poniedziałek, 30 września 2019

ulubieńcy miesiąca - wrzesień 2019



Dzień dobry w ostatni dzień miesiąca września!

Jak co miesiąc pora na kolejnych „Ulubieńców miesiąca”. Sierpniowi uzyskali od Was bardzo pozytywny odzew. Mam nadzieję, że tych wrześniowych także polubicie. Jak co miesiąc mam zawsze niezły dylemat co można zaliczyć do mojego ulubieńca. Z reguły lubię sporo rzeczy, a jak Wiecie w ciągu 30 bądź 31 dni danego miesiąca może się tego całkiem sporo nazbierać. Pracy było co nie miara, ale udało mi się wybrać kilku szczęśliwców których dzisiaj przedstawię Wam w swego rodzaju podsumowującym poście. Co więcej? Cieszę się na myśl, że jutro zaczynamy nowy miesiąc – październik. Miesiąc coraz większego mroku i tajemniczości. Długich wieczorów, złotych liści i przygotowań do najciemniejszego miesiąca jakim jest listopad. Ekscytują mnie takie mroczne klimaty i już cieszę się na te wszystkie jeszcze bardziej niż teraz krótkie dni. Mam nadzieję, że październik będzie owocny w ciekawe wydarzenia, coś fajnego zdarzy się w moim życiu a może całkowicie się ono odmieni? Kto wie… Październikowe kartki są jeszcze puste, a to ode mnie zależy jak zostaną zapisane. Trzymajcie kciuki by tak się stało. A ja Wam życzę by nowy miesiąc był dla Was wspaniały! ;-)


Akcja rabatowa w Rossmannie na kosmetyki do makijażu

Od 16 do dzisiaj czyli 30 września, jak już zapewne Wiecie trwała akcja promocyjna na kolorówkę. Jako, że powoli wcześniejsze zapasy powoli mi się pokończyły postanowiłam skorzystać z rabatu i kupiłam kilka sprawdzonych kosmetyków. Pojawiło  się też kilka nowości, ale o nich będzie w oddzielnym wpisie jaki dodam już w październiku. 


spray do ciała AVON DREAMS

Dostałam go w prezencie od siostry. Miałam robić o nim oddzielny post, ale postanowiłam, że opowiem Wam o nim pokrótce tutaj, we wpisie o ulubieńcach. Muszę przyznać, że ten zapach oczarował mnie od pierwszego wąchnięcia. Jest takich tajemniczy, seksowny, bardzo kobiecy i jesienny.  Nutami tego zapachu są śliwka, róża i drewno. Ta pierwsza jest najbardziej wyczuwalna co bardzo mnie cieszy. Nic tak nie kojarzy mi się z jesienią jak zapach śliwek. 


wrzos

Jak sierpień kojarzy mi się ze słonecznikami tak we wrześniu rządzą u mnie wrzosy. Uwielbiam te roślinki i chętnie ozdabiam nimi dom a także ogródek. Najważniejsze by wrzos nie stał w pomieszczeniu w którym śpimy. Podobno nie jest to zbyt zdrowe, ale pocieszenie jest takie, że może ozdabiać np. parapet w kuchni czy salonie ;-)


sukienka w groszki

Czaiłam się na nią od dłuższego czasu. Udało mi się ją kupić na targowisku miejskim za niecałe 35 zł.  Sukienka jest nowa, słyszałam wiele, że ubrania z targu to nic nie warte szmatki, ale Wiecie co? To nie prawda. Mam sporo ubrań z targu i jestem z nich bardzo zadowolona. To, że coś nie ma metki sieciówki czy innego sklepu nie oznacza, że jest złe. 


książka "Spójrz na mnie" N. Sparksa

To, że kocham książki tego autora już z pewnością Wiecie.  Są emocjonujące, ciekawe, wciągające. Czasem też wzruszające. Każda jest wyjątkowa. Ta również. Miłosna opowieść o trudnej relacji dwojga zakochanych w sobie ludzi. Polecam każdemu kto lubi tego typu książki.  Jestem pewna, że będzie ciężko się Wam od niej oderwać. Tak było w moim przypadku, kilka nocy zarwanych ale nie żałuję :-)


herbatka Teekanne Magic Moments & toruński pierniczki

Jesienna aura sprzyja przesiadywaniu w ciepłym domu i popijaniu aromatycznej herbatki. Bardzo lubię próbować nowe smaki herbat, zachwycać się ich smakiem i rozgrzewać zmarznięte dłonie na ciepłym kubku.  Magic Moments to ciekawe połączenie czarnej herbaty z dodatkiem hibiskusa, pomarańczy, rumu i cynamonu. Wspaniale smakuje z toruńskimi pierniczkami. 


