sobota, 25 maja 2019

Kompleksy - moje spojrzenie na niski poziom samooceny



Hej wszystkim!

Dawno nie rozpisywałam się tutaj na różne tematy. Ostatni raz było to chyba gdzieś na początku Maja. Nie jestem pewna kiedy dokładnie to było ale nie było to aż tak długie jak jeszcze rok temu, kiedy potrafiłam na dany temat rozpisać się na kilkanaście zdań. Przyznam, że miewam totalną pustkę jeśli chodzi o poważne tematy. O miłości raczej nie chce mi się pisać. Nie zbyt lubię poruszać ten temat. Lubię o niej czytać, oglądać filmy, słuchać miłosnych piosenek. Jednak o miłości trudno jest mi ostatnio pisać. Zresztą o niej pisałam Wam, już wiele , wiele razy. Przyszedł czas na nowe tematy. Dzisiaj napomknę Wam coś o kompleksach. 


Kompleksy mogą dopaść każdego z nas. W dobie Internetu nie trudno jest się nimi zarazić. Czyhają z każdej strony by nas dopaść i zrujnować  pewność siebie. Niestety żyjemy w czasach gdzie liczy się wygląd, charakter jest na drugim planie. Większa część mężczyzn patrzy na to jak kobieta wygląda, jakiej wielkości ma pupę i piersi. Nie patrzy się na to co ona ma w głowie, jaka jest, jak wygląda tuż po przebudzeniu. Przecież wiadome jest to, że nie ma ona pełnego makijażu kiedy wstaje bodajże o 6 rano do pracy itp. Dzisiejsze czasy są niezwykle ciężkie i trudne. Na każdym kroku wymaga się od nas idealnego wyglądu, nieskazitelnej cery, idealnych proporcji ciała i nienagannej sylwetki. Ludzie mający blizny, bruzdy, znamiona, rozstępy, fałdki, małe bądź duże piersi, pokaźny bądź mniej pokaźny tyłek,  trądzik na twarzy, piegi ale i  czasem inny kolor skóry są szykanowani i nie tolerowani. Takim zachowaniom mówię stanowczo NIE. To, że ktoś jest inny nie oznacza, że jest gorszy. Skoro urodził się i żyje na tym świecie jest tak samo ważny jak Ty, ja, Twoja siostra, koleżanka, przyjaciel. Nigdy nie wytykaj palcem ludzi innych od Ciebie. I nie obrzucaj ich pogardą tylko dlatego, że nie są szczupli, wysportowani i nie noszą rozmiaru 36. Różnorodność ludzka jest niesamowita. To piękne, że nie ma na świecie ludzi podobnych do siebie ( chyba że są to bliźniaki jednojajowe). Jaki cudny jest świat na którym pełno najróżniejszych języków , kultur, wierzeń i tradycji. Wspaniałe  jest to, że mamy różnorodność na każdym kroku i to czyni ten świat wyjątkowym. Smutne  tylko to, że nie szanujemy siebie nawzajem. Często robią to osoby zakompleksione, pozbawione pewności siebie. Których motywuje zemsta na tych, którym coś wyszło w życiu.  


