dzisiejszego posta  jest on  w całości poświęcony moim ulubionym kosmetykom do pielęgnacji twarzy i ciała. 


              Zaczniemy od pielęgnacji twarzy. Z racji tego, że mamy lato nasza twarz jest narażona na szkodliwe promieniowanie UV. Niezbędne do zabezpieczenia jej przed podrażnieniami,oparzeniami czy też przebarwieniami są kosmetyki z filtrem. Ja stosuję krem do twarzy Lirene Dermoprogram Kids. Kosmetyki przeznaczone dla dzieci są delikatne i tolerowane przez moją bardzo wrażliwą skłonną do alergii skórę. Wybrałam filtr 50+ bardzo wysoka ochrona, mam jasną karnację i słońce szybko chwyta moją skórę. Kremik znajdziecie w każdej aptece ;) cena to ok.15 zł.





                W lecie również w większym stopniu przykładamy wagę do oczyszczenia cery. Fakt nakładamy lżejszy makijaż niż w zimie ale słońce, wysoka temperatura, upał, kurz mogą niekorzystnie wpłynąć na nasz wygląd. Do demakijażu używam łagodzącego płynu z delikatnym ekstraktem kwiatowym  Essentials od  marki Garnier. Doskonale usuwa nawet najbardziej trwały makijaż, co najważniejsze nie podrażnia i nie wysusza skóry.  Po dokładnym demakijażu myję twarz emulsją miceralną  Cetaphil. Bardzo delikatna, usuwa bakterie i resztki pudru, pozostawiając skórę gładką, czystą bez zapchanych porów. Emulsję kupicie w każdej aptece za ok.42zł. Stosuję ją od listopada zeszłego roku i jestem bardzo zadowolona z efektów jej użytkowania. Jej plusem jest też to, że może być również stosowana jako żel do mycia np. dla osób które mają krostki na plecach,dekolcie itp. 





                    W letnie dni częściej bierzemy prysznic. Niezwykle schładza on rozgrzane od słońca ciało, orzeźwia i dodaje energii. Ten od  Le Petit Marseilials z ekstraktem z mleka jest kremowy, nawilża wysuszoną skórę i pięknie pachnie. Jest idealny dla osób lubiących delikatne środki do kąpieli.




                       
                          Dobry pelling do klucz do bezbolesnej depilacji ciała. Ja wybrałam ten marki Joanna z truskawką. Świetnie zmiękcza włoski  po czym usuwają się one prawie bezboleśnie. Pięknie pachnie truskawkami, skóra jest po nim jędrna i gładka. 




                   
                     
                     W upalne letnie dni pocimy się znacznie szybciej niż w zimie. Z pomocą przed niepożądanym zapachem przychodzą odpowiednio dobrane do naszych potrzeb antyperspiranty. Ja wybrałam dwa : jeden marki Nivea chroniący przed biały śladami i żółtymi plamami, chroniący przed potem ok.48h. Drugi zaś marki Fa Pink Passion o zapachu kwiatowym. Również chroni przed nieprzyjemnym zapachem do 48h.  Obydwa zdały test i mogę je Wam serdecznie polecić ;)






                      Po relaksującej kąpieli lub szybkim prysznicu czas na nawilżenie wysuszonej skóry. Do tego używam bezzapachowej emulsji do ciała marki Ziaja przeznaczonej zarówno dla niemowląt,dzieci jak i dorosłych. Świetnie się wchłania, nie robi tłustych plam na skórze, nawilża i wygładza. Polecam ją szczególnie osobom które tak jak ja mają problemy alergiczne i szukają delikatnych bezzapachowych kosmetyków do pielęgnacji ciała. Emulsję zakupiłam w aptece za ok.12zł. 