wizyta u fryzjera 

W ostatni czwartek września ( 26.09 ) wybrałam się po hmm... 8 latach do fryzjera. Postanowiłam nieco skrócić moje bardzo długie włosy. Pozbyłam się zniszczonych, pokruszonych i rozdwojonych końcówek. Teraz moje włosy są lekkie, lśniące i zdecydowanie zdrowsze niż wcześniej. Czuję się w nich o niebo lepiej i jest mi znacznie wygodniej w takiej długości :-) Myślę, że już nigdy więcej nie doprowadzę moich włosów do tak opłakanego stanu. W tym miesiącu obiecałam sobie bardziej o nie dbać i co pół roku ścinać końcówki. 


pies mojej siostry - mały Lucky

We wrześniu miałam wreszcie okazję poznać przygarniętego przez moją siostrę 7-miesięcznego szczeniaczka który wabi się Lucky. Mały Szczęściarz od razu skradł moje serce i zostaliśmy dobrymi przyjaciółmi. Jest zabawnym, uroczym i słodkim psiakiem którego ktoś porzucił na niedaleko leżącym zalewie kraśnickim, na którym to moja siostra była ze swoim znajomym. Przygarnęli go bez żadnego ale i pokochali całym serduszkiem. Piesek jest teraz w dobrych rękach, ma rodzinę a to najważniejsze. No i ma mnie - drugą " Pańcię" :-)


Dożynki

8 września wybrałam się razem z moją rodzinką na Dożynki miejscowości położonej niedaleko naszego miejsca zamieszkania. Uwielbiam takie imprezy z domowym jedzeniem zrobionym przez Koła Gospodyń Wiejskich, gdzie można skosztować wszelkich pyszności wyczarowanych przez miłe gospodynie. Były też ciekawe koncerty i różnego typu atrakcje. 


wsparcie dla Ghany z E.Wedel

Na początku września w drogerii Rossmann miała miejsca akcja humanitarna dla Ghany. Kupując Czekotubkę można było wesprzeć budowę szkoły w tej części Afryki. Z wielką radością włączyłam się w tę pomoc. Bo przecież dobro zawsze wraca ze zdwojoną siłą :-) Koszt czekotubki wynosił coś ok. 4 zł. Wyobraźcie sobie: niech kupi ją 100 osób, ile to już jest pieniążków na szczytny cel. A wiem, że na pewno tych osób było znacznie więcej niż 100 :-)


spinki do włosów

Bardzo polubiłam się z tym trendem właśnie we wrześniu. W ostatni dzień sierpnia zakupiłam dwie spinki - jedną perłową a drugą z kryształową kokardką. Świetnie urozmaicają fryzurę i dodają jej takiego słodkiego akcentu i uroku.  Jakoś wcześniej nie mogłam się do nich przekonać. Kojarzyły mi się z ozdobami z dzieciństwa, ale gdy kupiłam i wpięłam we włosy... zauroczył mnie ten efekt. Teraz praktycznie się z nimi nie rozstaję. 


Biblioteczka dla każdego

Bardzo spodobała mi się ta inicjatywa rozwijająca czytanie książek w mieście Kraśnik. Jej zadaniem jest szerzenie czytelnictwa i kreatywnego spędzania wolnego czasu w parku. Plus relaksu, bo przecież nic tak nie uspokaja jak dobra książka. A na świeżym powietrzu, wygodniej ławeczce w parku w dodatku jesienią taka lektura "smakuje" jeszcze lepiej. 

Filmy 

We wrześniu w moich filmowych ulubieńcach rządzi Sissi.  Zauroczyła mnie cała seria filmów  o cesarzowej Elżbiecie Bawarskiej z piękną aktorką Romy Shneider i zabójczo przystojnym - Kalheinzem Bohmem. Filmy są kolejno z 1955, 1956 i 1957 roku. Mają już po 60 parę lat, ale zachwycając jak mało kto. Uwielbiam stare dobre kino.  Takie filmy mają duszę, czuć w nich niepowtarzalny klimat tamtych, dawnych i jakże pięknych lat. A dla mnie młodej osoby urodzonej w latach 90. to świetna lekcja historii ;-)


Sissi


Sissi - młoda cesarzowa


Sissi - losy cesarzowej

Muzyka 




❤❤❤

sobota, 28 września 2019

garść inspiracji #9 - Wrzesień 2019



Witajcie!