Kompleksy to nic innego jak wymysł naszej wyobraźni. Rodzą się w głowie po tym jak namiętnie oglądamy czyjeś „ idealne” zdjęcia na portalach społecznościowych. Dotyczy to także magazynów modowych gdzie modelki wyglądają jak boginie. Tak pochłania nas ta czynność, że zaczynamy nienawidzić swoje ciało. Nie znosimy swoich piegów, które do tej pory jakoś nam pasowały. Nie lubimy swojego tyłka, swoich ust, nosa, Bóg wie czego. Kompleksy wpychają nam też ludzie, którzy są o nas zwyczajnie zazdrośni. Najważniejsze to by nie dać sobie wmówić czegoś co nas nie dotyczy. Trwać w tym w co wierzymy. Wierzymy w siebie nie w to co ktoś o nas mówi. Czasami tak wzorujemy się na innych, że zapominamy o sobie. O tym kim jesteśmy, jacy jesteśmy. Kompleksy bywają okrutne. Sama z nimi walczyłam przez wiele, wiele lat. Przyznam Wam szczerze, że nadal takowe mam. Trudno jest je wykorzenić z  umysłu. Są na tyle silne, oporne i podstępne. Najtrudniej z nimi walczyć w nastoletnim wieku, kiedy wśród koleżanek czujemy się gorsze. Przechodziłam przez to i uwierzcie mi nie było to przyjemne. Kiedy dla swoich rówieśników jesteś nikim, kiedy mają Cię gdzieś. Na każdym kroku jesteś tą gorszą, brzydszą, mniej modną i fajną. Przyznam szczerze, że na samo wspomnienie dostaję gęsiej skórki. Na szczęście czasy szkolne mam już dawno za sobą. Z roku na rok buduję swoją pewność siebie. Blogowanie pomaga mi w tym i pełni w moim życiu niezwykle ważną rolę. Z dnia na dzień, miesiąca na miesiąc i roku na rok odczuwam w sobie większe pokłady pewności siebie. Widzę postępy ale do całkowitego zaakceptowania siebie taką jaką jestem mam jeszcze sporą drogę. Nadzieja jest, tak więc wszystko może się udać. Najważniejsze to nie poddawać się i walczyć. Walczyć o swoje, o siebie , o swoje marzenia. A jak radzić sobie z kompleksami?


Spędzać więcej czasu poza Internetem. Taka prosta recepta, a może zdziałać cuda. Sama od kilku miesięcy spędzam coraz mniej czasu przed laptopem a wolny czas wykorzystuję na drobne przyjemności, czytanie książek, jazdę na rowerze, oglądanie filmów, spotkania ze znajomymi. Życie jest za krótkie na upodabnianie się do innych. Za krótkie by przejmować się wszystkim dookoła.To od nas zależy jak je przeżyjemy. Żyjemy sami dla siebie, nie dla innych. Czy pod koniec życia powiemy „ Kurde ale było fajnie” czy raczej „ Żałuję, że przez głupie kompleksy zamknęłam się w sobie”. To od Ciebie zależy jaką opcję wybierzesz i jak przeżyjesz życie, które przemyka przez palce z ogromną prędkością. Prędkością która daje do myślenia, która uczy cieszenia się z życia takim jakim jest. Czy jest wesoło, czy smutno. Życie toczy się dalej, czy tego chcesz czy nie musisz żyć. Pogodzić się z tym co było, akceptować to co jest ( bądź to ulepszyć jeśli masz siłę i determinację) oraz walczyć o lepsze jutro. Po każdej nocy wstaje dzień. To od Ciebie zależy jaki będzie. Czy warto by głupie kompleksy zmarnowały Ci życie? Odpowiedz sobie sam na to pytanie i zrób rachunek sumienia czy jesteś dla siebie dobry i akceptujesz siebie takim jakim jesteś. 


A jaki Ty masz przepis na walkę z kompleksami? 

❤❤❤

20 komentarzy:

  1. Ja się nie przejmuję tym co myślą o mnie inni ludzie i bardzo lubię siebie, nawet jeśli ktoś ma na ten temat inne zdanie. Żyjemy dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze, że się tym nie przejmujesz. To bardzo bardzo ważne by akceptować siebie takim jakim się jest :) I masz rację z tym, że żyjemy dla siebie :)

      Usuń
  2. ja się akcpetuję,zawsze i wszędzie;D
    a Ty masz mega włosy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Również akceptuję siebie, swój wygląd, charakter... jestem jedyna i niepowtarzalna, jak każdy. Jesteśmy wyjątkowi :)

    Pozdrawiam :)
    Moncia Lifestyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze Kochana :) I zgadzam się z tym, że każdy z nas jest wyjątkowy :)

      pozdrawiam

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia, mnie też ostatnio natchnienie nie rozpieszcza:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prawda jest taka ,że innym ludziom nie dogodzimy i prawdopodobnie zawsze będą nam coś wytykać...U mnie walka z kompleksami zabrała naprawdę dużo czasu. Gdybym wiedziała, że tyle lat będzie trwało u mnie zaakceptowanie samej siebie wybrałabym sie na terapię ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to prawda. Zawsze znajdzie się ktoś komu nie będziemy się podobać...
      Czasami ta walka trwa nawet całe życie :(