               Latem mało co wychodzę w dzień na dwór z obawy przed poparzeniem słonecznym. Jak już wyżej wspomniałam mam jasną karnację i jest ona bardziej podatna na działanie słońca. Jeśli już muszę wyjść na dwór smaruję ciało  wodoodporną emulsją do opalania marki Ziaja  SPF 50+  chroniącą przed promieniami UVA + UVB z bardzo wysoką ochroną. Mam wtedy pewność, że słońce nie zrobi mi krzywdy i spokojnie mogę  wyjść na zewnątrz.  Tą emulsję również kupiłam w aptece za ok.25zł. 







                   

                     Na koniec pragnę zaprezentować Wam moją nowość wśród perfum jakie stosuję na lato- delikatną wodę perfumowaną Bi-Es Fleur Sensuelles. Świeży,lekki,kwiatowy zapach idealny na co dzień. Sprawia, że napływa do nas pozytywna energia i dzień staję się o wiele lepszy ;)






  Dziękuję za uwagę :) do usłyszenia!✋







sobota, 15 lipca 2017

Kwiaty we włosach...








Hejka!


             Witam Was bardzo serdecznie po krótkiej  przerwie. I mamy już połowę lipca. Ale czas zapierdziela. Kurde zaraz lato się skończy 😪 Ale zanim to nastąpi trzeba wykorzystać je w 100 %.
             Nie wiem jak Wy, ale ja prawie w ogóle nie czuję tego letniego klimatu. Może dlatego, że pogoda taka kapryśna. Dopiero słoneczko już za parę minut burza. Oszaleć można. Ale w poprawie humoru mają nam pomóc właśnie takie wakacyjne muzyczne kawałki jaki załączyłam na początku tego posta.

             A zatem przejdźmy do stylizacji.  Główne skrzypce w tym outficie gra wianek z różowych kwiatów który kupiłam w tym tygodniu w H&M. Od dawna podobały mi się tego rodzaju ozdoby do włosów. W połączeniu ze zwiewną spódniczką i pudrowym topem wygląda lekko i świeżo. Z racji tego, że zdjecia robiłam wieczorem uzupełniłam stylizację kremowym kardiganem. Mięciutki i w miarę ciepły. Doskonale pasuje do stylu boho.

       



















Chciałabym zaprosić Was na moją stronkę na facebooku poświęconą blogowi 
oraz na
Snapchat 
dawniunia
Instagram
Facebook 


Stylizacja
 top - KiK Textil  
 spódniczka - Cropp 
kardigan - Sinsay
plecak- zwykły stacjonarny sklep
 okulary - Sinsay
wianek- H&M





Do następnego!!!!

piątek, 7 lipca 2017

spodenki ze zdobieniami + jeansowa katana








Hejka !!!!

                    Niesamowite jest to jak pogoda potrafi nas zaskoczyć. Jeszcze przedwczoraj było tak zimno i pochmurno. Dziś już piękne słoneczko, niebieskie niebo i delikatne białe obłoczki. Aż chce się żyć! Wreszcie czuć, że jest lato, lipiec, wakacje. 
                   W ogóle ten tydzień zleciał mi nawet nie wiem kiedy. Cały tydzień w rozjazdach. Jeszcze wczoraj taka sytuacja, że u dentysty przesiedziałam dobre 1,5 godziny :/ Jakaś pani jak weszła to już myślałam, że nie wyjdzie. Ogólnie skończyło się na tym, że wreszcie pani dentystka zaleczyła mi zęba. Niestety mega mocno mnie bolał wczoraj i boli dziś. Tak to już jest z tymi zębami. Ale nie ma co narzekać bo zawsze mogło być gorzej ;)
                 Dzisiaj trochę krócej niż zwykle. Jutro wyjeżdżam na Podkarpacie.  Mega bardzo jaram się tym wyjazdem ;) jakaś odmiana, bo zawsze tylko północ albo wschód ;) teraz czas na południe :)
                 Stylówka bardzo prosta. Klasyczny czarny t-shirt zestawiłam z wzorzystymi spodenkami ze zdobieniem boho oraz z jasną, jeansową kataną. Mega luźno i wygodnie. Do tego sandałki które uwielbiam nosić i mój ulubieniec czarny skórzany plecaczek. Nie mogło też zabraknąć breloka-pomponika.  Aby nadać całej stylizacji charakteru usta pomalowałam płynną pomadką w ciemniejszym kolorze.