Końcówka września tak więc pora na kolejną część lubianej przez Was serii wpisów " garść inspiracji". Zdjęcia do tego postu znalazłam na portalu ZSZYWKA.PL a także PRINTEREST już na początku września. Zawsze gdy zaczyna się nowy miesiąc staram się zbierać fotki do podsumowujących wpisów. Mam już nawet przygotowane inspiracje na miesiąc Październik, ale zanim nowy miesiąc zacznie się na dobre pragnę przedstawić Wam "garść inspiracji" wrześniowych. Są to już nawiązujące do jesieni stylizacje ale i aranżacje dekoracji.  Jest także lekkie nawiązanie do lata, za sprawą stylizacji ze spódniczkami i sukienkami. Chociaż Wiecie co? Ja uwielbiam nosić sukienki też jesienią i zimą. Nawet kupiłam sobie dzisiaj grube rajstopy by móc w nich śmigać w chłodniejsze dni. A Wy lubicie sukienki jesienią? Dajcie znać, a także jak widzi Wam się już 9 zestawienie inspiracji danego miesiąca. Buziaki❤










❤❤❤

czwartek, 26 września 2019

wklikaj się w pomaganie


Znalezione obrazy dla zapytania pomaganie

Cześć Kochani Czytelnicy!

Muszę przyznać, że nad dzisiejszym postem siedziałam dobrych kilka dni. Musiałam się nieźle nagimnastykować by wszystko było przekazane jak należy i dopięte na ostatni guzik. Tym razem post nie będzie poświęcony modzie a pomaganiu. Pomaganie mam zaszczepione w sobie od najmłodszych lat. Razem z rodziną wiele razy angażowaliśmy się w różnorakie akcje pomocy potrzebującym, co roku kupujemy w kościele świeczkę Caritas przed świętami Bożego Narodzenia a także Chleb Dobroci przed Wielkanocą. Staram się też brać udział w zbiórkach żywności, zbiórkach na rzecz pomocy chorym dzieciom. Wysyłam również smsy np. z hasłem „ POMAGAM” na numer 72052. Krótko mówiąc pomaganie mam we krwi. Ale za każdym razem czuję, że to nadal za mało. W tym roku, nie pamiętam dokładnie którego dnia i miesiąca miało to miejsce, natknęłam się na ciekawy wpis jednej z blogerek. Pisała właśnie o pomaganiu, przedstawiła w nim  4 ciekawe strony na jakie można wejść i po prostu pomagać. Nic za to nie płacąc. Ale jakim cudem? O tym i nie tylko w dzisiejszym poście. Zapraszam do czytania. PS. A dzisiaj wybiło magiczne 120 tys. wyświetleń mojego bloga. Dziękuję Wam z całego serca za zaangażowanie w czytanie i komentowanie ❤

„Dobro. Im więcej go dajesz, tym więcej dostajesz” – jak znajomo to brzmi prawda? O tym, że warto pomagać można pisać i pisać. Nie wystarczyłoby mi miejsca by opisać Wam jakie korzyści daje pomaganie innym. Wrażliwość, dobre serce i miłość do bliźniego to najpiękniejsze cechy jakie można w sobie nosić. Tak niewielu jest teraz ludzi, którzy to dobro mają w swoich sercach. Zasłania je często chęć posiadania czegoś coraz więcej i więcej. Dobro schodzi na drugi plan, na rzecz zła. Zło to jest zwykle w różnej postaci. Często jest to najzwyklejszy w świecie jad jakim obrzuca się niewinnych i bezbronnych ludzi ale i zwierzęta. I właśnie dzisiaj o zwierzakach ale nie tylko o nich  i o tym jak im pomóc słów kilka.



 Jest to odłam klasycznego zwierzoklik.pl – stronka na którą wystarczy wejść i kliknąć w dowolną cegiełkę obrazka. Każde kliknięcie to 5 groszy na rzecz poszkodowanego psiaka. Niby mało, ale wystarczająco dużo by się zaangażować. Im więcej ludzi danego dnia kliknie tym prędzej wypełni się obrazek. Kliknąć można tylko raz na dzień. Jednym słowem ilość kliknięć jest ograniczona, ale nic nie szkodzi. Wystarczy się w to wczuć i klikać codziennie ;-) PS. Podlinkowałam Wam stronkę, ukryta jest w nazwie zaznaczonej grubszą czcionką. Obecnie trwa zbiórka dla Tiny - suczki która kolejny raz została osierocona. 