      Usuń
  6. Powiem Ci szczerze, że chociaż jest to temat niezwykle wałkowany od x lat, to nacisnęłam na ten post, wydaje mi się, z wielkiej potrzeby poczytania znowu o tych kwestiach, które są BARDZO istotne i nieważne, ile razy będą się pojawiać na blogach, vlogach itd., trzeba o nich przypominać, dlatego dziękuję za ten post. Myślę, że szczególnie w obecnym okresie jest to dla mnie ważne. Masz rację, że żyjemy w szalenie ciężkich czasach. Wymagają od nas perfekcyjnego wyglądu, a ten charakter schodzi gdzieś na bok, co jest idiotyczne. Dlatego kurde! "Życie jest za krótkie na upodabnianie się do innych." - otóż to, bardzo spodobały mi się te słowa. Ja nadal walczę w wieloma kompleksami, widzę na pewno postęp, jeśli chodzi o poprzednie lata, ale nadal nie jest to stan, w którym faktycznie czułabym się w 100% dobrze, niestety.
    Piękne i mądre słowa, Iwetto! Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałaś trzeba o tym co jakiś czas wspominać. Ludzie szybko zapominają o tym co ważne. Ja także niestety nie mam jeszcze 100% pewności, że z moją samoakceptacją jest dobrze. Miewam jeszcze dni, że siebie nie lubię jednak po jakimś czasie widzę w sobie coś więcej, widzę wyjątkowość. I tak w kółko, walka trwa. Ale i tak już widzę postępy :)

      dziękuję Pando <3 także serdecznie Cię pozdrawiam

      Usuń
  7. Ja też miałam kompleksy, bardzo wstydziłam się swojego brzucha, bo nie był idealnie płaski. Później poszłam do liceum, gdzie dorobiłam się bardzo poważnych problemów ze zdrowiem przez "diety cud" zalecane przez koleżanki.. Efekty odbijają się na mnie do dziś. DLatego ważne jest żeby nigdy nie wytykać ludzi palcami, bo nie wyglądają jak wielkookie szkielety z okładki Vogue'a. Bardzo fajnie że poruszyłaś ten temat :)
    Na zdjęciach jak zawsze wyglądasz cudnie ♥
    Buziaki,
    Patrycja
    https://ysiakova.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety chyba każdy z nas miewał w swoim życiu kompleksy :( Super to wszystko opisałaś :)
      dziękuję <3

      buziaki

      Usuń
  8. I agree it's a beautiful thing that we are all different. We just have to respect each other more for our differences.

    www.fashionradi.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Mądre słowa. Chyba większość kobiet przechodziła przez jakieś kompleksy, jednocześnie też wiele z nas potrafi wprawić w te kompleksy koleżanki. Czasem trzeba się dwa razy zastanowić nim coś powiemy. Tak łatwo jest oceniać, wytykać, naśmiewać się a dla drugiej osoby może być to mocny cios, który tragicznie wpłynie na jej samoocenę. Ciężko jest się nie przejmować. Jednak trzeba próbować budować pozytywny obraz siebie i innym też pomagać chociażby miłym słowem, komplementem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety miałam ten problem w czasach szkolnych. Jednak po tym jak skończyłam już liceum, założyłam bloga i zaczęłam blogować - ta pewność siebie zaczęła wzrastać :) Zgadzam się :)

      Usuń

❤ Spodobał Ci się wpis? - Skomentuj. Jeśli jesteś blogerem wierzę, że napiszesz więcej niż jedno słowo.
❤ Podoba Ci się mój blog? - Zaobserwuj a na pewno zrobię to samo, jeśli Twój blog też mi się spodoba.
❤ Odwiedzam blogi komentujących dlatego prosiłabym o zostawienie linku do siebie, będzie mi łatwiej i szybciej do Was dotrzeć :-)

POLECANE WPISY