A więc zaczynamy! 


































 czarny t-shirt - HOUSE
wzorzyste spodenki- zwykły stacjonarny sklep
sandałki- zwykły stacjonarny sklep
plecak- SINSAY
naszyjnik- SINSAY
brelok- CROPP 

pomadka na ustach - Lovely K Lips ( odcień Milky Brown) 


Do usłyszenia!!! 👌👄

środa, 5 lipca 2017

top 5 najlepszych książek- lipiec 2017








 Cześć wszystkim!!!
        
              Pogoda nie rozpieszcza. Deszcz, zachmurzone niebo i zimnica. Czy tak wygląda lipiec? Miesiąc wakacyjny. Cóż niestety jak na razie tak jest i chyba nie zanosi się na lepszą pogodę. Ja zaś mam na to radę. Skoro już siedzieć w domu to mieć ciekawe zajęcie. Ja wybieram czytanie książek.  I właśnie w dzisiejszym poście pragnę zaprezentować Wam moje top 5 najlepszych książek na lipiec.

            Zaczniemy od mojej ulubienicy wśród wszystkich książek autorstwa Jojo Moyes pt."Zanim się pojawiłeś".  
           „Zanim się pojawiłeś” Jojo Moyes to doprawdy przepiękna i dogłębnie wzruszająca historia, która na długo pozostanie w mej pamięci oraz sercu. Nie dziwię się, że sprzedano ponad 6 mln egzemplarzy tej książki na całym świecie oraz że powstała jej ekranizacja. Nie mogło być inaczej.To opowieść o tym, jak ważne jest dla człowieka to, aby mógł sam decydować o samym sobie. Żeby nie był stale uzależnionym od pomocy innych i skazanym na ich decyzje dotyczące jego dalszego życia. Książka o tym, jak istotne jest poszerzanie swoich własnych horyzontów zamiast ciągłego zamykania się w skorupie z obawy, że sobie z czymś nie poradzimy, bo to nie dla nas. Jak ważne jest to, aby śmiało podejmować się nowych wyzwań i stawiać przed sobą kolejne cele do zrealizowania w przyszłości. Historia o tym, że życie ma się tylko jedno i dlatego też powinno się czerpać z niego pełnymi garściami póki jest na to czas i ma się ku temu możliwości. Nigdy bowiem nie wiadomo, co przyniesie jutro, co też nas spotka tuż za rogiem, czy jeszcze będzie w ogóle okazja, by móc czegoś spróbować. Książka niesamowicie wciąga. Jest niezwykła i bardzo życiowa. Osobiście doznałam wielu wzruszeń jak i śmiechu do łez. Myślę że po jej przeczytaniu Lou i Will na długo pozostaną w waszej pamięci.











                  Następna propozycja bardzo ciekawej i życiowej historii  wielkiego romansu na początku lat 60. jaki przeżyła piękna Jennifer Starling żona biznesmena z Anthonym, reportażystą.
                    Kilka słów może zakończyć romans albo... wskrzesić utraconą miłość.
Romantyczna i wzruszająca powieść o namiętności, zdradzie i bolesnych doświadczeniach, która jest także hołdem oddanym zapomnianej sztuce pisania listów miłosnych." Czy każda miłość, która nie jest zwyczajna i prosta, musi się skończyć tragicznie?"Dwie kobiety - Ellie i Jennifer. Zdrada. Miłość. I dzielące ich pokolenia. Ale język miłości przemawia do każdego.Bardzo miła i głęboko zapadająca w pamięć powieść o niespełnionej miłości pełnej przeszkód i bolesnego rozstania. Książka rozpoczyna sie od tajemniczego listu napisanego 40 lat wcześniej przez tajemniczego kochanka, a znalezionego w czasach współczesnych przez dziennikarkę w archiwum gazety, która sama ma pokręcone życie osobiste i spotyka sie z żonatym mężczyzną. Tajemniczy list Boot' zaintrygował mnie do tego stopnia, że dałam się ponieść tej zawiłej historii az do ostatniej strony.