Jest to także odłam zwierzoklik.pl – taka sama stronka co psiklik.pl . Jej zadaniem jest pomoc potrzebującym kociakom. Działa tak samo jak ta dla psów. Każde kliknięcie w cegiełkę obrazka to 5 groszy na pomoc dla wybranego zwierzaka. Im więcej kliknięć tym większe pieniążki trafią na rzecz schorowanego, bezdomnego lub niechcianego kotka. Link zaznaczony jest pogrubioną czcionką. Obecna zbiórka ma na celu zebranie funduszy na rzecz kociąt, by mogły przetrwać spokojnie zimę. 




Trzecia stronka z tych co mają w swojej nazwie słowo „klik”. Dobryklik.pl to stronka która pomaga dzieciom ale i dorosłym w szczególności tym schorowanym i potrzebującym wsparcia pieniężnego na leczenie i rehabilitację. Działa tak samo jak psiklik.pl i koci klik.pl – wystarczy kliknąć w cegiełkę obrazka by przekazać 10 groszy na rzecz osoby potrzebującej. Im więcej ludzi kliknie tym szybciej uda się zebrać potrzebną sumę pieniędzy. Teraz zbierają dla małego chłopca, który ma na imię Przemuś- ma rzadko spotykaną chorobę oczek. 




Pajacyk – program dożywiania dzieci w szkołach, który od 1998 roku prowadzi Polska Akcja Humanitarna (PAH). W ramach programu finansowane są posiłki w polskich szkołach i placówkach środowiskowych. Zasięg działania Pajacyka obejmuje także kraje, w których panuje ubóstwo lub toczą się wojny i trwałe konflikty zbrojne takie, jak Somalia czy Sudan Południowy.
Dla realizacji programu stworzona została witryna internetowa Polska Strona Głodu. Za jej pomocą można go wesprzeć, klikając w brzuszek pajacyka, co powoduje wyświetlenie strony z reklamami, za co reklamodawcy przekazują na rzecz programu pieniądze.
Naszym zadaniem jest tylko wejść na stronę pajacyk.pl i kliknąć w brzuszek Pajacyka. Tak niewiele, a pomaga. Warto się zaangażować. Pamiętajcie, że dobro zawsze wraca.


Jestem bardzo ciekawa jakie Wy wspieracie akcje dobroczynne, 

dajcie znać w komentarzu

❤❤❤

poniedziałek, 23 września 2019

sukienka w groszki - pierwszy dzień jesieni



Jak się macie?

Witam Was bardzo serdecznie, 23 dnia września – pierwszego dnia astronomicznej jesieni. Pora roku się nam dzisiaj zmienia, ku mojej uciesze rzecz jasna. Uwielbiam jesień. Zimę zresztą też, ale zanim ona nastąpi postaram się delektować polską jesienią. Z tej okazji przygotowałam dla Was stylizację idealną na chłodniejsze dni. Pierwsze skrzypce gra w niej czarna sukienka w białe groszki z wiązaniem pod szyją. Do niej wybrałam czarną ramoneskę, czarne botki na obcasie i czarne rajstopy. Uwieńczeniem jest nowość w mojej szafie – czarny kapelusz z ozdobnym paskiem oraz minimalistyczna torebka. 


Coś więcej o jesieni? Tak, w tym poście chcę Wam opisać moje uczucia jakie towarzyszą mi o tej porze roku, jak ja ją widzę, co lubię w niej najbardziej? Czy w ogóle jest coś czego nie lubię jesienią? Jesień jak każda pora roku ma swoich zwolenników jak i przeciwników. Zdaję sobie z tego sprawę i jeśli ktoś kocha lato a jesieni nie lubi na siłę go do niej nie przekonam. Mimo to postaram się w następnym ( nie wiem dokładnie kiedy to będzie, ale wkrótce) poście pokazać Wam pozytywy jakie za sobą niesie ta pora roku.  Dziś tylko pokrótce: jesień to dla mnie- spadające, różnokolorowe liście wirujące na wietrze, deszcz dudniący w rynnach i jego kropelki na szybie okna. To długie wieczory z książką lub dobrym filmem. To też słodkie jabłka, pachnące grzyby, ciasta ze śliwkami i gorąca, aromatyczna herbata. Jesień to wiewiórka skacząca z drzewka na drzewko w poszukiwaniu zapasów na zimę, jeż dźwigający jabłuszko na swoich kolcach. Jesień to jedna z najmagiczniejszych pór roku, kiedy świat jest skąpany w rudości liści, porannej mgle, szarudze ale i blasku słońca. Najbardziej w jesieni lubię jej tajemniczość, to, że coś przed nami ukrywa. Samo to, że poprzedza zimę, przygotowuję nas do niej tak jak wiosna do lata jest piękne. I Wiecie… każda pora roku jest wyjątkowa. Trzeba tylko umieć ją docenić, zauważyć, rozejrzeć się dookoła. Wszystko widać jak na dłoni. Trzeba tylko umieć patrzeć, a na pewno wszystko dostrzeżemy...