              "Ostatnia piosenka" to moja pierwsza książka Nicholasa Sparksa . Książka wzbudziła we mnie wiele pozytywnych emocji. Pod koniec jednak nie wytrzymałam i popłakałam się. Jest ona bardzo wzruszająca. Autor chciał nam pokazać, że bez względu na wszystko powinniśmy umieć kochać i przebaczać. 
           Język, którym posługuje się autor jest jasny i zrozumiały chyba dla każdego. Książkę czyta się fantastycznie. Jest bardzo wciągająca. 
Została podzielona na 37 rozdziałów. Każdy z nich jest podpisany imieniem, np. Ronnie, Will. Autor  przez to chciał nam ułatwić w rozpoznaniu kto jest narratorem w danym rozdziale, bo jest ich kilku. Autor potrafi w jednej książce doprowadzić czytelnika do uśmiechu na twarzy jak i do łez. Ukazane są w niej uczucia nastoletniej Ronnie do ojca, brata i chłopaka poznanego na plaży, który zmienia ją ze zbuntowanej nastolatki w dojrzałą, rozważną dziewczynę.
          Decyzje- konsekwencje. Brak decyzji- konsekwencje. Od tego nie da się uciec. Życie to implikacja istnienia.Nawet ta opinia jest pokłosiem medytacji nad lejtmotywem książki.Konsekwencją.Mam przed oczami mgłę wzruszenia. Śmierć. Szansa czy przekleństwo? Dobitne pytanie, które stawia Musso. To jego punkt orientacyjny.Na czas czytania mój mózg został tym pytaniem zaanektowany.Wszedłem do labiryntu relacji z samym sobą.Oszukać przeznaczenie ? Stare przysłowie pszczół mówi – nie ma szans.Muso mówi – szanse są. Nieraz trzeba to zrobić na wskroś inwazyjnie.Nieraz brawurowo. Ale szanse są.Szansa pierwsza, miłość. Szansa druga, przyjaciele.Miłość to gwóźdź programu. Przyjaciele z kolei są jak tlen i woda.Jednak nie ma sklepów z przyjaciółmi, nie kupisz ich nawet w internecie.Musisz znaleźć inny sposób, by zaskarbić sobie ich życzliwą dłoń.Tak. Takie rzeczy przychodzą człowiekowi do głowy, czytając.A skoro tak... to chyba warto. Książka Guillaume Musso pt. " Będziesz tam? " to opowieść o  Elliocie Cooperze, który  jest znanym chirurgiem zmagającym się ze śmiertelną chorobą. Największą radością jego życia jest dorosła już córka Angie, największym pragnieniem – jeszcze raz ujrzeć ukochaną Ilenę, zmarłą tragicznie przed trzydziestoma laty. Jego marzenie może się spełnić – Elliott otrzymuje w prezencie kilka pigułek umożliwiających podróż w czasie. Przez ciekawość zażywa jedną z nich i wkracza na ścieżkę nieprawdopodobnej przygody – cofa się w przeszłość, po raz kolejny przeżywa młodość. Czy zdoła zmienić bieg wydarzeń i uratować życie ukochanej? Czas zawsze mija zbyt szybko...  
          Ta książka jest również moją pierwszą tego autora. I mam nadzieję, że nie ostatnią.








 
 
 
 
Nie myśl o mnie za często…

Po prostu żyj dobrze.

Po prostu żyj.