Życzę Wam Drodzy Czytelnicy wspaniałej jesieni, pełnej ciepła, słodkich jabłek i winogron, gorącej herbaty, wypełnionej ekscytującymi momentami i ciekawymi książkami. Byście w jesieni odkryli same pozytywy, nie zadręczali się i mieli głowy uniesione wysoko. Każda pora roku jest wyjątkowa, to piękne, że nam Polakom dane jest ich doświadczać. Wiele razy pisałam już o tym ale powtórzę: było by nudno gdyby nie było zmienności pór roku uwierzcie mi ;-) Cieszmy się bo czas tak szybko umyka, doceniajmy to co jest a zapomnijmy o tym co było...











sukienka i buty  / bazarek
kurtka / Sinsay
kapelusz / Cropp ( KLIK )
torebka / Sinsay

❤❤❤

piątek, 20 września 2019

plisowana spódniczka



Cześć moi Drodzy!

Oprócz tego, że przychodzę do Was z nową stylizacją, chciałabym jeszcze poruszyć pewien temat, ale o nim za chwilę. Najpierw przejdźmy do dzisiejszego looku. Główną rolę gra w nim totalna nowość w mojej szafie – pudrowa, plisowana spódniczka midi. „ Chodziła” ona za mną już od dłuższego czasu, ba ja nawet zazdrościłam jej innym dziewczynom oglądając ich stylizacje na blogach. Tak więc i ja postanowiłam ją sobie sprawić. Oprócz niej na tegoroczną jesień kupiłam sobie jeszcze marynarkę w kratkę. Uwielbiam mieć w swojej szafie takie klasyki, idealne na prawie, że każdą okazję. Dzisiejszy look jest bardzo elegancki i kobiecy. Zarazem delikatny i subtelny. Wybrałam też klasyczną białą koszulę i czarne – laofersy. Moje włosy zdobią bardzo modne w tym roku spinki – jedna perłowa a druga złota z kryształową kokardką.


Na początku tego posta obiecałam Wam, że poruszę pewien temat, otóż już do niego przechodzę. Nie wiem jak Wy, ale ja ostatnio zauważyłam jakiś zastój w świecie blogosfery. Może nie widzę go jeszcze ( na szczęście) na moim blogu to da się odczuć, że coś jest nie tak. Czy to brak czasu, czy może moda na Instagrama. Widzę, że blogi schodzą na boczny tor. Pisałam Wam  już o tym w tym poście , nie lubię się powtarzać, ale… Sami Wiecie jak to jest. Chociaż ja nie ulegam modzie na tylko i wyłącznie konto instagramowe to da się zauważyć szaleństwo jakie przewodzi ludźmi na tym oto portalu społecznościowym. W blogosferze, nieco wieje chłodem. Mam nadzieję, że nie zamarznie ona na tyle, że będę jedną z niewielu osób jakie na tego swojego bloga będą jeszcze cokolwiek dodawać. Wierzę głęboko, że moda przeminie a blogi dalej będą inspirować i zachwycać jak robiły to dotychczas. Nie wyobrażam sobie by mogło być inaczej… 









koszula i marynarka / Sinsay
spódniczka i buty / targowisko miejskie
spinki / sklepik z pasmanterią 

❤❤❤

❤ Spodobał Ci się wpis? - Skomentuj. Jeśli jesteś blogerem wierzę, że napiszesz więcej niż jedno słowo.
❤ Podoba Ci się mój blog? - Zaobserwuj a na pewno zrobię to samo, jeśli Twój blog też mi się spodoba.
❤ Odwiedzam blogi komentujących dlatego prosiłabym o zostawienie linku do siebie, będzie mi łatwiej i szybciej do Was dotrzeć :-)

POLECANE WPISY