Will


Tyle że Lou nie ma pojęcia, jak to zrobić. I trudno jej się dziwić.

A jednak Kiedy odszedłeś to nie tylko historia o podnoszeniu się po utraconej miłości, lecz także inspirująca opowieść o nowych początkach. Pamiętając o obietnicy złożonej ukochanemu, Lou stara się znajdować nowe powody, dla których warto czekać na każdy kolejny dzień.

*

Miłośnicy pisarstwa Jojo Moyes odnajdą w tej książce to, co najbardziej cenią w jej twórczości: ujmujący humor, autentyzm i zapadających w serce bohaterów. A ci, którzy jeszcze nie znają tej autorki, mogą być pewni, że po lekturze Kiedy odszedłeś popędzą do księgarń, by jak najszybciej nadrobić zaległości.

Jojo Moyes to ulubiona autorka milionów czytelników, a jej pisarstwo jest światowym fenomenem wydawniczym. Udało jej się wyrównać rekord należący do Harlana Cobena i Stephena Kinga – trzy jej książki znalazły się równocześnie na listach bestsellerów „New York Timesa”. Na listach najlepiej sprzedających się tytułów wyprzedza Marie Kondo, Paulę Hawkins czy George’a R. R. Martina.

Poprzednia książka o perypetiach Lou Clark sprzedała się w ponad 5 milionach egzemplarzy (w Niemczech utrzymywała się na pierwszym miejscu list bestsellerów przez rekordowe 46 tygodni). Film na jej podstawie trafia właśnie na ekrany kin.

               Jojo Moyes jest również moją ulubioną autorką. I bardzo ale to bardzo bardzo cieszę się, że pani Moyes napisała  dalsze losy Lou Clark. Kobiety która straciła swego ukochanego. Którego kochała nad życie. Który postanowił zakończyć swoje życie, ponieważ był skazany na wieczną pomoc innych i na współczucie którego nie mógł już dłużej znieść.
            Lektura tej książki to czysta przyjemność. Powieści Jojo Moyes są stworzone dla osób które tak jak ja uwielbiają literaturę romantyczną pełną namiętności, przeciwności losu i dreszczyka emocji.  Powieści które sprawią, że uronimy nie jedną łzę. Z całego serca polecam!!!








                   Na koniec pragnę przypomnieć Wam, że wszystkie książki Jojo Moyes można zakupić w niewielkich cenach w sieci sklepów Biedronka.  Te i inne równie dobre książki jak pani Moyes również się tam znajdują.  Sama chętnie korzystam z tego typu udogodnień i wzbogacam półki na swojej szafce o nowe niezwykłe historie, które sprawiają, że wyobraźnia działa na bardzo wysokich obrotach. 


                 Wpadłam też na taki pomysł by co miesiąc wstawiać post na bloga o moich ulubieńcach miesiąca. Czy to o książkach czy kosmetykach. Co Wy na to? Dajcie mi znać w komentarzach ;)


Pragnę też Wam przypomnieć o moich portalach społecznościowych
facebook- https://www.facebook.com/styleiww12
instagram - https://www.instagram.com/styleiww/
snapchat- dawniunia
twitter- https://twitter.com/styleiww1222

Na snapachacie i instagramie staram się codziennie dodawać różne zdjęcia i filmiki. Jeśli jesteście ciekawi co u mnie to serdecznie zapraszam :)

Dziś to już wszystko. 
Do usłyszenia!!!

PS. Pragnę Wam gorąco podziękować, ponieważ mój blog ma już ponad 1100 wyświetleń. Dla mnie to bardzo dużo i to daje mi ogromnego powera do dalszego rozwijania mojej pasji.
Podoba Ci się wpis? - Skomentuj
Spodobał Ci się mój blog?- Zoaobserwuj
Zachęcam też do podania linku do siebie ;-) W wolnej chwili zerknę i coś po sobie zostawię :-)

POLECANE WPISY